urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

czwartek, 15 października 2015

Perfumy z Zary - dlaczego je lubię i dlaczego warto zwrócić na nie uwagę przy okazji zakupów

Choć perfumy z Zary zdobywają powoli sporą popularność, wciąż mało osób wie o tym, że takowe w ogóle istnieją. Przez Zarę nie są w żaden sposób promowane, nie można kupić ich w sklepie online, a w sklepach stacjonarnych stoją schowane gdzieś zazwyczaj w okolicach kas na jednej półeczce. Z tych powodów łatwo je przeoczyć, a w większości są moim zdaniem perfumami wartymi uwagi, o ile nie najlepszymi perfumami oferowanymi przez sieciówki. Ja bardzo je lubię z dwóch powodów - większość trafia w moje zapachowe gusta, a do tego mają niskie ceny.

perfumy z zary, zapachy z zary

W mojej kolekcji perfum znajdują się zarówno zapachy drogie jak i tanie. Tę drugą grupę zazwyczaj traktuję troszkę po macoszemu ze względu właśnie na niższe ceny. Wśród perfum Zary wygląda to różnie, ponieważ przez moją toaletkę przewinęło się już kilka flakonów tej firmy odzieżowej i niektóre zostały wielkimi ulubieńcami, a niektóre traktuję jako zapachy używane w niezobowiązujących sytuacjach i tych zapachów najzwyczajniej nie jest mi szkoda używać. Jeśli macie więc ulubieńców perfumeryjnych wśród droższych flakonów i szukacie czegoś ładnego, dobrego jakościowo (choć nie w każdym przypadku, ale o tym później) i w niskiej cenie, czego mogłybyście używać bez wyrzutów sumienia, to zerknijcie właśnie na perfumy Zary. Z drugiej strony, tak jak wspomniałam, sama mam wśród zarowych zapachów swoich ulubieńców, po których sięgam równie ochoczo jak po droższe flakony i którzy w niczym im nie ustępują.

perfumy z zary, zapachy z zary

Ceny perfum Zary wahają się od 29 do 69 zł za flakony w pojemnościach od 30 do 100 ml. Występują również w dziesięciomililitrowych "roletkach". Najbardziej opłaca się kupować zestawy złożone z dwóch różnych flakonów, ponieważ za zestaw dwóch zapachów o pojemności 100 ml możemy zapłacić nawet 59 zł. Niektóre są droższe, inne tańsze, jednak nawet te najdroższe mają bardzo konkurencyjne ceny. Na wyprzedażach można je upolować oczywiście jeszcze taniej.

perfumy z zary, zapachy z zary

Jeśli chodzi o same zapachy, to zauważam tutaj standardową dla Zary tendencję wzorowania się na projektantach, czasem delikatnego a czasem bardziej oczywistego :) Wśród flakonów łatwo znaleźć kompozycje podobne do tych najpopularniejszych obecnie na rynku, bo zapachy Zary bardzo trafiają w powielane teraz kompozycje. Część zapachów jest troszkę podobna do tych znanych i droższych, a część to zapachy unikatowe. Dla przykładu, jeden z moich ulubieńców, Zara Black Amber, to zapach bardzo podobny do D&G The One. Nie są jednak identyczne. W moim drugim ulubieńcu, Oriental, wyczuwam coś wspólnego z Flowerbomb, ale np. jedna z Was napisała mi na instagramie, że Oriental pachnie dla niej podobnie jak Armani Si. Większość zapachów Zary wpisuje się w klimat perfum ciepłych, słodkich i czasem nawet ulepkowatych. Kilka flakonów to zapachy kwiatowe, a zdecydowanie najmniej liczna grupa to te świeże. Fanki słodkości, do których sama należę, będą mieć zatem w Zarze spory problem z wyborem :)

perfumy z zary, zapachy z zary

Jeśli chodzi o trwałość, to tutaj między poszczególnymi zapachami występuje spora przepaść. Niektóre z nich są bardzo trwałe, inne zupełnie nietrwałe. Trzeba więc testować na własnej skórze. Sama obecnie posiadam pięć zapachów z Zary: 

