urodaiwlosy.pl

FBemailTwitterlinklink

piątek, 27 lutego 2015

8 delikatnych produktów do mycia twarzy - bez sls i parafiny

Choć SLSy i SLESy akceptuję w pielęgnacji włosów i co więcej, świadomie sięgam po nie, gdy chcę je oczyścić, absolutnie wystrzegam się ich w pielęgnacji twarzy. Należę do osób, które nie wyobrażają sobie jej oczyszczania bez użycia wody, więc zazwyczaj sięgam po różnego rodzaju żele i emulsje, jednak zawsze skrupulatnie sprawdzam ich składy właśnie pod kątem tych detergentów. Od kiedy dobre kilka lat temu całkowicie je odstawiłam, moja cera wygląda o wiele lepiej i nie straszne już jej suche skórki czy np. ściągnięcie lub swędzenie po myciu, bo właśnie tak reagowała na kosmetyki z SLS/SLES. Przez długi czas moim ulubionym produktem była emulsja oraz żel z AA, jednak kosmetyki te zmieniły skład, a producent dodał do nich parafinę, która jest na drugim miejscu wrogów mojej cery :) Od tamtego czasu przetestowałam sporo produktów do mycia, więc mam Wam dzisiaj do polecenia ośmiu moich ulubieńców o delikatnych składach. Będzie kilka kosmetyków o bardzo kremowej konsystencji dla suchych skór, ale także kilka tradycyjnych, żelowych.



1. Kremowy żel do mycia twarzy Lirene - bardziej emulsja niż żel, posiadająca świetny skład. Warto zerknąć na nią oraz dwa pozostałe kosmetyki z tej serii, niebieski tradycyjny żel oraz fioletowy żel z drobinkami peelingującymi. Cena to około 12 złotych, dostępność: większość drogerii.

2. Tołpa, hypoalergiczny żel do mycia twarzy i oczu - kosmetyki Tołpy mają moim zdaniem jedną charakterystyczną cechę - część jest kiepska, a część jest świetna, brak w ich asortymencie zwyklaczków. Ten żel zdecydowanie należy do tych drugich, nie bez powodu też nadaje się do mycia oczu. Cena: około 25 złotych, dostępność: czasami Rossmann, ale najlepiej próbować dorwać kosmetyki Tołpy w ich własnym sklepie internetowym, jednak warto szukać też w innych miejscach, np. w... Empiku! :) Akurat teraz Tołpa przeceniona jest o 20%. Kody rabatowe Empik i inne ich promocje znajdziecie np. na CupoNation. Standardowe ceny kosmetyków tej firmy nie są najmniejsze, dlatego warto szukać okazji.

3. L'Oreal Ideal Soft, żel-krem oczyszczający - po tej marce nie spodziewałabym się braku SLS w składzie, więc fakt ten mocno mnie zaskoczył. Żel L'Oreala dostępny jest w każdym Rossmannie, co jest jego sporym plusem. Cena: 15 złotych.

4. Sylveco, rumiankowy żel do twarzy - kosmetykami Sylveco jestem oczarowana, ponieważ nie mają praktycznie minusów poza jednym - dostępnością. Raczej nie ma ich w dużych drogeriach, łatwiej je znaleźć w tych mniejszych czy np. w sklepach z naturalnymi kosmetykami. Można zamówić je też z firmowego sklepu lub sprawdzić dostępność we własnym mieście w zakładce "gdzie kupić" :) Nie tylko ten żel jest wart uwagi, zerknijcie również na inne. Cena: 17 złotych.

5. Bielenda, kojąca emulsja do mycia twarzy kasztan - tak kremowa i tak delikatna, że zadowolone z niej będą na pewno wszystkie dziewczyny z suchą cerą, ale nie tylko. Oczyszcza i nawet nie tyle, co nie wysusza, ale również pozostawia efekt nawilżonej skóry. Przeznaczona do cery naczynkowej. Cena: 10 złotych. Dostępność: większość drogerii. 

6. Bielenda, delikatna kremowa emulsja do twarzy bawełna - kolejny dobry i wart polecenia produkt Bielendy. Nieco mniej kremowa niż kasztan, ale wciąż mogę zagwarantować Wam, że nie będzie ani wysuszać, ani powodować ściągania, nawet u najbardziej wymagających twarzy :) Cena: 10 złotych. Dostępność: większość drogerii.

7. BeBeauty, micelarny żel do mycia twarzy - na pewno hit wielu z Was :) Zarówno ten biedronkowy żel jak i różowa wersja, bardziej kremowa, mają jedną wspólną genialną cechę - cenę w okolicach... 5 złotych. Dołóżmy do tego delikatne, fajne składy i mamy świetne kosmetyki. Oba te produkty mają średnią wydajność, ale cena naprawdę to rekompensuje. Ogólnie bardzo polecam zerknąć na całą kosmetyczną ofertę Biedronki, bo ceny zaskakują (KLIK) Cena: około 5 złotych, dostępność: Biedronka.

