urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

piątek, 20 lutego 2015

Metamorfoza moich włosów - 2012-2015

Na blogu pokazałam Wam już ponad 30 aktualizacji, z czego pierwsza pojawiła się ponad 2,5 roku temu. Z tej okazji chciałabym pokazać Wam za pomocą zdjęć zebranych w jednym poście, jak zmieniały się moje włosy w przeciągu tego całego czasu. Choć na początku planowałam zrobić jedynie podsumowanie dwóch zdjęć, pierwszego i z tego miesiąca, które możecie zobaczyć niżej, jednak stwierdziłam, że ujęcie w tym samym miejscu większej ilości zdjęć zrobionych w międzyczasie będzie bardziej wiarygodne. Zwłaszcza, że podczas całego tego okresu moim włosom zdarzały się naprawdę kiepskie momenty, o czym niżej :) Z tego miejsca chciałabym również zachęcić Was do robienia sobie, chociażby do tzw. "szuflady", zdjęć włosów co miesiąc. Gdyby nie ta seria na blogu nie miałabym pojęcia jak bardzo przez ten cały czas zmieniły się moje włosy.

Porównanie włosów z lipca 2012 roku oraz stycznia 2015 roku

metamorfoza włosów, włosy przed i po

Żałuję, że nie posiadam tego typu zdjęć sprzed lipca 2012 roku, ponieważ zdjęcie to zostało zrobione już po zmianie pielęgnacji. Włosy po lewej stronie zdążyły już polubić olejowanie a nawet niektóre półprodukty. Moim zdaniem jednak różnica jest ogromna, nie tylko na zdjęciu ale głównie w stanie i zachowaniu moich włosów, które zauważam na co dzień. Najważniejszą i najbardziej zauważalną zmianą jest przede wszystkim rozprostowanie włosów i zmiana porowatości. Moje włosy w okresie ze zdjęcia po lewej stronie kręciły się i falowały, nigdy same z siebie nie były proste a moim marzeniem było posiadać prostą, naturalną taflę. Moje wielokrotne prośby jak widać zostały wysłuchane, choć ta zmiana najbardziej mnie zaskoczyła, bo zupełnie nie spodziewałam się tego, że moje włosy faktycznie mogą stać się prostymi. Bezpośredni wpływ na ten fakt na pewno miała zmiana porowatości. Bloga zaczęłam pisać z mocno porowatymi włosami, co spowodowane było zniszczeniami farbowaniem i prostowaniem. Dziś udało mi się wrócić do ich stanu sprzed eksperymentów, czyli zlikwidować wysoką porowatość na rzecz naturalnej, średniej porowatości. Fakt ten uważam za mój największy sukces w kwestii włosów, ponieważ wpłynął on na to, że moje włosy obecnie:

- praktycznie w ogóle się nie puszą
- nie reagują szopą i zmianą skrętu na chociażby najmniejszą zmianę wilgoci na dworze, a parę lat temu nie wyobrażałam sobie wyjścia w rozpuszczonych włosach w deszczowy dzień
- nie rozdwajają się i nie plączą
- mają zdrowe i nieprzerzedzone końce (choć uważam, że mogłoby być jednak lepiej, do czego dążę :))
- są gładkie
- nie mam problemu z ich rozczesywaniem nawet zwykłą szczotką, jednak z wygody wciąż sięgam po dzika lub TT
- nie plączą się podczas mycia
- dobrze wyglądają nawet po umyciu samym szamponem

Jeszcze parę lat temu były zupełną odwrotnością każdego z punktów powyżej i sprawiały mi naprawdę masę kłopotów! Dojście do takiego stanu nie było jednak łatwe i wymagało ode mnie sporej determinacji, ponieważ dobre kilka razy miałam ochotę je po prostu ściąć.

