urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

niedziela, 28 lutego 2016

Kosmetyczni ulubieńcy ostatnich tygodni - minerałki, Mac, tanie kosmetyki i nowe hybrydy

Dziś jeden z moich ulubionych postów, bo ulubieńcy kosmetyczni. Same zachwyty, ochy i achy, a więc bardzo przyjemnie! Tym razem mam Wam do pokazania dwa droższe kosmetyki, a reszta to raczej tania półka, jednak jakością nie ustępują tym droższym ani odrobinę. Są minerałki, coś do konturowania, świetny, tani jak barszcz cień i inne wspaniałości.


Podkład rozświetlający Annabelle Minerals i korektor Mac Pro Longwear


Z minerałami rozstałam się na prawie rok - wygrała chęć testowania drogeryjnych nowości. Ostatnio jednak powróciłam do mojej ulubionej wersji rozświetlającej Annabelle Minerals i szybko przypomniałam sobie, dlaczego tak uwielbiam ten podkład. Choć kryje lekko, to dla mnie właśnie jedna z największych jego zalet. Moja cera poza zakryciem drobnych zaczerwienień i cieni pod oczami nie potrzebuje tak naprawdę niczego więcej i ciężko znaleźć mi... odpowiednio słabo kryjący podkład, który jednak wyrówna koloryt. AM w kolorze golden fair całkowicie mi to zapewnia, a za zakrycie cieni pod oczami odpowiada inny produkt, a mianowicie korektor Pro Longwear Maca. Do tego korektora również powróciłam po dłuższym rozstaniu, ale tym razem chyba zostaniemy już razem. Cóż mogę powiedzieć, to naprawdę świetny produkt o dobrym kryciu, a jednocześnie dość lekkiej konsystencji. Do tego oczywiście długotrwały i choć kosztuje dość dużo jak na korektor (KLIK), to jego wydajność i pojemność znacznie to rekompensuje. Mój kolor to NC20.

Bronzer z palety do konturowania Wibo i róż Makeup Revolution Treat


Dwa świetne, trwałe i bardzo tanie kosmetyki. Nie polecam jakoś specjalnie całej paletki Wibo, ale warto kupić ją dla samego bronzera, który jest świetny. O miękkiej konsystencji, trwały i o świetnym, neutralnym kolorze. To bronzer, po który sięgam ostatnio najchętniej. Bardzo przypadł mi też brzoskwiniowy róż Treat Makeup Revolution, który kosztuje zawrotne 4,40 zł np. tutaj! Koniecznie zerknijcie też na inne kolory, są świetne.



Żel do brwi Essence Make Me Brow i cień My Secret


O żelu Essence pisałam Wam w liście zakupowej. Długo miałam ogromny problem ze znalezieniem ciemniejszego odcienia, bo wszędzie były one notorycznie wykupione, a blond z wiadomych przyczyn mnie nie interesował. Udało mi się jednak w końcu trafić na kolor 02, który szybko trafił do ulubieńców. Nadal mam ogromną ochotę na Benefit Gimme Brow, bo jest on jeszcze mocniej koloryzujący, ale Essence jest kilkanaście razy tańszy a to chyba najlepszy żel do brwi, jaki do tej pory miałam. Nawet nałożony samodzielnie świetnie podkreśla brwi, nadaje im kolor i zagęszcza je za pomocą mikro włosków. Drugim tanim ulubieńcem jest pojedynczy, jasnobeżowy cień My Secret w kolorze 505. Musicie mi wierzyć, że to świetnie napigmentowany cień, któremu wszelkie Ingloty w podobnych kolorach nie dorastają do pięt. Jeśli szukacie beżowego matowego cienia do nakładania na całą powiekę, ale wszystkie jakich próbujecie są słabo napigmentowane, koniecznie wybierzcie się do Natury po My Secret. Koszt? 8 zł standardowo, 4 zł w promocji np. teraz KLIK



