urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

czwartek, 24 kwietnia 2014

Tańsza alternatywa dla drogich odżywek do rzęs? Rozpoczęcie kuracji Long 4 Lashes

 Cześć dziewczyny!

   Czy któraś z Was nie słyszała jeszcze o bardzo popularnej odżywce do rzęs Long 4 Lashes? Jeśli tak, to przychodzę właśnie dzisiaj do Was z małym info na jej temat, ponieważ jest ona moim zdaniem bardzo godna uwagi. Moje rzęsy nie są krótkie, ale nie są też naturalnie długie i wywinięte jak rzęsy niektórych moich koleżanek. Są po prostu ładne, ale normalne. Z tego powodu co jakiś czas testuję nowe produkty mające wspomóc ich wzrost oraz zagęścić je. Przetestowałam już odżywkę Lash Booster od Alverde, kilkukrotnie olejek rycynowy, wazelinę, pomadkę Alterry oraz kilka innych olejków. Wszystkie te produkty dawały dobry efekt, a najlepszy chyba Lash Booster, jednak problem był jeden. Rzęsy co prawda rosły, zagęszczały się i ogólnie poprawiała się ich jakość, ale przychodził pewien moment, w którym po prostu zatrzymywały się w miejscu i mimo widocznych efektów, nie było to nigdy nic naprawdę wow, jak po niektórych bardzo popularnych odżywkach typu RapidLash czy NeuLash. Po tego typu odżywki nie sięgnęłam nigdy z powodu ceny, ponieważ koszt niejednokrotnie przewyższający 200 zł to jednak nieco dużo jak na produkt, który działa jedynie do momentu odstawienia. Na rynku pojawiła się jednak polska nowość, o której pisało już wiele dziewczyn. Do ostatecznego zamówienia Long 4 Lashes na doz.pl przekonały mnie efekty, jakie uzyskała Marie, no popatrzcie same: KLIK. Co prawda ociągałam się jeszcze jakiś czas czytając inne recenzje, jednak wczoraj znów zerknęłam na zdjęcia Marie no i kliknęło się :) Odżywka dzisiaj była już do odebrania w aptece no i tak trafiła w moje ręce. 

long 4 lashes

    Składnikiem, jaki ma zapewniać działanie Long 4 Lashes jest bimatoprost. Jest to składnik leków m.in na jaskrę, który zazwyczaj występuje solo i którego bardzo częstym skutkiem ubocznym jest nadmierny wzrost rzęs. Oczywiście jest on użyty tutaj w o wiele mniejszej ilości a produkt stosujemy jedynie na linię rzęs, zamiast pod postacią kropli do oczu, jednak wciąż powinnyśmy zachować ostrożność i pamiętać, że nie jest to jednak to samo co naturalny olejek. Ten sam składnik występuje w wielu droższych odżywkach. Jeśli podczas kuracji odżywką zauważycie jakiekolwiek symptomy budzące niepokój, koniecznie ją odstawcie. Nie mniej jednak to właśnie bimatoprost ma być odpowiedzialny za świetne efekty, jakie obiecuje nam Oceanic, czyli producent odżywki. Jeśli chcecie zobaczyć efekty samego bimatoprostu stosowanego pod postacią leku Lumigan, zerknijcie na post Aliny.


long 4 lashes


    Odżywka ma wystarczyć nam na sześciomiesięczną, pełną kurację, podczas której smarujemy górną linię rzęs raz dziennie, na noc. Szybkość efektów może być uzależniona od tego w którym momencie fazy wzrostu rzęs rozpoczniemy kurację, możemy zauważyć również tymczasowe wypadanie, które powinno owocować późniejszym wzmożonym wzrostem rzęs. Po zakończeniu kuracji, aby utrzymać efekty, należy według producenta używać preparatu kilka razy w tygodniu (3-4).

long 4 lashes

    Long 4 Lashes możecie dostać stacjonarnie w Rossmannie, Super-Pharmie i kilku innych miejscach, jednak jej koszt w tych sklepach w regularnej cenie wciąż jest wysoki, bo musimy zapłacić ok. 80-90 zł. Warto zatem czekać na promocje, lub wybrać tak jak ja doz.pl, gdzie odżywka kosztuje obecnie 58 zł z groszami i jest to moim zdaniem o wiele bardziej przystępna cena. Podczas ostatniej promocji w Super-Pharmie można było ją dorwać nawet za 49 zł, o ile się nie mylę :)

long 4 lashes

   Moim zdaniem odżywka jest bardzo interesująca ze względu na swój skład na poziomie tych o wiele droższych i już nie mogę się doczekać końca kuracji i ewentualnych efektów. Po cichu liczę choć w połowie na takie jak Marie :) Zerknijcie także na to, jak bardzo zagęściły się rzęsy Idalii oraz na zdecydowanie dłuższe rzęsy Pauliny. Możecie być pewne, że będę Wam tutaj zdawać szczegółowe relacje z postępów mojej kuracji Long 4 Lashes :)


PS Możecie mnie od dziś obserwować na blogowym Instagramie :) KLIK


40 komentarzy:

  1. Nie myślałam, że istnieje aż tak tani odpowiednik, bo umówmy się.. Nawet te 90zł można spokojnie wygospodarować na tyle miesięcy używania. Super! Mam na liście jeszcze jeden specyfik, ale ten również na niej wyląduje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a jakies zdj przed i po? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dopiero dzisiaj zaczynam używać! :) będą stopniowo w różnych momentach kuracji.

