urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

czwartek, 18 października 2018

Pędzle górą, czyli dlaczego wolę nakładać podkład i wykonywać makijaż pędzlami

Jak pewnie każda z nas, swoją przygodę z makijażem zaczęłam od podkradania kosmetyków mamie, a następnie przeszłam przez okres makijażowych eksperymentów, wykonywanych głównie palcami. Na szczęście moje nastoletnie lata przypadły na czas, kiedy selfie praktycznie nie istniało, a smartfony dopiero podbijały rynek, więc niewiele istnieje dowodów na to, czym takie eksperymenty się zazwyczaj kończyły. Sam fakt, że moim ukochanym cieniem na co dzień był przez jakiś czas jasny perłowy na pewno naświetla Wam sytuację. Na szczęście szybko odkryłam pędzle, co było krokiem milowym jeśli chodzi o jakość i estetykę mojego makijażu. Dziś mam dla Was najważniejsze korzyści, które przynosi właśnie używanie pędzli do makijażu. 


Dlaczego nakładam podkład pędzlem, a nie palcami? 


Czasem można natknąć się na informację, jakoby nakładanie palcami podkładu miało wpłynąć na lepsze jego „wtapianie się” w skórę, ze względu na ciepło palców. W moim przypadku jednak totalnie się to nie sprawdza! Nakładanie podkładu palcami kończy się smugami i nierównościami, muszę poświęcić na to znacznie więcej czasu i powoduje to ogólny bałagan. Jakie widzę korzyści stosowania pędzli w przypadku podkładów i produktów do twarzy? 

SZYBKOŚĆ – równomierne nałożenie podkładu pędzlem zajmuje mi może minutę i nie wymaga żadnych poprawek 
KRYCIE I WYKOŃCZENIE – najzwyczajniej w świecie krycie uzyskiwane pędzlem jest większe, a wykończenie naturalniejsze 


ESTETYKA I HIGIENA – bardzo nie lubię kontaktu palców z jakimikolwiek kosmetykami, a o moje pędzle dbam bardzo, często je czyszcząc i dezynfekując przed każdym użyciem. Dodatkowo nakładanie produktów palcami wiąże się z kilkukrotnym myciem rąk, bo jak to tak złapać palcami z podkładu matową, czarną paletkę cieni? :) 
OSZCZĘDNOŚĆ PRODUKTU – zauważyłam, że mimo powszechnie panującej opinii, nakładając podkład pędzlem, zużywam go zdecydowanie mniej, niż w przypadku nakładania palcami (lub nawet gąbeczką) 

Oczywiście jest to kwestia dobrego pędzla, więc jeśli miałyście okazję używać tylko czegoś niesprawdzonej marki, po czym niezadowolone postanowiłyście skończyć przygodę z pędzlami tak szybko, jak się zaczęła, zróbcie jeszcze jedno podejście z pędzlem dobrej jakości. Na zdjęciach widzicie ten, którego ostatnio używam najczęściej, czyli Slanted Foundation Brush Say Makeup. Jestem fanką pędzli do podkładu typu „flat top” właściwie od zawsze i to właśnie po ten model zawsze sięgam. Szczególnie lubię te o skośnym włosiu, co usprawnia nakładanie podkładu.


A co z makijażem oczu? 


Tutaj sprawa jest chyba jeszcze bardziej oczywista! Choćby nie wiadomo jak dobre cienie posiadacie, nie jesteście w stanie uzyskać tak precyzyjnego efektu palcami, który mogłybyście osiągnąć pędzlami. Nie wyobrażam sobie wykonywania mojego makijażu bez ich użycia! Obecnie mój codzienny makijaż to zazwyczaj albo lekkie smoky, albo jasna powieka + podkreślone załamanie i do obu tych makijaży potrzebuję jednego, maksymalnie dwóch pędzli. I to właśnie o te makijaże pytacie najczęściej :) Myślę, że nawet jeśli nie wykonujecie codziennie instagramowego makijażu (tak jak i ja!) warto zaopatrzyć się w kilka porządnych pędzli, aby był on estetyczny, równy, bez plam, dziwnie roztartych i nierównomiernych cieni. 


