wtorek, 31 grudnia 2013

Porównanie obecnych włosów z tymi z pierwszego opublikowanego zdjęcia sprzed 1,5 roku

Cześć dziewczyny!     Koniec roku zobowiązuje, więc dzisiaj postanowiłam pokazać Wam, w jakim stopniu zmienił się stan moich włosów od czasu opublikowania pierwszego ich zdjęcia na blogu. Pierwszy raz mogłyście zobaczyć je tutaj w lipcu 2012 roku, więc prawie półtora roku temu! Co prawda rok temu zrobiłam Wam aktualizację po sześciu miesiącach i miałam w planie zrobić ją także po dwunastu, jednak oczywiście jakoś wypadło mi to z głowy. Nawet nie zauważyłam, że tak szybko to minęło! Dzisiaj podczas oglądania wszystkich aktualizacji stwierdziłam, że muszę pokazać Wam całkowite, jak do tej pory, porównanie.     Nie wiem jak Wy, ale ja widzę ogromną różnicę, szczególnie oczywiście w długości i gęstości. Na zdjęciu niestety nie można uchwycić sprężystości, nawilżenia i miękkości włosów, ale musicie mi uwierzyć na słowo, że tutaj także postęp jest ogromny :) Włosy z pierwszego zdjęcia to tak naprawdę efekt typowo silikonowej pielęgnacji, po której odstawieniu pokazały dopiero pra

Czytaj więcej »

niedziela, 29 grudnia 2013

Ulubiona mgiełka ostatnich tygodni - odżywka w sprayu Gliss Kur Total Repair

Cześć dziewczyny!     Mgiełki, które stosuję najczęściej, to zazwyczaj mgiełki domowej roboty . Głównie dlatego, że w ten sposób mogę sama decydować o ich składzie i zastosowaniu a dodatkowo ich koszt jest niższy niż tych dostępnych w sklepach. O kilku moich przepisach pisałam Wam TUTAJ . Od jakiegoś czasu jednak wszelkie mgiełki DIY poszły w kąt na rzecz typowo drogeryjnej odżywki w sprayu Gliss Kur Total Repair, którą kupiłam z polecenia kilku z Was i którą dość szybko polubiłam.     Bardzo dawno temu używałam mgiełki Gliss Kur z jedwabiem , jednak nie byłam z niej bardzo zadowolona. Ciężko mi stwierdzić, czy ówczesny stan moich włosów nie pozostawał tutaj bez znaczenia, czy może skład jedwabnej mgiełki był gorszy, ponieważ zawierał mniej protein. Ze względu na ten niewypał przez kilka lat w ogóle nie sięgałam po te odżywki, mimo wielu pozytywnych opinii, które słyszałam na ich temat. Na szczęście to się zmieniło :) Swoją mgiełkę kupiłam za mniej więcej 11 zł, a jej cen

Czytaj więcej »

czwartek, 26 grudnia 2013

Aktualizacja włosów - grudzień

Cześć dziewczyny!    Ciężko mi uwierzyć, że minął nam już kolejny miesiąc! Na poniższym zdjęciu włosy wyszły oczywiście jak zwykle nieco bardziej rude niż w rzeczywistości, chociaż ostatnio oddałam je w ręce fryzjerki, więc kolor trochę się zmienił. Co prawda nie było to nic drastycznego, bo tylko lekkie, jaśniejsze refleksy i ciemniejsze pasma w niektórych miejscach, jednak szczególnie w świetle widać różnicę (przynajmniej ja widzę :)) Oczywiście w grę nie wchodził rozjaśniacz, więc kondycja włosów nie zmieniła się . Wszystko po to, aby zatrzeć różnicę pomiędzy ciemniejszą górą , czyli moim naturalnym kolorem, który postanowiłam jak na razie zapuszczać, a farbowanymi, jaśniejszymi końcami. Dzięki temu powoli powstaje coś na kształt naturalnego ombre :) Jak możecie zobaczyć, mój naturalny kolor to ciemny brąz , który obecnie płynnie przechodzi w hennowaną długość.     Patrząc na całość nie widać aż tak drastycznej różnicy między nasadą a końcami, jednak po przyłoż

Czytaj więcej »

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Dobra odżywka za grosze - Green Pharmacy balsam do włosów suchych i zniszczonych z olejem agranowym i granatem

Cześć dziewczyny!     Szczerze mówiąc, od kiedy nauczyłam się czytać składy kosmetyków i poznałam potrzeby swoich włosów, bardzo rzadko zdarza mi się trafiać na buble. W związku z tym, że po składzie jestem w stanie w przybliżeniu określić, w jaki sposób moje włosy zareagują na dany kosmetyk, z większości moich wyborów jestem mniej lub bardziej zadowolona. Szczególnie, jeśli ich cena jest tak atrakcyjna, jak cena odżywki, a właściwie balsamu, o którym chcę Wam dzisiaj opowiedzieć. Mowa o balsamie do włosów suchych i zniszczonych z olejem arganowym i granatem od Green Pharmacy . Po ten produkt sięgnęłam skuszona promocją w aptece przynależącej do drogerii Hebe, buteleczka kosztowała mnie całe 4,99 chociaż i w cenie regularnej, jak podejrzewam, nie ma tragedii :)     Odżywka jest raczej lekka i nie dociąża włosów dając efekt maksymalnego wygładzenia, ale ujarzmia je i likwiduje puszenie . Jest świetną bazą do tuningowania , ze względu na dość krótki i nieskomplikowany skła

