urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

sobota, 28 maja 2016

Jak wstawać rano wcześniej? Skuteczne metody, aby nauczyć się wstawać szybciej

Od kiedy w poście o mojej porannej rutynie napisałam Wam, że mimo długoletniego bycia sową nauczyłam się wstawać wcześnie rano, wiele z Was prosiło mnie o osoby post na ten temat. Pytaliście jak wstawać rano wcześniej, kiedy mimo wielu chęci wciąż nie umiecie wstać z łóżka przed południem, a konieczność wstawania rano do pracy i szkoły to dla Was istna katorga. Z tego względu dziś przygotowałam moje skuteczne metody na to jak nauczyć się wstawać szybciej, które podziałały swojego czasu na mnie samą. Oczywiście ten post kieruję do osób, które wstają późno ale chciałyby to zmienić, a nie do szczęśliwych sówek, które uwielbiają pracę po nocach, chociaż mimo tego polecam spróbować! :)

jak wstawać rano wcześniej

W czasach gimnazjum i liceum chodziłam spać znacznie później niż o północy, a najczęściej były to godziny nad ranem. Wstawanie o 7, aby zdążyć do szkoły na 8 było dla mnie bardzo męczące, co odbijało się na moim zdrowiu i samopoczuciu, przez co w weekendy odbijałam sobie śpiąc do 12 i marnując połowę dnia. Wczesnego wstawania nauczyłam się tak naprawdę na studiach i dziś wstaję zazwyczaj między 7 a 7:30. Szczerze mówiąc, to wciąż jest dla mnie późna godzina bo wiem, że istnieją osoby, które samoistnie i z chęcią budzą się o 5 czy 6. Sama jednak często widzę się ze znajomymi czy chłopakiem wieczorami, czasem wracam późno z zajęć, więc wstawanie o tak wczesnej godzinie wykluczałoby spanie porządnej ilości godzin (7-8). Czasem jednak gdy mam wolny wieczór, staram się wstać jeszcze wcześniej, bo uwielbiam ciche i bardzo produktywne poranki. Lubię też mieć załatwione wszystkie sprawy jeszcze rano, dzięki czemu konieczność przykładowo zrobienia zdjęć do postów nie ciąży na mnie przez cały dzień. Tylko jak wstawać rano? No właśnie!

jak wstawać rano wcześniej


Zasada 15 minut

_______________

Moją walkę o przestawienie wewnętrznego zegara zaczęłam od zasady 15 minut, o której przeczytałam kiedyś w jednej z książek, której tytułu zupełnie już niestety nie pamiętam. Nie oszukujmy się, że osoba chodząca spać o 3 w nocy z dnia na dzień będzie smacznie spać o 23, bo zazwyczaj tego typu próby kończą się patrzeniem w sufit przez kilka godzin. Zasada ta polega na tym, aby każdego dnia ustawiać budzik 15 minut wcześniej niż zazwyczaj. Jeśli np. w wolne dni zazwyczaj wstajecie o 12, ustawcie budzik pierwszego dnia na 11:45 i idźcie spać tak jak zwykle. Następnego dnia nastawiamy budzik na 11:30, kolejnego na 11:15 i tak aż dojdziemy do wymarzonej dla nas godziny pobudki. Cały trik polega na tym, że idąc spać o swoich zwykłych, nieprzymuszonych porach, po paru dniach przestawiania budzika o 15 minut zauważycie, że mniej więcej 15 minut wcześniej również zaczyna chcieć Wam się spać. Po kilku tanich dniach zaczniecie wstawać już godzinę wcześniej, a organizm zacznie dopominać się o sen również godzinę szybciej niż zazwyczaj. To naprawdę działa!

jak wstawać rano wcześniej


Godzina przed snem na wyciszające aktywności - zero elektroniki!

