urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

sobota, 9 grudnia 2017

Jakich zapachów obecnie używam? Moje ulubione perfumy

Ostatnio często pytacie mnie o moje perfumy co przypomniało mi, że dawno tego typu tekstu nie publikowałam. Na przestrzeni ostatniego roku, dwóch lat moje preferencje zapachowe przeniosły się z zapachów ciężko-słodkich zdecydowanie w stronę perfum świeżo-słodkich, co zaowocowało wieloma nowościami w mojej kolekcji. Nadal jednak mam sentyment do pewnych słodkich "killerów", jednak na co dzień sięgam zdecydowanie po zapachy świeże, słodkie ale i orzeźwiające, kwiatowo-owocowe. Zapraszam na moje ulubione perfumy!

moje ulubione perfumy

Moje ulubione perfumy

Chanel Chance Eau Tendre


Chanel to zdecydowanie jeden z najdroższych zapachów w mojej kolekcji i wśród moich ulubionych perfum, ale spokojnie - jeżeli nie lubicie wydawać dużo, podpowiem Wam przy okazji bliźniaczo podobny zapach. Mimo ceny Chance Eau Tendre uwielbiam! Ciężko o trwały, a jednocześnie świeży zapach, a Chanel spełnia tutaj oba warunki. Trwałość, jak w przypadku większości perfum tej marki, jest oszałamiająca. Wersja Chance Eau Tendre to słodko-świeży zapach, bardzo dziewczęcy i romantyczny. To zapach, który kojarzy mi się bardzo z uśmiechniętą dziewczyną w letniej sukience i z pięknymi włosami, za którą ciężko się nie obejrzeć. To połączenie cytrusów z kwiatami, ale jeżeli lubicie typowo cytrusowe zapachy, polecam Wam klasyczną wersję Chance - powala trwałością! Chance Eau Tendre kupicie TUTAJ. Jeżeli nie chcecie wydawać tak dużej kwoty, w Zarze znajdziecie bardzo podobny zapach o nazwie Applejuice w cenie około 50 zł. Oczywiście tutaj cena idzie w parze ze zdecydowanie niższą trwałością zapachu, który wymaga "dopsikiwania się"  w ciągu dnia.

moje ulubione perfumy

Versace Bright Crystal


Bright Crystal to zapach, który zbiera bardzo dużo komplementów. Za każdym razem gdy go "noszę" słyszę pytania w stylu "co tak ładnie pachnie?". Rzeczywiście, ten zapach jest bardzo przyjemny i właściwie nie znam nikogo, komu by się nie podobał. Jeżeli nie jesteście jego fankami, koniecznie dajcie mi znać, bo jestem bardzo ciekawa! To również zapach kwiatowo-owocowy, z przewagą piwonii, którą w perfumach uwielbiam! Ma w sobie jednocześnie świeżość i dziewczęcość, a przy okazji charakteryzuje się bardzo dobrą trwałością i jest mocno wyczuwalny z odległości, jednak nie w irytujący sposób. Prześliczny zapach, bardzo polecam fankom tego typu perfum, jeśli jeszcze go nie znacie! Ceny: KLIK

moje ulubione perfumy

Lancome La Vie Est Belle


LVEB to zapach, który albo się kocha, albo nienawidzi. Ja należę do tej pierwszej grupy, ale wiem, że jest na tyle charakterystyczny, że część osób uważa go za zbyt słodkiego "ulepka". Miałam już kilka mniejszych pojemności tego zapachu, a gdy natknęłam się na lotnisku w Katowicach na bardzo dobrą cenę, postanowiłam kupić największą buteleczkę. Biorąc pod uwagę fakt, że zapach jest tak intensywny, że dwa, trzy psiknięcia to całkowite maksimum, taka pojemność wystarczy mi na wieki. :) To zapach zdecydowanie dla fanek słodkości w prawdziwym wydaniu - wanilia, pralinki, słodki bób tonka, gruszka i czarna porzeczka przełamane zostały odrobiną paczuli (nie przepadam za paczulą, ale tutaj jest naprawdę wyważona) oraz irysem. To również zapach z kategorii tych o zabójczej trwałości. Ceny: KLIK

moje ulubione perfumy

D&G L'Imperatrice 3


Jeśli nie czytacie tego bloga od wczoraj, to na pewno wiecie, że L'Imperatrice czyli Cesarzowa to mój ukochany nad życie zapach, bez którego nie wyobrażam sobie mojej kolekcji. Niestety ta buteleczka dobiega już końca, więc konieczne będzie uzupełnienie! :) Zapach owocowo-wodny, z przewagą arbuza, kiwi i rabarbaru, cudownie niespotykany. Mimo potencjalnie rzekomo typowego, owocowego typu, nie znam (niestety) innego zapachu w tym stylu. Bardzo lubiany i bardzo komentowany! Więcej pisałam o nim TUTAJ, a ceny możecie zobaczyć TUTAJ.