Czytaj więcej »

piątek, 20 grudnia 2013

O linii wodnej w odcieniu nude - Max Factor Kohl Pencil, 090 Natural Glaze

Cześć dziewczyny!    O cielistej kredce Max Factora w kolorze 090 Natural Glaze część z Was na pewno słyszała wiele dobrego. Ja sama wielokrotnie spotykałam się z bardzo pochlebnymi opiniami na jej temat, ale jakoś nigdy nie było mi po drodze do szafy MF. Skusiłam się na nią dopiero podczas ostatniej wyprzedaży w Rossmannie i od tamtej pory gości na moich oczach prawie codziennie.     Efekt, jaki można uzyskać za jej pomocą widzicie na zdjęciu poniżej. Zdecydowanie nie jest to to samo, co w przypadku tradycyjnej białej kredki. Kreska nie jest nachalna a fakt, że linia wodna została pomalowana nie jest wcale widoczny na pierwszy rzut oka. Zastanawiacie się pewnie, po co w takim razie ją malować, skoro efekt jest tak bardzo subtelny? Cała magia Natural Glaze polega na tym, że pomimo tego, że linia wodna nie jest wyraźnie zaznaczona, oko od razu wygląda o wiele lepiej. Linia wodna w odcieniu nude pięknie odświeża i rozświetla spojrzenie , przy czym ciężko tak na prawdę zgad

Czytaj więcej »

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Faux bob z długich włosów w mojej wersji + filmik instruktażowy

Cześć dziewczyny!    W poprzednim wpisie pisałam Wam o jednej z moich ulubionych fryzur czyli bobie , a także o jego udawanej wersji. Obiecałam Wam, że ponowię próby wyczarowania takiego boba na swojej głowie i o to jest - faux bob w mojej ŚREDNIO  udanej wersji. Co prawda nie udało mi się znaleźć nigdzie odpowiedniej spinki do tego typu, nawet w chińskim markecie, gdzie poleciła mi szukać Daga, ale postanowiłam spróbować po raz kolejny z wsuwkami, posiłkując się filmikiem na yt. Oczywiście wykonanie takiego boba jest o wiele trudniejsze niż się wydaje, szczególnie na włosach mojej długości, które są na tyle ciężkie, że nie bardzo dają się podpiąć. Załóżmy więc, że luźne kosmyki to efekt zamierzony :) Filmik:    Na pewno będę jeszcze próbować, być może milionem wsuwek wyjdzie perfekcyjnie :) Na razie podejrzewam, że ta wersja nie przeżyłaby całego dnia poza domem. Niemniej jednak to ciekawa odmiana i możliwość popatrzenia na siebie w "krótszych włosach"

Czytaj więcej »

sobota, 14 grudnia 2013

A gdybym nie miała długich włosów?

Cześć dziewczyny!     Fryzura, o której chcę Wam dzisiaj powiedzieć chodzi za mną już od dobrych kilku lat, chociaż jak na razie nigdy nie byłam do końca do niej przekonana. Co prawda podoba mi się bardzo, ale im dłuższe mam włosy tym oczywiście ciężej podjąć taką decyzję, dlatego odsuwam ją na "kiedyś" nie wykluczając, że za jakiś (bliżej nieokreślony :)) czas taka długość pojawi się na mojej głowie. O czym mowa? O długim bobie !    Co prawda miałam kiedyś podobną długość, jednak było to za czasów prostowania na kształt drutów, więc wiecie :) Osobiście uważam, że takie cięcie jest niesamowicie kobiece i dodaje wiele uroku . Gdybym nie miała długich włosów, to właśnie taką wersję boba bym wybrała, na pewno! Zdaję sobie sprawę z tego, że duża część z Was ma właśnie taką długość i przy okazji zapuszcza, ale nawet trochę Wam zazdroszczę, że możecie chwilę pochodzić z długim bobem :)    Taka fryzura wygląda świetnie zarówno w wersji prostej jak i falowane

Czytaj więcej »