8. Alterra, emulsja myjąca - ten produkt nieco odstaje od reszty, ponieważ zawiera oleje i masło shea, oba dość wysoko w składzie, bo jeden z olejków (sojowy) już na drugim miejscu. Sprawdzi się u tych z Was, które lubią oleje w swojej pielęgnacji. Warto spróbować :) Cena: 9 zł, dostępność: Rossmann.

Co możecie dodać do listy? Czego wy używacie? :)

Czytaj dalej

wtorek, 24 lutego 2015

Pochwal się włosami - Daga

Prosiłyście o kręcone włosy przy okazji tej serii, więc dzisiaj mam dla Was piękne loki. Sama po otwarciu maila i zobaczeniu pierwszego zdjęcia pomyślałam "wow"! :) Włosy Dagi naprawdę robią wrażenie, a dodatkowo mają niespotykany kolor. Zobaczcie same:

"Hej ! ;)
Jestem Daga i mam 19 lat. Jestem studentką pierwszego roku kosmetologii. Dbam o włosy już od około 4 lat. Około roku temu bardzo mocno, SAMODZIELNIE (niestety), je pocieniowałam i aktualnie zapuszczam ile się da by za jakiś czas przejść się do fryzjera na ich podcięcie dążąc do ich wyrównania. Moje włosy są naturalnie falowane/kręcone, farbowane henną od ponad 1,5 roku, suche, już nie tak często jak kiedyś puszące się i bardzo podatne na odkształcanie zależnie od fryzury, wyprostowane prostownicą pozostają proste a jeśli się postaram i odpowiednio wystylizuję mam burzę loków :)

Moja pielęgnacja:

szampony - alterry (najczęściej), biovax z proteinami, bardzo rzadko nivea long repair, przed hennowaniem oczyszczam szamponem z sls bez silikonów

odżywki - jako pierwsze O garnier z karite

maski - kallos mleczna i keratynowa, biovax z olejami i drożdzowa agafii

oleje - kokosowy, lniany i oliwa z oliwek

Czasami gotuję siemię lniane do maseczki i żelu do stylizacji, na końcówki nakładam olej kokosowy z jakimś silikonowym serum.

Aktualny stan, z dzisiaj kilka godzin po myciu (olej lniany na noc, O-garnier z katite, szampon z alterry nawilżający x2, maska keratynowa, zabezpieczenie końcówek, wysychanie naturalne)








A tak było kiedyś:



Pozdrawiam i życzę wszystkim pięknych włosów ! :*"

Podobają Wam się włosy Dagi? :) Zachęcam Was do wysyłania mi swoich włosów, więcej tutaj. 
PS jeśli którejś z Was nie udało się kupić poprzedniej maszynki do podcinania włosów w Lidlu, którą kupiłam między innymi ja, obecnie znów są w sprzedaży, tylko trochę inne (KLIK). Cena jednak znów świetna, muszę się im przyjrzeć z bliska, jak wypadają jakościowo. Niedługo napiszę Wam co sądzę o podcinaniu włosów maszynką i jak takie cięcie sprawdza się na moich włosach. :)

Czytaj dalej

niedziela, 22 lutego 2015

Co zamiast kanapek? Pomysły na przekąski do szkoły i pracy

Pójście na studia i spędzanie na uczelni całych dni zmusiło mnie do przestawienia się ze standardowej "kanapkowej" opcji na posiłki nieco bardziej sycące i urozmaicone. Obecnie po kanapki sięgam tylko wtedy, gdy mam krótko zajęcia, lub gdy zapomnę przygotować czegoś w domu :) Nie jestem ich specjalną fanką ze względu na to, że nie zaspokajają głodu na długo i szybko potrafią się znudzić. Dzisiaj mam dla Was kilka pomysłów na szybkie i zdrowe przekąski i posiłki do szkoły czy pracy, które sama bardzo często zabieram ze sobą. Przerobiłam już wiele opcji i własnie te z dzisiejszego posta sprawdzają się u mnie najlepiej, ponieważ wykonuje się je bardzo szybko i nie potrzeba do nich niczego skomplikowanego. Do tego są pyszne i sycące! 


W czym nosić posiłki? Kiedy przygotowywać?