Początki - błędne odstawienie silikonów

metamorfoza włosów, włosy przed i po

Zdjęcie po lewej jest zdecydowanie najgorszym zdjęciem moich włosów jakie posiadam, a zostało zrobione dokładnie po genialnej decyzji, jaką było odstawienie silikonów. Wówczas "włosowa wiedza" nie była jeszcze tak dobrze dostępna jak dzisiaj a sama miałam ją niewielką, więc nie zdawałam sobie sprawy ze spustoszenia, jakie spowoduje ta decyzja. Jako, że moje włosy się kręciły, a takim włosom zazwyczaj jest właśnie polecane odstawienie silikonów, postanowiłam spróbować, licząc na świetne efekty. Nie byłam jeszcze wtedy jednak świadoma tego, że moje włosy nie kręcą się z natury, ale z powodu dużych zniszczeń i ekstremalnej porowatości. Do odstawienia silikonów doszło używanie jedynie bardzo delikatnych szamponów dla dzieci typu Babydream, a efekt widzicie powyżej. Przyklap, przeciążone ale jednocześnie maksymalnie przesuszone włosy na długości, sterczące we wszystkie strony końce. Oliwy do ognia dołożyło użycie pszenicznej, czyli proteinowej maski Isany, która na moich bardzo wysokoporowatych i zniszczonych włosach zaowocowała przeproteinowaniem stulecia :) Po prawej włosy lutowe, w nieco lepszej kondycji za sprawą wprowadzenia emolientów i powrotu do małej ilości silikonów. Wciąż jednak suche, a na końcach rzadkie.

Marzec i maj 2013 - kontynuacja pielęgnacji, powrót do henny

metamorfoza włosów, włosy przed i po

   W marcu odkryłam mój spory hit, czyli płukankę z l-cysteiny. Włosy jak widać bardzo potrzebowały protein, jednak odpowiednich dla siebie, czyli małocząsteczkowych. Podcięłam również końce i zaczęłam wcierać jantar. Mniej więcej w tym czasie powróciłam również do henny, którą odstawiłam na jakiś czas, a którą farbowałam włosy na brąz jeszcze przed blogiem, jednak nieregularnie. Dzięki niej włosy nabrały objętości i zaczęły wyglądać nieco lepiej. 

Czerwiec i sierpień 2013 - coraz więcej emolientów

metamorfoza włosów, włosy przed i po

Pierwsze zdjęcie jest często podkradane przez strony oferujące doczepiane włosy, choć moim zdaniem stan końcówek niekoniecznie jest dobrą reklamą dla tego typu ofert :) W tym czasie jednak, dzięki sukcesywnemu stosowani emolientów (choć w mniejszej ilości niż później), moje włosy zaczynały wyglądać coraz lepiej. Zaczęłam też schodzić z cieniowania, nadal farbowałam je henną, jednak w sierpniu postanowiłam zacząć zapuszczać naturalny kolor.

Pół roku później - grudzień i luty 2014

metamorfoza włosów, włosy przed i po

Mniej więcej w tym okresie włosy zaczęły w końcu sprawiać mi coraz mniej problemów, sporą zasługę miało jednak sukcesywne i częste podcinanie końców. Na zdjęciu po prawej widać ich wygląd przy cięciu na prosto. Włosy nie widziały henny już pięć miesięcy, więc odrost jest coraz większy. Jeszcze wtedy dawałam radę z nim wytrzymać :) Włosy swój stan zawdzięczają również w dużej mierze myciu odżywką

Koniec roku 2014 - obecny stan

metamorfoza włosów, włosy przed i po

metamorfoza włosów, włosy przed i po

Powyższe zdjęcia są już dość świeże i obrazują praktycznie obecny stan. Pierwsze zostało wykonane w czasie, kiedy zostały zafarbowane farbą chemiczną, aby wyrównać odrost z naturalnym kolorem. Drugie miesiąc temu. Gdybym miała swoją obecną wiedzę na temat ich pielęgnacji kilka lat temu, prawdopodobnie wszystko zajęłoby mi mniej czasu :) Jednak to właśnie dzięki tylu miesiącom kombinowania z nimi i z różnymi sposobami pielęgnacji wyglądają dzisiaj tak a nie inaczej.

A Wy? :) W którym momencie jesteście?