Pędzel do blendowania 


Jednym z najważniejszych pędzli do oczu, bez którego nie wyobrażam sobie mojego makijażu jest właśnie pędzel do blendowania. Tego typu pędzla używam codziennie i jestem w stanie zrobić nim naprawdę wiele! Nałożyć mgiełkę brązu na całą powiekę tworząc smoky, podkreślić załamanie, zewnętrzny kącik oraz dolną powiekę. Jeśli nie macie jeszcze pędzla do blendowania w swojej kolekcji lub w ogóle rozważacie rozpoczęcie przygody z pędzlami, taki model powinien być Waszym pierwszym wyborem, bo to totalna podstawa! :) Na zdjęciach widzicie Eye Blending Brush Say Makeup oraz bardzo prosty, dzienny makijaż nim wykonany. Zerknijcie również na ideę #CreativeWorks, którą promuje marka, a która ma na celu przekonać dziewczyny na całym świecie, że nie trzeba być wcale certyfikowaną wizażystką, aby tworzyć piękne makijaże! Wystarczy kreatywność, odrobina umiejętności i... dobre pędzle :) Pędzle Say Makeup są z włosia syntetycznego. Nie jestem fanką włosia naturalnego (chociaż tutaj też zależy od sposobu produkcji i typu tego włosia), a przy okazji nowoczesne włosia syntetyczne mają również znacznie większą trwałość i odporność na czyszczenie, niż włosie naturalne. Kilka lat stosowania różnych marek na szczęście potwierdziło mi tę teorię :)


A Wy? Jak najbardziej lubicie nakładać makijaż?

32 komentarze:

  1. Ja syntetyków używam tylko do cieni natomiast podkład aplikuję gąbką dla mnei niezawodna ;) Markę znam bo chyba każdy dostał już te pędzle :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Do podkładu gąbka (wibo, blend it), do reszty pędzle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak sprawdza się ta gąbka? U mnie jakoś wszystkie gąbki srednio :(

      Usuń
    2. Wibo jest najbardziej miekką gąbką że wszystkich. No i nakładam od oczywiście wilgotną gąbką. Ale zawsze używam podkładów mineralnych

      Usuń
  3. Jeżeli alternatywą dla pędzli byłoby nakładanie podkładu palcami to zrozumiałe, że pędzle są lepsze. Ale tak naprawdę jeszcze lepsza jest do tego gąbeczka.
    Do reszty makijażu za to pędzle nie mają sobie równych. Czasem cienie metaliczne na ruchomą powiekę nakładam palcem, ale rzadko, bo to mało higieniczne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Maluję się od wielkiego dzwonu i przeważnie używam dwóch pędzli: do pudru kabuki i do cieni. Podkładu mocnego nie używam, tylko fluid, więc nakładanie palcami w zupełności wystarcza :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. hej czy stosowałaś może maski kerastese ? albo inne z "wyższej półki" joico, kevin murphy ? są one w ogóle warte uwagi ? mam rozjaśniane, suche włosy, nie są wybitnie zniszczone, bo podcinam końcówki i olejuję itd. ale zastanawiam się czy moim włosom nie potrzeba czegoś naprawdę dobrego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kerastase jest trochę na blogu :) niektóre są, inne nie są, to zależy od produktu

      Usuń
  6. Na prawdę zastanawiam się nad kupnem maski/ odżywki kerastese, ale nie wiem jaką, jak już, wybrać. Mam włosy z natury suche, rozjaśniane i chcę je zapuścić. Zależy mi zarówno na nawilżeniu, pomocy w niwelowaniu zniszczeń po rozjaśnianiu i ochronie końców przed kruszeniem, abym mogła je zapuścić. Jaką z proponowanych przeze mnie wybrałabyś po zanalizowaniu składu ?
    Maska Magistral [seria Nutritive]
    Odżywka Magistral [seria Nutritive]
    Maska do włosów grubych [seria Nutritive]
    Maska Extentioniste {zapuszczanie}
    Maska Thérapiste - co myślisz o parafinie na 3. m-cu ?
    Cement Odbudowujący

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podaj linki do składów albo składy :) ja nie lubię produktów z parafiną na włosy osobiście. Cement bardzo polecam.