moje ulubione perfumy

Playboy Play It Sexy


Tak, ja również jestem nadal zaskoczona obecnością tych perfum w mojej kolekcji, a w szczególności wśród moich ulubionych perfum, choć pojawiły się tam zupełnie przypadkowo! Jakiś czas temu jechałam na weekend do Berlina, a na dworcu Polskiego Busa zorientowałam się, że zapomniałam wziąć ze sobą perfum. Nie wyobrażam sobie nie mieć ze sobą żadnego zapachu przez więcej niż jeden dzień, więc w pośpiechu (miałam na to 10 minut) weszłam do Rossmanna w poszukiwaniu czegoś, co będzie tanie i względnie ładne, aby jakoś "przeżyć" ten weekend. Trafiłam na promocję zapachów Playboy - 29 zł, i w ten oto sposób wybrałam Play It Sexy, których od tego czasu używam bardzo chętnie i bardzo często! Choć zapach oczywiście nie należy do najtrwalszych, bardzo się polubiliśmy, nawet jeśli to nie do końca mój styl. To perfumy nieco z pazurem, trochę pieprzne i korzenne, a przy tym nadal słodkie. Z dodatkiem wanilii, która to właśnie prawdopodobnie mnie do nich przekonała. :) Koniecznie sprawdźcie! Cena bardzo zachęca - KLIK.

***
Koniecznie napiszcie mi, jakie są Wasze ulubione zapachy! Jeżeli macie jakiekolwiek pytania - piszcie śmiało :)
Czytaj dalej

środa, 6 grudnia 2017

Jak szybko nawilżyć cerę? Tani i skuteczny sposób

W okresie grzewczym, a przy okazji podczas niskich temperatur nasze cery w szczególności narażone są na przesuszenie i odwodnienie. Bardzo często dostaję od Was komentarze i wiadomości w których piszecie, że mimo stosowania kremu Wasza cera jest przesuszona i po prostu źle wygląda. Testujecie coraz to nowsze kremy, które nie spełniają swojego zadania, a rozwiązanie jest proste! Jak szybko nawilżyć cerę? Zapraszam do czytania!

Jak szybko nawilżyć cerę

Dlaczego sam krem się nie sprawdza?


W celu nawilżenia cery często błędnie sięgamy po treściwe kremy pełne olejków. Chodź sama często używam określenia "nawilżanie" w przypadku produktów emolientowych, chodzi tutaj raczej o efekt zatrzymania nawilżenia w skórze, niż faktycznego jej nawilżania. Oleje (emolienty) same w sobie nie są w stanie nawilżyć, bo nie mają zdolności do gromadzenia wilgoci, w przeciwieństwie do humektantów (substancji fizycznie nawilżających). Z drugiej strony przy stosowaniu samych humektantów łattwo o odwrotny efekt, bo w przypadku suchego powietrza lubią one "oddawać" nawilżenie ze skóry na zewnątrz. Idealnym rozwiązaniem na to jak szybko nawilżyć cerę jest połączenie humektantów i emolientów w odpowiedniej kolejności. Tę zasadę możecie znać z olejowania włosów na aloes. :)

Jak szybko nawilżyć cerę

Jak szybko nawilżyć cerę?


Aby pozbyć się problemu wysuszonej skóry wystarczą dwa produkty: żel z aloesu oraz krem oparty na emolientach, czyli najlepiej taki z olejkami lub masłami w składzie, w zależności od potrzeb Waszej skóry. Aloes to idealny humektant, czyli substancja o właściwościach nawilżających - oddająca nawilżenie do skóry. Jeżeli zastosujecie się do tych czysto naukowych zasad możecie osiągnąć idealnie nawilżoną cerę bez konieczności kupowania drogich kremów. Wystarczy nałożyć na skórę twarzy warstwę żelu aloesowego, odczekać mniej więcej minutę do pierwszego jego wchłonięcia się, a następnie na żel nałożyć emolientowy krem. W ten sposób warstwa okluzyjna stworzona z emolientów (olejków) zatrzymuje uzyskane dzięki humektantom (aloesowi) nawilżenie i zapobiega jego utracie, a jednocześnie oczywiście pozytywnie wpływa na stan skóry. 

Jaki aloes najlepszy? Jaki krem?


Aloes to nie jedyna opcja, ale moja ulubiona, więc osobiście polecam właśnie ten wybór. Jeśli jesteście np. uczulone, w ten sam sposób możecie sięgnąć po kwas hialuronowy. Ja od dawna używam mojego ulubionego aloesu Holika Holika (KLIK), ale możecie kupić w aptece na przykład naszą polską Gorvitę, która również spełni swoje zadanie. Krem to także kwestia Waszych preferencji, równie dobrze może to być czysty olejek, np. z nasion truskawek, nałożony bezpośrednio na aloes. Ja w tym połączeniu bardzo lubię stosować moją ulubioną żółtą Miyę, czyli bogaty w olejki i masło mango krem Hello Yellow. Jest bardzo tani biorąc pod uwagę pojemność - KLIK. W tym tekście proponowałam Wam również inne uniwersalne kremy.