Lakiery hybrydowe Pierre Rene


Na początku nie byłam do końca przekonana do lakierów hybrydowych Pierre Rene, jednak okazało się, że są równie świetne jak Semilac (z małą przewagą!), jednak wymagają większej uwagi i precyzji, co może być minusem. Są nieco bardziej wodniste i konieczne są cienkie warstwy, jednak ich połysk, trwałość czy krycie są bez zarzutu. Kosztują w regularnej cenie około 30 zł, jednak można znaleźć je w Naturach za około 15 zł w promocji. O jakiej przewadze nad Semilacami piszę? O łatwości zmywania, która jest tutaj nieporównywalna. Lakiery Pierre Rene schodzą bajecznie, bez zbędnego drapania paznokci, przy czym z Semilacami bywa różnie, szczególnie po nałożeniu kilku warstw. Obie marki jednak lubię i obie stosuję zamiennie, jednak bardzo polecam Wam sprawdzenie mniej popularnych Pierre Rene. Ich paleta kolorów jest uboższa niż Semilaców, ale są wśród nich perełki. Lakiery dobrze współpracują zarówno z ich firmową bazą i topem, jak i z bazą i topem Semilac.



 *
Koniecznie napiszcie mi, czego Wam używało się ostatnio najprzyjemniej. Być może macie do polecenia jakieś świetne kosmetyki? Piszcie, chętnie sprawdzę!

71 komentarzy:

  1. Kusi mnie żel do brwi z essence :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na hybrydy się zdecyduję, bo zdrapywanie Semilaca mnie wykańcza:<

    monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrapywanie Semilaca jest straszne, to fakt >.<
      Tez mnie kuszą te hybrydy - zwłaszcza za 15zł :D

      Usuń
  3. Uwielbiam Twojego bloga. Wlasnie dzieki Tobie zaczelam zupelnie inaczej dbac o swoje wlosy i cere, ktora nawiasem mowiac jeszcze nigdy nie byla w tak dobrym stanie :) pozdrawiam! A tak przy okazji masz moze jakis sposob na zapchane pory?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi :) Na zapchane pory to mój ulubieniec Effaclar Duo!

      Usuń
    2. A usuwa Ci je po jakimś czasie?

      Usuń
    3. Effaclar daje dość szybko efekty, już po tygodniu pierwsze.

      Usuń
  4. Kolejna osoba która kusi, ah mój biedny portfel

    OdpowiedzUsuń
  5. Nasłuchałam się tyle dobrego o tym żelu do brwi z Essence, że chyba w końcu po niego sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Marto, czy w przypadku stosowania na noc kremu Pharmaceris z 10% kwasem migdałowym, mogę sobie pozwolić na wykonanie następującego zabiegu: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=77491. Kupiłam to już jakiś czas temu, ale dopiero teraz moja twarz bez żadnej skazy, która może mi się rozprzestrzenić na twarz (dzięki Pharmaceris, jak mniemam). Zastanawiam się, czy nie zajdzie jakaś niepokojąca reakcja po zastosowaniu tego zabiegu z AA. Jak myślisz?

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja mam hybrydowy lakier jaśniutki nałożony non stop abym mogła malować sobie po nim ciemniejszym kolorem.I tu chciałabym zachęcić do spróbowania SECHE VITE DRY TOP COAT to najszybciej schnący lakier nawierzchniowy jaki miałam.Dzięki niemu gdy wieczorem maluję pazurki rano nie wstaję z odciśniętymi śladami.Do brwi używam jak henna mi już zejdzie żelu Eveline bardzo fajny trwały i nie drogi :) Z maca mogę polecić podkład pro longer MAC fajnie się utrzymuje a jednocześnie nie ma wrażenia maski.Co do korektora Marto wg.mnie fajne są kostki kamuflaż z art deco choć kolorystyka jest mocno okrojona więc trzeba uważać.Jednym kosmetykiem nowym,który dostałam a nie jestem zadowolona to słynny tusz Armani.Jest dużo tuszy lepszych i znacznie tańszych A właśnie...Martuś a może jakiś wątek z tuszami do oczu bo tych testuję sporo i z chęcią bym poznała opinię o nich innych pań :)
    Pozdrawiam.Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, jak wpadnę na jakiś świetny tusz to na pewno dam znać! Na razie moim ulubieńcem pozostaje żółty Wibo i Eveline Fiberlast w wersji srebrnej, świetny :) a pod nie baza biało-zielona Eveline :)

      Usuń
    2. Moim ulubieńcem jest Max factor false lash :)

      Usuń
  8. Zainteresuję się hybrydami. A propos Semilaców, próbowałaś ich nowej bazy witaminowej? Nie wiem, co tam dodali, ale schodzi bajecznie, dosłownie płatami. 6 minut pod acetonem i nic już nie muszę zdrapywać, a z tradycyjną bazą się męczyłam. Polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie miałam okazji jej testować :)

