niedziela, 30 września 2018

Trzy najważniejsze składniki dla moich włosów - składy i proponowane kosmetyki

Przez lata kombinowania z moimi włosami na wszelkie sposoby odkryłam, że istnieją nie tylko składniki, które moje włosy lubią najbardziej, ale również składniki, które właściwie gwarantują swoją obecnością w składzie świetny efekt. Dziś wiem, że jeśli dany produkt zawiera któreś z nich lub jeszcze lepiej - kilka z nich, mogę ryzykować zakup w ciemno, bo najprawdopodobniej sprawdzi się on świetnie. Dziś mam dla Was trzy właśnie takie „idealne” składniki oraz informacje jak je znaleźć, a także przykładowe produkty, które je zawierają i które bardzo polecam.  Olej lniany Od kiedy pierwszy raz użyłam oleju lnianego na moich włosach właściwie się z nim nie rozstaję, bo jest to zdecydowanie jeden z najlepiej działających na moje włosy emolientów. Po raz pierwszy zastosowałam go w formie klasycznego olejowania na sucho, ale szybko odkryłam, że jego obecność w składzie produktów do włosów bardzo im sprzyja. Kosmetyki z olejem lnianym działają na moje włosy przede wszystkim nabłyszcz

Czytaj więcej »

poniedziałek, 24 września 2018

Zakupy za kilka złotych? Jak kupować na Aliexpress, aby wydać jak najmniej

Jak dobrze wiecie, uwielbiam zakupy na Aliexpress. Co jakiś czas tworzę dla Was teksty z polecanymi produktami z „chińskiego Allegro”, jednak zdecydowanie nadal brakuje tutaj tekstu podsumowującego, zbierającego najważniejsze zasady dotyczące zakupów z Chin, dzięki którym będziecie mogli zamówić wcale nie kiepskiej jakości produkty dosłownie za grosze i zaoszczędzić co najmniej kilkadziesiąt złotych na wielu produktach, które nieświadomie kupujecie z ogromną przebitką, a które sprzedawca zamówił… z Chin! Tak więc: jak kupować na Aliexpress aby oszczędzić jak najwięcej?  1. Darmowa przesyłka, zawsze!  Miliony produktów na Aliexpress zamówić można z darmową przesyłką i nie jest to wcale żart. Tak, naprawdę możecie zamówić coś za 5 złotych i jeszcze otrzymać to prosto z Chin nie płacąc za dostawę. Mimo to wciąż sporo sprzedawców ma opcję dostawy płatnej i tutaj właśnie polecam rozwagę – ja sama zamawiam produkty tylko z darmową przesyłką, bo jeśli nie jest dostępna, to jej k

Czytaj więcej »

czwartek, 20 września 2018

Jakie perfumy na jesień i zimę?

Jesień to dla mnie okres, w którym jeszcze chętniej niż normalnie sięgam po perfumy. Jakoś tak wyjątkowo pasują mi do swetrów czy chust zarzuconych wokół szyi i tych wszystkich jesiennych spacerów wśród liści. Potrafią przemiło otulić, w przeciwieństwie do lata, kiedy to źle dobrane perfumy mogą wręcz dusić podczas bardzo upalnego dnia. Ostatnio kilka z Was zaproponowało, abym stworzyła wpis o perfumach, bo nic z tej serii dawno się nie pojawiało, także zapraszam! Dziś mam dla Was perfumy na jesień i zimę , zarówno te droższe jak i tańsze, czy słodsze i intensywniejsze. Jakie perfumy na jesień i zimę? Właściwie nie jestem fanką klasyfikowania perfum na perfumy na jesień i zimę oraz te na wiosnę i lato, bo zdarza mi się i podczas siarczystej zimy używać czegoś, co normalnie kojarzy mi się głównie z latem, jednak jakoś tak naturalnie podczas tych pór roku przechodzę z lżejszych i bardziej owocowych perfum na te cięższe, słodsze i otulające. Nie znaczy to jednak, że jeśli

