Hebe to chyba moja ulubiona drogeria, ale wiem również, że wiele z Was jest jej fankami. Pochwalić się może bardzo dużą ofertą kosmetyków naturalnych ale i marek azjatyckich, niedostępnych stacjonarnie w innych drogeriach. Dziś mam dla Was więc największe hity z Hebe, które musicie mieć, jeśli interesujecie się pielęgnacją lub macie ochotę sprawić sobie nowe perełki, które na pewno przypadną do gustu Waszym włosom lub cerze, bo są naprawdę warte uwagi! Dodatkowo wszystkie mają przystępne ceny i świetne składy. To te kosmetyki, które uwielbiam i zużywam w duuużej ilości. Na wszelki wypadek, jeśli nie macie dostępu do Hebe, w miarę możliwości podlinkowałam Wam wszystkie produkty do kupienia online. Co kupić w Hebe? 1. Maski algowe Nacomi to jedne z najlepszych masek do twarzy na naszym rynku, uwielbiam je! Są całkiem tanie i mają świetne składy. Ta na zdjęciu to akurat maska borówkowa, wyciszająca zaczerwienienia i przeznaczona do cery naczynkowej - moja ulubiona z tej serii...
Jak dobrze wiecie, fanką minerałów jestem od wielu już lat, choć używam ich zamiennie z podkładami płynnymi i klasyczną kolorówką. Do podkładów mineralnych najczęściej wracam latem. Jakiś czas temu pokazałam Wam kilka razy efekt połączenia kilku produktów mineralnych Lily Lolo na insta stories i większość z Was opowiedziała się za tym, aby pokazała Wam dokładniejsze efekty również tutaj. Dzisiaj mam więc dla Was mój letni makijaż twarzy wykonany tylko produktami mineralnymi. Jeśli lubicie naturalny efekt „flawless” z odrobiną błysku, te kosmetyki na pewno się Wam spodobają! Dlaczego warto spróbować produktów mineralnych do twarzy? Po minerałki sięgam zazwyczaj latem nie bez powodu. Podczas upałów, kiedy zazwyczaj wybieram makijaż w minimalnej wersji, potrzebuję czegoś naturalnego, co zapewni mi odpowiednie krycie, ale jednocześnie pozwoli zrezygnować z grubej warstwy makijażu, oraz czegoś, co nie będzie działać zapychająco, o co latem bardzo łatwo. Wysokie temperatury nie w...
W ciągu lata narzekasz na stan swoich włosów, a po lecie wydają się znacznie bardziej zniszczone niż przed, co zmusza Cię do ich podcięcia nieco mocniej każdej jesieni? Prawdopodobnie to nie przypadek, a winna kilku czynników. Gorąca, potu, basenowego chloru i słonej wody. Ich działanie można jednak zminimalizować unikając popełniania pewnych włosowych błędów, które większość z Was popełnia właśnie latem! Brak ochrony przeciwsłonecznej na włosy Filtry słonecznie stosujemy chyba wszyscy na twarz i ciało, jednak mało kto pamięta o tym, że należy stosować je również na włosy! Co więcej, w przeciwieństwie do skóry nie mają one możliwości regeneracji, więc promienie słoneczne szkodzą im nieodwracalnie, co prowadzi prosto do konieczności ich obcięcia. Na szczęście mamy obecnie dostęp do wielu produktów z filtrami, choć moim ulubieńcem wciąż pozostaje jeden - MGIEŁKA Z FILTREM UV ANWEN . Nie do końca mam zaufanie do mgiełek z filtrem drogeryjnych marek typu Elseve, gdyż podejrz...
wtorek, 24 lipca 2018
Trzy azjatyckie triki, które warto wprowadzić do swojej pielęgnacji
Od kiedy zaczęłam interesować się azjatyckim podejściem do pielęgnacji, odkryłam naprawdę wiele trików, które stopniowo zaczęłam wprowadzać do swojego życia. Wbrew pozorom nie wymaga to zamawiania drogich kosmetyków z Japonii, bo azjatycka pielęgnacja to w dużej mierze cała filozofia, a nie jedynie wybór konkretnych produktów. Sporą jej część można bez problemu przełożyć na polskie warunki! Dzisiaj mam dla Was trzy azjatyckie zasady, które przemyciłam do własnej, codziennej pielęgnacji i które przyniosły mi świetne efekty. Zapraszam! Sleeping masks, czyli maski całonocne Maski całonocne działają jak nic innego i naprawdę warto przetestować je na swojej cerze. Mogą kojarzyć się po prostu z kremem, jednak mają zazwyczaj nieco inną konsystencję i znacznie bogatszy skład, bo przeznaczone są do stosowania raz, dwa razy w tygodniu. Nakładamy je grubą warstwą na noc i zmywamy pozostałości rano. Moją ulubioną maską całonocną jest Holika Holika Honey Sleeping Pack Acerol...







