urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

sobota, 1 sierpnia 2015

Effaclar Duo+ czy Effaclar K? Który wybrać i który do jakich problemów skórnych.

 Jak pewnie wiecie, Effaclar Duo firmy La Roche-Posay a później jego nowsza wersja Duo+ są już ze mną od dawna, a dokładniej od ponad trzech lat. W tym czasie zużyłam około sześciu opakowań, biorąc pod uwagę półroczną lub większą wydajność każdego z nich. Duo mam zawsze w swoich zbiorach, gdyż w dużej mierze odpowiada on za dobry stan mojej cery, jednak jakiś czas temu skusiłam się w końcu na drugi krem z serii "Effaclar", czyli Effaclar K. Dziś mam dla Was porównanie obu Effaclarów, które ewidentnie różnią się między sobą. Jeśli zastanawiacie się więc, który z kremów wybrać, Effaclar Duo czy Effaclar K, czytajcie dalej!


Effaclar Duo+

Zaczniemy od mojego ulubieńca wszech czasów, o którym wspominałam już wielokrotnie, a który z jakiegoś powodu nie doczekał się jeszcze osobnego posta. Już kilka lat temu było o nim głośno, ale wtedy kojarzył mi się on z bardzo silnym specyfikiem na trądzik, co było i jest zupełną nieprawdą. Jako że nie miałam nigdy ogromnych problemów z cerą, z Effaclarem nie było mi nigdy jakoś po drodze, do dnia, aż moja cera w pewne wakacje odmówiła posłuszeństwa i pokryła się na całym czole i policzkach drobną kaszką, wyczuwalną pod palcami i widoczną pod światło. Męczyłam się z nią dobry miesiąc, jednak żaden z moich dotychczasowych sposobów nie działał. Postanowiłam więc, mając tym razem usprawiedliwienie ;), sięgnąć po słynny Effaclar Duo, który okazał się strzałem w dziesiątkę i szybko został moim ulubieńcem. Okazało się, że nie tylko jest to krem wcale nie tylko do skóry trądzikowej ale przede wszystkim do mieszanej, skłonnej do zapychania i potrzebującej złuszczenia, a także że genialnie radzi sobie z wyżej wspomnianą kaszką, ale że również posiada wiele innych zalet. 


Effaclar Duo i teraz już Duo+ (pomiędzy którymi nie widzę żadnej różnicy w działaniu) to krem eliminujący niedoskonałości cery. Jest to produkt przeciwzapalny, więc świetnie i przede wszystkim SZYBKO radzi sobie ze świeżymi niedoskonałościami cery. Dzięki LHA i kwasowi linolowemu odblokowuje on również pory, złuszcza naskórek i bardzo dobrze oczyszcza cerę z wszelkich dziwnych wyprysków mniejszych lub większych. Jest to produkt, który działa bardzo szybko. Jemu jedynemu mogę przyznać, że faktycznie działa w ciągu obiecanych przez producenta 24 h. Oczywiście nie ma szans na to, że po nocy z Effaclarem obudzimy się z idealną cerą, jednak podczas jednej nocy potrafi on wyciszyć i wytłumić cerę w stopniu na tyle dużym, że można to zauważyć. Po tygodniu widać już sporą różnicę, a po miesiącu codziennego stosowania cera jest wygładzona, czyściutka, wyraźnie rozjaśniona i ogólnie piękna :) Ja Effaclar Duo+ stosuję w tym momencie na zasadzie krótkich kuracji. Pierwsze opakowanie wykończyłam całkowicie stosując go codziennie przez pół roku, co znacznie wypłynęło na wygląd mojej cery, natomiast dziś stosuję go po prostu gdy coś się na niej dzieje i gdy jest wyraźnie zapchana, aż do czasu gdy wróci do swojego stanu. Czasem taka kuracja trwa tydzień a czasem miesiąc. Effaclar Duo+ nie wysusza cery (nawet mojej), nie podrażnia jej w żaden sposób, nie powoduje tymczasowego wysypu i ogólnie nie wypływa na nią w żaden negatywny sposób. Wchłania się szybko i nadaje się pod makijaż. Pachnie aptecznie, ale lubię jego zapach. Podsumowując - Effaclar Duo+ będzie najlepszym wyborem dla cer skłonnych do zapychania, z problemami typu kaszka lub nierówna powierzchnia cery spowodowana zaskórnikami zamkniętymi, ale również dla cer, które tymczasowo przeżywają momenty kryzysowe od czasu do czasu. Jest też idealnym produktem do oczyszczenia cery na dłuższy okres oraz specyfikiem, kiedy potrzebujemy poprawy w wyglądzie skóry twarzy na już. Kosztuje od 40 zł w promocji i na allegro do 80 zł w niektórych aptekach. Ja swój kupuję w tej aptece stacjonarnej (KLIK), bo jest najtańszy stacjonarnie (49 zł), a do tego zawsze dostaję miniaturki produktów gratis lub np. żel do mycia La Roche-Posay, więc polecam :) Zdarza mi się je również kupować w SP, ale tylko przy okazji promocji na La Roche-Posay.