      Usuń
  9. tez kocham te własnie cienie, są mocno napigmentowane, ładne delikatne kolory, używam tylko ich, od roku, odkryte przez przypadek, piąteczka ;-)
    Ka Gie

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawy ten żel do brwi..ostatnio szukam czegoś dobrego dla brwi i chyba się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałabym wypróbować te lakiery hybrydowe. Do tej pory używałam hybryd z CND Shellac, Red Carpet i ostanio z Semilac.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej! Pierwszy raz na Twojego bloga trafiłam kilka lat temu. Jakoś zapamiętałam sobie nazwę (lub dodałam do ulubionych - nie pamiętam już) i odwiedziałam tę stronę raz na kilka miesięcy, ewentualnie gdy szukałam jakiś porad. Jednak niecałe pół roku temu zaczęłam częściej tu zaglądać i czytać posty dotyczące włosów (nadszedł moment w którym pomyślałam - czas zacząć poświęcać więcej czasu moim włosom! haha). Od tego czasu jestem tutaj regularnie i chciałam Ci pogratulować przecudownego bloga!! Co do posta... również uważam żel do brwi essence za swojego ulubieńca, a i chyba czas na zmianę podkładu, który nie do końca mnie zadowala. Czekają mnie zakupy. Pozdrawiam serdecznie! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo za miłe słowa! :) Cieszę się, że częściej wpadasz :)

      Usuń
  13. Cień my secret jest od dobrych kilku miesięcy moim ulubieńcem, żel z essence testuję i także dobrze się sprawdza, tylko nie mogę nigdzie znaleźć hybryd od pierre rene :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Orientujesz się jak to jest z próbkami z Maca? Można je spokojnie dostać w drogerii?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W douglasie dostaniesz, jak przyjdziesz z małym okrągłym słoiczkiem (w rossmannie są za jakąś złotówkę) to możesz sobie odlać z testera :) W salonach Mac też powinnaś dostać :)

      Usuń
  15. Trio z Wibo widzę na każdym kroku w internecie i jeszcze nie wiem czemu nie ma go w mojej szufladzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Marto! Jaki krem do twarzy na dzień i pod makijaż możesz polecić? :)
    Mam skórę mieszaną, bardziej w kierunku suchej (okolice nosa oraz brody) z wyskakującymi gdzieniegdzie niedoskonałościami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj dorwać gdzieś kremy Apis, pod makijaż super, np. arbuzowy :)

      Usuń
  17. Też stosuję podkład AM Golden fair, ale w wersji matującej ;) Nie uważam, żeby miał słabe krycie! Powiedziałabym, że średnie :) Uwielbiam go za to, że nie widać go na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matujący ma znacznie większe krycie niż rozświetlający :))

      Usuń
  18. Anabelle zmieniło opakowanie ? W środku cos się zminiło czy aplkacja jest taka sama ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To opakowanie ze zdjęcia jest jeszcze z tamtego roku, zapas :P ale chyba nic się nie zmieniło, zawsze 10 g było w innym opakowaniu niż 4 g :)

      Usuń
    2. Moje 10g ma inne opakowanie, a kupowałam jakoś wczesną jesienią... Zresztą wcześniej też kupowałam i 4 i 10g, i opakowania różniły się tylko rozmiarem, Twoje jest jakieś inne ;)

      Usuń
    3. Moje też różnią się tylko rozmiarem, nie mają takiego opływowego kształtu jak ten Marty. Ale ja zawsze kupuję wersję matującą, może rozświetlająca jest inna?

      Usuń
    4. Ja zawsze duże dostawałam takie! :) A te małe z przekręcanym wieczkiem w środku. Matujący i kryjący chyba miałam też w takim z tym, że miałam rok przerwy od minerałów, więc może zmieniło się opakowanie w tym czasie :)

      Usuń
    5. Kupuję już je 2-3 lata,w rożnych rozmiarach, moje zawsze wyglądają tak :
      http://www.eshopannabelle.com/1766-home_default/zestaw-kryjacy.jpg

      Może dla blogerek mają ładniejsze :(

      Usuń
    6. No ja mam takie ale 4 g :) Wątpię, żeby dla blogerek mieli ładniejsze bo jak zamawiam coś ze sklepu to nie podpisuję się, że jestem blogerką haha :)

