urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

sobota, 28 listopada 2015

Dlaczego powinniśmy jeść jeden orzech brazylijski dziennie? Sposób na zdrowie oraz piękne włosy i cerę.

Uwielbiam elementy pożywienia, które w małej ilości stanowią ogromną bombę witamin i mikroelementów niezbędnych do prawidłowego działania całego organizmu. Jeśli bardzo łatwo wprowadzić je do codziennej diety, a dodatkowo mają swój wpływ również na urodę, to jeszcze lepiej! Dziś chciałabym Was zachęcić do czegoś całkiem prostego w wykonaniu, a mianowicie do jedzenia jednego orzecha brazylijskiego każdego dnia. Dlaczego? Już tłumaczę!

orzechy brazylijskie właściwości, orzechy brazylijskie selen, jeden orzech brazylijski

Czy wiesz, że większość Polaków ma niedobór selenu?

Selen wchodzi w skład enzymów niezbędnych w procesach zachodzących w naszym organizmie. Zarówno jego niedobór jak i nadmiar są bardzo szkodliwe, jednak obecnie większość naszych rodaków cierpi na jego niedobór, ponieważ Polska znajduje się w obszarze ubogim w ten pierwiastek. Duże jego ilości znajdują się m.in. w rybach, grzybach i czosnku, czyli w produktach, których większość z nas nie spożywa ani w dużych ilościach ani codziennie. Jego niedobór może powodować szereg chorób, od tych sercowo-naczyniowych po udział w depresji. Brak odpowiedniej ilości selenu w diecie wpływa negatywnie także na nasz wygląd zewnętrzny. Istnieje jednak łatwy sposób na pokrycie dziennego zapotrzebowania na ten pierwiastek - JEDEN orzech brazylijski dziennie.

orzechy brazylijskie właściwości, orzechy brazylijskie selen, jeden orzech brazylijski

Aż 175% dziennego zapotrzebowania na selen!

Dokładnie. W jednym orzechu. 175% to nawet więcej, niż potrzebujemy. Dzięki spożywaniu jednego orzecha brazylijskiego dziennie pokrywamy całe zapotrzebowanie na ten pierwiastek, a dzięki temu wzmacniamy odporność całego organizmu, działamy przeciwzapalnie, odtruwamy organizm z metali ciężkich a także naprawiamy uszkodzone DNA, gdyż według niektórych badań selen ma właśnie takie działanie. Jeden-dwa orzechy dziennie nie są dużym wysiłkiem i nie są również drogie. Nie warto jednak przesadzać, ponieważ nadmiar selenu również jest szkodliwy. Lepiej nie zjadać więcej niż 5-6 orzechów :)

orzechy brazylijskie właściwości, orzechy brazylijskie selen, jeden orzech brazylijski

Nie tylko sam selen

Jeśli działanie selenu Was nie przekonuje do chrupania jednego orzeszka dziennie, być może przekona Was fakt, że orzechy brazylijskie to całkiem niezła bomba witamin i nie tylko. Poza przeciwutleniaczami zawierają one również sporo witaminy E, witamin z grupy B, fosforu oraz cynku. Te dwa ostatnie wpływają bardzo dobrze na włosy i skórę. Poza niewątpliwymi właściwościami orzechów brazylijskich są one po prostu dobre! Nie polecam jednak kupowania tych paczkowanych, znacznie bardziej opłaca się kupić je na wagę.

orzechy brazylijskie właściwości, orzechy brazylijskie selen, jeden orzech brazylijski

Lubicie orzechy brazylijskie? Jakie znacie inne produkty mające zbawienne działanie na cały organizm, które warto włączyć do codziennej diety? :)

62 komentarze:

  1. Kurcze orzech brazylijski? Nawet nie wiem czy kiedyś go widziałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są w almie, w tesco, carrefourze, prawie każdym dyskoncie :)

