urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Płyn micelarny BeBeauty znów w Biedronce i po raz pierwszy u mnie :)

   Cześć dziewczyny!

   Z reguły przekonanie się do blogowych hitów zajmuje mi o wiele więcej czasu niż większości z Was. Nie wiem dlaczego, ale z rezerwą traktuję produkty, które uwielbiane są praktycznie przez każdego. Ot taki przejaw buntowniczego charakteru :) Tak też było z płynem micelarnym BeBeauty, który szturmem przejął całą blogosferę. Mimo wielu słów zachwytu, ja wciąż odkładałam ten zakup z niewiadomych przyczyn. Może miał na to wpływ fakt, że zawiodłam się równie zachwalaną Biodermą, o czym pisałam Wam TUTAJ. Odkładałam go na tyle długo, aż został wycofany ze sprzedaży! Kilka dni temu przeczytałam jednak post na blogu one little smile o przywróceniu produktu z powrotem na półki Biedronki. Jak się pewnie domyślacie, trafił on w końcu w moje ręce :) Chwilowe wycofanie miało być rzekomo spowodowane zmianą składu, jednak porównałam skład mojej butelki z tymi, które publikowałyście Wy jeszcze przed zniknięciem płynu ze sklepów i nie widzę w nim żadnej różnicy. 

płyn micelarny bebeauty

   Produkt ten testuję dopiero od kilku dni, jednak już mogę powiedzieć Wam, że jestem nim totalnie zauroczona! Moim zdaniem działa o wiele lepiej niż słynna Bioderma, ślicznie pachnie i kosztuje gorsze, bo niecałe 5 złotych. Bez problemu radzi sobie z demakijażem oczu i twarzy, jednak zaznaczam, że używam podkładu mineralnego, dlatego nie wiem jak sprawdza się w przypadku ciężkich, silikonowych podkładów. Po Waszych recenzjach podejrzewam, że równie dobrze. Mimo świetnego działania nie stosuję go jednak solo, ponieważ należę do tego grona osób, dla których nie istnieje demakijaż bez użycia wody. Od dawna używam jednak delikatnych żeli bez SLS i taki duet sprawdza się w moim przypadku idealnie. Do tej pory płyn ten nie podrażnił mojej skóry ani nie przesuszył. Mam wielką nadzieję, że taki stan utrzymywać będzie się stale, ponieważ nie chciałabym, aby była to moja ostatnia buteleczka. Skład też prezentuje się całkiem fajnie. Znajdziemy w nim między innymi dwie delikatne substancje myjące, humektant, pantenol, ekstrakt z torfu i ekstrakt z malwy.

płyn micelarny bebeauty
  
płyn micelarny bebeauty

   Jak na razie produkt ten ma w moich oczach same zalety i mam nadzieję, że to się nie zmieni :) Najbardziej oczywiście przemawia do mnie jego śmiesznie niska cena (mniej niż 5 zł za 200 ml). Cieszę się, że Biedronka postanowiła przywrócić go na swoje półki, bo polubiliśmy się bardzo!

Dajcie znać, czy jesteście fankami tego produktu i czy wiedziałyście o jego przywróceniu. :)

60 komentarzy:

  1. U mnie ten produkt się nie sprawdził i na pewno nie kupię go ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie też nie bylo zachwytów Biodermą, a tego z Biedronki stestuje z wielką przyjemnością, nie wiedziałam że znów sie pojawił!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bioderma zdecydowanie przereklamowana. Nic w niej zachwycającego nie ma, dużym minusem jest cena... Za wysoka jak za wodę z ekstraktami....

      Usuń
  3. mam ten płyn ale czeka na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja czytalam wiele dobrego, ale jeszcze nie uzywalam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie ma na co czekać, może akurat Ci się spodoba :)

      Usuń
  5. Koniecznie muszę wypróbować :-) !

    OdpowiedzUsuń
  6. no nie wiem ? to że zawiera parabeny nie jest wcale fajne a znając biedronkowe "produkcje" może być ich tam sporo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co to ma do rzeczy, że z Biedronki? Bardzo irytuje mnie pewne przekonanie, że tanie to od razu musi być do niczego. Poza tym Biedronka ostatnio poprawiła jakość swoich produktów jakby ktoś nie zauważył. Ja sama używam mleczka do demakijażu i każdego z żeli i peelingów oczyszczających BeBeauty i każdy jest fantastyczny. Płyn micelarny na pewno wypróbuję, bo nie sądzę, żeby aż tyle ludzi go zachwalało za nic. :)

      Usuń
    2. A mnie micel biedronkowy strasznie uczulił, nic nie pomagało dopiero jego odstawienie. To przez te parabeny.