      Usuń
  19. Stosuję podkład AM Od 2 miesięcy i dla mnie krycie jest minimalnie za lekkie ale i tak go bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Żel do brwi mistrzunio! :) A dla mnie jednak Semilac wygrywa. PR za rzadkie, rozlewają mi się na skórki i są mniej trwałe (i pewnie z tego wynika łatwość ściągania) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są rzadsze, to prawda :) Ale u mnie tak samo długo się trzymają pod warunkiem, że zabezpieczę brzegi porządnie, przy Semilacach nie muszę się tak starać :)

      Usuń
  21. Marto, jestem troszkę, a nawet BARDZO zdesperowana i do końca czerwca po prostu muszę zapuścić włosy ile tylko się da :) Jakie suplementy polecasz? Drożdże, CP, Biotebal? Jestem gotowa na największe świństwa ;) W marcu idę do fryzjera, podetnę końcówki i zrobię nowy kolor, jednak i tak mi szkoda tych ściętych centymetrów..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biotebal! A do tego CP, razem się nie wykluczają a powinny mocno przyspieszyć porost :) Jak połączysz z jakąś wcierką, chociażby nawet mieszanką olejku rycynowego i innego dowolnego przed każdym myciem na skalp to powinno się udać sporo zapuścić :)

      Usuń
  22. Też mam ten żel z Essence do brwi, ale jeszcze go nie używałam. Szczerze mówiąc, z Twojego posta dopiero, zorientowałam się, że one mają jakieś kolory. Ja chwyciłam ostatni jaki został w szafeczce i nawet nie spojrzałam na numerek. Na szczęście dorwałam wersję dla blondynek, uff haha :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Wiesz może gdzie dostanę szampon Equlibra? Jest w jakiejś drogerii? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sieci aptek Ziko i w niektórych Super-Pharmach :)

      Usuń
  24. Cześć :)
    Jakbyś oceniła korektor Mac względem kamuflażu w płynie Catrice? Bardzo długo polowałam na ten Catrice, bo bardzo słabo z jego dostępnością, i wkońcu go mam ale niestety mnie nie powala :( cieni pod oczami nie zakrywa... Czy Mac jest dużo lepszy od niego?

    Bede wdzięczna za poradę.
    Buziaki :)
    Galia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mnie też nie powala pod oczami ten Catrice :) Solo u mnie nie daje rady, mam dość duże cienie i choć on jest całkiem fajny, bo zastyga i nie zbiera się w załamaniach to nie kryje full. Mac jest znacznie lepszy, chyba kryje najlepiej ze wszystkich płynnych korektorów bo to jest maksimum, jakie można osiągnąć przy tej konsystencji. Nie kryje na 100%, bo tak to tylko formuła kremowa, ale można go stopniować i dwie warstwy to już spore krycie :) Tylko trzeba nauczyć się go używać, bo np. nakładany palcami kryje nieco gorzej, bo jest lepki i przy każdym dotknięciu palcem trochę się go zabiera :) Moim zdaniem najlepiej nałożyć go pędzelkiem lub palcem, odczekać 30 sekund a potem wklepać pędzelkiem do korektora lub gąbeczką :)

      Usuń
    2. Super, dziękuję za Twoja opinię! :) Czyli nie ma wyjścia, musze się szarpnąć na tego Maca, trudno ;)
      Pozdrawiam
      Galia

      Usuń
  25. C12-15 Alkyl Benzoate, PPG Stearyl Ether, Isohexadecene, Caprylic/Capric Triglyceride, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Isopropyl Myristate, Isopropyl Isostearate, Ricinus Communis (Castor Oil), Coco Caprylate/Caprate, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Silybum Marianum Seed Oil, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Parfum, Benzyl Salicylate, Limonene czy olejek do demakijazu o takim składzie będzie fajny do demakijażu twarzy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może zapychać, bo zawiera oleje mineralne, lepszy były z większością olejków naturalnych :)

      Usuń
  26. Widziałaś olejki do demakijazu z bielendy? a może miałaś jakiś ? nadają sie do demakijazu twarzy co myslisz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli myślimy o tych samych to niestety mają parafinę, co daje duuużą szansę na zapchanie :(