88 komentarzy:

  1. przepiękne masz włosy:) ja właśnie próbuje ściągnąć hennę ze swoich :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, to bardzo inspirująca historia. :) Włosy już od początku nie prezentowały się źle - ale teraz są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No zmiana pielęgnacji wyszła na dobre. Piękne trtaz są :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najciekawsza włosowa historia jaką widziałam, olbrzymia metamorfoza, gratulacje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pieknie wygladaja pofalowane :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mega odmiana i niezła inspiracja dla czytających :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie dostałam od ciebie ogromną dawkę motywacji! Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Włosy masz fantastyczne :)
    Ja nie używa silikonów od dłuższego już czasu i również widzę poprawę, jednak latem przy dużym słońcu to u mnie konieczność :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz tak cudowne włosy, że aż musze Ci sie troche podpytac ;)
    czy płukankę z l-cysteiny wykonujesz sama? (jak?)
    jaka odżywka myjesz włosy?
    myslałam ze tylko u mnie odstawienie silikonów sie tak fatalnie skończyło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak :) Przepis: 3 gramy l-cysteiny, 5 ml zatężonego 10-krotnie aloesu, 4 krople keratyny hydrolizowanej, 50 ml wody :) wieloma myję w sumie, za czasów tego zdjęcia były to Joanny bez spłukiwania :) ale bardzo lubię też w tej roli kallosy, np. color czy blureberry

      Usuń
  10. gdzieś daleko :D masz piękne włosy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawsze były piękne, a teraz coraz piękniejsze <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak myśle, że ja jestem gdzieś na etapie końcówki roku 2013. Takie dziwne, strączkujące się fale. Jak ja bym żeby włosy mi się rozprostowały. Moje fale wyglądają źle przez nieumiejętną stylizacje, no, ale cóż naucze się :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy uważasz że dla falowanych, cienkich, średniej gęstości, długich wysokoporowatych włosów jest dobre obcięcie ich na prosto? Teraz mam cieniowane i w ciągu kilku miesięcy strasznie się zniszczyły, mimo że ich nie prostuje, suszę, lokuję i farbuję. Przed każdym myciem olej,po maska. Czy to pogorszenie może być spowodowane tym że są pocieniowane? W dodatku wydaje mi się że jak zrobię warkocz już kitka to końce wyglądają na strasznie cienkie i suche....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim zdaniem tak, ale licz się z tym, że na pewno się rozprostują przez takie cięcie, nie wiem czy to dla Ciebie plus czy nie :) może być tym spowodowane niestety, cieniowane włosy szybko się niszczą.

      Usuń
  14. Niesamowita różnica, gratulacje! Moje marzenie aby kiedyś dochować się takich włosów, póki co moje są straszne i mnie dołują :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no co Ty mówisz :) te na profilowym to Twoje?

      Usuń
  15. Masz bardzo piękne włosy, jesteś moją inspiracją i niesamowicie Ci ich zazdroszczę. :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne włosy, ładnie wyglądają pofalowane :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi się bardziej podobały jak się tak ślicznie kręciły jedynie gdyby miały przy tym taką objętość/ilość jak obecnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do takich już na pewno nie wrócą, nawet po koku ślimaku szybko stają się proste :)

      Usuń
  18. Ja jestem dopiero na początku swojej drogi i Twój post jest dla mnie ogromną motywacją (chociaż bloga czytuję już od jakiegoś czasu :)) i najlepszym dowodem na to, że muszę uzbroić się w cierpliwość :) Dziękuję i gratuluję wytrwałości, bo włosy masz teraz przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  19. Zawsze miałaś ładne włosy,a teraz są przepiękne:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ogromna zmiana na lepsze :) Piękne włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Trafiłam na Twojego bloga właśnie przez zdjęcie włosów w czerwcu 2013. Takie widniało na końcu Twojej włosowej historii u Anwen i pamiętam, że od pierwszego wejrzenia zakochałam się w tym kolorze :) Potem wzdychałam do ściętych na prosto i tych uroczych fal z lutego 2014. Bardzo ubolewam, że postanowiłaś wrócić do naturalnego, bo takie rudości od dawna są moją słabością, a samej mi nie pasują, więc lubię je oglądać u innych ;D Ale rozumiem, dlaczego to zrobiłaś i włosy wyglądają równie pięknie.
    Ja niestety nie dokumentowałam swojej drogi przez włosomianiactwo. Jakoś mi się nie chciało, a poza tym nie ma się czym chwalić ;P Moje włosy są nieciekawe, bo cienkie i rzadkie, a w dodatku średnio długie i jakoś nie chcą rosnąć ;p Ale mimo wszystko je lubię, bo w końcu są moje. Ale jakbym się mogła z kimś zamienić to bym to zrobiła bez namysłu - najchętniej zamieniłabym się właśnie z Tobą albo Olą z sophieczerymoja. Znaczy do zamiany to potrzeba dwoje chętnych, a na moje pióra raczej by się nikt nie zamienił. Powiedzmy więc, że chętnie ukradłabym wasze włosy :D:D Dobrze, że takie zabiegi nie są możliwe, bo non stop siedziałabym w więzieniu za kradzieże włosów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam włosy Oli :) ten kolor z czerwca też bardzo mi się podobał, ale ja w nim już niekoniecznie :D dzięki za miłe słowa :*