      Usuń
  2. Hej! Odnosząc się do mojego wcześniejszego komentarza dotyczącego łuszczącej się skóry głowy tuż nad czołem..Poważnie zaczęłam histeryzować, bo nigdy nie miałam ŁZS i łupieżu. Włosy musiałam umyć (myję je codziennie), ale przed umyciem, delikatnie wmasowałam w najbardziej zaognione miejsce glicerynę. Po umyciu i wysuszeniu włosów, twarz, jak i zaognione miejsce, nasmarowałam balsamem LRP Cicaplast Baume B5. Dzisiaj widzę już znaczną poprawę tego miejsca, ale dodatkowo obficie naolejowałam włosy olejkiem różanym z Evree i wieczorem wykonam bardzo delikatny peeling skóry głowy.
    Myślę, że to wina suchego szamponu i zmiany szamponu. Pamiętam, że kiedyś umyłam włosy szamponem Isana Med Urea i też miałam problem ze skórą głowy. Jednak szampon szamponowi nierówny, niestety ;)
    Mam jeszcze jedno pytanie: w jaki sposób się depilujesz? Używasz maszynki czy kremów? Mam bardzo duży problem ze skórą, bo jest wrażliwa i delikatna..Po depilacji jedynym ratunkiem jest dla mnie posmarowanie okolic bikini balsamem LRP. Jednak dawno temu kupiłam słynny krem Himalaya, czy myślisz, że mogłabym zaryzykować i posmarować nim podrażnione miejsce po depilacji?
    I jeszcze jedno: jeśli nie miałaś, to BARDZO polecam ten balsam na zniszczone końcówki! Dostałam go w próbkach od swojej fryzjerki, zaraz skończę ostatnią saszetkę i zamawiam pełnowymiarowe opakowanie! Jest naprawdę świetny, ładnie pachnie i robi cuda z włosami! Zakładam, że jesteś wierna swojemu serum Agadir, ale może któraś z czytelniczek skorzysta? Polecam! I wklejam link do balsamu: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=66289
    i dodatkowo, jeśli nie miałaś, polecam ten krem do twarzy ( http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=55170), mam bardzo suchą skórę, a ten krem mi naprawdę pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze zrobiłaś :) Myślę, że nie ma co jeszcze histeryzować. Ja używam maszynki i wosku w rolce :) Myślę, że ten krem nie do końca się nadaje do takiego celu. Od siebie polecam Ci za to Sudocrem :) dostępny w aptece. Aż taka wierna nie jestem, akurat mi się skończył niedawno i ciekawią mnie nowości, tego balsamu zupełnie nie znam :) a krem lubię!

      Usuń
    2. Isana Med Urea... Coś musi być z nim coś nie tak, bo z takiego łupieżu który mi sprawił lecyzłam się kilka tygodni :/

      Usuń
  3. Uwielbiam Twojego bloga za właśnie takie posty jest tu wszystko co mnie interesuje kosmetyki ale również takie wspaniałe ciekawostki ! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Używałaś kiedyś metody OCM do zmywania makijażu? Jeśli tak to co o niej sadzisz i czy masz jakies swoje ulubione połączenie olejów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale u mnie się nie sprawdza w tej oryginalnej wersji z gorącym ręcznikiem bo mam cerę naczynkową plus za dużo czasu to zajmuje :) Ale modyfikuję ją często pod siebie czyli używam olejów do masażu twarzy przy demakijażu i zmyciu większości kosmetyków a potem jeszcze poprawiam żelem :) A moje ulubione połączenie to oliwa i rycynowy :)

      Usuń
  5. Używałaś jakiś termolokow ? Zależy mi na dużych falach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak i zdawałam relacje na insta - u mnie to klapa. Loki są piękne ale opadają po 20 minutach do zupełnie prostych włosach.

