urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

wtorek, 30 grudnia 2014

Włosy idealne - jakie są moim zdaniem, czy w ogóle istnieją?

   Na pewno każda z Was ma w swojej głowie obraz idealnych włosów, do których jednym bliżej a innym dalej. W moim przypadku jest to gęsta i gruba, ciemna, błyszcząca tafla włosów za talię (za łokcie z przodu), włosy niskoporowate, gładkie i ciężkie, z jednoczesnym brakiem problemów z objętością. Znacie kogoś o takich włosach? Zapewne poza Pocahontas nie znajdzie się nikt, kto spełnia wszystkie moje warunki. Bardzo blisko tego ideału jest Nicole Scherzinger, jednak nawet jej fryzura, nad którą na pewno godziny spędzają fryzjerzy i styliści, pewnie nie spełnia wszystkich tych wymogów. Czy zatem warto zaprzątać sobie głowę niemożliwym do osiągnięcia ideałem? O tym właśnie chciałabym z Wami dzisiaj podyskutować. 


   Same często określacie moje włosy jako idealne, a ja kompletnie nie mogę się z Wami zgodzić. Choć jestem z nich bardzo zadowolona, niemożliwym jest, aby przez cały dzień wyglądały dokładnie tak jak na zdjęciu. Gdyby wyglądały tak samo po całym dniu w komunikacji miejskiej byłabym przeszczęśliwa, jednak to nigdy nie nastąpi. Również nigdy nie będę mieć objętości takiej, jak dziewczyna z filmiku poniżej, której warkocz powalił mnie na kolana. Prawdopodobnie nigdy też nie będę mieć włosów niskoporowatch na całej długości, nigdy też nie będą naturalnie czarne a poza tym nigdy czerń nie będzie mi pasować. Czy idealne włosy zatem w ogóle istnieją? Moim zdaniem nie, chociaż zależy, czy dla każdego ideał wygląda tak jak dla mnie.


   Choć przeglądanie rozmaitych zdjęć włosów zamieszczanych między innymi na tumblrze w dużej mierze przyczyniło się do rozpoczęcia świadomej pielęgnacji w moim przypadku, dzisiaj uważam je też za troszkę krzywdzące. 99% włosów, które widzimy na tego typu zdjęcia, to włosy prosto od fryzjera (a bardzo często nawet jeszcze na fryzjerskim fotelu), lub włosy świeżo po stylizacji na gorąco i tonie kosmetyków. Jestem pewna, że na świecie jest wiele dziewczyn z naturalnie pięknym skrętem, ale nie oszukujmy się, nikt nie ma naturalnie gładkich hollywoodzkich fal, jakie osiągamy za sprawą lokówki o większej średnicy. Większość włosów, jakie widzimy na tego typu zdjęcia, to włosy farbowane, więc i prawdopodobnie o większym połysku. Jednak moim zdaniem sam fakt, że są one farbowane świadczy o tym, że nie są idealne, chociażby zdaniem samej posiadaczki. Gdyby były, nie potrzebowałyby farby, prawda? Nie muszę chyba nawet wspominać o włosach aktorek czy piosenkarek (do których sama wzdychałam o TU i TU ;)), za których wygląd odpowiada sztab stylistów i zapewne drogie, fryzjerskie kosmetyki mające zapewnić efekt WOW. 



   Zastanawiam się, czy aby włosomaniactwo nie było troszkę przysłowiowym gonieniem króliczka. Bo przecież ciągle gdzieś tam jest jakiś cel, ciągle coś można osiągnąć i czy aby nie jest to tak naprawdę główny cel dbania o włosy? W moim przypadku po części na pewno. Pięć lat temu, czyli mniej więcej wtedy, gdy zaczynałam odkrywać cały włosowy świat, moje obecne włosy byłyby dla mnie sprzed lat szczytem marzeń, biorąc pod uwagę ich ówczesny stan. Dzisiaj wciąż nie jestem z nich zadowolona na 100% i wciąż stawiam sobie cele. Na dzień dzisiejszy jest to powrót do naturalnego koloru, zagęszczenie włosów i zapuszczenie jeszcze ok. 10 cm. Czy po osiągnięciu tych trzech celów moje włosy będą idealne? Na pewno nie. 