_______________

Nie ma nic gorszego dla snu, niż obsesyjne przeglądanie jeszcze kilku postów na facebooku przed snem. Większość psychologów potwierdza teorię, że godzina przed snem spędzona na wyciszających aktywnościach sprawia, że nasz sen jest łatwiejszy, przyjemniejszy i spokojniejszy. Organizm wycisza się jeszcze przed zaśnięciem, co znacznie ułatwia sprawę. Światło monitorów czy telefonów stymuluje również ośrodki w mózgu odpowiedzialne za pobudzenie, przez co utrudnia zasypianie. Dla mnie wyciszające aktywności to czytanie (tutaj książki za 4,99 zł), picie ziołowej herbaty, spokojna joga (mniej wymagające asany) i playlista z naturalnymi dźwiękami natury typu deszcz, szum morza, odgłosy lasu (mam swoją własną na spotify :)). 

jak wstawać rano wcześniej



Przed snem spisz wszystkie jutrzejsze obowiązki na kartce

_______________

Ręka w górę, komu znajoma jest taka sytuacja! Kładziesz się do łóżka z myślą - "dziś uda mi się zasnąć wcześniej!". Nastawiasz budzik, który informuje Cię, że do pobudki zostało Ci jeszcze pełne, magiczne 8 godzin, po czym zamykasz oczy i... zaczynasz myśleć o wszystkim tym, co masz do zrobienia następnego dnia. Wizyta na poczcie, trudne kolokwium, do którego niekoniecznie czujesz się przygotowany, zalegające w skrzynce maile. To wszystko utrudnia zasypianie i dość mocno stresuje. Moim sposobem na tego typu sprawy jest wypisanie wszystkich obowiązków dnia następnego na kartce bezpośrednio przed snem. Niby to nic skomplikowanego, ale skutecznie pozwala odciążyć umysł od myślenia. Bardzo dobrym sposobem jest też zaplanowanie kolejności ich wykonania. Kamień z serca!

Zaplanuj coś przyjemnego na rano, miej wszystko przygotowane

______________

Ciężko zasnąć z pozytywnym nastawieniem odnośnie wczesnego wstawania, jeśli rano czeka nas multum rzeczy do zrobienia, a wśród nich nic przyjemnego. Jak pisałam Wam już w tym poście, sama rano zawsze mam już przygotowany zestaw ubrań oraz spakowaną torebkę. Fajnym pomysłem jest np. przygotowanie na jednym talerzyku owoców, które wykorzystacie rano do zrobienia pysznego smoothie (jeśli wciąż nie macie blendera polecam zakup np. tego taniego lub tego w wersji fitness i mój post o zaletach smoothie :)) czy zostawienie w lodówce jogurtu i miseczki malin na rano. To może być oczywiście cokolwiek, co lubicie, nawet plan zrobienia szybkiej kawy mrożonej z gałką lodów, jeśli to pomoże Wam zacząć pozytywnie dzień i wstać z myślą, o małej przyjemności, która Was czeka. Do przyjemności może należeć np. chwila ćwiczeń rozciągających przy otwartym oknie czy pobudka obok wazonu świeżych, pachnących kwiatów. :) To zależy od Was!

jak wstawać rano wcześniej



***
A Wy? O Której zazwyczaj wstajecie? :)


Czytaj dalej

komentarze: 44

czwartek, 26 maja 2016

Sukienki na wesele 2016 - moje propozycje z obecnych kolekcji

Sezon na wesela w pełni, a więc pojawia się odwieczne pytanie - jaką sukienkę wybrać? Niedawno na snapie (urodaiwlosyblog) opowiadałam Wam o tym, że znalezienie idealnej sukienki na wesele to nie lada wyzwanie! Pytałam Was również, czy chciałybyście post z propozycjami takich właśnie sukienek i zdecydowana większość z Was zareagowała na ten pomysł bardzo entuzjastycznie, bijąc dotychczasowy rekord screenów. Z tego względu nie zostaje mi nic innego, jak przedstawić Wam obiecane sukienki na wesele 2016, a raczej moje ich typy. :)

sukienki na wesele 2016
od lewej: Mohito, Mohito, Orsay

Niby to tylko jeden wieczór, niby nikt nie zwraca na sukienki większej uwagi, ale i tak zazwyczaj chcemy wyglądać ładnie i przede wszystkim czuć się ładnie. Sklepy oferują ogromną liczbę sukienek, ale szczerze mówiąc, tylko część z nich jest moim zdaniem godna uwagi. Większość ma dziwne, nieładnie wykończone kroje czy masakrujące figurę fasony, jednak przy odrobinie wysiłku włożonego w poszukiwania, można znaleźć perełki :) 

sukienki na wesele 2016



Sukienki na wesele - dziewczęce i romantyczne

_______________

1. Model Argonne firmy Derhy, prawdziwie dziewczęca i prawdziwie księżniczkowa. Nie wiem jak Was, ale mnie urzekło przepiękne, koronkowe wykończenie. Sukienka dostępna jest w Zalando

2. Koktajlowa, pudrowa sukienka to również model z Zalando, tym razem nieco dłuższa. Bardzo dziewczęca!

3. Miętowa, koronkowa sukienka to propozycja z tegorocznej kolekcji H&M. Delikatna, romantyczna, o bardzo wygodnym kroju. 

