niedziela, 3 stycznia 2016
Ulubieńcy ostatnich tygodni - tania i dobra odżywka do rzęs, pielęgnacja bardzo suchej cery, makijaż, perfumy i inne
Zacznę dziś strasznym banałem, ale okropnie szybko zleciał mi ostatnio czas! Wydawało mi się, że ostatnich ulubieńców robiłam dwa tygodnie temu, a było to, owszem, dwa, ale miesiące temu. Dziś mam dla Was zatem kilka kosmetyków, które bardzo umilały mi ostatnie tygodnie. Wśród nich kilka bardzo tanich i świetnych rzeczy, ale także kilka drogich i... równie świetnych, także totalny misz masz. Jeśli macie ochotę dowiedzieć się, co przypadło mi do gustu ostatnio najbardziej, zapraszam do czytania! Zaczynając od pielęgnacji... L'Occitane, krem z 25% masła shea - prześwietny krem do bardzo suchej skóry. Kupiłam go głównie ze względu na wspaniałe opinie i fakt, że wraz z rozpoczęciem sezonu grzewczego moja skóra była praktycznie non stop nieprzyjemnie ściągnięta i nic innego nie pomagało. L'Occitane ma bardzo zbitą, gęstą konsystencję, która pod wpływem ciepła skóry nieco się rozpuszcza. Genialnie nawilża i przynosi ukojenie skórze suchej, odwodnionej, przemarznięte...
Rok 2015 był dla moich włosów po części łaskawy, a po części nie. Dziś, z okazji końca miesiąca, czyli czasu na aktualizację, oraz końca roku, postanowiłam umieścić małe podsumowanie całego roku pod względem włosowym oraz zeszłorocznych postanowień a także wyznaczyć nowe cele na najbliższy rok. Jeśli macie ochotę na kilka refleksji, zapraszam! Włosowe sukcesy i porażki 2015 Do łaskawych wydarzeń zaliczyć mogę zdecydowanie ostateczną zmianę porowatości na niską . Moje włosy bardzo dawno temu były właśnie niskoporowate, ale własnymi eksperymentami doprowadziłam je do porowatości wysokiej (dla odważnych, jeden z ówczesnych kryzysów klik ), z jaką zaczynałam też prowadzić bloga. Pewnie część z Was pamięta moje jeszcze rudawe, mocno falowane włosy z tamtego okresu (dla ciekawskich zdjęcie z sierpnia 2013 tutaj ). Na szczęście, dzięki systematyczności i cierpliwości udało mi się doprowadzić włosy do ich pierwotnego stanu, a o tym co dokładnie robiłam w tym celu możecie przeczytać t...
środa, 30 grudnia 2015
Paleta do konturowania, rozświetlający bronzer oraz korektor do brwi w kredce czyli nowości z szafy Wibo
Z tanimi markami typu Wibo bywa różnie. Część oferowanych przez nie kosmetyków jest raczej średnia, ale często zdarzają się również perełki, jak np. słynny rozświetlacz, który szturmem przejął większość toaletek w Polsce :) Ostatnio Wibo oferuje sporo ciekawych nowości, które wybijają się ponad szereg oklepanych kosmetyków z innych szaf. Mnie osobiście najbardziej zaciekawiły trzy z nich - paleta do konturowania z bronzerem, różem i rozświetlaczem, rozświetlający bronzer złożony z kilku kolorów i korektor do brwi w kredce. Czy warto kupić któryś z tych kosmetyków? Wibo, 3 steps to perfect face, paleta do konturowania Na moje oko mocno inspirowana podobną paletą Sleeka. Mój kolor to light ale z tego co mi się wydaje, jest to jedyna dostępna opcja. Paletka zawiera w sobie bronzer w ładnym, neutralnym kolorze, szampański rozświetlacz oraz rozświetlający, koralowy róż mieniący się na złoto. Wszystkie trzy kosmetyki mają bardzo przyjemną konsystencję i są dość mocno napigmentowa...
Z reguły nie przepadam za olejami do skóry głowy. Część zabiera włosom objętość, czasem wymaga częstszego mycia, a poza tym sama nie myję włosów codziennie, więc teoretycznie uniemożliwia to nieco działanie takich olejowych wcierek, które powinny być nakładane na skórę codziennie dla najlepszego efektu. No właśnie, teoretycznie! Do spróbowania indyjskiego olejku Sesa namówiłyście mnie, jak to często bywa, Wy! Wielokrotnie czytałam Wasze komentarze odnośnie tego, jak świetnie na Wasze włosy wpływała - przyspieszała porost, hamowała wypadanie, wpływała na pojawianie się nowych baby hair i ogólnie wzmacniała włosy. Nie miałam innego wyboru niż w końcu przetestować ją na swojej skórze (dosłownie :)) i okazało się, że Sesa szybko została moim wielkim hitem. Najmocniej i najbardziej zauważalnie wpłynęła na szybkość wzrostu włosów. Moje włosy jesienią i zimą rosną znacznie wolniej niż wiosną i latem. Praktycznie "stoją" w miejscu. Dodatkowo w lipcu znacznie je skróciłam...