      Usuń
  27. Myślałam na kupnem tego żelu do brwi Essence, ale nigdy nie wpadł mi w oko w szafie. Myślałam, że może go wycofali, bo w Hebe jest wyprzedaż części asortymentu Essence, ale skoro wciąż pojawia się na blogach, to będę musiała poprosić następnym razem jakąś panią pracującą w drogerii o pomoc.
    Mam do Ciebie pytanie z nieco innej beczki. Czy zawsze długotrwała pielęgnacja włosów musi skończyć się zmniejszeniem ich porowatości, czy np. niektóre osoby naturalnie mają wysokoporowate włosy i takie im zostaną, a inne z kolei mają tendencje do niższej porowatości, ale ją zwiększyły przez niewłaściwie obchodzenie się z włosami? Ponad rok temu wciągnęłam się w intensywną pielęgnację włosów. Nie były w jakimś złym stanie, ale raczej szły w stronę wysokiej porowatości - włosy razjaśniane, falowane, o dużej objętości, dość suche, stosunkowo łatwo się puszące. Teraz włosy są w naprawdę dobrym stanie: koncówki się nie rozdwajają, nie są takie suche, ogółem włosy tworzą ładną błyszczacą taflę, ale mam wrażenie, że czego bym z nimi nie zrobiła, to są raz dwa przyklapnięte i trudniej uzyskać mi zdefiniowane fale. W dotyku są często jakby takie ,,przenawilżone''. Nadal rozjaśniam włosy (co 3 miesiące sam odrost i przy okazji zawsze podcięcie), niczego innego drastycznego z nimi nie robię :D Siegają mi prawie do pupy i są gęste, więc niby teoretycznie mają prawo tracić objętość ,,pod ciężarem'', ale mój fryzjer tak mi je cieniuje, że warstwa włosów z tyłu jest w stanie się lekko podnieść. Dbam o równowagę między emolientami, humektantami i proteinami (ostatnio używam głównie różnych Kallosów), a z szamponami też próbuję rozmaitymi - i tymi łagodnymi bez SLS i mocno oczyszczjącymi z prostymi składami. Olej nakładam na długość przed każdym myciem (na 2-4 godziny), ale zawsze go emulguje. Maski i odżywki aplikuję tylko maksymalnie do połowy długości, prawie zawsze wczesuje je we włosy i trzymam pod turbanem ok. 30-40 min. Serum silikonowe wcieram na podobnej wysokości w wilgotne włosy przed rozczesaniem. Czy dobrze dedukuję, że zmniejszyła mi się porowatość włosów i to wszystko, to naturalna tego konsekwencja? Czy możesz mi coś doradzić? Teraz okazuje się, że paradoksalnie wyższa porowatość ma swój urok, ale przecież nie zacznę sobie niszczyć włosów ;) Może ograniczyć olejowanie, inaczej postępować z maskami i odżywkami, albo po prostu to przetrzymać i liczyć na poprawę wraz z końcem zimy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeden z tych produktów, które wiecznie są wykupione :) Nie zawsze musi tak być. Wręcz w sumie rzadko tak jest, tylko w przypadku porowatości nabytej zniszczeniami. Naturalnej porowatości nie da się zmniejszyć, tak jak piszesz :) Trochę to brzmi własnie jakbyś zmniejszyła porowatość, ale nie zmieniła w tym kierunku pielęgnacji. Inna porowatość wymaga innej pielęgnacji, u mnie to mniej emolientów, niektóre musiałam zupełnie wykluczyć, bo zaczęły dawać identyczny do opisanego efekt - olej arganowy, masło shea, parafina wszelkiego rodzaju. Kombinujesz dobrze, więc idź w tym kierunku :) Nieco mniej emolientów, bo teraz włosy aż tak ich nie potrzebują. Więcej humektantów i protein, przydałyby się jakieś okresowe zabiegi proteinowe typu laminowanie np. to gotowe z Marion, płukanka lcysteinowa :)

      Usuń
    2. Dziękuję za pomoc. Zastosuję się do tych wskazówek i zobaczę co z tego wyniknie ;) Trafnie zauważyłaś, że mogłam zaszaleć z emolientami. Wynika to stąd, iż do humektantów w ostatnim czasie podchodziłam ostrożnie, bo mamy okres, w którym pogoda jest dość nieprzewidywalna i dość często zdarzały się dni deszczowe, a ja obawiałam się puchu. Zawsze 10 razy się zastanawiałam, czy mogę sobie pozwolić na użycie tego typu maski, albo ewentualnie nakładałam ją przed myciem. Teraz spróbuję już się tak nie ,,roztkliwiać'' nad tym. Dobrze się składa, bo mam w zbiorach maskę miodowo-migdałową Seri, która mi naprawdę służy i żal, żeby zbierała kurz. Podobnie mam z proteinami - przywykłam, że łatwo u mnie o przeproteinowanie i puch. Obecnie pozwalam sobie na proteiny tak co półtora tygodnia-dwa tyg. (odżywka Nivea lub maska Kallos Pro-Tox), ale spróbuję częściej. Przykładowo Kallos Keratin totalnie mi nie służył. Z kolei słynna odżywka Nivea Long Repair (inne warianty zresztą też) spisuje się świetnie.