Effaclar K

Effaclar K jest już z nazwy kremem do skóry trądzikowej, jednak moim zdaniem nie tylko. Zawiera on retinol (retinyl linoleate), więc jest kremem nieco bardziej drażniącym, co odczułam na swojej twarzy. Dla fanek retinoidów będzie to raczej bułka z masłem, ale dla bardziej wrażliwych, cienkich czy niedoświadczonych w tej kwestii cer Effaclar K może być małym szokiem. Moja cera miała już kontakt z retinolem, więc nie obawiałam się specjalnie K i postanowiłam zrobić cerze kurację uderzeniową i krótką, stosując go od razu codziennie, co było błędem. Skóra zareagowałam ogromnym wysypem, który trwał tydzień i ustąpił dopiero po odstawieniu na chwilę Effaclaru K. Do tego cera była mocno przesuszona i podrażniona, przy nakładaniu kremu lekko piekła. Effaclar K sprawdza się u mnie o wiele, wiele lepiej stosowany nie codziennie ale co dwa-trzy dni i taki sposób polecam Wam również, szczególnie na samym początku. Warto jednak nie szaleć tak jak ja i pozwolić skórze się przyzwyczaić :) W moim odczuciu Effaclar K działa mocniej i agresywniej, ale dłużej. Dopiero po paru tygodniach widać ładne złuszczenie cery, redukcję niedoskonałości i zwężenie porów. K odpowiada również za normowanie wydzielania sebum, czego Duo nie robi. Krem ten nie rozjaśnia jednak mojej cery i przebarwień tak jak Effaclar Duo+.

Od lewej: Duo+ i K. Obecnie Duo+ nie różni się już tak bardzo konsystencją od K, gdyż jest gęstszy niż poprzednia wersja.
Dodatkowo, Effaclar K ze względu na retinol ma działanie przeciwzmarszczkowe. Może być więc lepszym wyborem dla osób nieco starszych niż w wieku nastoletnim, które chcą jednocześnie poprawić stan cery ale i przeciwdziałać lekkim zmarszczkom. Podsumowując, jest to krem o silniejszym pod względem wpływu na samą skórę działaniu, ale nie tak szybkim jak Effaclar. W końcowym efekcie działają podobnie jeśli chodzi o złuszczanie i oczyszczanie cery, jednak Effaclar K działa bardziej wygładzająco, a Effaclar Duo+ eliminuje wszelkie zaskórniki zamknięte w szybszym tempie przy jednoczesnym zaleczaniu stanów zapalnych. W moim przypadku stosowanie Duo pozbawione jest wysypu i podrażnienia, czego nie mogę powiedzieć o K. Oba kremy są kremami bardzo dobrymi i działającymi, jednak jak na razie to Duo+ pozostaje moim ulubieńcem. Cena K jest nieznacznie wyższa, sama kupiłam go za około 55 zł w TEJ aptece.

