Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja włosów. Pokaż wszystkie posty
Jesień to niestety niezbyt korzystna dla włosów i cery pora roku. Często dopada nas w tym czasie jesienne wypadanie, a dodatkowo włosy niszczą się też od suchego powietrza z kaloryferów czy poprzez ocieranie o nie szalikami i kapturami. Nasza cera potrafi przejść okres sporego pogorszenia po wakacjach i często bywa sucha lub bardziej problematyczna. Te kilka ponurych i deszczowych miesięcy na przełomie jesieni i zimy to idealny czas na wspomaganie się od środka.
Jesień i ostatnie odkrycia kilku produktów do włosów, których efekt to cudownie pachnące włosy, zainspirowały mnie do stworzenia dzisiejszego artykułu. Wyobraźcie sobie, że Wasze włosy roznoszą piękny zapach z każdym Waszym krokiem. Przy każdym poruszeniu roztaczają cudowną mgiełkę perfum. Niestety - jeśli chcecie utrzymać włosy w dobrej kondycji, to spryskiwanie ich perfumami nie jest najlepszym pomysłem. Co w takim razie zrobić, aby włosy pięknie pachniały ?
Przez ponad 10 lat włosomaniactwa przetestowałam dziesiątki, a może i setki produktów, które przeznaczone są do zapuszczania włosów lub hamowania ich wypadania. Po wielu miałam świetne efekty, ale tylko po kilku efekt “wow”, czyli głowę pełną baby hair i bardzo duży przyrost. Dziś chciałabym odpowiedzieć na kilka pytań odnośnie tego typu produktów, które bardzo często pojawiają się w moich wiadomościach od Was, oraz po raz kolejny wspomnieć Wam o produkcie, który stosuję od dobrych kilku miesięcy ze świetnym efektem!
Gdy zaczynałam moją przygodę z włosomaniactwem, priorytetem było pozbycie się zniszczeń spowodowanych codziennym prostowaniem. Wiem, że sporo dziewczyn stoi przed dylematem – czy tak naprawdę trzeba odstawiać stylizację na ciepło? Czy prostownica i lokówka niszczą włosy ? Jak zabezpieczyć włosy przed temperaturą? Dzisiaj odpowiemy sobie na te pytania!
Zanim jeszcze świat usłyszał o serum do włosów, wcierkach czy ampułkach, tysiące kobiet stosowały domowe metody, które przynosiły świetne efekty. Jednym z moich ulubionych babcinych sposobów jest stosowanie… octu jabłkowego! Chętnie sięgam po płukankę z jego użyciem, a gdy tylko dowiedziałam się, że L’Biotica wypuściła nową serię właśnie z octem, musiałam ją przetestować!