Zara Black Amber - mój ulubieniec w typie D&G The One. Trwały i intensywny, połączenie wanilii, białych kwiatów i odrobiny pomarańczy.
Zara Oriental - po prostu sama wanilia z toffi, bardzo słodki i ciepły zapach.
Zara Fruity - przykład tego, że nazwy zapachów z Zary mało odzwierciedlają rzeczywistość. Zara Fruity to bowiem głównie sama róża i cytrusy.
Zara Black Peony - mało tutaj piwonii, choć to zapach waniliowo-kwiatowy. Niestety niezbyt trwały.
Zara Wild Orchid - kwiatowo-pudrowy zapach z odrobioną ulubionej chyba przez Zarę wanilii :)

Jeśli chodzi o zapachy, które przewinęły się u mnie w przeszłości, to najbardziej zapadły mi w pamięć te:

Zara Floral - kupione w ciemno w zestawie z innymi, niestety nie mają z kwiatami dużo wspólnego. To głównie cytrusowy, lekko męski zapach.
Zara Femme - piżmo i wanilia, zapach w typie Hypnotic Poison.
Zara Rio De Janeiro oraz Ibiza - słodkie, letnie i owocowe zapachy.

perfumy z zary, zapachy z zary

Choć perfumy z Zary to nie jakaś specjalnie udana półka perfumeryjna, to znajdują się wśród nich świetne perełki w niskich cenach. Jeśli jeszcze ich nie znacie, koniecznie zwróćcie na nie uwagę przy następnych zakupach. A później dajcie mi znać, co wpadło Wam w nosy!

PS jeśli będziecie niedługo w Biedronce, koniecznie kupcie sobie mój ulubiony peeling, który się tam pojawi za parę dni. Serio, jest świetny :) KLIK





Wpadajcie też na blogowy INSTAGRAM! :)


35 komentarzy:

  1. Nigdy nie używałam tych perfum, ani nie miałam okazji sprawdzić jak pachną - niestety.

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam Black Amber i byłam zadowolona. Cena jest naprawdę niska a zapach trwały i intensywny...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam jeden flakonik z Zary i według mnie zapach jest cudowny, aż mam ochotę sprawić sobie jeszcze kilka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proponuję kup sobie ze 100 flakoników

      Usuń
  4. ojej,kiedy przeczytałam, że wspominasz o moim komentarzu z instagrama, to aż mi się gorąco zrobiło :) oczywiście dlatego, że jest mi niezmiernie miło, że zaciekawiła Cię moja opinia. :) jeśli chodzi o perfumy z Zary - oszalałam na punkcie zapachu oriental, a koleżanka z ławki zarażona tym zapachem udała się do Zary i wróciła z dwoma innymi szalenie szczęśliwa, że popchnęłam ją w kierunku zakupu. Zgadzam się, że mają fajne zapachy, zwłaszcza za taką cenę :)

    Uwielbiam Twojego bloga, czerpię z niego inspirację i korzystam z rad. :) Jako włosomaniaczka z grzechem prostowania grzywki jestem jednak w błędnym kole włosowym, choć jest dużo lepiej. Twój blog natchnął mnie do założenia własnego, który jest też dla mnie pomocny w kwestii zapamiętywania co stosuję, co się sprawdza i jak włosy się zmieniają. :) brunettebeautifulest.blogspot.com <- jeśli chcesz, zajrzyj. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię czytać jak komu kojarzą się dane perfumy, bo odmienność w ich odbieraniu jest szalenie ciekawa :) Bardzo dziękuję za miłe słowa, zaraz zerknę! :)

      Usuń
  5. Nie wiedziałam, że ZARA ma również perfymu ale może dlatego, że nie robię tam zakupów :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wczoraj jak wstawiłaś zdjęcie perfum na instagrama przypomniałaś mi o nich, bo kiedyś polecała mi je znajoma. Pojechałam wieczorem do Zary, powąchać i ewentualnie zakupić :D. No i przepadłam! Kupiłam oriental jest to cudowny ciepły zapach, tak się cieszę z tego zakupu i ta cena 40zł za 100ml ! Jak się pierwszy raz nimi psiknęłam pierwsze moje odczucie było, że trochę przypominają zapach angel - thierry mugler.
    Dziękuje Ci za ten post i za zdjęcie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, każdemu coś innego przypominają :D Ale to fakt, to przepiękne ciepłe perfumy. Zdecydowanie perełka wśród zapachów Zary :)

      Usuń
  7. Damskich nie znam, ale męskie są cudowne! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bardzo bym chciała żeby w perfumeriach sprzedawali właśnie takie malutkie flakoniki z próbkami perfum.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja najbardziej lubię Fruity i Apple cos tam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. zawsze podziwiałam jak mozna umiec tak opisywac zapachy perfum :P a co do biedronki... o który peeling konkretnie chodzi? :) do twarzy czy ciała?