4. Proste sukienki z falbanką u dołu to model, który bardzo mi się podoba. Z prostymi szpilkami i ciekawą, małą torebką będzie wyglądać bajecznie! Ta ze zdjęcia jest z Mohito

sukienki na wesele 2016


Sukienki na wesele - kobiece i eleganckie

_______________

1. Jestem wielką fanką czerwonego, jeśli chodzi o sukienki! Pierwsza sukienka z kobiecego zestawienia to model z Zalando. Mnie urzekła zalotna kokardka :)

2. Burgundowa, rozkloszowana sukienka bardzo mi się podoba i jest dodatkowo wyjątkowo tania. Kupicie ją tutaj. Niestety nie wiem jak z jakością, jeśli chodzi o ten sklep. bo nie miałam jeszcze okazji niczego zamówić, ale niektóre modele bardzo kuszą!

3. Odkryte ramiona to bardzo modny element w tym roku. Piękna, koronkowa i oczywiście czerwona sukienka ze zdjęcia pochodzi z H&M

4. Ostatnia propozycja z tego zestawienia to rozkloszowana sukienka z Mohito, w którym za tydzień rozpoczną się przeceny, więc jeśli macie na nią ochotę, wstrzymajcie się parę dni. :)

sukienki na wesele 2016


Sukienki na wesele - proste kroje

______________

1. Jeśli wolicie proste, klasyczne kroje, być może spodoba Wam się żółta sukiena w tym kroju. Ma fajną długość i będzie bosko wyglądać z równie prostymi szpilkami w lekki szpic. Kupicie ją tutaj.

2. W drugiej, równie prostej sukience spodobał mi się dekolt w łódkę i przesłodkie kokardki na rękawach, które lekko ożywiają klasyczny krój. To tegoroczna kolekcja Mango

3. Trzecia sukienka pochodzi z Zary i jak musicie uwierzyć mi na słowo, na żywo wygląda co najmniej kilka razy lepiej. Bardzo prosta, ozdobiona białymi, opadającymi rękawkami. Dodatkowo w żywym, odpowiednim dla brunetek kolorze!

4. Ostatnia sukienka to ta, w której możecie zobaczyć mnie na pierwszym zdjęciu. Jest z tegorocznej kolekcji Mohito. Jedynym szalonym elementem przy jej prostym kroju są małe falbanki na rękawach. 

***
Która sukienka spodobała Wam się najbardziej? Koniecznie podeślijcie mi też swoje typy, a w międzyczasie zapraszam Was do polubienia mojego świeżutkiego FP :) Wpadajcie też na Instagram!



Czytaj dalej

komentarze: 80

wtorek, 24 maja 2016

Moja pielęgnacja twarzy i codzienne oczyszczanie - kosmetyki, których obecnie używam

Robią zdjęcia do dzisiejszego posta i zbierając w jedno miejsce wszystkie kosmetyki zauważyłam, że całkiem sporą ilość mojej pielęgnacji zajmują produkty do oczyszczania. Nie powinno Was to dziwić, bo wiecie, że jestem maniaczką porządnego oczyszczania i nie położę się spać nawet z gramem makijażu na twarzy. Poza tym, naczelną zasadą mojej pielęgnacji jest równowaga między złuszczaniem i nawilżaniem, a odpowiednie oczyszczanie jest jej elementem. Czego obecnie używam i jak wygląda moja pielęgnacja twarzy



Pielęgnacja dzienna i wieczorna

_______________

Obecnie dzień zaczynam od przetarcia twarzy wacikiem zwilżonym tonikiem różanym Evree a następnie jeszcze ponownym spryskaniu nim cery. Czasem używam tego płynu micelarnego Garnier (klik), a dopiero następnie jedynie spryskuję twarz tonikiem. Nigdy nie używam jednak rano żadnego żelu i taki sposób porannego oczyszczania bardzo służy mojej suchej cerze. Na lekko wilgotną skórę nakładam krem Yves Rocher Elixir 7.9 na dzień. Jest idealny pod makijaż, ponieważ świetnie nawilża, ale jednocześnie ma lekką, żelową konsystencję i szybko się wchłania. Pod oczy nakładam również odrobinę kremu Riche Creme z tej samej firmy, który należy do moich ulubionych kremów pod oczy. Genialnie nawilża! Czasem zdarza mi się nałożyć tylko żel aloesowy. 