54 komentarze:

  1. U mnie ani jeden ani drugi się nie sprawdził :( niestety

    OdpowiedzUsuń
  2. Planuję kupić jak skończę AcneDerm :) Prawdopodobnie wybór padnie na Duo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze styczności z żadnym z tych kremów, ponieważ stosuję retinoidy, ale na pewno kiedyś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam duo i bardzo lubie, ale drogi;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba mnie przekonałaś do kupienia tego. Tylko jeszcze nie wiem, który wybrać. Duo kusi mnie rozjaśnieniem i możliwością codziennego stosowania, a K działaniem przeciwzmarszczkowym i kontrolą wydzielania sebum. Moja cera nie sprawia mi kłopotu, jestem z niej raczej zadowolona, bo wypryski mi się nie zdarzają praktycznie wcale, ale za to miewam naprawdę bardzo rozszerzone pory na policzkach i nosie, co w połączeniu z piegami daje efekt brudnej cery ; < no i potrafi się błyszczeć naprawdę intensywnie. Ale boję się trochę tej agresywności K, bo jednocześnie moja cera ma skłonności do wysuszania... Może jednak nie powinnam być z niej taka zadowolona, bo w gruncie rzeczy sprawia mi sporo kłopotów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbowałabym chyba K w Twoim wypadku, ale nie codziennie właśnie :) Bo nie ma co sięgać po Duo jeśli wyprysków nie ma :)

      Usuń
  6. U mnie Effaclar K zadziałał świetnie, wygładził powierzchnię skóry i wyleczył co było do wyleczenia - najmniej wpłynął na zaskórniki otwarte (z tym poradził sobie dopiero Epiduo na receptę, świetna rzecz). Duo+ z kolei wywołał wysyp i nie zrobił nic dobrego - ile cer, tyle opinii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, tak to już jest niestety z pielęgnacją :)

      Usuń
    2. A na mnie epiduo w ogóle nie zadziałał. Miałam go używać co drugi dzień na całą twarz, niestety nie zauważyłam żadnej poprawy, zaskórniki zostały na swoim miejscu. I ta kaszka na czole... Może skuszę się właśnie na effeclar, trochę drogo, ale brzmi obiecująco.

      Usuń
    3. Mnie duo na początku jakby uczulił, ale dalam mu szanse po ok 3 miesiacach i jest super. Polecam duo

      Usuń
  7. Ja na razie jeszcze jestem wierna Acne Dermowi, ale bardzo bym chciała spróbować Duo +. Nie powiem, żeby K też mnie nie kusił, ale czasem ciężko mi znieść pieczenie po AD, więc może na razie nie będę szaleć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. K mnie nie piecze jakoś specjalnie, ale dość zauważalnie :) Nieco mniej niż Skinoren :)

      Usuń
  8. Muszę w końcu się skusić na Duo skoro tak zachwalasz :) A odnośnie poprzedniego posta - wspominałaś, że w sierpniu jedziesz na wakacje. Myślałaś może o przygotowaniu wpisu o tym czego nie może zabraknąć w Twojej wakacyjnej kosmetyczce? :) Ja pod koniec sierpnia lecę na 2 tygodnie do Włoch tylko z bagażem podręcznym, więc baaardzo chętnie bym o tym poczytała, myślę że nie tylko ja ;)

    Buziaki,
    Galia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że zrobię taki wpis o ile uda mi się skompletować wszystko i jeszcze dodać przed wyjazdem :) Bagaż podręczny to zmora pod względem planowania kosmetyków! :D ale jednocześnie zmusza do zminimalizowania ilości :)

      Usuń
    2. Super, w takim razie czekam z niecierpliwością! :) Oj to prawda, już teraz zaczynam obmyślać co mi jest naprawdę niezbędne i jakby by tu upchać wszystko do małych pojemniczków ;D