      Usuń
  6. super paznokcie :) i też zakochałam się w tym golfie <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie sądziłam, że te orzechy są tak wielkie! Nigdy ich nie jadłam :) ja u siebie na blogu ostatnio miałam kilka jesiennych notek na temat różnych produktów, które warto włączyć do diety :) zależy, czego potrzebujesz!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dawno nie trafiłam na tak przydatny post,żyłam w totalnej nieświadomości,dzięki za uświadomienie! :) Jutro lecę po orzechy brazylijskie i włączam je do swojej diety już na dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale ładna szminka :D. No z tego co wiem to właśnie selen na włosy jest dobry. właśnie dlatego kiedyś jadłam czosnek, teraz już tego nie robię bo podrażnia mi żołądek. A dlaczego lepiej na wagę kupować? wydawało mi się że lepiej kupować te pakowane bo nie mają dostępu powietrza itp. A gdzie można kupić te orzechy?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod względem ceny są tańsze :) i trzymane w takich kontenerkach wiec tez nie mają dostępu powietrza aż tak :) są w Tesco, Almie i innych tego typu :)

      Usuń
    2. a są może w Biedronce?

      Usuń
  10. Hej, dzięki za polecenie szamponu i odżywki Coiff&Co. Jest ogromny efekt wow, włosy są bardzo przyjemne w dotyku, dociążone po same końce :-) Ten duet będzie jednym z moich hitów. Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam orzechy brazylijskie (i orzechy w ogóle) i zdecydowanie lubię kupować je na wagę, bo są o wiele tańsze. Mam to szczęście, że w Krakowie na Kleparzu są stoiska, gdzie jest duży wybór orzechów, suszonych owoców itp. W marketach zdarzało mi się wziąć orzech na wagę, które później okazywały się solone...

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdzie można dostać te orzechy?:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę się rozejrzeć za tymi orzechami, przekonałaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak ja spróbowałam ich raz to przepadłam :) Idealnie komponują się z musli, ciastami, omletami i czym tylko chcemy :) Nie kupowałam ich od jakiegoś czasu, bo ostatnio coś posmakowały mi arachidowe, ale dziś chyba specjalnie po nie podjadę :) Dziękuję - jesteś niesamowicie inspirująca :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie słyszałam wcześniej o tych orzechach! Dobrze, że dziś przypada dzień zakupów spożywczych :D

    OdpowiedzUsuń
  16. No niestety nie ma opcji, żebym go teraz pogryzła (mam aparat), ale bardzo lubię orzechy brazylijskie, więc jak mi zdejmą na wiosnę to na pewno będę podgryzać :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jadę dzisiaj na zakupy i na pewno rozejrzę się za tymi orzechami :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiamy !
    Jednak częściej u nas pistacje.

    OdpowiedzUsuń
  19. A kupię sobie jak je gdzieś wypatrzę :) Taki prosty sposób na zdrowie, że aż szkoda byłoby nie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam orzechy, ale tych jeszcze nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałaś okazje wypróbować jakąś paletkę Makeup Revolution? Co sądzisz o tych kosmetykach? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam niestety :) Mam duzo swoich cieni i na razie się nie zanosi na testowanie ;) Ciekawią mnie te serduszka :)

      Usuń
  22. Jadłam już orzechy makadamia, nerkowca, włoskie, pistacje, laskowe, ziemne, pekan, ale tych jeszcze nie:). Chyba się za nimi rozejrzę, bo wcinam ostatnio dużo włoskich i przydałaby się jakaś odmiana:). Kusisz też tym sokiem z Tesco:D.
    P.S. Zainspirowana Twoim dawniejszym postem zrobiłam dzisiaj mamie hennę brwi i jest bardzo zadowolona:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te soki są pyszne! :) Świetnie, moja też lubi hennę, nawet babci ostatnio robiłam :)

      Usuń
    2. Moja babcia na hennę już za stara, bo 85lat i burzę siwych włosów:). Kosmetycznie to używa tylko produktów do higieny typu żel, szampon i dezodorant, ale gęstości włosów można pozazdrościć:). Co kilka miesięcy chodzi na trwałą i nawet fryzjerka mówi, że musi użyć przy jej włosach 2x tyle wałków co normalnie. Ja mam niestety włosy od strony dziadka;). Nadal dość gęste, ale cieńsze.