      Usuń
  22. "Drugie miesiąc temu. Gdybym miała swoją obecną wiedzę na temat ich pielęgnacji kilka lat temu, prawdopodobnie wszystko zajęłoby mi mniej czasu :) " - Mogłabyś rozwinąć myśl i wymienić te kroki w pielęgnacji, które zaliczasz do takich the best of the best? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie najważniejsze było wprowadzenie jak największej ilości emolientów i dociążanie włosów, tzn. nie tylko olejowanie, ale dodawanie oleju do maski, nakładanie go po myciu, mocno emolientowe maski trzymane 40 minut, emolientowo-silikonowe odżywki na koniec po masce, mycie odżywką/maską :) bardzo przydatne okazało się też prozaiczne domykanie łusek po myciu tzn. płukanka octowa i suszenie chłodnym nawiewem, bo wpłynęło na mniejszą ilość zniszczeń. Plus wiązanie włosów zawsze w domu i jak najczęściej (poza byciem poza domem na dłużej, bo najbardziej lubię jednak rozpuszczone). Myślę, że to miało największe znaczenie i powinnam się była skupić na tym i sukcesywnie prowadzić taką pielęgnację niż kombinować z próbą stworzenia idealnej mieszanki półproduktów czy odkrycia genialnego sposobu na nakładanie maski :)

      Usuń
    2. Przydatne punkty, juz chyba wiem czego mam za mało w swojej pielęgnacji :) musze dodawać więcej oleju do maski oraz przed by je dociazyc i ograniczyć ewentualne puszenie, bo teraz z braku czasu używałam jedynie pare kropel oleju do maski i tyle :) dziękuje :)

      Usuń
  23. Piękne masz te włosy, zazdroszczę Ci ich od samego początku jak do Ciebie zajrzałam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Już w czerwcu i sierpniu wyglądały pięknie, a teraz to są po prostu zjawiskowe:).

    OdpowiedzUsuń
  25. jenyy,dzięki twoim włosom znowu mam motywację do większej i intensywniejszej pielęgnacji :) są przepiękne

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękne włosy! Ja jakoś tak bardziej zaczęłam dbać o moje włosy 2miesiące temu, duża zasługa Twojego bloga, z którego czerpię mnóstwo inspiracji!:)
    [img]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5561dd29db62e400.html[/img]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz super włosy! myślę, że szybko osiągniesz fajne efekty :)

      Usuń
  27. Bardzo fajny post :) Śliczne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mega poprawa! Wygląda to tak jakbyś przez te 2,5 roku zyskała milion dodatkowych włosów. Gęstość powala.
    I dobrze, że zdecydowałaś się na powrót do naturalnego koloru, bo o niebo lepiej się prezentuje :) Także proste cięcie wyszło na dobre.
    W sumie nie wiem, w którym momencie jestem :p ciężko stwierdzić, raz lepiej raz gorzej. Generalnie stabilnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się zagęściły, ale dobry stan końcówek bez zwisających strączków wiele daje wizualnie :)

      Usuń
  29. Różnica niesamowita. Przede mną jeszcze długa droga ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Na ostatni zdjęciu od połowy włosa w górę widzę takie "rozczapierzone" włoski, zakładam że są ta babyhair. Masz może sposób na ich ujarzmienie? Moje włosy sterczą sto razy bardziej. Nie susze ciepłym powietrzem, nakładam oleje przed myciem, po każdym myciu używam maski z kalosa, a do wygładzenia elikskiru z joanny z olejkiem arganowym. Przez około 3 miesiące włosy sypały mi się garściami, udało mi się z tym uporać ale sterczące kiełki po wyrastających włosach zostały ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to bejbiki. Spróbuj spryskać szczotkę do włosów lakierem i przeczesać nią długość, powinno pomóc,