      Pozdrawiam,
      Galia

      Usuń
  9. Effaclar K nidy nie miałam, natomiast Duo + uwielbiam pomaga mi się pozbyć wszelkich niedoskonałości cery ;) uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Effeclar Duo kupiłam z Twojego polecenia :) Używam niezmiennie od czerwca..I muszę Ci powiedzieć, że pomaga, ale wygląd mojej cery zdecydowanie się pogorszył. Effeclar bardzo wysuszył mi skórę! Do demakijażu używam żelu Effaclar, a później mleczka z Tołpy. Codziennie lub co 2 dzień nakładam maseczkę nawilżającą z Tołpy. Bardzo często na całą noc nakładam maseczkę z Iwostinu Lipidia (do cery suchej i wrażliwej). Robię peelingi enzymatyczne kilka razy w tygodniu (na przemian: Lirene i Ziaja). Do nawilżenia twarzy używam olejku różanego Evree, niebieskiego serum z Bielendy, czasami oliwki BDFM, kremu pod oczy z Alterry, a czasami ulubionego balsamu z La Roche Posay - Cicaplast Baume B5..Niestety, problem z suchymi skórkami na twarzy towarzyszy mi każdego dnia! Marto, jaki krem do twarzy mogłabyś mi polecić? Zawzięcie szukałam tego niebieskiego kremu z Bielendy, ale w moich Rossmannach i Naturach go nie ma. Może robię coś nie tak przed nałożeniem makijażu? Od czerwca wygląda to tak: Effeclar Duo - krem pod oczy- serum z Bielendy - baza pod makijaż z Kobo lub baza z Clarins - korektor pod oczy - podkład - znowu korektor - puder/róż. Od ok. 2 tygodni używam nowego matującego podkładu Loreal Infallible 24h Matte..Czy to jego wina? Staram się jak mogę, a i tak twarz nie wygląda dobrze. Jaki krem Twoim zdaniem mógłby się sprawdzić?
    Jeśli jeszcze nie miałaś, to bardzo polecam maseczkę z Iwostinu Lipidia, jest super! Balsam LRP Cicaplast Baume B5 to mój ulubieniec od lat - jeszcze nie znalazłam nic lepszego i delikatniejszego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nie wina żelu Effaclar, który ma SLES? U mnie jest identyczny efekt przy żelach z SLES właśnie. Popatrzę na tą maseczkę, a Cicaplast mam miniaturę, ale zostawiam sobie na wyjazd :)

      Usuń
    2. Być może za często te peelingi enzymatyczne? Olejki wbrew pozorom też mogą wysuszać. I tak, może to być wina podkładu - mnie jeden zapchał i spowodował suche skórki:/. Proponowałabym zastosować prostszą pielęgnację albo stosować różne rzeczy po kolei by stwierdzić co jest przyczyną. Co do kremów to Marta też pisała o nich wcześniej, o tutaj - http://www.urodaiwlosy.pl/2015/02/8-kremow-z-dobrym-skadem-dla-kazdego.html :). Powodzenia z walką o piękną cerę!

      Sama używam Effaclara Duo + od paru dni, ale to jeszcze za wcześnie by zauważyć znaczącą różnicę. Dam znać za jakiś czas;).

      Usuń
    3. Zaraz skończę ten żel i kupię inny, wypróbuję ten z Alterry albo Bielendy. A czy mogłabyś mi doradzić w kwestii jakiegoś kremu? Już naprawdę nie mam pomysłu co kupić, chociaż półki w drogeriach uginają się od kosmetyków.

      Usuń
    4. No własnie, zerknij na ten link, który podała Aglolga :) Tam znajdziesz dobre składowo kremy :)

