wtorek, 30 grudnia 2014

Włosy idealne - jakie są moim zdaniem, czy w ogóle istnieją?

   Na pewno każda z Was ma w swojej głowie obraz idealnych włosów , do których jednym bliżej a innym dalej. W moim przypadku jest to gęsta i gruba, ciemna, błyszcząca tafla włosów za talię (za łokcie z przodu), włosy niskoporowate, gładkie i ciężkie, z jednoczesnym brakiem problemów z objętością. Znacie kogoś o takich włosach? Zapewne poza Pocahontas nie znajdzie się nikt, kto spełnia wszystkie moje warunki. Bardzo blisko tego ideału jest Nicole Scherzinger, jednak nawet jej fryzura, nad którą na pewno godziny spędzają fryzjerzy i styliści, pewnie nie spełnia wszystkich tych wymogów. Czy zatem warto zaprzątać sobie głowę niemożliwym do osiągnięcia ideałem? O tym właśnie chciałabym z Wami dzisiaj podyskutować.     Same często określacie moje włosy jako idealne, a ja kompletnie nie mogę się z Wami zgodzić. Choć jestem z nich bardzo zadowolona, niemożliwym jest, aby przez cały dzień wyglądały dokładnie tak jak na zdjęciu. Gdyby wyglądały tak samo po całym dniu w komunikacji miejs

Czytaj więcej »

sobota, 27 grudnia 2014

Olej jako odżywka bez spłukiwania nakładany codziennie? Mini olejowanie :)

   Jak na pewno wiecie, oleje to jeden z moich ulubionych typów kosmetyków do włosów. Regularne olejowanie pozwala osiągnąć wspaniałe efekty, jednak w moim przypadku, po kilku latach dbania o włosy, nie przynosi już tak spektakularnych rezultatów. Choć po olejki sięgam nie tylko do tradycyjnego olejowania, bo od dawna nakładam je także na końcówki, od jakiegoś czasu stosuję ten sposób w nieco zmienionej wersji, o której chciałabym Wam dzisiaj napisać. Wszystko polega na tym, aby olej nakładać na włosy... codziennie. Oczywiście w odpowiedniej ilości, dzięki czemu włosy wcale nie wymagają mycia, a są na bieżąco regularnie olejowane. Brzmi fajnie, prawda?     Jestem pewna, że większość z Was sięga po kroplę olejku na końcówki przykładowo po myciu lub kilka razy w tygodniu, gdy włosy są spuszone lub suche. Namawiam jednak Was, abyście spróbowały nakładania oleju codziennie, choć nie przy wszystkich typach włosów się to sprawdzi. Sens w tym, aby do takiego mini olejowania użyć

Czytaj więcej »

środa, 24 grudnia 2014

Wesołych Świąt! :)

   Kochani! Mam nadzieję, że podczas ostatnich świątecznych szlifów znajdziecie moment, aby przeczytać moje krótkie życzenia dla Was. Mam nadzieję, że spędzicie dzisiaj wspaniały czas ze swoimi najbliższymi a uśmiech nie będzie schodził z Waszych twarzy. Z okazji Świąt chciałabym Wam życzyć z całego serca przede wszystkim miłości, ale i zdrowia, szczęścia i wielu wspaniałych chwil w nadchodzącym roku, który na pewno będzie dla Was jeszcze lepszy niż obecny.     Dziękuję Wam również za każdy wirtualny moment spędzony tutaj razem z Wami! Mam nadzieję, że będę miała okazję złożyć Wam życzenia także za rok. Trzymajcie się ciepło, niżej mój mały pokaz taneczny specjalnie dla Was! ;) Buziaki, Marta

Czytaj więcej »