      Usuń
  31. Piękne włosy, idealna długość, zazdroszczę:-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Tam gdzie są włosy "pół roku poźniej" jest błąd bo napisałaś dwa razy po prawej :D

    Co do mnie to już sama mam problem, mam włosy coraz to brzydsze.. Sama nie wiem, nawet pojęcia nie mam co lubią. Myślałam że emolienty, w koncu wlosy krecone, ale jakos nawet jak uzywam masek emolientowych to wlosy sa przesuszone. odzywka b/s nie pomaga..
    A w gimnazjum mialam piekne loczki a mylam wlosy zwyklym slsem Gliss Kurem z różą. I teraz w koncu nie wiem co stosowac :D Stosuje olej lniany przed myciem czasem na 5 godzin, czasem krocej, Kallosa bananowego, szamponu Hipp i odzywki z aloesem tej-> http://foreverprodukty.pl/aloe-jojoba-conditioning-rinse/
    odżywkę b/s z Joanny z pokrzywą i tyle. A włosy są suche i wygladaja na zniszczone...:C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah, dzięki :D może to kwestia dobrania dobrych emolientów? :) Spróbuj dodać łyżeczkę oleju lnianego do maski :)

      Usuń
    2. Olej lniany na pewno Ci służy?;) Może przez to, że o wiele mniej silikonów w Twojej pielęgnacji albo też szamponu Hipp, bo nie każdemu takie dla dzieci służą. Dodatkowym problemem może być odżywka z aloesem - nieodpowiednia wilgotność powietrza i puszek;). Może odrobinę oleju na końce po myciu? Zresztą co ja radzę, z takim blogiem pewnie wiesz więcej ode mnie;)

      Usuń
    3. Puszek, puszek, to prawda :) myślę, że lniany powinien służyć, ale gwarancji nigdy nie ma. :)

      Usuń
    4. Tak na włosach się znam, ale na moich obecnie już zupełnie nie. Były cudne, teraz coś sie stało i sama nie wiem co :D
      Spróbuję z olejem lnianym, ale jak to nie to będzie przyczyną to już sama nie wiem :D

      Usuń
  33. Ale zmiana! Mam nadzieję, że też kiedyś będę mogła się pochwalić aż taką metamorfozą :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Te pofalowane włosy z sierpień 2013 to wynik stylizacji czy tak się kręciły??
    Będę bardzo wdzięczna za odp Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko i wyłącznie wysoki kok ślimak, ale były wtedy bardzo podatne :)

      Usuń
  35. Obecnie wygladaja cudownie :)! Mam nadzieje, ze i ja kiedys doczekam sie podobnego finalu, bo Twoje wlosy sa dla mnie mega inspiracja :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Obecnie są niesamowicie gęste, co jest wielkim osiągnięciem, tym bardziej, że to właśnie proste są gęstsze od kręconych. Jednak kuzyn siedzący obok mówi, że bardziej podobają mu się właśnie kręcone z pierwszego zdjęcia. ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faceci już tak mają. Pamiętam przypadek włosomaniaczki, której chłopak zachwycał się wysokoporowatymi, spuszonymi i za nic nie mogła mu wytłumaczyć, że takie włosy są często zniszczone i że większość włosomaniaczek chce właśnie takiego efektu uniknąć;).

      Usuń
  37. Taka prostą tafle uzyskujesz przy naturalnym wyschnięciu włosów czy po uzyciu suszarki? jesli po suszarce to jak one wygladaja gdy naturlanie sobie wyschna? :) ja równiez dbam o włosy, jednak nie tak długo jak ty i podobny efekt prostych włosów uzyskuje dzieki suszarce, sa wtedy niesamowicie miekkie, błyszczace i gładkie (chłodny nawiew+pielegnacja) natomiast jesli wyschna same to sa lekko faloweane, powywijane, miejscami przesuszone. Czasami jak nie mam ochoty suszyc to je tak zostawiam, ale nie układają mi sie wtedy tak fajnie i zazwyczaj musze spinac. Wiesz z czego to moze wynikać?:) mam wysokoporowate włosy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naturalnym, ale muszę je przeczesać na mokro bo inaczej się falują. Wcześniej musiałam też suszyć je na szczotce dla takiego efektu ale teraz poza przeczesaniem zupełnie nic z nimi nie robię. Wynika to z tego, że przy suszeniu domykasz łuski :)