Zajmijmy się najpierw najważniejszym, czyli tym, w czym i jak nosić ze sobą przekąski i posiłki. Ja akurat jestem fanką sztywnych pojemników z przegródkami, ponieważ sprawdzają się one u mnie najlepiej i takie też Wam polecam. Muszą spełniać jednak kilka warunków. Po pierwsze plastik musi być sztywny i twardy, aby nie wyginał mi się w torebce. Po drugie przykrywka opakowania musi mieć mocne i trwałe zamknięcie, które nie wyrobi się z czasem. Najgorsze co może być to znalezienie swojego drugiego śniadania rozsypanego po całej torebce :) Obecnie w Biedronce są właśnie takie pojemniki za całe 6,99, ale sama nie umiem na nie trafić. Upatrzyłam sobie szczególnie ten z kilkoma podziałkami na posiłek główny i np. krojone warzywa. Bardzo podobają mi się też te na smoothie! Czy ktoś z Was je może widział i może powiedzieć mi, czy spełniają powyższe warunki? :) Wyglądają tak: KLIK KLIK

Jeśli chodzi o przygotowywanie, polecam zrobić to wieczorem i gotowy posiłek schować do lodówki. Każdy z nich smakuje dobrze na zimno!

Krojone warzywa


Jedna z moich ulubionych i bardzo szybkich opcji dla fanów warzyw. Znana chyba przez wszystkich, ale jeśli jeszcze nie próbowaliście zabrać ze sobą pojemniczka pełnego warzyw, polecam :) Moje ulubione to przede wszystkim zielone ogórki, marchewki, papryka i pomidorki koktajlowe. Latem zabieram ze sobą też owoce. Świetnie sprawdzą się też ugotowane wcześniej brokuły lub kalafior, które na zimno smakują równie dobrze.

Orzechy


Moimi ulubionymi orzechami są nerkowce, a o tym, że bardzo często mam je przy sobie pisałam Wam już w poście o łamiących się włosach. Szczególnie lubię je w połączeniu z suszoną żurawiną, która przełamuje ciężkość orzechów. Choć lubię wszystkie orzechy, to właśnie te moim zdaniem sprawdzają się najlepiej. Nie są tak tłuste jak np. orzechy brazylijskie, więc można zjeść ich sporo bez efektu "zamulenia" :) a potrafią zaspokoić głód na naprawdę długo, ponieważ są bardzo sycące. Do tego oczywiście zdrowe. Nie polecam kupować orzechów pakowanych, ponieważ są droższe, lepszą opcją jest wybranie tych na wagę.

Domowe batoniki musli


Opcja dla osób lubiących słodkości, jednak o wiele bardziej wartościowa i zdrowa niż te tradycyjne słodycze. Dodatkowo sklepowe batoniki musli często mają w sobie wiele chemii i zdecydowanie za dużo białego cukru, więc zrobienie domowych jest naprawdę świetną opcją. Co więcej, nie jest to wcale skomplikowane, a zrobienie batoników w domu wychodzi taniej niż ich kupienie. Polecam Wam np. TEN przepis, choć ja nie dodaję cukru, jedynie miód. Tak naprawdę takie batoniki możecie zrobić na milion sposobów, dodając to, co akurat macie w domu lub co lubicie. W opcji nie na co dzień warto spróbować wymieszać płatki, wybrane orzechy i pestki z mlekiem skondensowanym i taką masę upiec. Są pyszne, ale zdecydowanie nie na co dzień. :)

Posiłki na bazie kuskusu


Kocham kuskus miłością dozgonną. Głównie za smak, ale również za szybkość przygotowania, ponieważ nie wymaga on gotowania a jedynie zalania wrzątkiem. Nie jest sporo droższy niż ryż, a jest to ciekawe urozmaicenie. Kuskus mieszam dosłownie z tym, co mam akurat w lodówce. Uwielbiam połączenie z pietruszką i tuńczykiem lub wędzonym łososiem, ale kuskus smakuje dobrze praktycznie ze wszystkim. Wedle uznania możecie wymieszać go z pomidorami, kukurydzą, ogórkiem, brokułami i innymi warzywami, ale i na słodko - z ananasem i rodzynkami. Bardziej skomplikowanym, ale wciąż dość prostym sposobem jest kuskus z suszonymi pomidorami, fetą i kurczakiem. Mniam! :)

Posiłki na bazie ryżu


Ryż wcale nie musi być nudny, wystarczy troszkę wyobraźni. Zamiast tradycyjnego ryżu z kurczakiem, spróbujcie np. usmażyć gotowany ryż razem z brokułami, migdałami i słonecznikiem. Gwarantuję, że jest pyszny :) W wersji słodkiej i bardzo szybkiej wystarczy wymieszać ryż ze śmietaną i bananami lub z jabłkami i cynamonem. Świetnie sprawdzi się także tak samo jak kuskus, z tuńczykiem lub łososiem, o ile lubicie ryby. Osobiście uwielbiam też ryż z pieczoną (lub podsmażoną), rozpadającą się dynią, jednak obecnie jesteśmy po sezonie. 

Koniecznie podzielcie się ze mną swoimi pomysłami. Co najczęściej nosicie ze sobą do szkoły czy pracy?
Czytaj dalej