urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Jak kilkukrotnie podbić działanie każdej wcierki? Zapuszczanie włosów

Jeśli nie trafiliście na ten tekst przypadkowo, to na pewno wiecie, że całkiem niedawno obcięłam długie do pasa włosy na boba. Nadal uważam, że była to świetna zmiana i w ogóle jej nie żałuję, jednak zatęskniłam już za moimi długimi włosami, więc obecnie dążę do tego, aby znów sięgnęły tej magicznej długości talii. W ostatnim czasie moje włosy rosną ja szalone, a to za sprawą dwóch kwestii. Po pierwsze - lato! Z jakichś  nieznanych mi przyczyn moje włosy rosną latem dwa razy szybciej. Po drugie - wzmożona akcja zapuszczania włosów poprzez wcieranie. Wcierek, olejków i innych tego typu specyfików, ale nie solo, bo w towarzystwie metod, które kilkukrotnie podbijają ich działanie! Sposoby te zadziałają nawet na najsłabsze wcierki, dodając im mocy, a te świetne wyniosą na poziom ekstremalny :) Jak to zrobić? Zapraszam!


Po pierwsze - olejki eteryczne!


O jednym z nich, czyli olejku miętowym, pisałam Wam w poprzednim tekście TUTAJ. Olejki eteryczne dodawać możecie w małej ilości do wcierek zarówno płynnych, jak i olejowych. Nie każdy olejek przyspieszy porost, ale w tej kategorii zwycięzcami są zdecydowanie:


Cała trójka mocno pobudza krążenie, więc nie tylko przyspiesza porost włosów sama w sobie, ale i istotnie zwiększy absorpcję i działanie aplikowanej wcierki. Możecie dodawać je nawet do najzwyklejszych olejów i tym sposobem tworzyć własne wcierki na porost i przeciw wypadaniu. Pamiętajcie, aby wykonać próbę uczuleniową, nakładając odrobinę mieszanki wcierka + olejek eteryczny (maks kilka kropel na dwie łyżki wcierki olejowej lub płynnej) przy linii włosów, zanim nałożycie ją na całą skórę głowy.

zapuszczanie włosów wcierki

Po drugie - naturalne zioła i dodatki


Tutaj możecie eksperymentować, ale pamiętajcie o tym, że zioła wcale nie mają mniejszej mocy niż niejedne apteczne specyfiki! Kilka przetestowanych przeze mnie to:

Sok z imbiru - świeżo starty imbir (kawałeczek) przeciskamy przez gazę, uzyskując sok, który następnie mieszamy z wcierką i aplikujemy na skórę głowy
Sok z cebuli - analogicznie do imbiru, ale tutaj uwaga, bo nadaje on wcierkom intensywny zapach
Cynamon w proszku - bardzo malutką szczyptę możemy dodać do gotowej wcierki, aby podbić jej rozgrzewające działanie i poprawić krążenie skóry głowy. Pamiętajcie o próbie uczuleniowej, cynamon uczula!
Sok z pokrzywy - pokrzywa potrafi być nie tylko świetną płukanką, ale i wcierką. Najlepszy jest świeżo wyciśnięty sok z własnoręcznie zebranej pokrzywy. Można wymieszać go np. z olejem czy olejową wcierką. Sok z pokrzywy warto też pić!
Gorczyca - szczyptę mielonej gorczycy dodajemy do porcji wcierki i aplikujemy na skórę głowy, ale tutaj znów uwaga! Może uczulać! Należy wykonać wcześniej próbę uczuleniową.

zapuszczanie włosów wcierki

Po trzecie - masaż!