      Usuń
  38. Zawsze uwielbiałam ten Twój wcześniejszy, hennowy kolor (sama mam bardzo podobny;)) ale teraz jak patrzę na Twoją gęstą brązową taflę włosów to nie mogę oderwać od niej wzroku... przepiękne! :D
    Przeszłam bardzo podobną przemianę do Twojej, w ogóle mam podobne włosy, ale niestety nie jestem jeszcze na etapie jak Ty ale i tak widzę ogromną różnicę. Dziękuję za motywacje, mam do czego dążyć! :)
    I wreszcie znalazłam wytłumaczenie dlaczego moje włosy falują się coraz mniej i po koczu-ślimak bardzo szybko się rozprostowują... To dla mnie niestety jedyny skutek uboczny pielęgnacji włosów.. ;)
    Pozdrawiam,
    Galia

    OdpowiedzUsuń
  39. Moje włosy również kręcą się, bo są zniszczone i bardzo mi to przeszkadza, bo nie mogę ich ujarzmić. Dodatkowo je sporo obcięłam do ramion, ale na prosto, bo myślałam, że to je wyprostuje. Ale niestety nadal muszę je męczyć prostownicą, bo teraz nie ma mowy, żeby bez prostownicy dobrze wyglądały...

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja o swoje dbam około 4 lat , czekam na taki efekt jak u Ciebie !;)

    OdpowiedzUsuń
  41. jak zeszłaś z włosów wysokoporowatych na średnio? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma w tym żadnej wielkiej filozofii, sukcesywną pielęgnacją i pozbywaniem się zniszczeń :)

      Usuń
    2. polecasz jakieś odżywki albo coś? :)

      Usuń
  42. Cześć :) od niedawna przeglądam Twojego bloga i bardzo inspiruje mnie to, co piszesz o włosach:) (i nie tylko). Sama mam problem z włosami. Farbuję je średnio co 2 miesiące - kolor czekolada, Casting Loreal. Jestem już po studiach, a praktycznie od liceum myję włosy codziennie, ponieważ u nasady się przetłuszczają. Natomiast końce - przesuszone i rozdwajające się. Moja pielęgnacja należy do bardzo podstawowej: codziennie szampon (Dove, Pantene, Gliss kur) + podobna odżywka, a od czasu do czasu jakiś bardziej naturalny kosmetyk. Nie wiem jaką porowatość mają moje włosy i jakich kosmetyków szukać. (Ogólnie je teraz zapuszczam, są do łokcia, ale teraz chcę podciąć suche końce i ściąć je na prosto), żeby były zdrowsze. Czy możesz mi coś poradzić w kwestii pielęgnacji? Z góry dziękuję:) pozdrawiam, Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jestem w stanie doradzić pielęgnacji na odległość :) mogę jedynie odesłać Cię do zakładki o pielęgnacji, ujęłam tam wszystko co potrzebne :) http://www.urodaiwlosy.pl/p/spis-postow-o-pielegnacji.html

      Na pewno włosy potrzebują czegoś więcej niż szampon i odżywka, czyli maski, olejowania.:)

      Usuń
  43. Jestem w ciężkim szoku od wczoraj, kiedy to znalazłam (właściwie przypadkiem) Twoją stronę a konkretnie zdjęcie i relację z farbowania henną khadi: ciemny brąz+orzechowy brąz. Znalazłam inspirację, której szukałam już od dawien dawna i za to Ci dziękuję:). Tak pięknych włosów nie widziałam chyba nigdy w życiu, choć mieszkałam przez kilka lat za granicą i codziennie widywałam Arabki z odsłoniętymi, często również megapięknymi włosami.
    Jestem zdecydowana przejść na "dobrą stronę mocy" i powrócić do farbowania henną. Chcę jednak najpierw zrobić dekoloryzację. Mam pytanie: czy wiesz po jakim czasie od zdjęcia koloru mogłabym potraktować moje włosy henną? Pomóż proszę, bo Twój kolor spędza mi sen z powiek :(.
    Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
  44. Boże, co za piękne włosy <3 Chciałabym mieć takie *.* albo chociaż swoje doprowadzić do jakiś normalnych,ładnych,zdrowych włosów...ale nie wiem jak to zrobić :( Mam średnio/wysokoporowe włosy, puszą się,elekttryzują często, szybko niszcza, razsię podkręcają,raz są proste, po suszeniu włos sterczy w kazda strone i sie puszy,dlatego nie suszę. Ogólnie myję je szamponem z biovaxa na zniszczone wlosy, z tej samej serii mam maskę ktora naklada +odzywke nivera repair.. raz na jakis czas chce oczyscic mocnym szamponem je to po tym myciu są oczyszczone ale sa tak suche,spuszone ze masakra..wyglądają totalnie zniszczone. Kilka dni temu je scielam, bo byly w fanadlnym stanie,wyglada lepije, zbliza sie czas mycia a ja nie wiem o uzyc; /