   Poza tym, włosy idealne musiałyby podobać się każdemu bez wyjątku i w tym wypadku jestem już całkowicie pewna, że jest to po prostu niemożliwy aspekt. Chociażby z powodu tego, że za ideał uważamy albo włosy proste, albo kręcone. Jakichkolwiek byśmy nie miały, zawsze część osób będzie wolała te drugie i na odwrót. Tak samo sprawa wygląda w przypadku koloru. Moim ideałem zawsze były włosy bardzo ciemne i wątpię, żeby to się zmieniło. Choć znam wiele przepięknych blond włosów, to ciemne czupryny są bliższe mojemu sercu ;)


   Choć jestem przeciwna noworocznym postanowieniom, bo uważam, że zmieniać można się każdego dnia, życzę Wam jeszcze większej determinacji w dążeniu do włosowego ideału w nowym roku. Właśnie w tym wypadku jest on, jakkolwiek by nie wyglądał, czymś bardzo pozytywnym, bo po prostu motywatorem do pielęgnacji, kombinowania i sięgania po ciągle nowe kosmetyki kosztem grubości portfela ;)

   Jestem ciekawa co Wy macie do powiedzenia w tej kwestii? Czy uważacie, że idealne włosy istnieją? Jak wygląda Wasz ideał? Podrzućcie mi w komentarzu zdjęcia lub linki, jeśli macie takie :) Koniecznie napiszcie co o tym sądzicie!


57 komentarzy:

  1. Jak dla mnie idealne są brązowe loki do talii <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście, że ideał istnieje. Roszpunka z Zaplątanych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze wersja po cięciu:D

      Ładnie powiedziane, można zmienić się każdego dnia:) Dla mnie włosy idealne to idealna fryzura. Co z tego, że to tylko bob, skoro twarz przy takim cięciu promienieje. Np. taka Penelope Cruz. Jedna z piękniejszych kobiet, jakie widziałam na ekranie. Chodzący seksapil. To zwykle kojarzy się z długimi, rozwianymi lokami, ale moim zdaniem tysiąckroć lepiej wygląda z roztrzepanym bobem. jak w 'Przerwanych objęciach' - http://www.filmweb.pl/film/Przerwane+obj%C4%99cia-2009-399213/photos

      Usuń
    2. Elsa z "Krainy lodu", tylko w wersji z ciemnymi włosami ;). Szkoda że do mojej sylwetki kompletnie nie pasują takie długie włosy :(

      Usuń
  3. idealne włosy istnieją ;) ideał naturalne piękno, lekko falowane i oczywiście dość długie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie podobają się tylko proste lub kręcone - falowane absolutnie :) Nie to ładne co ładne lecz co się komu podoba. Nawet gładka tafla moze znaleźć przeciwników, którzy np . preferują tylko loczki :) Idealne włosy to ideał, który mamy w głowie, a nie na głowie. Różnorodność jest dobra, jeden wlosowy model stałby się szybko nudny i oklepany co za tym idzie przestał by być ideałem.

      Usuń
  4. U mnie z długością jest "gonienie króliczka" ;) Były do ramion - chciałam do talii. Były do talii - chciałam do tyłka prawie. teraz takie mam i yyy jeszcze kilka cm :) Na szczęście jestem wysoka i nie przytłacza mnie ta długość :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie dokładnie to samo :) chociaż do tyłka nie chcę :D

      Usuń
    2. Ha ha, ja mam innego króliczka z długością: były do łopatek, chciałam, boba, potem znowu do pasa, potem 'na chłopaka' (!), znowu bob, teraz mam do łokci i już mnie coś świerzbi ;( moja fryzjerka ma mnie za wariatkę, a mi się marzy żeby można było zapuścić włosy w jedną noc...

      Usuń
  5. O matkoo zakochałam się w tym filmiku.. Chciałabym mieć tak gęste włosy :O
    Ja dążę do swojego własnego ideału.. kręcone blond włosy do łokci.. ciekawe ile to potrwa :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim zdaniem jest raczej niemożliwe aby włosy wyglądały cały czas tak samo ;) Zresztą większość dziewczyn z tych zdjęć na pewno poświęciły godziny na uzyskanie takiego efektu a jeśli była to profesjonalna sesja to co jakiś czas pewnie były poprawiane ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój ideał to włosy do talii ;) Wiem że to potrwa długo bo moje mocno kręcone włosy ciężko zapuścić, gdyż zamiast być dłuższe loki się robią grubsze, ehhh ale w tym roku osiągnęłam sukces ponieważ pierwszy raz udało mi się osiągnąć 8 cm poniżej ramion. Kręconowłose wiedzą jaki to potrafi być problem, a wyprostowane włosy sięgają mi spokojnie zapięcia od stanika.
    Sądzę iż idealne włosy osiągniemy, jak pewnego dnia spojrzymy na siebie w lustrze mając naturalny kolor włosów, bez stylizacji, zdrowe i powiemy do siebie 'jak ja uwielbiam swoje włosy' ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja w odroznieniu od wielu dziewczyn k o c h a m wlosy do polowy lopatek. musza byc jednak idealnie blyszczace, miesiste i geste oraz odpowiednio wycieniowane by pieknie sie ukladaly. musza byc ciemne i nisko/srednioporowate
    nie lubie wlosow idealnie prostych, ale dla wlosow pocahontas oddalabym wlasnych rodzicow haha :(

