Cześć dziewczyny! Dzisiaj przychodzę do Was z ciekawostką, a mianowicie ze sposobem na kolorowe końcówki bez niszczenia, rozjaśniania i trwałego farbowania włosów . Sposób ten jest pewnie znany niektórym z Was, jednak dzisiaj postanowiłam poświęcić moje końce i przetestować go na sobie. :) Całość polega na farbowaniu włosów kolorową kredą . Za granicą można dostać kredę przeznaczoną specjalnie do włosów, jednak z powodzeniem sprawdzi się też nasza zwykła, chodnikowa a nawet suche pastele , które są mocniej napigmentowane. Wzorowałam się co prawda na filmiku Kandee Johnson, jednak postanowiłam zaszaleć i użyłam więcej niż jednego koloru. :) Szczerze mówiąc myślałam, że na moich ciemnych włosach całość będzie mniej widoczna! Kolory dość mocno się wybijają i na pewno nie pozostaną niezauważone, chociaż na blond włosach efekt byłby na pewno lepszy :) Wideo Kandee: Efekt na moich włosach: Efekt jak się domyślacie utrzymuje się t...
sobota, 9 listopada 2013
Duże zaskoczenie czyli odżywka wypełniająca L'Oreal Elseve Total Repair 5
Cześć dziewczyny! Chociaż z dużą rezerwą podchodzę do kosmetyków włosowych od najpopularniejszych drogeryjnych marek i prawie za każdym razem skrupulatnie studiuję składy przed sklepową półką, czasem zdarza mi się wrzucić do koszyka coś pod wpływem nazwy, reklamy czy zasłyszanych opinii bez większego zastanowienia. Tak też było z odżywką wypełniającą L'Oreal Elseve Total Repair 5 (dłuższej nazwy się wymyślić nie dało :)). Co prawda miałam wrażenie, że wybieram typowo drogeryjną, silikonową odżywkę, która służyć mi będzie w dniach, kiedy włosy potrzebować będą większego wspomagania :) Po tego typu produkty sięgam w dniach, kiedy ze względu na warunki pogodowe moich włosów nic nie jest w stanie ujarzmić tak, jak porządna dawka silikonów . Na pewno wiecie co mam na myśli. Po pierwszym użyciu byłam bardzo zadowolona z działania odżywki sądząc, że jej wygładzające właściwości to zasługa właśnie samych silikonów. Na skład zerknęłam dopiero następnego dnia i możecie domyśl...
Cześć dziewczyny! Dzisiaj przychodzę do Was z pewną ciekawostką. Jakiś czas temu przeczytałam na wizażu informację, jakoby Eveline miało wprowadzić na rynek 100% kwas hialuronowy i nie byłabym sobą, gdybym tego nie sprawdziła. Szczerze mówiąc spodziewałam się HA na szarym końcu składu jakiegoś "cudownego" preparatu, coś na kształt olejków arganowych do włosów bazujących na samych silikonach czy jedwabiu bez jedwabiu, jednak Eveline pozytywnie mnie zaskoczyło. W składzie faktycznie znajduje się tylko kwas hialuronowy i woda. Do tej pory miałam okazję używać tylko kwasu hialuronowego ze sklepu Zrób Sobie Krem , jednak działanie obu tych produktów jest mocno zbliżone. Mam wrażenie, że wersja Eveline jest jednak bardziej wodnista a wersja ZSK bardziej żelowa. Eveline obiecuje nam błyskawiczny lifting, jednak nie ma co liczyć na spektakularne efekty liftingujące same w sobie - kwas hialuronowy stosowany zewnętrznie działa przede wszystk...
Cześć dziewczyny! Dzisiaj się pośmiejemy :) Przeglądając foldery ze starymi zdjęciami znalazłam dwa, na których w miarę dobrze widać stan moich włosów sprzed kilku lat i nie mogłam się powstrzymać, aby ich Wam nie pokazać. Głównie dlatego, że wiele z Was pisze mi, że nie jesteście w stanie zapuścić włosów i doprowadzić ich do wymarzonego stanu, ponieważ są zniszczone, przesuszone, przerzedzone, rozjaśnione lub cokolwiek innego :) To nieprawda, ponieważ jak możecie zobaczyć niżej, cztery lata temu moje włosy także należały do mocno, mocno przeciętnych . Końcówki były spalone od prostowani a, mocno cieniowana fryzura wołała o pomstę do nieba a całość była bardzo krótka (jak na mnie :)) Mój chłopak wciąż pamięta spalone, białe końcówki, które do tej pory mi wypomina :D Pierwsze zdjęcie zostało zrobione w 2009 roku a drugie w 2008. Tak naprawdę ten stan utrzymywał się jeszcze jakoś czas, zmieniała się tylko długość, a włosy zaczęły jako tako wyglądać mniej więcej dwa lata...