    OdpowiedzUsuń
  45. Patrzę na Twoje przepiękne włosy, porównuję je z moimi popadam w coraz większą rozpacz.
    Czego bym nie użyła, moja czupryna odpłaca się "pięknym" sianem.
    Chyba nigdy nie uda mi się ich doprowadzić do chociażby zadowalającego stanu..
    Co nie zmienia faktu, że Twoje włoski są cudowne :))

    OdpowiedzUsuń
  46. Czy tylko ja nie widze w ogole zdj ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. blogger odmawia mi współpracy od wczoraj :( już powinno być ok

      Usuń
  47. Ja chcialabym zafarbowac henna :) i osiagnac taki stan wlosow jaki Ty osiagnelas, sa idealne! :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Hej mam do ciebie ogromną prośbę. Muszę przyznać, że znalazłam twojego bloga przez przypadek, szukałam wpisów o wiązaniu na noc. I jak go przeglądam to dochodzę do wniosku, że jest świetny. I teraz prośba - mogłabyś zrobić jakiś wpis podsumowujący o pielęgnacji? Wyjaśnić jak to jest z proteinami, silikonami itp., jak często nakładać maski, oleje? Myślę, że pomogłoby to wielu osobom (w tym mnie ), które dopiero zaczynają z włosomaniactwem. Bo na razie to ja tak szukam, szukam, tu przeczytam o jednym, tu troszkę o drugim i często działam jak ty z silikonami. Jak tylko o czymś usłyszę, przeczytam - wprowadzam to w czyn. Nie wiedząc dokładnie - jak to działa, dla kogo jest odpowiednie itd. Jeśli podobny post juz jest na twoim blogu, byłabym wdzięczna za link, a jeśli nie to proszę cię serdecznie - przemyśl napisanie czegoś takiego.
    Pozdrawiam, Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie te wpisy już są, widziałaś w ogóle zakładkę o pielęgnacji? :) Tam masz spis postów. Przejrzyj, bo znajdziesz tam wiele: http://www.urodaiwlosy.pl/p/spis-postow-o-pielegnacji.html

      Usuń
  49. I jeszcze: skąd wziąć informacje na temat świadomej pielęgnacji włosów? I od czego zacząć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki wpis również był :) http://www.urodaiwlosy.pl/2013/09/jak-zaczac-dbac-o-wosy-kilka-rad-dla.html

      Polecam naprawdę zakładkę o pielęgnacji http://www.urodaiwlosy.pl/p/spis-postow-o-pielegnacji.html

      Usuń
  50. dałaś mi nadzieję :) ja zaczęłam dbać o włosy relatywnie niedawno i mimo stosowania piekielnie przesuszających leków widzę ich poprawę
    teraz zbieram się do powrotu z blondu do naturalnych odcieni po raz pierwszy za pomoca henny i podcięcia/ odcięcia rozdwojonych końcówek
    gratuluję :)!

    OdpowiedzUsuń
  51. Myślisz, że olejek arganowy jest dobrym produktem do olejowania i dodawania go do wszelkich masek przy włosach wysokoporowatych? Nie potrafię ocenić jaki olej "piją" moje włosy, a arganu w domu mam baaardzo dużo :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Myjesz włosy tylko odżywką, a co z szamponem? Jak często i na ile nakładasz olej na włoski? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.urodaiwlosy.pl/2014/02/dlaczego-mycie-wosow-odzywka-moze.html obecnie nakładam olej rzadko, kiedy jednak doprowadzałam włosy do dobrego stanu to przed każdym myciem na min. godzinę

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.