Wieczorem, również w zwilżoną tym samym tonikiem cerę, wklepuję żel aloesowya następnie mój ukochany krem L'Occitane 25% masła shea, który jest bardzo gęsty i idealny dla mojej suchej cery, a jednocześnie zupełnie jej nie zapycha. Kupiłam go jeszcze wczesną zimą i sądziłam, że na lato będzie za ciężki, ale jednak jego zbita konsystencja sprawdza się w ciepłe dni w moim przypadku równie dobrze, więc nie zamierzam na razie go zmieniać. Pod oczy nakładam również krem YR. Stałym elementem mojej wieczornej pielęgnacji jest również mój ulubieniec, Effaclar Duo. Moją pierwszą tubkę Duo zużyłam w klasyczny sposób, nakładając go po prostu codziennie. Obecnie robię sobie z jego pomocą małe kuracje i nakładam go przez tydzień lub dwa codziennie jako pierwszy krem wieczorem w dni, kiedy ze skórą zaczyna się coś dziać. Takie dwa tygodnie z Duo zapewniają mi bezproblemową cerę na następne kilka dobrych tygodni. Raz w tygodniu wykonuję również zabieg dermarollerem, o którym napiszę Wam więcej w osobnym poście. 



Demakijaż i oczyszczanie

_______________

Mój demakijaż rozpoczynam zawsze od krótkiego masażu olejkiem (obecnie Alterra olejek do twarzy z granatem), którego zapomniałam ująć na zdjęciach :) Ten łatwy trik sprawia, że cały makijaż się rozpuszcza a pory otwierają, dzięki czemu następny produkt oczyszczający działa znacznie skuteczniej. Do właściwego oczyszczania służy mi już któraś tubka głęboko oczyszczającej pianki Clean&Clear, która jest bardzo wydajna i nie wysusza mojej skóry, ponieważ nie zawiera SLES. Jednocześnie bardzo dobrze doczyszcza! Od czasu do czasu przed użyciem pianki sięgam również po pastę oczyszczającą Ziaja, a raz w tygodniu funduję mojej skórze naprawdę porządne oczyszczenie czarnym mydłem



Peelingi i maseczki

_______________

W tej kategorii uwielbiam próbować nowych produktów i stosować je zamiennie. Peelingi jakich obecnie używam to Evree Peeling 3w1, który jest jednocześnie produktem do oczyszczania (nie do końca polecam), maseczką oczyszczającą (polecam) oraz peelingiem (również polecam, choć to delikatny peeling). Często sięgam również po sypki korund, który mieszam z innymi produktami do mycia. Korund to już raczej mocne złuszczanie z bardzo dobrym efektem, a kupicie bardzo tanio go tutaj. Ostatnio polubiłam także peeling Neem Himalai, który jest nowością w mojej pielęgnacji i jeszcze go testuję. Jeśli szukacie szybkiego i taniego peelingu, to mogę polecić Wam również chusteczki peelingujące dostępne w Biedronce (takie - klik), lub takie same ale mocniejsze z Cleanica. Można używać ich od razu podczas mycia twarzy, więc skracają nieco czas w łazience :).

Jeśli chodzi o maseczki, to uwielbiam te oczyszczające i te nawilżające. Na snapie (urodaiwlosyblog) pokazywałam Wam kiedyś maskę również z serii Neem Himalai, która bajecznie oczyszcza i lekko rozjaśnia skórę. Uwielbiam też maski jednorazowe, o moich ulubieńcach pisałam Wam w tym poście. Zawsze mam w domu przynajmniej kilka saszetek, których używam w zależności od potrzeb mojej cery. 





***
PS zostałam pokonana przez technologię po raz kolejny i w końcu, po takim czasie założyłam blogowy fanpage :) Będzie mi bardzo miło, jeśli zechcecie go polubić, aby być bardziej na bieżąco z nowościami. Obiecuję publikować systematycznie! :)


Dziękuję!