***
Zmagacie się obecnie z wysuszoną cerą? Jakie są Wasze sposoby na poprawę jej nawilżenia? :)

Czytaj dalej

niedziela, 3 grudnia 2017

Najtrwalsze pomadki do ust - piękne usta przez 8 godzin!

Czy w Waszym przypadku również jesienny i zimowy makijaż wygląda zupełnie inaczej, niż ten letni? Ja latem często rezygnuję z niego w ogóle, albo sięgam jedynie po bronzer i tusz do rzęs, natomiast zimą... zimą rozwijam skrzydła! ;) Szczególnie w przypadku makijażu ust, bo właśnie w tym czasie uwielbiam malować je na ciemniejsze, głównie matowe kolory. W związku z tym od szminek wymagam przede wszystkim trwałości, więc dzisiaj przygotowałam dla Was własnie najtrwalsze pomadki do ust, zapraszam!

najtrwalsze pomadki do ust

Najtrwalsze pomadki do ust


Choć producenci często obiecują trwałość na poziomie nawet kilkunastu godzin, osobiście nie wychodzę tak daleko w sferę nierealnych marzeń i jestem wyjątkowo zadowolona, gdy pomadka utrzyma się na moich ustach około 8 godzin mimo jedzenia i picia. Dopuszczam ewentualnie jedną poprawkę w przypadku jedzenia tłustych potraw, bo wówczas każda szminka potrafi się wytrzeć, szczególnie w środku ust. Dodatkowo wymagam ładnego wyglądu przez ten cały czas, braku pękania w przypadku produktów matowych oraz jak najmniejszego wysuszania ust (co w małym stopniu jest niestety nie do uniknięcia, jeśli lubicie mocne maty). Dzisiaj mam dla Was właśnie najtrwalsze pomadki do ust, które spełniają wszystkie te wymagania!

najtrwalsze pomadki do ust


1. Lovely K'Lips - bardzo mocno inspirowane pomadkami Kylie Jenner, jednak obecnie jedne z moich totalnych ulubieńców! W zestawie płynna, matowa pomadka oraz dopasowana kolorystycznie konturówka. Obie są baaaardzo dobrej jakości, a trwałość powala niejedną droższą szminkę. Mój ukochany kolor to Lovely Lips, zbiera wiele komplementów :) KLIK

2. Inglot HD - nieco droższe, ale mają niespotykaną, świetną formułę. Matowe, jednak zachowują się lekko "gumowo", przez co wyglądają cudownie na ustach i nie tworzą pęknięć. Trwałość na 5! KLIK

3. Golden Rose Matte Crayon - znane chyba wszystkim matowe szminki w kredce, jednak tak dobre jakościowo, że nie mogłabym stworzyć tego typu listy bez nich. Sama mam większość kolorów i nadal je uwielbiam. KLIK

4. Golden Rose Longstay Liquid Lipstick - płynna wersja wyżej wspomnianych kredek. Osobiście wolę kredki, jednak płynne pomadki są również warte zwrócenia uwagi. W szczególności jeśli lubicie kompletne maty, bo te szminki zasychają właśnie na całkowity mat. KLIK

5. NYX Soft matt lip cream - ostatnio ciężko z ich dostępnością w Douglasie, ale możecie dorwać je w sklepach stacjonarnych NYX albo online. Te szminki mają bardzo przyjemną, kremową konsystencję i bardzo szeroką game kolorów. Polecam je szczególnie tym z Was, które szukają matów albo w bardzo ciemnych odcieniach, albo w kolorach nude. KLIK.

6. Bourjois Rouge Edition Velvet - jeżeli lubicie mat na ustach, ale nie jesteście przekonane do totalnie zasychających, "suchych" pomadek, spróbujcie tych od Bourjois. Jak sama nazwa wskazuje są bardzo "aksamitne" w odczuciu na ustach, a przy tym matowe. Baaardzo polecam, szczególnie mój ukochany kolor nr 10, który gości na moich ustach w większości przypadków w ciągu dnia. KLIK

7. Rimmel Lastin Finish by Kate Moss - jeżeli szukacie najtrwalszych pomadek, które nie są matowe, powinnyście polubić tę serię Rimmel. Mają przepiękne kolory, satynowe wykończenie i bardzo dobrą trwałość! KLIK

8. Lovely Extra Lasting - te pomadki były jednymi z pierwszych matów, z którymi miałam do czynienia i jednocześnie jednymi z trwalszych produktów, szczególnie w tej cenie. Wyjątkowo trwałe, wyjątkowo tanie. Jedyny minus to mały wybór kolorów. KLIK

9. Mac Matte Lipstick - jeżeli możecie pozwolić sobie na większy wydatek, to oczywiście polecam również matowe szminki Mac. Jeżeli kupujecie w sklepach tej marki częściej, najlepiej skorzystać z oferty Back2Mac, czyli wymienić 6 opakowań po innych kosmetykach Mac na nową szminkę za darmo :) Oczywiście można kupić je również w zwykły sposób. Kolory mają obłędne! KLIK


***
A Wy? Możecie dopisać coś do listy? Lubicie trwałe, matowe pomadki? 
Czytaj dalej