urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

środa, 21 sierpnia 2013

Ulubione produkty do demakijażu

   Cześć dziewczyny!

   Demakijaż to ogromnie ważna część pielęgnacji twarzy, którą niestety wiele osób lekceważy. Odpowiednie oczyszczenie cery z makijażu, łoju, kurzu i brudu nagromadzonego w ciągu dnia jest niezbędne, a stałe pomijanie tego kroku szybko doprowadzić może do pogorszenia stanu skóry twarzy a długoterminowo do przyspieszenia starzenia. Ja należę do tych osób, które nawet w przypadku ekstremalnego zmęczenia czy późnej godziny powrotu do domu zawsze pamiętają o demakijażu, jednak znam kilka osób, które z pełną świadomością często pozwalają sobie na spanie w makijażu. Mam nadzieję, że Wy tak nie robicie :) Dzisiaj przychodzę do Was z moimi ulubionymi produktami do demakijażu. Oczywiście nie używam ich wszystkich na raz, ale zamiennie. W swojej łazience mam jeszcze sporo innych produktów, ale najbardziej zadowolona jestem jedynie z niżej wymienionych. 

   Najważniejszym kryterium jakim kieruję się przy wyborze tego typu produktów jest delikatny skład bez SLS/SLES i parafiny. Tych dwóch składników wystrzegam się najbardziej, kilka innych jestem w stanie wybaczyć, jeśli produkt sprawdza się wyjątkowo dobrze :)

 Yves Rocher, Aksamitne mleczko do demakijażu

   Yves Rocher, Aksamitne mleczko do demakijażu - demakijaż oczu to mój pierwszy krok. Do tego celu w moim przypadku najlepiej sprawdzają się lekkie, nietłuste mleczka i płyny micelarne. Płynów dwufazowych nie jestem specjalną zwolenniczką, głównie dlatego, że nie znalazłam jeszcze żadnego, który by mi pasował. Mleczko Yves Rocher nie zawiera parafiny, za to ma w składzie olej ze słodkich migdałów i sezamowy a także wyciągi z trzech różnych herbat. Ślicznie pachnie i ma konsystencję kremu, nie należy do wodnistych mleczek. Radzi sobie spokojnie z tuszem i mocniejszym makijażem, jest wydajne. Cena: 28 zł/200 ml

BeBeauty , płyn micelarny

   BeBeauty , płyn micelarny - o tym płynie pisałam Wam osobno całkiem niedawno, dlatego tym razem nie będę się powtarzać :) Wszystko możecie przeczytać TUTAJ. Cena: 4 zł/200ml

Colway, kolagenowy żel do mycia twarzy

   Colway, kolagenowy żel do mycia twarzy - nie wyobrażam sobie pełnego demakijażu bez użycia żelu i wody. Wyjątkiem jest tutaj jedynie OCM, o którym kiedyś Wam napiszę. Moim ulubieńcem przez ostatni rok był kolagenowy żel firmy Colway, głównie za delikatny skład bez SLES, a za to z dosyć wysoko umiejscowionym kolagenem. Żel ten jest dodatkowo bardzo wydajny, ładnie pachnie i nie podrażnia. Makijaż zmywa błyskawicznie i dokładnie, nawet makijaż oczu. Jedynym jego minusem jest cena: 87 zł/200 ml

AA Kolagen Źródło Młodości, Energizujący żel do mycia twarzy

   AA Kolagen Źródło Młodości, Energizujący żel do mycia twarzy - drugi ulubieniec w kategorii żele, tańszy zamiennik żelu Colway. Także nie zawiera SLSów, ale też alergenów, parabenów i barwiników. Ogólnie serię kosmetyków AA do skóry wrażliwej i skłonnej do alergii mogę polecić Wam z czystym sumieniem, jednak patrzcie na składy, bo kilka produktów zawiera parafinę. Temu żelowi akurat składowo nie mam nic do zarzucenia. Zawiera kolagen, ale także sok z aloesu zaraz po wodzie. Jego konsystencja jest jednak nieco bardziej lejąca niż poprzednika, przez co jest trochę mniej wydajny, ale za to prześlicznie pachnie! :) Dobrze radzi sobie z demakijażem twarzy, chociaż demakijaż oczu może wymagać poprawek. Mi to jednak nie przeszkadza, ponieważ tak jak mówiłam Wam wcześniej, oczy zmywam osobno. Cena: 14 zł/150 ml

Zrób Sobie Krem, hydrolat szałwiowy bułgarski

   Zrób Sobie Krem, hydrolat szałwiowy bułgarski - ostatni krok mojego demakijażu, hydrolat służący jako tonik. Latem stosuję go solo, zimą z kwasem laktobionowym 10%. Bardzo fajnie koi cerę i uspokaja wszelkie rumienie. Pomaga w szybszym gojeniu się wszelkich niespodzianek, działa przeciwzapalnie, tonizująco, dezynfekująco oraz nawilżająco. Sprawdzi się także w przygotowywaniu własnych toników, serum i kremów. Pachnie dosyć charakterystycznie, po prostu szałwią :) Cena 11,90 zł/200 ml lub 22,90 zł/400 ml

