urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

piątek, 21 czerwca 2013

Czy naprawdę warto kupić Biodermę Sensibio h2o?

   Cześć dziewczyny!
   
   Zdaję sobie sprawę z tego, że większość z Was Biodermę wręcz ubóstwia i że jesteście w stanie wydać na nią ostatnie pieniądze. Wiem też, że zestawienie słów "nie polubiłam" oraz "Bioderma" w jednym zdaniu może doprowadzić do oburzenia blogosfery :) Dlatego zastanawiam się, czy tylko ja nie polubiłam Biodermy Sensibio h2o?

   Jako, że jest to produkt zachwalany pod niebiosa, nie mógł uchronić się przed trafieniem i w moje ręce. Oczywiście odwlekałam ten moment jak długo tylko mogłam, w obawie, że nie będę już chciała używać niczego innego i zmuszona będę na stałe wydawanie niemałej kwoty za małą buteleczkę. W końcu, skuszona promocją w Hebe (9,90 za 100 ml), kupiłam na spróbowanie najmniejszą buteleczkę. Po wykorzystaniu jej moje uczucia były mieszane, dlatego kupiłam jeszcze jedną, ponieważ wydawało mi się, że może przy kolejnej będzie inaczej. Niestety, nie było.

bioderma sensibio h2m


 Bioderma Sensibio to płyn micelarny przeznaczony do skóry wrażliwej. Dostępny jest w trzech pojemnościach 250 i 500 ml w cenach ok. 40 i 60 zł a także w promocyjnych buteleczkach 100ml. Warto jednak polować na okazje, ponieważ często Biodermę można znaleźć na przecenie. Płyn ten kupić można w drogeriach takich jak Super-Pharm czy Hebe. Moim zdaniem standardowa cena jest o wiele za wysoka!







   W teorii, płyn ten powinien szybko i bezproblemowo zmywać makijaż. W moim przypadku owszem, makijaż oczu zmywa, ale niedokładnie i kompletnie nie radzi sobie z wodoodpornym tuszem. Na początku myślałam, że może nie daję mu odpowiedniego czasu na pozbycie się makijażu (w końcu to micel), jednak trzymanie płatka w nieskończoność na oku daje w moim przypadku takie same efekty. Niestety, u mnie sprawdza się tak samo jak każdy inny płyn micelarny, czyli średnio. Nie przebił w działaniu zwykłego płynu z Ziaji za 7 zł czy micela z Biedronki. Z makijażem twarzy radzi sobie całkiem fajnie i nie zostawia lepkiej warstwy, jednak używam podkładu mineralnego, który nie jest ciężki w demakijażu, także nie jest to wielkie wyzwanie. Podoba mi się zapach Biodermy Sensibio, który jest bardzo delikatny, praktycznie niewyczuwalny, a także fakt, że jest to jak najbardziej produkt odpowiedni dla wrażliwców. Nie podrażnia i nie zaognia, lekko wycisza cerę. Trzeba przyznać, że mimo dość wygórowanej ceny, jest to produkt bardzo wydajny. Jedna mała 100 ml buteleczka wystarczyła mi na miesiąc codziennego stosowania.








- bardzo dobra wydajność
- nie zostawia lepkiej warstwy
- dobrze radzi sobie z demakijażem twarzy
- produkt delikatny
- bez wyraźnego zapachu








- cena!
- nie radzi sobie całkowicie z demakijażem oczu
- nie radzi sobie z wodoodpornym tuszem
- moim zdaniem nie różni się wiele od miceli np. Ziaji







   Podsumowując, Bioderma Sensibio jest dobrym produktem, jednak nie na tyle dobrym, aby warto było płacić za nią kilkadziesiąt złotych. Może odpowiadać wrażliwcom i sama prawdopodobnie kupiłabym ją kiedyś ponownie, ponieważ w moim przypadku działa podobnie jak inne płyny micelarne dostępne na rynku, gdyby nie jej cena. Ot, taki sobie produkt, który sprawdza się, ale nie zachwyca.

bioderma sensibio h2m



Dajcie znać, czy w Waszym przypadku Bioderma czyni cuda, czy przychylacie się raczej do mojej opinii. A może nie miałyście jeszcze tego produktu? :)


57 komentarzy:

  1. ja jej jeszcze nie używałam :) a co masz na pazurkach ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. biały lakier bell i top circus confetti z essence :)

      Usuń
  2. mnie bioderma jakoś nie kusi ;) mam swojego ulubionego micelka i się go trzymam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. dla mnie to jest jedyny micel, ktory mnie nie podraznia i nie zapycha :)
    ja uzywam ciezkich podkladow i tylko on jest w stanie je zmyc :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś pierwsza u której czytam coś na ten temat :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ogólnie na temat biodermy, czy na temat tego, że mi się nie spodobała? :D

      Usuń
  5. hmmm ja chyba po prostu nie kupiłabym go ze względu na cenę :/ szkoda

    OdpowiedzUsuń
  6. ja na pewno się kiedyś na niego skuszę , ale narazie mam swoj bebeauty ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wreszcie trafiłam na osobę, która tak jak ja nie zachwyciła się aż tak Biodermą! Nie potraktowałam jeszcze wodoodpornego tuszu tym micelem i generalnie ze zmywania makijażu byłam zadowolona, ale według mnie wcale nie różni się on od równie lubianych przeze mnie micela Be Beauty czy miceli Lirene. Nie wiem w czym taki zachwyt.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam Biodermy, nigdy mnie do siebie nie zachęcała. Wszyscy ją strasznie zachwalają, a jak widać takim cudem to ona nie jest/ Ja jestem wierna swojemu mleczku do demakijażu z Nivei ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Osobiście uwielbiam różową Biodermę, teraz jest do wygrania w moim Urodzinowym Rozdaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. A u mnie sprawdza się zdecydowanie lepiej niż jakikolwiek inny. I domywa wszystko. A wodoodpornego tuszu nie używam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja używam wersję zieloną i jestem z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  12. zawsze chciałam przetestować ten płyn, ale to właśnie cena zawsze mnie przed tym powstrzymywała..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. od trzech miesięcy nie mam powiadomień o Twoich nowych notkach, dlatego tak długo mnie tutaj nie było. Dlaczego ?:(