      Usuń
  3. Kusi mnie ta odżywka, bo moje naturalnie długie rzęsy coś ostatnio szwankują i nie mogę z tego wyjść :/

    OdpowiedzUsuń
  4. słyszałam już parę opinii o tym,że jest całkiem niezła i kuusi :))

    OdpowiedzUsuń
  5. widziałam ją w rossmanie, ale nie zdecydowałam sie póki co :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam kciuki, że sprawdzi się u Ciebie :) Ja obecnie używam Bodetko Lash, ale dopiero niecały miesiąc :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a są już jakieś efekty? słyszałam o niej :)

      Usuń
  7. Kusi kusi, zwłaszcza, że jej cena jest bardzo niska w porównaniu z tymi wszystkimi lashfoodami itp., a efekty i recenzje powalające:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam nadzieję, że to będą dobrze zainwestowane pieniądze :) Czekam na recenzję!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja właśnie czaję się na jakąś odżywkę - koniecznie daj znać za jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie myślałaś może o założeniu instagrama? :) fajnie byłoby Cię obserwować na bieżąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślałam :) myślę, że na dniach założę takiego blogowego.

      Usuń
  11. Moje rzęsy - długie, cienkie i proste jak druty, świetnie zareagowały na oliwę z oliwek. W zasadzie ich odżywianie nie było celem samym w sobie. Oliwę zaczęłam stosować do demakijażu. A duże zagęszczenie rzęs to miły efekt uboczny :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje nie są aż tak podatne na olejki :(

      Usuń
  12. Kupiłam w promo w S-P i czeka na (rychłe) denko NewVitaLash :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak się sprawuje NewVitaLash? :)

      Usuń
  13. O cholercia, trzeba się za nią rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziekuje za podlinkowanie i mam nadzieje ze bedziesz rownie zadowolona jak ja! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja używam od 12 kwietnia tej kuracji. Obyśmy uzyskały podobne efekty jak Marie :) Tego nam życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. wiele dobrego czytałam na temat tej odżywki do rzęs, aktualnie stosuję odżywką REALASH i jestem z niej zadowolona, muszę napisać recenzję tego produktu

    OdpowiedzUsuń
  17. trzymam kciuki za powodzenie:)( a jeśli chodzi o drugą odżywke, to u mnie alverde się nie spisała

    OdpowiedzUsuń
  18. Widziałam efekty po jej używaniu na kilku blogach i niektóre były naprawdę zachwycające. Tobie też tego życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. tak patrzę na doz.pl i widzę, że jest wersja do brwi w promocji 58zł i do rzęs w cenie bez promocji 58 zł. Skład niczym się nie różni... którą wersję posiadasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do rzęs :) Skład faktycznie identyczny ale nie wiadomo jak jest z ilością procentową, więc w sumie postanowiłam nie kombinować :)

      Usuń
    2. dzięki za odp, chyba też się skuszę patrząc na te fotki przed i po, robią ogromnie wrażenie:) jutro przejdę się po drogeriach, moze dorwę jeszcze w promocji:)

      Usuń
  20. Używam tej odżywki od początku roku. U mnie efekty były widoczne dopiero po 2 miesiącach stosowania, ale warto było na nie czekać! Rzęsy mi zgęstniały i urosły o 2 mm, tak więc cierpliwości, a też będziesz zachwycona jak ja :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Sztuczne rzęsy są nieestetyczne jak dla mnie, taka alternatywa jest ok, aczkolwiek też isnieje dla mnie granica z serii: kiedy rzęsy są za dlugie ;-) kwestia gustu. Rzęsy Marie są za długie dla mnie. Kwestia gustu oczywiscie.
    Kasia Gie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Skuszę się na nią na pewno jak tylko skończę NewVitaLash :-))

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam do Ciebie małe pytanie, bo wiem, że nikt mi nie doradzi lepiej niż Ty.
    Od długiego już czasu bardzo staram się dbać o włosy, stosuję kosmetyki bardziej naturalne, bez silikonów, różne oleje. Problem w tym, że oprócz ładnego połysku na włosach nie widzę bardziej spektakularnych efektów. Najgorsze jest to, że za nic w świecie nie potrafię dobrze rozczesać włosów, ciągle się kołtunią, co mnie meczę, bo przy okazji wyrywam sobie mnóstwo włosów, które i tak strasznie wypadają, a do tego bardzo często zlepiają się w brzydkie strąki (jakby tłuste) i na pewno nie jest to wina źle zmytego oleju, bo próbowałam to robić na różne sposoby. Myślisz, że taka pielęgnacja po prostu mi nie służy i powinnam powrócić do silikonów? Nie wiem co robię źle. :(
    Pozdrawiam mocno, M.

    OdpowiedzUsuń
  24. jestem bardzo bardzo ciekawa efektu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. zostanę przy olejkach;) efekty po rycynowym+kokosowym mnie w zupełności zadowalają.
    mimo to czekam niecierpliwie na efekty, miłego weekendu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też stosuję rycynowy, i to czasami jak mi sie przypomni na noc, po 1,5 miesiąca się zagęściły i wydłużyły!!! A kokosowy co daje dodatkowo? Nie wiedziałam że tez na rzęsy można aplikować.
      Kaisa Gie.

      Usuń
    2. pewnie to samo co w przypadku olejowania włosów :)

      Usuń
  26. Właśnie otworzyłam elektroniczną gazetkę z Biedronki i tam ukazało sie serum do rzęs z L'Biotica w dwóch wersjach do wyboru noc i dzień, ktoś coś więcej wie o tych produktach? Warto? Za niecałe 8 zł są.
    Kasia Gie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, kupuj jak za niecałe 8 zł :) Nie przynoszą efektu sztucznych rzęs ale wzmacniają, pogrubiają, przyciemniają i lekko mogą wydłużyć rzęsy :)

      Usuń
  27. Nie oszukujmy się to nie Revlash i na pewno nie będzie takiego efektu jak po Revlash. Nie kosztuje może 8zł ale na 100% działa.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.