sobota, 29 grudnia 2012

Odkrycia Roku 2012

   Rok 2012 w moim przypadku był bardzo obfity w produkty kosmetyczne i pielęgnacyjne, ale tylko niektóre z nich okazały się strzałem w dziesiątkę, zasługując tym samym na miano Odkryć Roku . Powiedzmy, że to taki kosmetyczny Oskar :)    Obecnie testuję jeszcze kilka wartych uwagi produktów, ale w związku z tym, że wpadły w moje ręce dopiero pod koniec tego roku i nie udało mi się jeszcze wyrobić na ich temat pełnej opinii, postanowiłam dać im szansę na Odkrycia 2013 .    Zerknijcie na moje małe zestawienie: Na zdjęciach po kolei możecie zobaczyć: 1. Kwas laktobionowy - największe odkrycie jeśli chodzi o półprodukty, pisałam o nim nie raz, a dokładnie o toniku z kwasem laktobionowym w stężeniu 10% , który idealnie nawilża cerę , działa lekko złuszczająco a przede wszystkim zapobiega wszelkim niedoskonałościom . Przepis na ten tonik znajdziecie  TUTAJ . 2. Revlon Colorstay - z niewiadomyc

Czytaj więcej »

środa, 26 grudnia 2012

Jak zmniejszyć optycznie nos? Konturowanie.

   Konturowanie nosa w Polsce nie jest zbyt popularne, ale np. w Azji jest to tak samo często wykonywana część makijażu jak konturowanie policzków . Pewnie większość z Was zna Michelle Phan i jej kanał na YouTubie. Michelle technikę konturowania nosa wykorzystuje praktycznie w każdym makijażu, zmniejszając go optycznie : źródło: jaysosa1978.files.wordpress.com    Kolejną beauty guru , która lubi konturować nos jest Camila Coelho . Camila pochodzi z Brazylii i jej nos nie należy do malutkich, ale dobrze sobie z tym radzi:  źródło: www.blogdale.net Mój nos nie jest ani za duży ani za mały, ale do filigranowych nosków także nie należy, dlatego czasem trochę go podrasowuję :) Jeśli nie wiecie, jak wykonturować nos, zerknijcie na mały instruktaż, który dla Was przygotowałam. Myślę, że widać sporą różnicę przed i po: 1. Zwykły, zwyczajny nos przed jakimikolwiek ingerencjami kosmetyków :))) 2. Po obu bokach nosa robimy dwie, proste linie od brwi aż do samego czub

Czytaj więcej »

sobota, 22 grudnia 2012

Róż dla bladziochów - Paese 31

Cześć dziewczyny! Kiedy ostatnio wybrałam się do Astora po   Revlon Colorstay  (do końca grudnia w sklepach sieci Astor trwa promocja, 35 zł zamiast 69, jeśli macie ochotę) nie planowałam innych zakupów, ale tuż przy samej kasie zwróciły moją uwagę róże Paese . Skuszona niską ceną i ładnym pudełeczkiem pochopnie wybrałam odcień 31 i dodałam go do swojego koszyka, czego nie żałuję! Czasem warto jednak wybrać coś na szybko :) Za 13,90 dostajemy róż w poręcznym, zakręcanym pudełeczku: Jak już pisałam Wam nie raz, mam dosyć jasną cerę , na tyle, że zazwyczaj ciężko mi znaleźć odpowiednio jasny podkład (przynajmniej było tak do czasu odkrycia Revlonu ). Jeśli także jesteście bladziochami, na pewno znacie ten ból, kiedy wszystkie róże są dla Was zbyt ciemne i bardzo łatwo o efekt klauna albo lalki. Paese w odcieniu 31 dla porcelanowych cer sprawdza się idealnie, szczególnie pasował będzie tym z Was, które mają chłodny typ urody. Jeśli nie jesteście pewne jakim jesteście

Czytaj więcej »

sobota, 15 grudnia 2012

Wielkie zauroczenie - Jolly Jewels 110 ♥

   Nie jestem wielką fanką lakierów do paznokci , głównie dlatego, że paznokci malować za bardzo nie lubię i nie mam takich zdolności jak niektóre z Was, które potrafią wyczarować na płytce cuda. Nie przepadam za długim schnięciem i odpryskiwaniem , a większości przypadków, gdy już zabiorę się za malowanie, za chwilę zrujnuję cały efekt wkładając buty lub pisząc smsa. Co prawda lakierów mam w swojej kolekcji sporo, ale bardziej ze względu na syndrom zbieractwa :) Najbardziej podobają mi się paznokcie pomalowane na jasne kolory lub w odcieniach czerwieni, bordo i szarości - klasyka.  Dzisiejszy bohater mało ma wspólnego z klasyką, jednak zauroczył mnie bardzo.  Poznajcie proszę, Jolly Jewels nr 110 :    O nowej kolekcji Golden Rose o wdzięcznej nazwie Jolly Jewels dowiedziałam się oczywiście z blogów i jeszcze tego samego dnia zamówiłam nr 110 . Co prawda na początku myślałam o 115 (kolorowe drobinki), ale po małym rozeznaniu wydawał mi się zbyt przezroczysty,

Czytaj więcej »

niedziela, 9 grudnia 2012

Aktualizacja włosów - LISTOPAD

Dzisiaj kilka dni spóźniona aktualizacja , ale ważne, że jest! :) Oto jak prezentują się moje włosy po listopadzie:    Pamiętacie kiedy pisałam Wam, że olej kokosowy nie pasuje moim włosom ? Ostatnio po długiej przerwie sięgnęłam po niego z ciekawości i okazało się, że teraz działa na nie o wiele lepiej niż na początku włosomaniactwa . Myślę, że udało mi się zmienić porowatość włosów z wysokiej w stronę średniej i stąd taki efekt. W związku z tym listopad upłyną zdecydowanie pod znakiem kokosu :)     Po farbowaniu mam lekko przesuszone końcówki, dlatego codziennie wcieram w nie dodatkowo olej z pestek malin . Nie wiem jak to możliwe, ale moje włosy dosłownie go wchłaniają, po godzinie nie ma go już ani śladu. Odbieram to jako aprobatę :)     To co zmieniło się od ostatniej pielęgnacji to szampon. Po tym, jak  Kacysko  zmierzyła pH szamponu Babydream , które okazało się za wysokie, w blogosferze trochę zawrzało na ten temat. W związku z tym, że ostatnio zauważyłam

Czytaj więcej »