niedziela, 21 grudnia 2014

Jak szybko zapuścić włosy? Sprawdzone sposoby na przyspieszenie porostu włosów

   Zazwyczaj pierwszym punktem zapalnym włosomaniactwa jest chęć zapuszczenia włosów , najczęściej do jakiejś określonej długości czy pewnej okazji jak przykładowo studniówka. O zapuszczaniu włosów ogólnie wiele razy już Wam pisałam i na pewno wiecie, że najlepszym sposobem jest dobra dieta, czas i odpowiednia pielęgnacja, ale dzisiaj chciałabym wypisać w jednym miejscu wszystkie znane mi i sprawdzone sposoby na to, jak szybko zapuścić włosy . Pamiętajcie jednak, że choć wymienione niżej sposoby przynoszą efekty większości dziewczyn, niekoniecznie muszą sprawdzić się absolutnie na każdej głowie. Świetnym sposobem będzie dlatego połączenie kilku z metod w jedną kurację :) 1. Oleje przyspieszające porost lub odpowiednie wcierki    Olejowanie włosów na długości to nic nowego, ale zwyczaje olejki zdecydowanie cieszą się większą popularnością niż te przeznaczone do skóry głowy i przyspieszania porostu . Przy odrobinie zachodu można kupić odpowiednie oleje pobudzające krążenie, często po

Czytaj więcej »

środa, 17 grudnia 2014

Najlepsza wcierka na porost włosów i wypadanie - lotion Seboradin Niger

   O wcierce Seboradin Niger wspominałam Wam już wiele razy, praktycznie od czasu, kiedy kupiłam w aptece swoją pierwszą buteleczkę. Od tamtego momentu zużyłam ich trzy, a niedługo sięgnę po czwartą, jednak do tej pory nie poświęciłam jej osobnego wpisu, a zdecydowanie na taki zasługuje. Dziś po ponad pięciu miesiącach stosowania Nigeru praktycznie non stop (z przerwą najpierw dwutygodniową na ampułki Niger a potem na Seboradin FitoCell ), z całą pewnością stwierdzam, że jest to najlepsza wcierka z jaką miałam do tej pory do czynienia. :)    Jedną z moich pierwszych i ulubionych, do czasu, wcierek był Jantar. Niestety, po pewnym czasie producent zmienił skład i ciężko było mi znaleźć coś, co będzie działać kompleksowo - hamować wypadanie, powodować wzrost nowych włosków i przyspieszać porost . Co prawda przykładowo taniutka woda brzozowa bardzo dobrze radzi sobie w moim przypadku z wypadaniem, jednak tutaj kończy się jej działanie na moich włosach. Świetnie sprawdziła się r

Czytaj więcej »

sobota, 13 grudnia 2014

Pochwal się włosami - Ania

   Dzisiaj mam dla Was chyba najdłuższe włosy spośród tych, które się tutaj pojawiły. Dodatkowo ich właścicielka musi mieć naprawdę spory miesięczny przyrost, skoro włosy urosły od długości do szyi do kości ogonowej w cztery lata! Zobaczcie same :)    "Cześć, mam na imię Ania :-) Od krótkiego czasu prowadzę bloga "Włosowa Obsesja", jest on poświęcony pielęgnacji moich włosów. Włosomaniaczką jestem od kilku miesięcy, wcześniej starałam się dbać o włosy ale nie zawsze mi to wychodziło. W 2010 roku ścięłam włosy na bardzo krótko i zafarbowałam je szamponetką. Szybko żałowałam obu decyzji, postanowiłam, że zapuszczę bardzo długie włosy. Zdjęcie z tamtego okresu:    Zdjęcie wykonane w 2010 r. Od tamtego czasu wiele się zmieniło.... Obecne włosy:    Jak widać włosy udało mi się zapuścić do wymarzonej długości (nadal je zapuszczam). W ciągu tych czterech  lat nie farbowałam ich, przestałam używać prostownicy i powoli, powoli uczyłam się świadomej pi

Czytaj więcej »

środa, 10 grudnia 2014

Czy prostownica to faktycznie zło wcielone?

   Do rozwinięcia dzisiejszego tematu jak zwykle zainspirowaliście mnie Wy :) Bardzo często w komentarzach pojawiają się dylematy w stylu: " czy zniszczę włosy, jeśli będę prostować je raz w tygodniu? ". Częstotliwość oczywiście przewija się różna, jednak istotą problemu jest pytanie, czy prostownica to naprawdę takie zło wcielone i czy faktycznie niszczy nieodwracalnie włosy już po jednym użyciu? Jak wyprostować włosy i jednocześnie ich nie zniszczyć?     Wielokrotnie powtarzałam Wam, że podstawą doprowadzenia zniszczonych włosów do dobrego stanu jest odstawienie czynników niszczących , którymi zazwyczaj są właśnie prostownica oraz rozjaśnianie. Oczywiście nadal podtrzymuję swoje zdanie i jak najbardziej uważam, że nie jest możliwe uzyskanie tafli zdrowych (zarówno wizualnie jak i wewnątrz) włosów przy jednoczesnym codziennym sięganiu po prostownicę. To właśnie to urządzenie przed kilkoma laty doprowadziło moje włosy do opłakanego stanu i widocznie popalonych koń

Czytaj więcej »

niedziela, 7 grudnia 2014

Moje włosy nie rosną! Czyli czy włosy mają granicę długości?