      Usuń
    2. Maska Magistral: Aqua / Water - Cetearyl Alcohol - Amodimethicone - Glycerin - Behentrimonium Chloride - Cetyl Esters - Trideceth-5 - Isopropyl Alcohol - Caprylyl Glycol - Trideceth-10 - Trideceth-6 - Benzoic Acid - Phenoxyethanol - Butylene Glycol - Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Wheat Protein - Glyceryl Linoleate - Boron Nitride - Cetrimonium Chloride - Citronellol - Alpha-Isomethyl Ionone - Glyceryl Oleate - Benzyl Alcohol - Acetic Acid - Xylose - Safflower Glucoside - Helianthus Annuus Seed Oil / Sunflower Seed Oil - Iris Florentina / Iris Florentina Root Extract - Glyceryl Linolenate - Styrax Benzoin Gum - Tocopherol - Bht - Sodium Citrate - Parfum / Fragrance
      Odżywka Magistral : Aqua / Water - Hydroxypropyl Starch Phosphate - Quaternium-87 - Glycerin - Stearyl Alcohol - Behentrimonium Chloride - Propylene Glycol - Amodimethicone - Phenoxyethanol - Candelilla Cera / Candelilla Wax - Isopropyl Alcohol - Trideceth-5 - Ci 77891 / Titanium Dioxide - Hexyl Cinnamal - Butylene Glycol - Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Wheat Protein - Trideceth-10 - Glyceryl Linoleate - Boron Nitride - Chlorhexidine Digluconate - Glyceryl Oleate - Citronellol - Alpha-Isomethyl Ionone - 2-Oleamido-1,3-Octadecanediol - Xylose - Safflower Glucoside - Helianthus Annuus Seed Oil / Sunflower Seed Oil - Sodium Hydroxide - Acetic Acid - Iris Florentina / Iris Florentina Root Extract - Glyceryl Linolenate - Styrax Benzoin Gum - Tocopherol - Bht - Sodium Citrate - Parfum / Fragrance
      Maska do włosów grubych : Aqua / Water - Cetearyl Alcohol - Behentrimonium Chloride - Glycerin - Amodimethicone - Cetyl Esters - Isopropyl Alcohol - Methylparaben - Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Wheat Protein - Trideceth-6 - Glyceryl Linoleate - Chlorhexidine Digluconate - Helianthus Annuus Seed Oil / Sunflower Seed Oil - Glyceryl Oleate - Cetrimonium Chloride - Linalool - Benzyl Alcohol - Hydroxycitronellal - Hexyl Cinnamal - Citronellol - Alpha-Isomethyl Ionone - Geraniol - Coumarin - Phenoxyethanol - Safflower Glucoside - Iris Florentina / Iris Florentina Root Extract - Glyceryl Linolenate - Parfum / Fragrance
      Maska Extentioniste : Aqua / Water • Cetearyl Alcohol • Amodimethicone • Behentrimonium Methosulfate • Behentrimonium Chloride • Ethanolamine • Maleic Acid • Phenoxyethanol • Isopropyl Alcohol • Benzoic Acid • Trideceth-6 • Hydroxypropyl Guar • Amyl Cinnamal • Hexyl Cinnamal • Benzyl Alcohol • Cetrimonium Chloride • Linalool • Hydroxycitronellal • Citronellol • Limonene • Benzyl Cinnamate • Creatine • 2-Oleamido-1,3-Octadecanediol • Parfum / Fragrance
      Maska Thérapiste : Aqua / Water - Cetearyl Alcohol - Paraffinum Liquidum / Mineral Oil - Orbignya Oleifera Seed Oil - Dipalmitoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate - Parfum / Fragrance - Cetyl Esters - Cetrimonium Chloride - Caprylyl Glycol - Linalool - Citric Acid - 2-Oleamido-1,3-Octadecanediol - Citronellol - Bht - Glycine - Arginine - Proline - Tyrosine - Glutamic Acid - Geraniol - Serine - Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Wheat Protein - Benzyl Alcohol - Safflower Glucoside - Isoeugenol - Glycerin - Trehalose - Tamarindus Indica Seed Polysaccharide - Myrothamnus Flabellifolia Leaf Extract

      Usuń
    3. A według składu cementu na czym polega jego działanie ?

      Aqua / Water - Behentrimonium Chloride - Cetearyl Alcohol - Cetyl Esters - Peg-180 - Isononyl Isononanoate - Elaeis Guineensis Oil / Palm Oil - Isopropyl Alcohol - Methylparaben - Hydroxyethylcellulose - 2-Oleamido-1,3-Octadecanediol - Bht - Chlorhexidine Digluconate - Butylphenyl Methylpropional - Amyl Cinnamal - Benzyl Alcohol - Citric Acid - Hexyl Cinnamal - Linalool - Benzyl Salicylate - Glycerin - Trehalose - Tamarindus Indica Seed Polysaccharide - Ci 19140 / Yellow 5 - Ci 42090 / Blue 1 - Myrothamnus Flabellifolia Leaf Extract - Parfum / Fragrance

      Czy jest to produkt proteinowy ? Czy może nie być odpowiedni do jakiegoś rodzaju włosów ? Czy sprawdziłby się w moim przypadku - włosy suche, rozjaśniane ?

      Usuń
    4. Wszystkie maski wyglądają ok poza ostatnim, chyba że masz bardzo porowate włosy. Cement uzupełnia tymczasowo ubytki, nadaje się najbardziej do takich właśnie włosów.

      Usuń
    5. Czyli jest zasadność stosowania tak drogich kosmetyków czy patrząc po składzie uważasz, że są ich tańsze odpowiedniki ?
      a jakbyś miała którąś wybrać poza cementem to która by to była ?