      Usuń
    5. Na moje oko - zdecydowanie zbyt częste peelingi! Spróbuj robić go raz na max tydzień. I zmień żel do mycia - sama mam problemy z suchą cerą, używam żelu z lirene różowego na zmianę z żelem z yves rocher, o tym:
      http://www.yves-rocher.pl/public/uimg/product_catalog_425x450/zel_do_mycia_twarzy_87300.jpg
      i do tego od czerwca używam effeclara duo i jest naprawdę w porządku! Oczywiście nie stosuję effeclara codziennie (tylko przed okresem), bo nie mam za dużych problemów z cerą, jedynie skłonność do kaszki (jak zapomnę o peelingu), no i jakieś krostki w strefie T, które się nie pojawiają odkąd na mojej półce zagościł duo+ (dzięki Marcie, za co jestem ogromnie wdzięczna!:) ). Na codzień jeśli chodzi o kremy to stosuję róznie, serum nawilżające z bielendy, mam też jakiś krem nawilżający sephory i lirene, olejek magic rose evree. Używam ich zamiennie, kombinuję, skaczę, ale jak na razie tym zestawem traktuję moją skórę i na razie się odwdzięcza ;)
      Martusiu, niecierpliwie czekam na post o ochronie włosów przed słońcem i morską wodą, bo niedługo wyjeżdzam na wakacje i nie chciałabym po powrocie musieć żegnać się z długością! Jeśli już kiedyś o tym pisałaś to podeślij proszę linka bo na razie niczego nie znalazłam, a w tej kwestii jestem kompletnym laikiem :(

      Usuń
    6. Robiłam ogólny :) http://www.urodaiwlosy.pl/2013/07/jak-chronic-wosy-przed-chlorem-i-soncem.html W tym roku zamierzam przed wyjazdem zrobić tylko post ze szczegółowymi kosmetykami i metodami, które mi w tym pomogą :)

      Usuń
  11. Marto, trochę w kwestii innej nisz Effeclar.. czy to prawda że nie można farbować i rozjaśniać włosów podczas miesiączki?

    OdpowiedzUsuń
  12. A jak ze stosowaniem latem? Bez problemu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie bez :) nie nakładam tylko bezpośrednio przed wyjściem na słońce

      Usuń
  13. Nie miałam go, ale dobrze wiedzieć o takim kosmetyku :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam problem z wypryskami po odstawieniu antykoncepcji, myślisz że któryś z kremów pomoże ? :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czy to prawda, że olejek kokosowy splaszcza i prostuje włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie :) oleje nie są w stanie zmienić skrętu włosów na stałe. Czasem po użyciu jakiegoś włosy są bardziej rozprostowane, ale do czasu ich umycia, u mnie działa tak np. olej lniany. Olej kokosowy częściej włosy puszy lub nadaje objętości, ale to wszystko zależy od ich typu.

      Usuń
  16. Jeśli osoba o wrażliwej i suchej cerze taka jak Ty nie widzie żadnych skutków ubocznych to tym bardziej taki trądzikowiec nie powinien się obawiać, ja bardzo polecam peeling chemiczny iwostin 7% kwas laktobionowy do domowego użytku dla każdego jest super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, nie widziałam go nigdy a bardzo lubię kwas laktobionowy :)

      Usuń
    2. polecam post kosmostolog http://kosmostolog.blogspot.com/2014/10/czas-na-gebsza-odnowe-skory_29.html a peeling chyba kupiłam w aptece :)

      Usuń
  17. Effeclar duo to chyba coś dla mnie. Mam taką kaszkę na czole jaką opisywałaś Ty, sprawia mi ona dyskomfort. Reszta buzi jest czysta, tylko to czoło..
    Stosuje krem nawilżający moja skóra lubi z rana tak się obudzić, po tym wchłonięciu tego kremu mogę nałożyć effeclar?
    Czy kolejność nie ma znaczenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stosuję raczej na odwrót, czyli najpierw Effaclar, ale możesz spróbować i tak :)

      Usuń
  18. ja jakoś tydzień temu pokusiłam się o kupienie Duo + (promocja w superpharm), bo moja cera ostatnio również pozostawia wiele do życzenia dzięki zablokowanym porom i właśnie obecności "kaszki", jednak już w ciągu pierwszych dni stosowania stan mojej cery znacznie się pogorszył - nagły wysyp podskórnych i bolących wyprysków :< odstawiłam go, bo to nie jest okres, w którym mogę pozwolić sobie na kiepski wygląd skóry na twarzy i trochę się boję wrócić do niego nawet za jakiś czas...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, szkoda, ale ja bym jednak spróbowała jeszcze raz, w malutkiej ilości :)