Czytaj więcej »

czwartek, 13 września 2018

Od ortodoksyjnej włosomaniaczki do minimalistki, czyli jak zmieniło się moje podejście

Jeśli ktoś czyta mojego bloga od dobrych kilku lat wie, że na włosach od tamtej pory miałam praktycznie wszystko. Każdy rodzaj domowej maseczki na jaki możecie wpaść, większość polecanych hitów i sposobów podbijających internet, prawie wszystkie półprodukty... Wpadając w wir włosomaniactwa chciałam testować jak najwięcej i sądziłam, że im więcej czasu poświęcę włosom oraz im więcej na nie nałożę, tym ładniej będą wyglądać. Poświęcałam się nawet wykonując płukanki z keratyny, śmierdzącej zgniłym jajem czy wcierki z kozieradki o zapachu czegoś pomiędzy tanim kurczakiem z rożna, a rosołem z proszku. Dziś doszłam do momentu, w którym moja pielęgnacja wygląda zupeeełnie inaczej! Odrodoksyjna włosomaniaczka, czyli jak to się zaczęło Jak każda włosomaniaczka, swoją "świadomą" pielęgnację zaczęłam od odstawienia silikonów, co skończyło się bardzo źle. Później przeszłam przez etap "im więcej tym lepiej", nakładając na włosy właściwie wszystko! Testowałam na nich

Czytaj więcej »

wtorek, 11 września 2018

Tylko niskoporowate włosy mogą być ładne!

Gdy kilka lat temu zaczęłam intensywnie pielęgnować moje włosy, były one w bardzo złym stanie. Zniszczone, wysuszone, przerzedzone i przede wszystkim wysokoporowate. Był to również czas, kiedy polski Internet zalała fala informacji o porowatości, a ta wysoka utożsamiana była z największym złem. Również moim największym włosowym celem było pozbycie się wysokiej porowatości i zejście chociażby do wysokiej w kierunku średniej. Włosy wysokoporowate kojarzyły mi się dosłownie z sianem na głowie i spalonymi wręcz końcami. Nie wiedziałam jednak, że ten typ włosa może być również zdrowy i ładny, a ma nawet swoje plusy. I to wiele! Tytuł dzisiejszego tekstu to trochę click bait (wybaczcie! :)), a trochę niestety wciąż popularny pogląd, szczególnie pośród włosomaniaczek... Zdrowe i ładne włosy wysokoporowate?  Jeżeli wysoka porowatość włosów wynika z ogromnych zaniedbań lub zniszczeń, to faktycznie na 99% nie będą one wyglądać ani zdrowo, ani ładnie. Wiele dziewczyn nie zdaje sobie

Czytaj więcej »

poniedziałek, 3 września 2018

ODKRYCIE - maska drogeryjna, którą MUSISZ przetestować

Powiem Wam szczerze, że byłam ostatnio mocno znudzona drogeryjną ofertą produktów do włosów. Miałam wrażenie, że wszystkie nowości to właściwie jedno i to samo, a od dawna nic mnie nie zaskoczyło. Ani pozytywnie, ani negatywnie. Ot, zwykłe, takie sobie produkty. A testuję ich sporo, bo uwielbiam sprawdzać nowości i odkrywać dla Was perełki wśród nich. Kilka miesięcy temu pierwszy raz przetestowałam nowość L'Oreala, nie spodziewając się niczego szczególnego, i już po pierwszym użyciu byłam mile zaskoczona - typowo drogeryjna maska za kilkanaście złotych, a nawilżenie i dociążenie jak po wizycie u fryzjera! A później było tylko lepiej... Maska L'Oreal Elseve, Magiczna moc olejków Maską jestem naprawdę oczarowana, dlatego po kilku miesiącach testów postanowiłam, że muszę, po prostu muszę poświęcić jej osobny tekst. Nie mogłam nie dać Wam o niej znać, choć wspominałam już coś na insta stories! To, jaki efekt daje spełnia moje wszystkie oczekiwania - wygładza, dociąża b

Czytaj więcej »