    OdpowiedzUsuń
  9. ja jestem wielka fanka nie tylko wlosow pocahontas, ale tez jej urody i figury!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, choooociaż wolę Meg z Herculesa :)

      Usuń
  10. Dobrze, że napisałaś taki post. Na blogach włosomaniaczek powinno pojawiać się częściej takich wpisów oraz notek traktujących o różnicach między włosami kręconymi, falowanymi, a prostymi. Z własnego doświadczenia wiem, że niektóre osoby zwyczajnie przesadzają. Moja dobra znajoma ma z natury proste włosy, raczej przeciętne jeśli chodzi o objętość, ale za to może pochwalić się gładką taflą. Co jakiś czas z jej ust muszę usłyszeć złośliwy komentarz, bo ja mam włosy kręcone, które nigdy nie będą idealnie gładkie i zawsze gdzieś znajdzie się jakieś pasmo, które lekko się spuszy, czy krzywo się zakręci. Dla mnie to jest oczywiste, że na włosach prostych (często niskoporowatych) prościej jest osiągnąć gładką okiełznaną taflę. Można powiedzieć nawet że na włosach kręconych jest to efekt niemal że niemożliwy. Niestety wiele osób tego nierozumnie np. ta moja znajoma. Momentami nóż się w kieszeni otwiera jak człowiek wkłada tyle wysiłku w pielęgnacje włosów, a potem słyszy takie komentarze.

    Co do ideału to myślę, że osobom z prostymi włosami jest łatwiej osiągnąć cel. Wystarczy porównać blogi osób z prostymi, falowanymi, a kręconymi włosami. Te Panie które mają z natury proste włosy znacznie szybciej doprowadzają włosy do zadowalającego stanu, niż te które mają na głowie baranka. Wynika to zapewne z faktu, że przy włosach kręconych istotna jest również stylizacja, która często zawodzi. W domu mam loczki na głowie, które wyglądają całkiem nieźle, założę czapkę, kaptur i już fryzura nie wygląda tak dobrze. To są niby niuanse, ale niestety stanowią kropkę nad i.

    Celowo nie piszę tutaj o włosach takich jak na zdjęciach powyżej ponieważ to nie są włosy idealne. To są włosy dobrze wystylizowane, a dla mnie stanowi to ogromną różnicę.

    Pozdrawiam serdecznie i życzę udanej zabawy i spełnienia marzeń w 2015 r. :)

    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo niemiłe zachowanie ze strony znajomej i do tego na pewno poparte brakiem wiedzy w temacie :) Tak jak napisałaś, kręcone włosy nigdy nie będą taflą ale... proste włosy nigdy nie będą kręconymi ;)

      Usuń
  11. Dla mnie idealne włosy to zdrowe włosy, bez względu na strukturę i kolor. Często jest tak, że "trawa jest bardziej zielona tam gdzie nas nie ma" i tak samo jest z włosami. Te co mają kręcone chcą proste, te co mają proste chcą kręcone, te co mają ciemne rozjaśniają, te co mają jasne przyciemniają itp. Prawdziwą sztuką jest posiadanie zdrowych włosów i uporanie się z problemami typowymi dla porowatości. Dlatego zachwycam się zarówno włosami kręconymi, których loczki są wygładzone, jak i prostymi, które są odbite od nasady i wieloma jeszcze innymi. Przyznam szczerze, że mi również bardziej podobają się ciemne włosy, ale i blond mogą być dla mnie wyjątkowo piękne. Także dbajcie o swoje włosy dziewczyny, bez względu na to jakie są, a być może dla kogoś będą to włosy idealne:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "a być może dla kogoś będą to włosy idealne:)" fajnie powiedziane :)

      Usuń
    2. Dziękuję;). Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku!:)