    OdpowiedzUsuń
  11. ja żałuję, że zary nie ma u mnie w pobliżu :(

    OdpowiedzUsuń
  12. już od dawna planuje ich zakup, tylko zawsze zapominam o nich, a to nie mam już pieniędzy a to coś innego... chyba nie są mi pisane

    OdpowiedzUsuń
  13. mam pytanie na całkowicie inny temat, co sądzisz o składzie tego szamponu?
    Aqua, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Cocamide DEA, Glycerin, PEG-7 Glyceryl Cocoate, MEA-Lauryl Sulfate, Laureth-2, Lauryl Glucoside, Glycol Distearate, Polyquaternium-7, Argania Spinosa Kernel Oil, PEG-60 Almond Glycerides, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Hydrolyzed Wheat Protein, Propylene Glycol, Tussilago Farfara Leaf Extract, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Butylene Glycol, Panthenol, Calcium Pantothenate, Niacinamide, Inositol, Laureth-4, Cocamidopropyl Betaine, Tetrasodium EDTA, Benzophenone-4, PEG-150 Pentaerythrityl Tetrastearate, PEG-6 Caprylic / Capric Glycerides, DMDM Hydantoin, Iodopropynyl Butylcarbanate, Citric Acid, Parfum, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, CI 19140, CI 16035.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dość mocny, ale przy okazji powinien dość ładnie wygładzać włosy.

      Usuń
  14. Będę musiała powąchać te oriental. Sama mam dwa zapachy właśnie z dwupaku. Black i Rose:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Po pierwsze piękne zdjęcia, po drugie czy można powąchać te zapachy przed ich zakupem? Szczerze mówiąc nie przepadam za zapachem wanilii...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, są testery :) Dziękuję :) Na szczęście nie wszystkie posiadają wanilię. Szczerze mówiąc ja też nie jestem fanką samej wanilii, jednak w tych zapachach jest ładnie skomponowana.

      Usuń
  16. Uwielbiam Black Amber <3 Mam prawie pełną buteleczkę, ale tę w formie sześcianu. Tylko nie wiem czemu na mnie się słabo trzyma, albo może to ja przestaję go bardzo szybko na sobie czuć (?)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapachy mają ciekawe, ale trwałość tych, które stosowałam była przeciętna - nie przeszkadzało mi to jednak jakoś specjalnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Black Peony jest dla mnie podobny do Flowerbomb V&R ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kiedyś zatrzymałam się przy półce z perfumami, ale nic nie zwróciło mojej uwagi. Może dlatego że nie było zbyt dużego wyboru :)

    OdpowiedzUsuń
  20. perfumy Zary widziałam nie raz, ale nigdy mnie nie jakoś nie skusiły.... po prostu zawsze uważałam, że taka sieciówka nie będzie miała do zaoferowania perfum godnych uwagi, więc nawet ich nie wąchałam. Po Twoim wpisie muszę zmienić nastawienie i kupić coś na próbę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. który peeling? do ciała cz twarzy?:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Marto, czy wąchałaś już Bvlgari Indian Omnia Garnet? Kiedyś w komentarzu bardzo go wychwalałam i zdania nie zmieniam! Mój ulubiony zapach..szkoda, że troszkę drogi, dlatego bardzo go oszczędzam :) Od wielu miesięcy nie pachnę niczym innym, jest bardzo trwały. Mogłabym go wąchać non stop, po prostu cudowny!
    "Moje" pozostałe zapachy to też CK in2u (bardzo je lubię, szczególnie zimą!), Flower By Kenzo (super!) i Bruno Banani Pure Woman (zawsze kupuję w zestawie z balsamem do ciała - kolejny, świetny produkt!).
    Jeśli miałabyś czas to proszę, powąchaj i napisz, co sądzisz o moim ulubieńcu Bvlgari. Ja jestem zakochana..;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdzie go nie widziałam :( niestety za żadnym z pozostałych nie przepadam :D muszę powąchać ten Bvlgari w końcu faktycznie :)

      Usuń
  23. Mam 3 zapachy z Zary i wszystkie uwielbiam. Polecam wypróbować nowy zapach: Red Vanilla, być może także przypadnie Ci do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  24. oriental to na 100% nieprodukowane już dunhill desire

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.