      Usuń
  7. nigdy nie używałam, ale muszę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Użyłam go kilka razy, ale już ten produkt lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też go nigdy nie miałam i chyba nadszedł czas by go kupić:)

    OdpowiedzUsuń
  10. również go widziałam na pułkach i czaje się na niego,ale dopiero jak skończy mi się obecny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam go i lubię , chociaż nie radzi sobie z demakijażem oczu .

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie go wykańczam i fakt radzi sobie ze zmywaniem makijażu świetnie, ale zostawia na skórze klejącą warstwę czego strasznie nie lubię :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, mi nie przeszkadza, bo po nim i tak myję twarz żelem :)

      Usuń
  13. mam dokładnie tak samo jak ty- rzadko kupuję wizażowe i blogowe hity, ale kiedy już się w nie zaopatruję jestem zakochana. może w końcu postaram się o ten płyn bo czytam o nim już któryś raz :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze, że wrócił, bo właśnie mi się kończy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo go lubię i kupuję regularnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Micela używam do demakijażu oczu, a wiele dziewczyn pisało, że niestety Biedronkowa wersja nie daje sobie z tym rady. Mimo bardzo niskiej ceny mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie sobie radzi, ale nie używam wodoodpornego tuszu :)

      Usuń
  17. A ja go jeszcze nie miałam:) Zawsze o nim zapominam:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię, sprawdza się u mnie świetnie:) W mojej Biedronce nie było go przez bardzo krótki czas (na szczęście).

    OdpowiedzUsuń
  19. Kusi mnie już do dłuższego czasu :) póki co muszę zużyć mleczko z biedronki, które średnio się spisuje

    OdpowiedzUsuń
  20. nie wykonuję makijażu oczu i nie przepadam na micelami, więc nie skuszę się na ten produkt. W razie czego mam Ziaję dwufazową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tej Ziaji też słyszałam sporo dobrego :)

      Usuń
  21. Słyszałam o nim nie raz.Wiele osób go sobie zachwala,ja go testowałam i byłam zadowolona,ale mimo wszystko wolę zmywać make up olejami ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. wiedziałam, że go nie wycofają :D ale mi ten płyn nie przypadł do gustu :(

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja kupiłam 3 na zapas ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam właśnie na oku kilka produktów z Biedronki. A po tym poście dołączę do listy również płyn micelarny.
    A ile dokładnie kosztuje? Bo chce podliczyć wszystkie koszty, czy na wszystko mi wystarczy. :)

    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 4,79 u mnie :) mamy podobne nazwy blogów ;)

      Usuń
    2. Dzięki ;)
      Hahahaha, rzeczywiście prawie identyczne :D

      Usuń
  25. a ja głupia kupiłam sobie 3 butelki na raz jeszcze kiedy miał być wycofywany i okazało się, że potwornie mnie uczulił :( jeśli chodzi o produkty do demakijażu to moja skóra jest bardzo wybredna, chyba muszę zrobić jakieś testy i odkryć tajemniczy uczulający składnik ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możliwe, będę na nie uważać przy wybieraniu następnego płynu :)

      Usuń
  26. A ja jeszcze nie miałam okazji używać tego płynu i już raczej mieć jej nie bedę, bo nigdzie go nie ma tak więc nie dowiem się co by było, gdybym próbwała umyć nim oczka z makijażu..

    OdpowiedzUsuń
  27. Kurcze po Twojej recenzji zaczynam się przekonywać do tego płynu, problem w tym że na razie nie widziałam go w Biedronce nigdzie. Obecnie używam Biodermy, ale nie różowej tylko zielonej, nie zauważyłam, żeby spisywała się lepiej lub gorzej od poprzednich płynów, które stosowałam.

    OdpowiedzUsuń
  28. muszę go kupić , nie ma parafiny , cud!

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak powszechnie wiadomo, ten płyn micelarny dla Biedronki produkuję TOŁPA, a jest to świetna polska firma, która byle G na rynek nie wypuści:P

    OdpowiedzUsuń
  30. Niby jest takim hitem, a u mnie właśnie się nie sprawdził. :p
    Może jeżeli chodzi o podkład / korektor / puder to nie było problemu, ale zanim zmyję tusz to chyba wszystkie rzęsy sobie wyrwę. :(
    Dobrze, że cena chociaż jest niska, więc stratna nie jestem, ale i tak nie lubię trafiać na buble. Szczególnie takie, które są niby zachwalane przez wszystkich.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.