środa, 11 grudnia 2013

Wielkie podsumowanie, czyli niekwestionowani ulubieńcy roku 2013

 Cześć dziewczyny!    Obecny rok nieubłaganie dobiega końca i choć dla mnie był on wyjątkowo udany, nieco cieszę się, że za pół miesiąca powitamy nowy. W końcu nowy rok to nowe możliwości, a ile kosmetyków do testowania! :) Swoją drogą, blog uroda i włosy ma rok i kilka miesięcy, więc mogę spokojnie stwierdzić, że rok 2013 upłynął mi (prawie) pod znakiem blogowania. Uwierzycie w tym czasie zdążyłyście napisać 7351 komentarzy ?! No cóż, nie będę Was zanudzać liczbami - pora na wielkie podsumowanie kosmetyczne, czyli na ulubieńców minionych 12 miesięcy. Miałam wielkie szczęście (no, z "małą" pomocą wizażu i KWC), ponieważ trafiło mi się naprawdę mało bubli. Za to kilka produktów zdobyło moje serce! Henna Khadi    Choć produkt ten był mi już znany kilka lat temu, zapomniałam o nim całkowicie na długo. Do łask powrócił dopiero w tym roku, ale za to z jakim efektem! Udało mi się przetestować kilka kolorów, o wszystkim możecie przeczytać TUTAJ Błękitna glinka 

Czytaj więcej »

piątek, 6 grudnia 2013

Miesiąc z kozieradką na wypadanie włosów - EFEKTY

Cześć dziewczyny!    Moja przygoda z kozieradką zaczęła się dość typowo, ponieważ opakowanie kupiłam zaraz po rozpoczęciu wielkiego bum na ten specyfik. Co prawda nie miałam wtedy problemów z wypadaniem włosów , jednak skusiłam się na nią ze względu na czystą ciekawość i chęć przetestowania. Niestety, zapach naparu okazał się być dla mnie zbyt dużą przeszkodą i choć mi osobiście nie przeszkadzał jakoś specjalnie, nieszczególnie chciałam pachnieć codziennie niczym rosół czy pieczony kurczak, w końcu na co dzień spędzam czas z ludźmi :) Jak wiecie, włosy myję dwa razy w tygodniu więc nakładanie kozieradki tylko przed myciem początkowo odpadało, ponieważ nie sądziłam, że stosowana rzadziej niż codziennie może dać jakiekolwiek efekty. Przypomniałam sobie o niej gdy moje włosy zaczęły wypadać mocniej niż zazwyczaj i okazało się, że myliłam się bardzo! Czym tak w ogóle jest kozieradka?    Jest to zioło występujące najliczniej w Azji i Europie Wschodniej, uprawiane jedna

Czytaj więcej »

środa, 4 grudnia 2013

O poszukiwaniach rozświetlacza idealnego - Catrice Highlighter Pen

Cześć dziewczyny!     Highliter Pen czyli rozświetlacz w kredce od Catrice to kosmetyk, o którym słyszałam wiele dobrego i co za tym idzie - wiązałam z nim wielkie nadzieje :) Od jakiegoś czasu szukam bowiem rozświetlacza idealnego, najlepiej w kamieniu. Co prawda bardzo lubię płynny rozświetlacz Elfa , jednak nie współpracuje on z podkładami mineralnymi, których obecnie używam, tak dobrze jak z płynnymi. Highliter Pen w kamieniu co prawda nie jest, ale także nie w płynie, więc skusiłam się na niego pod wpływem chwili i pozytywnych recenzji.    Posiadam kolor 010 Eye Likel , czyli ciepłe, różowo-brzoskwiniowe złoto. Co prawda na wizażu widnieje informacja, że jest on dostępny jedynie w jednym odcieniu, jednak albo mi się coś pomyliło, albo w Hebe widziałam ich kilka. W cenie 14,99 dostajemy 1,64 g produktu. Swoją drogą, kto mi wytłumaczy, czemu Hebe opisało ten produkt jako korektor pod oczy? :)    Produkt jest całkiem przyjemny, jednak nie będzie to finał moich posz

Czytaj więcej »

niedziela, 1 grudnia 2013

Moja świąteczno-zimowa wishlista :)

1. Lolita Lempicka edp , pierwszy zapach Lolity Lempickiej a jednocześnie jeden z moich ulubionych. Słodki i ciepły, ale moim zdaniem nie typowo zimowy, a raczej jesienny, niebanalny, magiczny. Już zasugerowany mikołajowi :) 2. Klasyczne Huntery w wersji z ocieplaczami . Ostatnio nie dają mi spokoju i wydaje mi się, że mogą się sprawdzić w naszą polską zimę. Jeśli któraś z Was je ma, koniecznie dajcie mi znać, czy są warte swojej ceny! 3. Duży i ciepły szalik w czarno-czerwoną lub czerwono-zieloną kratę , ale naprawdę duży! Sporo jest tego typu szalików i chust obecnie w sklepach, ale jeszcze nie trafiłam na wyjątkowo duży egzemplarz, którym mogłabym owinąć się kilka razy.  4 . Na duże kryształowe kolczyki wkrętki mam ochotę od czasu obejrzenia TEGO wideo Lauren Curtis. Wyglądają pięknie i pasują do wszystkiego! 5. Oryginalna wersja palety Naked od Urban Decay spodobała mi się, jednak nie na tyle, aby wydawać na nią 200 zł. Z drugą było podobnie, jednak

Czytaj więcej »