Bardzo niedoceniany i bardzo skuteczny! W połączeniu z opcją numer jeden lub dwa tworzy naprawdę turbo-wcierkę :) Nie byle jaki, ale poprawiający krążenie skóry głowy, czyli coś pomiędzy drapaniem i uciskaniem. Możecie wykonać go palcami, ale ja polecam sięgnąć po stary, dobry Tangle Teezer, który jest moim masażowym hitem. Używam go zawsze przez pięć minut po aplikacji każdej wcierki i to naprawdę działa! Spróbujcie koniecznie.

zapuszczanie włosów wcierki

Jaka wcierka sprawdziła się najlepiej u was?
Czytaj dalej

poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Musisz tego spróbować! Olejek miętowy na porost włosów

Jeśli orientujecie się choć trochę temacie zapuszczania włosów, to na pewno wiecie, że najlepszym sposobem na przyspieszenie ich wzrostu jest pobudzenie mieszków włosowych oraz praca nad lepszym ukrwieniem skóry głowy. To jednak jedynie teoria, a w praktyce nie jest o to wcale tak łatwo! Jednym z najlepszych, a zarazem najtańszych znanych mi sposobów, są olejki eteryczne. W szczególności jeden z nich - olejek miętowy na porost włosów. Jak, po co i dlaczego? Zapraszam!

olejek miętowy na porost włosów

Tani sposób na porost włosów - olejek miętowy


Mowa tutaj oczywiście o olejku eterycznym. Do wyboru macie olejek z mięty polnej lub mięty pieprzowej. Olejek z mięty pieprzowej działa mocniej, ale też łatwiej podrażnić nim skórę głowy i z tego względu u mnie sprawdza się lepiej zwykły olejek z mięty polnej. Musi to być jednak olejek w 100% naturalny i koniecznie eteryczny, a nie zapachowy! Nie wolno nakładać na skórę olejków zapachowych (takie nadają się tylko do kominka), a olejki eteryczne należy stosować ze szczególną ostrożnością. Są to produkty bardzo mocno stężone!

Jak to działa?


Olejek miętowy działa rozgrzewająco i mocno pobudza krążenie skóry głowy. Stosowany regularnie w małej ilości i nigdy bezpośrednio na skórę (o tym niżej), w widoczny sposób przyspiesza porost włosów i sprawia, że pojawia się dość dużo baby hair. Kurację olejkiem można stosować na całej powierzchni skóry głowy lub miejscowo, np. na zakolach. Sposób ten jest niesamowicie tani i bardzo skuteczny! 

olejek miętowy na porost włosów

Olejek miętowy na włosy - jak stosować?


Jedyne czego potrzebujecie to olejek miętowy oraz olej bazowy. Na dwie łyżki oleju bazowego przypadają 2-3 krople olejku z mięty pieprzowej lub 5-6 kropli olejku z mięty polnej. Za pierwszym razem dobrze przeprowadzić próbę, wcierając odrobinę mieszanki w skórę przy samej linii czoła. Skóra może się lekko zaczerwienić i przyjemnie mrowić, ale nie może być mocno zaczerwieniona ani wyraźnie piec!

Mieszankę wcieramy w skórę głowy wykonując masaż opuszkami. Ja na sam koniec zawsze wykonuję również masaż Tangle Teezerem, aby dodatkowo podbić działanie olejku. Zmywamy szamponem po godzinie, nie należy zostawiać oleju na głowie dłużej. Kurację olejkiem miętowym na porost włosów przeprowadzamy 2-3 razy w tygodniu. Olejem bazowym może być jakikolwiek naturalny olej lub ich mieszanka. Ja lubię stosować w tym celu olej przeznaczony do skóry głowy, jak np. mój ulubiony olej Orientana. Dzięki takiej mieszance uzyskuję naprawdę turbo-działający produkt! :)

Olejek z mięty pieprzowej kupicie TUTAJ
Olejek z mięty polnej kupicie TUTAJ

PS widzieliście już nowy film na YouTube?