Dajcie znać, czy testowałyście któryś z wymienionych produktów? Podzielcie się ze mną także swoimi ulubieńcami w kategorii demakijaż :)

46 komentarzy:

  1. ten płyn z bebeauty czeka u mnie na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię micela z biedronki, strasznie podrażnia moją wrażliwą cerę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, już kilka osób pisało mi podobne komentarze na jego temat. Pewnie to wina parabenów.

      Usuń
  3. Micelek z BB mam, za mleczkami nie przepadam bo nie lubię mgły na oczach. Co do AA to mam przykre doświadczenia i omjam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z którym dokładnie produktem z AA masz złe doświadczenia?

      Usuń
  4. na razie tylko micel z biedronki znam :D ale wszystko przede mną!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle produktów do przetestowania a tak mało życia :D

      Usuń
  5. Kolagenowy żel do mycia twarzy z przyjemnością bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja od przeszło dwóch lat używam tylko i wyłącznie olejku do mycia twarzy + hydrolat (ostatnio pisałam o olejku u siebie jak kogoś interesuje to zapraszam)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kiedyś stosowałam z powodzeniem dosyć długo OCM, ale przestałam głównie z braku czasu :) zaraz wpadnę poczytać do Ciebie.

      Usuń
  7. Lubię tego micela z Biedronki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zadnego z tych pruktow nie mialam :D Ale osttanio chwale sobie bardzo produkty do demakijazu z YR ale inna wersje ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bebeauty to naprawdę świetny micelek, reszty nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przepadam za mleczkami. Lubię dwufazówki do oczu i micele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię tylko niektóre mleczka, to z YR do nich należy :)

      Usuń
  11. Muszę w końcu kupić tego micela z biedry ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. używałas moze kolagenu w kramie Colway? czaje na niego troszke... słyszałam ze super nawilża ale troche kosztuje i jakos nie jestem pewna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, używałam czystego kolagenu Colway, ponieważ znam osobę, która go sprzedaje :) ale do tej pory nie miałam swojego własnego opakowania, dlatego ciężko mi stwierdzić, jak sprawa ma się przy dłuższym stosowaniu. Fajny produkt, jeśli się zastanawiasz i nie jest to dla Ciebie za dużo to kup. Z tego co wiem można też kupić na allegro mniejsze odlewki :)

      Usuń
  13. Ja wczoraj kupiłam ten micelarny z bebeuty zobaczymy jak na mnie działa ; )

    OdpowiedzUsuń
  14. Płyn z BeBeauty sama bardzo lubię i stosuję praktycznie cały czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polubiłam go stosunkowo niedawno, ale za to mocno!

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. też nie lubię parafiny :) a wszędzie ją wpychają!

      Usuń
  16. Ciekawi mnie ten hydrolat, ja kiedyś używałam oczarowego ;)
    A płyn micelarny z Biedronki jest moim ulubionym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja słyszałam wiele dobrego o oczarowym! :)

      Usuń
  17. Ja również muszę używać wody i żelu do demakijażu inaczej czuję się jakaś taka usmarowana :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Micel z Biedronki mam aż 8 sztuk, taka pazerna jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę wypróbować tego z Biedronki! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam nigdy żadnego z twoich ulubieńców, ale pochwalę się, że też mam swoich :P
    To krem do demakijażu, żel do twarzy i tonik z serii profesjonalna szkoła makijażu soraya.
    Cały zestaw mam z jednej linii, bo dostałam te kosmetyki w prezencie, ale bardzo je polubiłam i myślę, że są warte wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz słyszę o tej serii, fajna nazwa :) przyjrzę się jej :)

      Usuń
  21. Ja używam micela z Ziaji i sobie chwalę :) zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Micel z Bourjois jest niezastąpiony:)
    A w przypadku tego żelu z AA - czy nie wysusza skóry?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wysusza, ma delikatny skład a u mnie o wysuszanie niektórych partii łatwo :)

      Usuń
  23. a czy slyszalas moze o glov do demakijazu? ostatnio podrazniaja mnie wszelkie plyny do demakijazu i szukam jakiejs alternatywy :( tutaj znalazlam artykul o tym: http://blogowourodowo.pl/glov-czyli-demakijaz-za-pomoca-wody-to-mozliwe/

    gąbka konjac u mnie odpada :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale nie testowałam jej :) Ciekawa sprawa, chociaż pewnie trzeba się nią troszkę "naszurać", żeby oczyścić twarz :) Może powinnaś poszukać żelu do skóry atopowej?

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.