      Usuń
    2. naprawdę? :( nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje, przez jakiś czas nowe posty nie pojawiały się w powiadomieniach, ale myślałam, że już wszystko wróciło do normy. Niestety nie wiem kompletnie jak to rozwiązać a pomoc bloggera w tej sprawie milczy ;/

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Jedna bloggerka kiedyś mi napisała, że u niej wystąpił taki sam problem ze mną.. Niczego nie zmieniałam w ustawieniach ani nic z tych rzeczy. Również nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje :(

      Usuń
    5. No właśnie napisałam Ci w komentarzu, że Twoje posty też mi się nie wyświetlają i że wkurza mnie blogger! Ale chyba się nie dodał, tego jeszcze brakuje :D spróbuj zaobserwować samą siebie i zobacz, czy masz nowe posty na liście :) z tego co wiem, wiele ludzi ma taki problem od dłuższego czasu, niestety.

      Usuń
    6. komentarz doszedł :) OK, spróbuję tak zrobić :)

      Usuń
    7. Zrobiłam tak i wyskakują mi moje posty. Twojego bloga przestałam obserwować i obserwuję ponownie i pokazał mi się ten post w bloggerze, ale nie na moim blogu w zakładce "Tutaj zaglądam" ... Spróbuj zrobić tak samo z moim, może to coś da :)

      Usuń
    8. cieszę się :) niestety.. Ja chyba napiszę o tym przy okazji kolejnego postu, może ktoś inny rozwiąże dzięki temu swój problem :)

      Usuń
  13. raz miałam więcej nie kupię

    OdpowiedzUsuń
  14. dobrze czasem przeczytac jakas odmienna opinie

    OdpowiedzUsuń
  15. Mój system wartości też nie wywrócił się do góry nogami po przetestowaniu Biodermy :P Nie ma to jak żel Be Beauty za 5 zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, dokładnie tak :) czasem niestety cena jest wyznacznikiem popularności.

      Usuń
  16. Szczerze mówiąc mnie Sensibio nigdy nie podniecał, naprawdę znam dużo tańsze i bardzo dobre micele :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja ją uwielbiam! choć nie zmywam nią makijażu oczu, tylko domywam po wcześniejszym zmyciu dwufazą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takiej roli sprawdza się pewnie świetnie, tylko gdyby nie ta cena :)

      Usuń
  18. Ja ją polubiłam, ale dobrze, że piszesz szczerze co myślisz :)

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie Sensibio szału nie wywołało. Pamiętam, że sięgnęłam po nią dawno temu, kiedy to jeszcze na Wizażu był straszny "hype" na ten płyn micelarny. No i co? Nic specjalnego, na dodatek przesuszył mnie.
    Mam swoje ulubione micele i przestałam podążać za tłumem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, o przesuszanie to bym jej nie podejrzewała! Ja ogólnie nie jestem fanką miceli :) wolę płyny dwufazowe albo mleczka, jeśli chodzi o demakijaż oczu, bo przy demakijażu twarzy w moim przypadku sprawdzają się dobrze.

      Usuń
  20. nie miałam i jakoś nie mam na nią wielkiego parcia :) ale jak spotkam gdzieś tą małą buteleczkę to prawdopodobnie kupię żeby się na własnych oczach przekonać czy to rzeczywiście taki hit czy zwykły kit :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tą za 9,90 warto kupić, żeby sprawdzić na własnej skórze dosłownie :)

      Usuń
  21. jeszcze biodermy nie mialam wiec nie wypowiem sie za bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam, ale na mnie przeraża

    OdpowiedzUsuń
  23. bardzo ją lubię, ale jakoś radzę sobie teraz bez niej i nie narzekam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, nie jest to produkt niezbędny :)

      Usuń
  24. ja jakoś nie rozumiem szału na biodermę, wolę micelarny z AA, który jest tanszy i bardzo dobrze u mnie sie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, ja także lubię ten płyn i mleczko z tej samej serii :)

      Usuń
  25. Ogromnie podoba mi się grafika w Twoich postach, siedzę i się zachwycam ^_^

    Zapraszam serdecznie na małe kosmetyczne rozdanie:
    http://czmiel.blogspot.com/2013/06/giveaway.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło mi to słyszeć, staram się! :)

      Usuń
  26. Jeszcze nie miałam okazji używać, ale gdy trafię na jakąś fajną promocję to może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja bardzo lubię wersje Sebium, do demakijażu jednak wole używać dwufazowki :)

    OdpowiedzUsuń
  28. mam bardzo podobne odczucia do twoich, płyn jest troszkę przereklamowany, wiele innych, tańszych płynów radzi sobie tak samo, jak nie lepiej, z usunięciem makijażu

    OdpowiedzUsuń
  29. jeszcze go nie próbowałam, kiedyś pewnie się skuszę żeby zobaczyć o co tyle szumu ;) dobrze wiedzieć, że nie wszyscy uważają Sensibio za 8 cud świata ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Sama od długiego czasu biję się z myślami - kupić, nie kupić? ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.