      Usuń
    3. Moja podobnie :) Nieco przyciemnione brwi i od razu wygląda lepiej :P

      Usuń
    4. Moja nie lubi takich "udziwnień":). Udało mi się jednak ją namówić na odżywkę do włosów;). Ciągle wspomina jakie loczki miałam jako małe dziecko:D.

      Usuń
  23. Jaki szampon polecasz z nowej linii Biovax?

    OdpowiedzUsuń
  24. Jemy jemy - i bardzo lubimy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie jadłam i chyba nawet nie widziałam ich w sklepach

    OdpowiedzUsuń
  26. Czemu nie mogę dodać Cię do obserwowanych? Wyskakuje mi wciąż błąd 404...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem. Klikasz przez widget czy napis "kliknij tutaj..."? Spróbuj za jakiś czas albo spróbuj otworzyć bloga w nowej karcie incognito i tam dodać :)

      Usuń
  27. hej, kocham twojego bloga. autentycznie kocham:D zmieniłaś moją pielęgnacje, przypominasz, żeby olejować(bardzo tego nie lubię i robię to bardzo nieregularnie, ale np zrobiłam wczoraj i sobie obiecuję, że bd robić co kilka dni, włosy są tak mięciutkie, tak wspaniałe, ah!), piszesz o tym wszystkim w taki niegłupi sposób w dodatku:)) w sumie bardzo często kupuję coś z twojego polecenia(np listy co kupić w promocji w rossmanie, albo jak robisz zestawienia produktów do określonego celu, gdzie wymieniasz kilka kosmetyków), po prostu stoję w rossmanie/hebe/superpharm i szukam czegokolwiek o czym napisałaś. dlatego mam jedną prośbę: mogłabyś wyraźnie zaznaczać, które posty powstają we współpracy z kimś? widzę, że często linkujesz oferty do promocji w supermarketach, ale nie jestem pewna czy użyłabyś kosmetyków, o których tam mówisz, bo nigdy ich tu na blogu nie widziałam. tak samo z podkładem affinitone, wg mnie powinnaś zaznaczyć na samym początku że był to post, który powstał w ramach współpracy z marką. nie sądzę, żeby ci to ujęło czytelników, a raczej dodało wiarygodności. to tak naprawdę jedyna rzecz o której myślę czytając twojego bloga, jedyna negatywna. oprócz tego dziewczyno błagam więcej postów, więcej wszystkiego:) nikt tak jak ty nie motywuje mnie do dbania o włosy/ciało jak ty! mam nadzieję, że nie porzucisz nas nigdy, bo ten blog to powód dla którego moje włosy wyglądają tak dobrze jak nigdy:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przecież w poście o Affinitone była informacja o tym w pierwszym akapicie :) A co do linków do promocji, to nie są to współprace z żadnymi firmami, które produkują dane kosmetyki :) Za kliknięcia w tego typu linki dostaję jakieś tam pieniądze ale nie od firm kosmetycznych a od strony która zbiera info o promocjach, więc nie jestem zmuszana do linkowania konkretnych rzeczy. Linkuję tylko te dobre i moim zdaniem interesujące a już na pewno nie podlinkowałabym czegoś czego nie znam także bez obaw. :) Co do większej ilości postów, bo bardzo bym chciała dodawać je codziennie, ale dopóki studiuję w takiej formie jak teraz to niestety jest to nie do zrobienia dla mnie czasowo :( Staram się dodawać posty co drugi dzień, być może za jakiś czas uda mi się częściej, kto wie :) A porzucać bloga nie zamierzam, raczej rozwijać :)

      Usuń
    2. Ja tam lubię, kiedy Marta linkuje jakieś ciekawe rzeczy na przykład z Biedronki. Dobra cena, dostępność - czego chcieć więcej :D

      Usuń
  28. Uwielbiam orzechy brazylijskie, to chyba moje ulubione orzechy w ogóle =)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jesz dalej te orzechy ? Zauważyłaś jakąś poprawę w kondycji włosów,skóry ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ogólną poprawę w stanie włosów, paznokci owszem :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.