Dzisiaj nietypowo, bo mam dla Was moje jesienne "chciejstwa". :) Jak na prawdziwego control freaka przystało, wszelkiego rodzaju listy to nieodłączny element mojego życia. Bez list, spisów i zapisków nie jestem w stanie funkcjonować, dlatego też przed każdym sezonem staram się stworzyć właśnie taką wishlistę, aby usystematyzować to, czego potrzebuję oraz to, czego nie potrzebuję, ale i tak kupię. :) Dzisiaj chciałabym się podzielić z Wami elementami garderoby i nie tylko, które koniecznie muszą znaleźć się w moich rękach tej jesieni i zimy. Trochę tego jest, więc podzieliłam całość na dwie części. 1. Lubię ciężkie i czarne buty , nic na to nie poradzę :) od dwóch sezonów moim zdecydowanym must have na jesień są tego typu botki, które znajdują się w mojej szafie w liczbie dwóch par, ale tej jesieni w oko wpadły mi botki z okuciami ze Stradivariusa . Prawdopodobnie nie będę w stanie się im oprzeć! 2. Poprzedniego sezonu bardzo wiernie służyła mi czarna, futrzan...
wtorek, 26 sierpnia 2014
Moje włosy: powrót do naturalnego koloru, plany i cele na najbliższe miesiące
Dzisiaj mam dla Was post z serii wolnych rozważań, bo chciałabym przedstawić Wam plany i cele włosowe na najbliższe miesiące a także problemy, z jakimi obecnie się zmagam. Za każdym razem gdy poruszam tego typu tematykę dostaję od Was wiele cennych rad, jak np. w poście "włosy cieniowane czy ścięte na prosto?", dlatego szczególnie lubię pisać właśnie takie posty :) Stan moich włosów macie okazję zobaczyć przynajmniej raz w miesiącu podczas włosowej aktualizacji , a ich najświeższe zdjęcia to te poniżej, z wpisu o Big Style . Zdjęcie po lewej prawie idealnie odzwierciedla długość włosów w naturalnym kolorze, który sięga już za ucho. To właśnie on na całej długości jest moim największym celem, ale o tym niżej. 1. Powrót do naturalnego koloru Nie raz wspominałam Wam już, że od roku nie farbuję włosów . Ostatni raz farbowane były one w sierpniu tamtego roku henną Khadi, która gościła na moich włosach wielokrotnie przedtem. Ze względu na to, że farbowa...
Jako, że kilka bronzerów w mojej kolekcji powoli dobija dna, pozwoliłam sobie na zakup nowego cudeńka, które od jakiegoś czasu codziennie gości na mojej twarzy. Zakup nowego bronzera był także niesamowicie konieczny (oczywiście :)) ze względu na to, że tego lata opaliłam się nieco mocniej niż zazwyczaj. Nie dotyczy to jednak twarzy, która ze względu na sumienne stosowanie spf 50 nieco odznacza się od reszty ciała, dlatego sztuczne przybrązowienie jej jest konieczne :) Po przestudiowaniu ocen na wizażu oraz wielu pozytywnych słów usłyszanych na temat bronzerów Sephory , postanowiłam skusić się na Poudre de Soleil właśnie tej firmy. Wybrałam odcień medium, który chciałabym Wam dzisiaj nieco przybliżyć. W Sephorze zazwyczaj goszczę stacjonarnie, ale że ze względu na wakacje przebywam głównie w moim rodzinnym mieście, musiałam zadowolić się zakupami online , które... nie będą na pewno ostatnimi! Jestem szczerze oczarowana sposobem pakowania i ...
Cześć dziewczyny! Bardzo lubię siebie we włosach po dwóch rodzajach stylizacji - wyprostowanych na szczotce chłodnym nawiewem oraz w miękkich, delikatnych falach. Ten pierwszy bez problemu uzyskuję za pomocą zwykłej suszarki z chłodnym nawiewem i nawet chociażby Tangle Teezera, ponieważ moje włosy są dość podatne, jednak z delikatnymi falami bywa gorzej. Do tej pory najlepszy efekt udawało mi się uzyskiwać za pomocą zwykłego koka ślimaka, chociaż nie jest on specjalnie trwały. Choć zdarza mi się okazjonalnie sięgnąć po prostownicę czy lokówkę, nie wyobrażam sobie sięgać po nie częściej, dlatego od pewnego czasu rozważałam zakup termoloków, za pomocą których można stworzyć miękkie fale bez większego niszczenia włosów, porównywalnego do użycia suszarki ze średnią temperaturą nawiewu. Byłam już blisko zakupu termoloków Babyliss, kiedy w moje ręce wpadła suszarka Big Style , sprezentowana mi przez firmę Remington . Suszarka ta jest o tyle ciekawa, że poza zwykłą końcówk...