      Usuń
  12. Szczęśliwego Nowego Roku Kochana, aby był on lepszy od poprzedniego oraz aby spełniły się wszystkie Twoje marzenia!
    Buziaki,
    Monika

    monikaozdoba.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak jak z idealna sylwetką tak i w kwestii włosów uważam, że ideał istnieje. Ten ideał jest jednak tylko dla mnie i w moich wyobrażeniach bez względu na to co inni powiedzą. W końcu najważniejsze to podobać się sobie a wtedy i inni będą nas lepiej postrzegać. :) Mój ideał włosów, do którego dążę to przede wszystkim długość do talii, lekko kręcone skoro bardziej nie chcą i mógł by być jaśniejsze. Z ostatnim jednak natura nie chciała być łaskawsza, a na razie nie chcę farbować. Na zdjęciach jedyne czego dziewczynom zazdroszczę to tej długości, ale walczę o nią. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie ideał dla nas samych tak, ale ideał ogólnie? raczej nie :)

      Usuń
    2. W sumie, to w żadnej kategorii nie ma czegoś takiego jak 'ideał ogólnie'.

      Usuń
  14. Masz rację, dla każdego pojęcie " włosów idealnych" oznacza coś innego. Na chwilę obecną nie widział swojego ideału, ale kto wie może kiedyś.. Mi się te bardzo podobają, ale jestem pewna ze są do zdj stylizowane itd : https://www.google.pl/search?q=w%C5%82osy+kr%C4%99cone&es_sm=122&biw=1024&bih=513&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=twijVNmzGoaqUej6g6AL&sqi=2&ved=0CB8QsAQ#facrc=_&imgdii=wPVh2fnM0BiJ-M%3A%3B2_KVTvnuNIaC1M%3BwPVh2fnM0BiJ-M%3A&imgrc=wPVh2fnM0BiJ-M%253A%3BPMTVg3GQJHy9qM%3Bhttp%253A%252F%252Fimg.zszywka.pl%252F0%252F0064%252Fw_2930%252Fmoda-damska%252Fwolicie-proste-czy-krecone-wlosy-.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fzszywka.pl%252Fp%252Fwolicie-proste-czy-krecone-wlosy--2345251.html%3B500%3B506. Żółwik91

    OdpowiedzUsuń
  15. Dla mnie włosy idealne, to moje ZDROWE włosy :) i do takich dążę!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem (o dziwo) zadowolona z naturalnego koloru moich włosów. Natomiast nad innymi aspektami trzeba popracować.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja wciąż zapuszczam włosy i ciągle mam wrażenie, że są takie same :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Moim zdaniem są. Jednakże jest to dla każdego indywidualna sprawa . Dla mnie ideałem są włosy do tali,najlepiej fale o ciemnym kolorze i myślę,że takie dążenie do celu perfekcyjnych włosów idzie nam na korzyść z racji,że motywuje nas do dbania i walki o ich zdrowie i wygląd.
    Szczęśliwego Nowego Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla mnie ideał, to te włosy z ostatniego zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Vivian vo farmer najpiękniejsze włosy na świecie ;d mogę na nie patrzeć godzinami :)

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja nie lubię prostych bo sama mam takie i zdecydowanie wolę ciemne mimo że również sama takie mam...paradoks :p kolor z ostatniego zdjęcia jest genialny, coś wspaniałego!
    Całe życie marzę o kręconych włosach, ale niestety na moich nic się nie trzyma.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dla mnie najpiękniejsze włosy i spełnienie moich marzeń to włosy, które sama kiedyś wstawiłaś na swojego bloga: http://1.bp.blogspot.com/-XlLLKIb1D9Q/VEe4jvqhmCI/AAAAAAAAGfs/JzVXVi9jylE/s1600/tumblr_mh1t2buoha1r6jzcmo1_500.png pierwsze po lewo są cudne <3

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie się to z wiekiem zmienia. Kiedyś były to włosy Mariny Łuczenko (2008 rok). Aktualnie dla mnie idealne włosy ma Holland Roden i Nina Dobrev (lata 2009-2011, teraz nie podoba mi się jej cięcie i stan :(). Chciałabym mieć którejś z nich. ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wg mnie idealne włosy u kobiety to naturalne, bez wydziwiania ;-).