Czytaj dalej

komentarze: 35

niedziela, 22 maja 2016

Domowy sposób na wągry i zaskórniki - soda oczyszczona

Uwielbiam domowe sposoby na pielęgnację cery! Często okazują się one najskuteczniejszymi w walce z różnymi problemami, którym nawet najdroższe kosmetyki nie są w stanie zaradzić. Dziś mam dla Was właśnie domowy sposób na wągry i zaskórniki, a mianowicie oczyszczanie za pomocą sody. Zabieg kosztuje grosze i trwa tylko dwie minuty, a efekty są naprawdę świetne! To co, próbujemy? :)


Oczyszczanie za pomocą sody
_______________


Soda działa silnie oczyszczająco i alkalizująco (podwyższa pH), a kiedyś, jeszcze przed wzrostem popularności żeli, mydeł i szamponów często służyła za podstawowy produkt oczyszczający właśnie. Przez jej mocne działanie osobiście nie polecam jej do stosowania na całą twarz, jednak jest niezastąpiona, jeśli chodzi o wągry na nosie czy zaskórniki w okolicach brody, czoła. Z mniejszymi wągrami potrafi rozprawić się już po jednym użyciu! Dodatkowo nieco rozjaśnia. Tylko jak stosować sodę, aby pozbyć się wągrów i zaskórników? To proste!



Soda przeciw wągrom i zaskórnikom
_______________


Do sodowego zabiegu potrzebujecie oczywiście sody (oczyszczonej, takiej jak TA TUTAJ za 69 gr.) nieużywanej szczoteczki do zębów lub szczoteczki do twarzy oraz wody lub dowolnego produktu do mycia o delikatnym składzie bez SLS. Łyżeczkę sody mieszamy z odrobiną wody do uzyskania konsystencji pasty lub z odrobiną żelu. Soda z wodą będzie miała silniejsze działanie, niż soda z żelem. Bardzo wrażliwe skóry mogą zamiast żelu czy wody użyć zwykłego kremu, który złagodzi działanie sody. Tak powstałą pastą masujemy za pomocą szczoteczki problematyczne miejsca delikatnie przez minutę lub dwie, a następnie dokładnie spłukujemy.



Soda oczyszczona - efekty

_______________

Efekty sody oczyszczonej, jakich możecie się spodziewać, to na pewno znaczne rozjaśnienie wągrów i pozbycie się tych mniejszych już za pierwszym razem. Bardziej zanieczyszczone obszary potrzebują kilku zabiegów, najlepiej jednego lub dwóch w tygodniu. Taki masaż sodą bardzo dobrze rozprawia się również z zaskórnikami, ale raczej tymi otwartymi, bo do pozbycia się zamkniętych potrzeba mocniejszego złuszczenia. Soda kosztuje mniej niż 1 zł (klik), a efekt jaki przynosi jest znacznie lepszy niż efekt większości gotowych, oczyszczających kosmetyków. 

***
Znacie ten sposób? A może macie do polecenia inne, domowe sposoby? :)


Czytaj dalej

komentarze: 51

środa, 18 maja 2016

Jak zapuścić i zagęścić brwi? Kilka trików, dzięki którym łatwiej zapuścisz swoje brwi

Obecne pokolenia mają spore szczęście przeżywać swoją młodość w czasach, kiedy w modzie są dość grube i raczej lekko regulowane a nawet prawie nieregulowane brwi. Znam kilka kobiet z pokolenia naszych rodziców, które są obecnie skazane na cienkie jak niteczki brwi ze względu na wieloletnie wyrywanie ich do takiego właśnie kształtu. Choć włoski oczywiście odrastają, to robią to do pewnego momentu, ponieważ cebulki nie są wieczne i mogą wytrzymać jedynie określoną ilość wyrwań. Co zrobić jednak w sytuacji, kiedy za bardzo poszalałyśmy z pesetą? Jak zapuścić brwi? Jak je zagęścić? Dziś odpowiemy sobie na te pytania :)

jak zapuścić i zagęścić brwi

Zbyt mocne wyrywanie brwi to również moje przewinienie z przeszłości, jednak na szczęście opanowałam się na tyle szybko, że kształt moich brwi nie został milimetrowy na stałe. Jeśli ktoś chciałby zobaczyć dowód, to tutaj moje zdjęcie sprzed 7 lat ze zdecydowanie zbyt cienkimi brwiami KLIK :) Zapuszczanie brwi to żmudny proces, ale z odrobiną cierpliwości i dzięki pochowaniu w głębokich szufladach wszystkich pęset możemy osiągnąć spory sukces. Brwi to również rama dla twarzy i naprawdę nie warto obsesyjnie wyskubywać ich do minimum :)

Po pierwsze, przestań wyrywać brwi. Zupełnie!