      Usuń
    3. Widzisz, sama wiesz jak postępować, więc powinno być dobrze :)

      Usuń
  28. Jakie produkty poleciłabyś ze sklepu yves rocher?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem Riche pod oczy, krem-żel nawilżający, dla suchej skóry krem z nagietkiem, szampony praktycznie wszystkie z naciskiem na Volume i Anti-age, odżywkę do włosów kręconych i repair, płukankę malinową i olejek do włosów, serum na końcówki, puder transparentny (o ile nie jesteś jaśniutka, bo one do najjaśniejszych nie należą), wody toaletowe z serii un matin au jardin (moi faworyci to kwiat wiśni i kwiat pomarańczy), peeling do stóp lawendowy - to moi ulubieńcy :)

      Usuń
  29. Czy krem pod oczy byłby fajny :Aqua, Glucerin, Isohexadecane, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Behenyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Dimethicone, Hydrogenated Polyisobutene, Peg-40 Stearate, Zea Mays (Corn) Starch, Boron Nitride, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Butylene Glycol, Petrolatum, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloydimethyl Taurate Copolymer, Ceteareth-20, Tromethamine, Carbomer, Diazolidinyl Urea, Glyceryl Stearate, Peg-100 stearate, Silica, Disocium Edta, Dimethicone Crosspolymer, Isopropyl Palmitate, Maltodextrin, Polysorbate 60, Ethylene Brassylate, Sapindus Rarak Friut Extract, Thiodipropionic Acid, Poulzolzia Pentandra Extract, Thiozolylalanine, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Steareth-20, Helianthius Annuus (Sunflower) Seed Oil, Palmitoyl Tetrapeptide-7, CI 15985, CI 19140, CI 14700. Podobno ma być odżywczy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Czy ten krem http://www.rossmann.pl/Produkt/Ziaja-Oczyszczanie-liscie-manuka-krem-mikrozluszczajacy-50-ml,347674,3363,6025 mozna stosowac prz cerze naczynkowej?

    OdpowiedzUsuń
  31. co polecasz na wzrost rzęs? słynne long 4 lashes?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale poczytaj o skutkach ubocznych, żebyś była świadoma :)

      Usuń
    2. no właśnie dużo czytałam na ten temat. obawiam się również tego, że ewentualne efekty wzrostu będą widoczne wyłącznie w czasie stosowania.
      a co sądzisz o olejku rycynowym na rzęsy?

      Usuń
    3. No tak jest oczywiście, że efekt widać tylko podczas stosowania, ale to z każdą odżywką. Każda rzęsa żyje od 3 miesięcy do 6 więc jest to fizycznie niemożliwe, żeby efekt trwał dłużej, jeśli się odżywkę odstawi :) Olejek bardziej pogrubia i wzmacnia, niż wydłuża :)

      Usuń
  32. róż annabelle minerals - rose, jako neutralizator cieni/korektor pod oczy podkład w kółeczku kobo w odcieniu vanilla (już nie produkowany, ale jest w kółeczku z 4 kolorami do konturowania twarzy kobo), szminki essence, tusz colossall maybelline (mały powrót)

    OdpowiedzUsuń
  33. Hej zainteresowal mnie ten puder mineralny i jestem ciekawa gdzie mozna go kupic bo szczerze pierwszy raz go widze oraz jak go nakladac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu kupisz: http://www.eshopannabelle.com/ http://www.annabelleminerals.com/

      Jak nakładać w tym poście:

      http://www.urodaiwlosy.pl/2013/07/podkad-kryjacy-i-rozswietlajacy.html

      Usuń
    2. Yhm dziekuje,ale mam jeszcze jedno pytanie czy tylko online mozna kupic ? A w zadnych drogeriach stacjonarnie nie?

      Usuń
    3. Niestety chyba nie można, tylko w ich sklepie w Warszawie.

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.