    OdpowiedzUsuń
  25. Wg mnie idealne włosy ma właśnie ta dziewczyna z filmiku, jeszcze wczoraj się na niego natknęłam i podziwiałam to cudo :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Dla mnie idealne włosy to jasny świetlisty blond naturalny(niestety nieosiągalny), długość do pasa, gęste ale nie grube podatne na stylizacje i puszyste. :D Aleksandra A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a i przede wszystkim zdrowe włosy

      Usuń
  27. Ja uwielbiam włosy "mięsiste" - czyli takie, które mają dużą objętość, a jednocześnie są takie gładkie,nawilżone. A jak RUDE to już w ogóle. Mi niestety nie pasowałyby nawet farbowane :(

    OdpowiedzUsuń
  28. Marzą mi się włosy w złocistym blondzie, falowane i najlepiej do pasa. Oczywiście ja sama mam włosy ciemne, kręcone i póki co do łopatek. Zauważyłam, że często zwracam uwagę na objętość włosów. Jak zobaczyłam tę dziewczynę z filmiku to aż mnie zatkało. :)

    A powiedz mi jak stylizujesz swoje włosy? Zaplatasz ślimaczka i po sprawie? I czy w ciągu dnia czeszesz włosy czy tylko przeczesujesz palcami? Zauważyłam że przy włosach kręconych i falowanych czesanie stanowi problem, bo puszy włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie stylizuję w ogóle poza noszeniem w ślimaku :) przeczesuję w ciągu dnia albo grzebieniem, albo szczotką z dzika albo TT. Zwykłe puszą moje włosy, ale obecnie nie są już tak kręcone, więc mogę sobie na to pozwolić. Gdy bardziej się kręciły faktycznie nie czesałam ich na sucho ze względu na puszenie.

      Usuń
  29. Ile ja bym dała żeby mieć grube włosy :) Tylko tyle byłoby mi potrzebne do szczęścia, z resztą dałabym sobie radę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Hmmm w sumie zgadzam się z Tobą ;)) I zgadzam się z tym postem o prostych włosach ! O matkooo jak ja bym chciała mieć proste < 33 Poza tym to mi się wydaje, że włosy idealne dla każdego sa czymś innym ;) Ja dążę do w miarę zdrowych (bo farbuje i czasem prostuję, więc cudowne nie będą) i długich, sięgające talii ;)) Poza tym, byłabym najbardiej zadowolona, gdyby mi się same wyprostowały haha byłoby najlepiej :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proste są przepiękne *-* taka tafla, bez puchu, leżąca gładko marzenie :(

      Usuń
  31. Długie włosy są śliczne, ale trudne w utrzymaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Włosy idealne to te naturalne, zapuszczam swój ciemny blond już 10 miesięcy i ile bym dała za swoje włosy z czasów zanim zaczełam je prostować i farbować...

    OdpowiedzUsuń
  33. spojrz na wlosy beautyklove, ma bardzo podobne do Twojego opisu idealnych wlosow ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam :) dla mnie są już jednak za długie i brak im objętości jaką określam idealną, więc nie mogę ich tak nazwać, ale na pewno są piękne.

      Usuń
  34. uwielbiam włosy cholistichabits. ♥♥ jej gęstość jest moim marzeniem. I uwielbiam w niej to że używa tylko naturalnych kosmetyków. Lubię jej kanał nie tylko ze względu na włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. długie piękne przede wszystkim naturalne włosy ehh moje marzenie:)jak dla mnie Nina Dobrev moze nie sa naturalne ale cudne mam taki odcien włosów ale chyba tylko to heh moje włoski liche i jakby nadal w miejscu stoją genetycznie zaprogramowana dlugosc czy jak;) Marto sledzac Twoj blog stwierdzam ze Twoje włosy przeszły naprawde mega metamorfoze zazdroszcze przede wszystkim wytwałosci i tego,że przecież zawsze bywają te gorsze dni ze czasami już traci się motywacje Ty jej nie stracilas i brawo mi chyba tego troche brakuje, zapal trwa miesiac potem przychodzi kryzys i odpuszczam ehh ..mam do Ciebie takie pytanie co najbardziej wplynęlo na wyglad Twoich włosy co postawilbys na pidestale olejowanie moze tuningowanie masek,płukanki może jakis produkt must have bez którego nie wyobrażasz sobie juz pielegnacji swoich włosów,i który z produktów chodzi mi głównie o określenie konkretnie jednego(badź może kilku)który wplynał na poprawe porowatości Twoich włosów z tego co zauważyłam mam również wysokoporowate włosy,chyba nigdy nie będą one dociazone i lejące;/pozdrawiam gorąco i życze ''owocnej pracy" nad włosami w tym nowym już roku:)Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi :) dokładnie o tym napisałam osobny post :) http://www.urodaiwlosy.pl/2014/05/co-najbardziej-wpyneo-na-obecny-stan.html

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.