_______________

Najtrudniejsze są pierwsze tygodnie, kiedy z jednej strony chcemy zapuścić i zagęścić brwi, ale z drugiej irytuje nasz każdy "nadprogramowy" włosek. Niestety, to zazwyczaj kwestia perspektywy i przyzwyczajenia do cienkich brwi. Tak naprawdę większość osób patrzy na nas z pewnej odległości znacznie dalszej niż 10 cm przy lustrze, a już ze standardowej odległości, jaka dzieli nas z rozmówcami, brwi wydają się optycznie i tak cieńsze, niż są w rzeczywistości. Dzieje się tak ze względu na to, że większość osób ma najwięcej włosków skupionych w środku brwi, natomiast im bardziej na zewnątrz brwi tym włoski są cieńsze. Pozwolenie brwiom na odpoczynek jest pierwszym i najważniejszym krokiem w zapuszczaniu. Gwarantuję, że z czasem Wasze nieidealne brwi przestaną sprawiać wrażenie dwóch gąsienic. :) Ja przykładowo od dawna nie reguluję brwi w idealny sposób, przycinam jedynie kilka włosków (o tym niżej) i znacznie bardziej wolę naturalny efekt.

jak zapuścić i zagęścić brwi


Po drugie, zaprzyjaźnij się z trymerem do brwi

_______________

Trymer do brwi to naprawdę moje wybawienie! Pozwala przyciąć kilka włosków i wyrównać linię brwi bez ich wyrywania. Nie tylko jest to znacznie szybsza i bezbolesna opcja, ale również zupełnie nieinwazyjna dla naszych brwi, dzięki której w przyszłości będziemy mogły szybko zmienić ich kształt bez konieczności długiego zapuszczania nadwyrężonych wyrywaniem włosków. Sama w tym momencie nie korzystam z pęsety w ogóle, a jedynym przyrządem służącym mi do regulacji brwi jest właśnie trymer. Korzystam z niego jednak bardzo minimalnie, bo mój naturalny kształt brwi nadal nie jest tak szeroki, jakbym chciała i również staram się go chociaż jeszcze odrobinę zapuścić. Poza tym, podoba mi się nieco nieokrzesany wygląd brwi. Moim ideałem w tej i nie tylko kwestii jest Taylor Hill! Więcej o trymerkach pisałam Wam tutaj

jak zapuścić i zagęścić brwi


Po trzecie, odżywka do brwi lub zwykły olejek rycynowy

_______________

Olejek rycynowy w kwestii rzęs jest o tyle problematyczny, że lubi dostać się do oczu i zamazywać widzenie, ale również również podrażniać. Część odżywek jak wiemy ma również nie zawsze dobre składy. W kwestii brwi panuje praktycznie zupełna dowolność, gdyż nie ryzykujemy tutaj zdrowiem naszych oczu. Najbardziej polecam Wam odżywkę Long 4 Lashes do brwi (KLIK), bo działa cuda i potrafi wyczarować włoski nawet tam, gdzie do tej pory nie rosły. Bardzo dobry jest także właśnie olejek rycynowy, chociaż działa wolniej i trzeba uzbroić się w cierpliwość. Ja sama używam własnie obecnie olejku, przelanego do buteleczki po innej odżywce. 

Po czwarte, przeczesuj brwi przed ich podkreślaniem i wypełnianiem

_______________

Podczas zapuszczania brwi bardzo irytują włoski poza naszą dotychczasową linią. Zwłaszcza wtedy, gdy jest to jeden albo dwa włoski, zamiast po prostu pogrubionej brwi. Podczas zapuszczania każdy z nich jest jednak na wagę złota, a w ukryciu ich bardzo pomaga najtańszy grzebyk do brwi. Grzebyk to mój obowiązkowy krok w podkreślaniu moich brwi! Kilka ruchów w stronę wzrostu włosków sprawia, że wszystkie (włącznie z nowymi) układają się symetrycznie i schludnie a całość wygląda od razu znacznie lepiej. Taki zabieg pomaga też w wypełnianiu brwi, ponieważ odkrywa ich prawdziwy kształt, według którego warto podążać. Spróbujcie, bo różnica jest spora, mimo że to taka głupota. 







***
Jakie wolicie brwi? Cieńsze i precyzyjniej wyregulowane czy grubsze, bardziej niesforne i naturalne? :) A jeśli jeszcze tego nie robicie, zaobserwujcie mnie na Instagramie :) Będzie mi bardzo miło!



Czytaj dalej

komentarze: 83