   Bardzo często słyszę od Was, że Wasze włosy nie rosną . Piszecie mi, że od kiedy pamiętacie, macie jedną i tą samą długość włosów , najczęściej jest to określenie "do ramion". Zazwyczaj po takim komentarzu następuje kilka kolejnych, jeden to zaprzeczenie tezy jakoby włosy mogły przestać rosnąć, a drugi obarczający winą kruszące się końcówki. Obie z tych rzeczy są prawdą, jednak warto pamiętać o jeszcze jednym aspekcie, który jak najbardziej jest możliwy - są osoby, które nigdy nie zapuszczą włosów dłuższych niż pewna konkretna długość. Jednocześnie nie jest tak, że włosy przestają kiedykolwiek rosnąć, ale jeśli ciekawi Was ten temat, to czytajcie dalej :)    Kluczowa jest tutaj znajomość podstawowych informacji dotyczących cyklu wzrostu włosa, który dzielimy na trzy fazy. Pierwsza to anagen, czyli cykl aktywnego wzrostu. Druga to katagen, inaczej faza spoczynku, a ostatnia faza to telogen, podczas której włos wypada. Nigdy nie ma sytuacji, w której wszystkie włosy

Czytaj więcej »

środa, 3 grudnia 2014

Seboradin FiloCell - jak sprawdził się na moich włosach?

   Jak pamiętacie, jakiś czas temu robiłam dla Was konkurs, w którym do wygrania była cała kuracja Seboradin FiloCell , czyli względna nowość marki. Mniej więcej od tamtego czasu sama miałam okazję testować wszystkie trzy produkty na moich włosach (maska, szampon i serum), więc dzisiaj chciałabym zdać Wam relację z całej kuracji. Jeśli jesteście ciekawe, czy całość faktycznie wpłynęła na wzrost włosów, wzmocnienie i zahamowanie ich wypadania, czytajcie dalej :)    Zaczniemy od serum, czyli najdroższego (ok. 100 zł) i jednocześnie najciekawszego moim zdaniem produktu. Jak wiecie, parę miesięcy temu podczas poszukiwania wcierki w aptece skusiłam się w końcu na polecany przez wiele osób lotion Niger , który okazał się wielkim hitem i którego zdążyłam już zużyć trzy pełne buteleczki. Niger sprawdził się na moich włosach tak dobrze, że serum FitoCell miało naprawdę ciężkie zadanie, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę różnicę cenową, która jest dość duża na korzyść Niger. Serum Fit

Czytaj więcej »

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Aktualizacja włosów - listopad

   Mam dziś dla Was tradycyjnie aktualizację włosów z listopada, jednak najpierw chciałabym Wam przypomnieć jeden tekst, a mianowicie "dlaczego czasem chciałabym mieć proste włosy?" . Wracam do niego akurat teraz, ponieważ moje włosy od kilku miesięcy z tygodnia na tydzień kręcą się coraz mniej. Jeśli zerkniecie na którąkolwiek aktualizację sprzed roku zobaczycie, że miały one wtedy o wiele bardziej zdefiniowany skręt, a po koku ślimaku na noc trzymały grube fale przez cały dzień, jak np. tutaj.  Obecnie po takiej fryzurze są pokręcone najwyżej pół godziny, po czym wracają do swojego pierwotnego stanu jak na zdjęciach niżej. Najwyraźniej moje marzenie o prostych włosach postanowiło się spełnić :) Nigdy nie może być jednak zbyt idealnie. Obecnie borykam się z kilkoma innymi problemami, których nie miałam jeszcze rok temu, a mianowicie ze strączkowaniem i brakiem objętości, na co ma na pewno ogromny wpływ fakt, że do brody mam już swoje naturalne włosy, niezniszczone farbowani

Czytaj więcej »