      Usuń
  19. K sprawdza się u mnie bardzo dobrze, Duo + niestety zawodzi.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzisiaj zaczynam przygodę z Effacar Duo+ i mam kilka pytań :) Czy mogę go stosować 2 razy dziennie(rano i wieczorem)? Jeśli tak, to czy wieczorem nałożyć najpierw ED, a potem krem? I w jakim odstępie czasu? I czy rano mogę nakładać ED solo, pod makijaż, juz beż innych kremów? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej nie, zacznij od raz dziennie, bo przesadzisz :) możesz solo rano pod makijaż o ile nie będzie Cię wysuszać, jeśli wieczorem to lepiej najpierw Effaclar z około godzinną przerwą.

      Usuń
    2. Dobrze, a jeśli się nie maluję to czy też mogę nałożyć solo rano? I czy musze rano myć twarz żelem? Bo wyczytałam na opakowaniu, że trzeba używać na skórze umytej żelem. A rano tylko tonizuje :)

      Usuń
    3. Możesz, na przemytą tonikiem również :)

      Usuń
  21. A próbowałaś Triacneal? Połączenie retinoidu i to w większym stężeniu niż Effaclar i dodatkowo kwas glikolowy, powinnaś być zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie nie :) może spróbuję po wykończeniu Effaclaru K

      Usuń
  22. Dzięki Ci bardzo :*

    OdpowiedzUsuń
  23. mozna uzywaz effaclaru duo solo na noc? :)

    OdpowiedzUsuń
  24. One oba świetnie ze sobą współpracują. Effaclar duo stosuję na noc, oczyszcza z zaskórników, rozjaśnia przebarwienia potrądzikowe, delikatne blizny. Natomiast effaclar K świetnie sprawdza się pod makijaż. Pozbawia tego uczucia tłustej skóry, używam go z rana, zaraz po umyciu i osuszeniu twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  25. Witaj
    Tydzień temu zaczęłam używać Effaclaru Duo i stan mojej cery się pogorszył... po kolei:
    Jakiś czas temu zażyłam tabletkę, która wywołała u mnie burzę hormonalną (3 miesiące temu) od tego momentu na mojej twarzy nieustannie "coś" jest (punktowo + rozszerzone pory). Mam niecałe 20 lat. Do tej pory używałam jedynie płynu micelarnego + punktowo sudocremu. Tydzień temu kupiłam Effaclar i od razu zaczęłam stosować go 2 razy dziennie, do tego 2 razy dziennie żel Effaclar, co kilka dni maseczki 4w1 i krem z serii sebio Tołpy, od wczoraj żel aloesowy i tonik różany evree także 2 razy dziennie. Nakładane w kolejności takiej jak radzisz. Czasami jeszcze Garnier essentials hydration z ekstraktem z łopianu w ciągu dnia... Przesadziłam? :( Jak powinnam to unormować?
    Będę bardzo wdzięczna za wskazówki i grafik prawidłowego postępowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla nieprzyzwyczajonej do pielęgnacji cery dwa razy dziennie to sporo :) Zmniejsz ilość do raz dziennie, albo nawet na razie co drugi dzień przez tydzień, a potem znów raz dziennie. Równie dobrze ten krem Tołpy mógł pogorszyć cerę :) Nie wiem, który to dokładnie krem, ale one chyba zawierają kwas salicylowy także ten krem plus dwa razy dziennie Duo, to zdecydowanie, zdecydowanie za dużo! Tołpę w ogóle bym odstawiła, ale musiałabym zobaczyć jej skład dla pewności.

      Usuń
    2. http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=48256 to ten krem :)
      A mogłabyś polecić coś do stosowania punktowo?

      Usuń
    3. Ale nie ma podanego składu :) Punktowo olejek herbaciany! Ewentualnie pasta cynkowa.

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.