olejek miętowy na włosy

Czytaj dalej

środa, 31 lipca 2019

Czarna baza pod makijaż?! Jak stosować bazy - Makeup Revolution

Choć latem na co dzień odpuszczam sobie makijaż lub sięgam po podkład mineralny, to od czasu do czasu zależy mi na mocniejszym kryciu i trwałości. Wówczas wybieram tradycyjny podkład, a jak wiadomo, lato do najłaskawszych dla makijażu pór roku nie należy. Gdy chcę osiągnąć "wyjściowy", trwały i dobrze wyglądający makijaż, sięgam po bazy. Dziś pokażę Wam efekt dwóch marki Makeup Revolution, które rozprawiają się z największymi problemami, jakie napotykamy w makijażu twarzy - korygującej (ukrywającej zaczerwienienia) oraz matującej i wygładzającej. Obie mają bardzo ciekawe kolory!

bazy Makeup Revolution

Czarna baza pod makijaż Makeup Revolution


Czarna baza Makeup Revolution Onyx Primer ma za zadanie wygładzać skórę, wyrównywać jej powierzchnię, wpływać pozytywnie na trwałość makijażu oraz przede wszystkim matowić. Ma konsystencję żelową i naprawdę jest czarna! Nie bójcie się jednak, bo w kontakcie ze skórą staje się całkowicie przezroczysta przy rozsmarowywaniu. Ma bardzo przyjemne, silikonowe wykończenie. Daje efekt gładkiej skóry, wyrównuje pory i sprawia, że podkład wygląda lepiej. Przede wszystkim jednak dość mocno matuje. To świetna opcja na lato, kiedy jakikolwiek makijaż zaczyna się świecić już po chwili w upale. Baza + podkład + porządne przypudrowanie przedłuży znacznie świeżość makijażu.

bazy Makeup Revolution

Zielona baza pod makijaż Makeup Revolution


Zielona baza Makeup Revolution Colour Correct to świetna opcja dla tych z Was, które borykają się z naczynkami lub chcą ukryć rumieńce lub inne zaczerwienienia. Warta rozważenia, jeśli macie tendencję do zaczerwienień szczególnie w upale. Ma mniej żelową, a bardziej kremową konsystencję. Efekt można stopniować, nakładając kilka warstw lub skupiając się tylko na problematycznych strefach, np. na samych policzkach lub pod oczami, jeśli tam zdarzają się Wam zaczerwienienia. Baza nie matuje, ale mocno tłumi wszelkie czerwone miejsca na naszej twarzy. 

bazy Makeup Revolution

Bazy można dowolnie łączyć i nakładać w wybrane miejsca. Ja na potrzeby tego tekstu nałożyłam na pół twarzy bazę czarną, a na drugie pół bazę zieloną, aby pokazać Wam różnicę w wyglądzie makijażu w zbliżeniu. W naturalnych warunkach oczywiście sięgnęłabym po jedną z nich lub użyła bazy zielonej na policzki, a czarnej na strefę T. Bazy nakładam pędzlem takim jak do podkładu, ale to moje preferencje. Możecie zrobić to również palcami :)

bazy Makeup Revolution

Podkład Matte Base


Na całą twarz nałożyłam matujący podkład Matte Base, jako że to właśnie podkłady matujące są moim wyborem na większe wyjścia latem. Na co dzień stosuję te mineralne, a podkłady płynne wybieram wówczas, gdy zależy mi na mocniejszym kryciu i trwałości. Efekt obu baz możecie zobaczyć niżej:

bazy Makeup Revolution


Jak możecie zauważyć, po stronie bazy czarnej widać znacznie lepszy mat. Nie użyłam tutaj żadnego pudru. Po stronie bazy zielonej widać lepiej skorygowane zaczerwienienia, szczególnie w okolicy nosa czy powiek. Wybór w przypadku baz zależy od Was i od tego, jaki efekt chcecie osiągnąć. Jeśli nie miałyście jeszcze nigdy z nimi do czynienia, polecam spróbować przy okazji większego wyjścia czy w dniu, kiedy zależy Wam na nienagannym makijażu. Robią robotę! :)

bazy Makeup Revolution

Jakie macie doświadczenie z bazami pod makijaż?
Czytaj dalej