      Usuń
    6. Zasadność jest :) ale nie ślepo. Często drogie produkty mają większe stężenie kosmetyków. Dla siebie wybrałabym maskę do włosów grubych. Ogolnie te składy które podałaś nie są jakieś powalające, ale przy fryzjerskich produktach często bywa tak, że mimo tego spisują się świetnie właśnie wizualnie

      Usuń
  7. Zadko używam palców, bądź gąbeczki, używam też pędzla flat top. Jak dla mnie najwygodniejszy i najlepszy pędzel <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej, muszę się z tobą nie zgodzić w kwestii braku higieny nakładania podkładu palcami. To właśnie nakładanie produktów takich jak podkład czy puder pędzlem jest bardzo niehigieniczne, a co najgorsze w wielu przypadkach prowadzi do pogorszenia cery. Jeśli pędzle nie są dezynfekowane codziennie (po każdym użyciu), co jest bardzo trudne w warunkach domowych, mieszka na nich mnóstwo bakterii które wcieramy sobie twarz. Każdy dermatolog przy leczeniu trądziku czy innych zmian skórnych od razu każe wyrzucić pędzle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to jest logiczne, że są dezynfekowane codziennie, wspomniałam też o tym w tekście :) nie jest to wcale takie trudne, wystarczy je myć po każdym użyciu albo mieć kilka sztuk, wtedy świeża już czeka :D

      Usuń
  9. Czego używasz do dezynfekcji pędzli? :) Sama zastanawiam się nad zakupem takiego produktu, ale nie wiem na co się zdecydować ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie gąbka zdaje egzamin i na razie przy niej zostaje. Mysle, ze to tez z lenistwa, bo nie mam na razie ochoty wydac kasy na pędzel :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakich cieni używasz do takiego dziennego makijażu? Szukam jakiejś dobrej paletki z odcieniami brązu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urban Decay Ultimate Basics najczęściej :)

      Usuń
    2. Dziękuję ♥

      Usuń
  12. Przyjemnie się prezentują te pędzle. Mam i gąbkę i pędzel, używam naprzemiennie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Marta ,prosze powiedz jak wyglada dezynfekcja produktem ktory wspomnialas wyzej ? rozumiem ze trzeba je umyc najpierw ,czym to robisz ? potem spryskac octaniseptem i znowu wyplukac ? wiem ze to wydaje sie proste ale na kazdym blogu inne informacje ,mozesz zdradzic swoj sposob ? i czy jakas alternatrywa dla octaniseptu ? mieszkam w uk i niewiedziec czemu ten produkt tutaj strasznie drogo ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myję delikatnym szamponem dla dzieci. Tyle właściwie wystarczy jeśli będę używać pędzla od razu ale jeśli np stoi czysty jakiś czas to wtedy spryskuję i czekam aż wyschnie. Poszukaj jakichś zwykłych preparatów do dezynfekcji pędzli w drogeriach :)

      Usuń
  14. A ja mam pytanie z całkiem innej beczki - nawiazujac do Twojego ostatniego instastory odnośnie drinka - jak wg Ciebie powinny wyglądać podział kosztów w związku? I jak wyglada to z obcokrajowcem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był bardziej żart z tym drinkiem bo mój facet często mi je stawia bez zakładów :D myślę, że nie ma czegoś tego jak powinny - powinny tak, żeby obie strony czuły się z tym dobrze, więc zależy jak sobie ustalą. Ja osobiście nie lubię podejścia pół na pół bo raz ze niesamowicie irytuje mnie rozliczanie się i oddawanie sobie kasy za najmniejszą pierdołę i jakieś szukanie gotówki żeby zapłacić na pół w restauracji, a dwa, że lubię, gdy mój facet zaprasza mnie na kolacje czy drinka właśnie. Sama też czasem go zapraszam jeśli mam taką ochotę, albo kupuję mu coś bez okazji, gdy coś ciekawego zobaczę. W naszym związku jeśli chodzi o wyjścia nie ma pół na pół, a raczej 'to ja dzisiaj zapłacę' i myślę, że procentowo to częściej jednak płaci on :) Z drugiej strony nie mogłabym być w związku w którym za wszystko mam płacone, bo czułabym się z tym bardzo źle. Też warto zaznaczyć, że inna sytuacja jest kiedy facet w mniemaniu kobiety musi za nią zapłacić, a kiedy ona tego nie wymaga, a on mimo wszystko chce. Ja nigdy nie zrobiłabym problemu ze ktoś MUSI za mnie zapłacić. Wręcz przeciwnie, często sama rwę się do płacenia, a mój facet mi na to nie pozwala. :) Jeśli chodzi o Latynosów, to panuje w ich kulturze bardziej "maczo" podejście do tej kwestii, natomiast Hiszpanie coraz częściej pół na pół, a nawet to kobieta płaci.

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.

Komentarze zawierające spam, lokowanie produktów i linki reklamowe do innych stron nie będą publikowane.