urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

wtorek, 17 marca 2015

Usta na co dzień - NYX Lip Gloss, 160 Tea Rose

Będąc w podstawówce, jedynymi kosmetykami dostępnymi dla mnie były błyszczyki. Jeśli jesteście mniej więcej w moim wieku, na pewno pamiętacie, że kilkanaście lat temu w sklepach znaleźć można było głównie te bezbarwne lub leciutko koloryzujące, najczęściej w opakowaniach z kulką. W związku z tym, że był to wtedy mój jedyny element "makijażu", miałam ich dość pokaźną kolekcję w różnych smakach i zapachach. Tak naprawdę każdy z nich dawał ten sam efekt lekkiego, bezbarwnego błysku, za to dzisiaj sklepy oferują nam błyszczyki we wszystkich szalonych kolorach i formułach. Pewnie dlatego miłość do tego typu produktów została ze mną do dziś. :) Lubię szminki i mam ich dość sporo, ale nie należę do osób używających ich na co dzień. Bardzo jednak nie lubię nie mieć na ustach niczego, więc w torebce mam zawsze choć jeden balsam i jeden błyszczyk, bo to właśnie te produkty goszczą na moich ustach najczęściej. Dziś mam dla Was jednego z ulubieńców z tej półki.



Produkty firmy NYX nigdy nie interesowały mnie jakoś specjalnie, do czasu odkrycia ich genialnego korektora HD. Od tamtej pory przy okazji każdej wizyty w Douglasie zerkam do szafy NYX, w poszukiwaniu kolejnych cudeniek. Ostatnim kosmetykiem tej firmy, który bardzo mnie zauroczył, jest błyszczyk z serii Mega Shine Lip Gloss w kolorze 160 Tea Rose. Jego cena jest nieco wyższa niż cena standardowych błyszczyków np. polskich firm, jednak produkt ten nie ma żadnych wad i byłabym w stanie dać za niego spokojnie kilka razy więcej. Z resztą, zamówiłam go podczas większych zakupów w Douglasie ze zniżką, którą znalazłam tutaj, więc powiedzmy, że zapłaciłam za niego 10 zł :) Jego standardowa cena to 32 zł. Jednym z moich ulubieńców jest również błyszczyk Bell z serii BB 3D, jednak w jego przypadku opakowanie jest jakości adekwatnej do ceny, ponieważ niestety nie domyka się i brudzi torebkę. Tutaj za 32 zł dostajemy wszystko - jakość, piękne kolory i obłędny zapach.


Błyszczyk NYX na ciekawą, żelową konsystencję, która absolutnie nie lepi się ani nie klei. Jednocześnie nie jest wodnisty, więc wytrzymuje na ustach dość długo jak na błyszczyk. Ja posiadam dość jasny kolor, który jednak mimo tego jest bardzo ładnie napigmentowany, intensywny kolor widać nawet przy cienkiej warstwie. Jest bardzo aksamitny w odczuciu i świetnie nawilża usta, ideał :) Na poniższym zdjęciu widzicie moje usta w naturalnej wersji oraz z Tea Rose podczas nakładania. Zwróćcie uwagę jak pięknie odbija światło, mimo że nie ma zupełnie żadnych drobinek. 


Poza tymi wszystkimi zaletami, urzekają mnie w nim jeszcze dwie, które co prawda nie są niezbędne, ale bardzo umilają użytkowanie. Po pierwsze, opakowanie jest naprawdę porządne, z zamknięciem "na klik", dzięki czemu nie musimy martwić się, że w ciągu dnia błyszczyk odkręci się w torebce. Po drugie ma obłędny zapach, który kojarzy mi się z połączeniem balonowej i owocowej gumy albo jakiegoś rodzaju żelek. To drugi z produktów do ust, zaraz po masełkach Revlonu, który mam ochotę wykupić we wszystkich możliwych kolorach, co prawdopodobnie też zrobię! :) Na ustach:


Tea Rose to bardzo dziewczęcy róż w chłodnym odcieniu, pasuje do wszystkiego i do każdego rodzaju makijażu. Niżej możecie zobaczyć go w towarzystwie innych błyszczyków, po kolei są to: Bourjois 3D kolor 08 framboise tonic, Bell Hypoallergenic 07, bohater posta czyli Tea Rose, Bell Hypoallergenic 06 oraz Eveline Colour Celebrities w kolorze 588.

 

Podoba Wam się NYX Tea Rose? Dajcie znać, czy tak jak ja przepadacie za błyszczykami, czy może uważacie je za zbędny element kosmetyczki! Jeśli wolicie balsamy, to koniecznie wstąpcie do Biedronki, bo jeszcze przez parę dni będą tam Lip Smackersy o smaku m.in coli czy chupa cups <3 KLIK KLIK


59 komentarzy:

  1. Przepiękne kolory, ładna cera i śliczne usta..

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzisiaj rano właśnie wzięło mnie na "wiosenne" błyszczykowanie. :D Takie małe odświeżenie wyglądu. :) Te błyszczyki byłyby idealne. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię błyszczykow, nigdy nie lubiłam. Zdecydowanie najbardziej lubię kolorowe pomadki (np. Celia nude) albo matowe blyszczyko - szminki jak sławne matowe z Manhattanu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoja idealna cera to zasługa genów i nigdy nie miewałaś z nią większych problemówczy jakoś musiałaś o nią 'walczyć'? :O wybacz bezpośredniość, ale sama jestem w kropce i interesują mnie wszelkie info jakie mogłyby pomóc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trądziku jako tako nigdy nie miałam, ale miewałam różnego rodzaju wypryski i czasem miewam i teraz, ale bardzo rzadko. Zasługą tego w 90% jest wprowadzenie do pielęgnacji kwasów i regularne peelingi. :) Moja cera ma skłonność do zapychania i małych, zamkniętych zaskórników, a stosując regularnie kwasy i peelingi nie daję jej szansy na bunt :)

      Usuń
    2. różnie :) z domowych laktobionowego, robię z niego tonik na bazie hydrolatu, ostatnio polubiłam też bardzo tonik z Bielendy z kwasem migdałowym, w mojej kosmetyczce też zawsze jest effaclar duo, nie do końca typowo kwasowy produkt, ale bardzo dobry :)

      Usuń
    3. Napisałabyś więcej o domowym używaniu kwasu laktobionowego? Z chęcią zrobiłabym własny tonik z użyciem tego kwasu, ale nie mam pojęcia od czego zacząć.

      Usuń
    4. To bardzo proste :) Musisz zamówić kwas laktobionowy i wybrany hydrolat, opcjonalnie konserwant (polecam). Następnie musisz wymieszać hydrolat z kwasem w takich proporcjach, aby wyszło 10% (osobiście takie stężenie stosuję, można mniej, ale przy 5% nie ma już działania złuszczającego), czyli przy zamówieniu pełnego opakowania jest to 10 gram kwasu i 90 ml hydrolatu, z resztą ZSK mają nawet przepis :) https://www.zrobsobiekrem.pl/pl/i/Tonik-z-kwasem-laktobionowym/52 warto potem sprawdzić pH papierkiem lakmusowym i dodać kilkanaście kropel konserwantu, bo inaczej będziesz musiała robić mniejsze porcje, aby zużyć je w trzy tygodnie, bo tyle wytrzyma tonik bez konserwantu, a z nim pół roku.

      Usuń
  5. Przepiękne usta :) Ja zdecydowanie jestem zwolenniczką szminek, chociaż i tak używam je sporadycznie. W dzieciństwie również posiadałam mnóstwo błyszczyków i smarowałam się nimi jak szalona :D Ale teraz za nic w świecie nie nałożę niczego lśniącego.. Nie podoba mi się taki efekt na moich ustach. U wszystkich innych w ogóle mi to nie przeszkadza, a nawet się podoba :) U Ciebie ten kolor i blask podkreśla ładny kształt ust i nadaje 'soczystości' :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny delikatny efekt :) Lubię błyszczyki, ale z wiatrem nie współpracują :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny kolor, chciałabym mieć takie usta jak twoje ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. Podobają mi się kolorki. Lubię taki efekt na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem raczej fanką szminek ale ten błyszczyk strasznie mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale masz ładne usta ;) Jakoś ostatnio rzadziej korzystam z błyszczyków, ale kolor bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie cierpię błyszczykow :) kojarzą mi się mega tandetnie z ustami wysmarowanymi lepka cieczą. Dopóki nie weszła moda na matty nie używałam na usta niczego bo w sklepach głowie świecące pomadki i nieszczęsne blyszczyki były :) ps. Masz bardzo ładny kształt ust :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie używam błyszczyków obecnie wcale, jednak używałam ich właśnie w wieku szkolnym ;) Miałam ich sporo i nakładałam je codziennie, ponieważ był to jedyny kolorowy kosmetyk, na jaki pozwalała mama ;) Niestety od tamtej pory błyszczyki kojarzą mi się z lepką konsystencją i nieładnym zapachem (wtedy takie właśnie były). Wiem, że dużo się zmieniło od tego czasu, jednak ja przerzuciłam się na szminki, najbardziej kocham te matowe. Właśnie zastanawiam się nad zakupem NYX SOFT MATTE i chyba jednak się skuszę, po Twojej recenzji błyszczyka tej samej firmy myślę, że ta szminka też może być ok. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też są śliczne <3 i pewnie też kupię, tylko w sklepie nie mogłam zdecydować się na żaden kolor.

      Usuń
  13. Nie przepadam za błyszczykami, bo są lepkie. Jedyny błyszczyk, który lubię to nyx matte lips :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Twoja cera jest jeszcze ladniejsza od wlosow . Zdradzisz co najlepiej poprawilo jej kondycje ? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kwasy :) i effaclar duo zawsze pod ręką :)

      Usuń
    2. jakie kwasy wypisz prosze nazwy:) kupiłam dzisiaj effaclar liczę pomoże.

      Usuń
  15. Ja ze wszystkimi produktami do ust jestem na bakier :D Jedynie balsamy ochronne :x

    OdpowiedzUsuń
  16. co by nie wyglądało pięknie na takich ustach, no błagam! :) piękne są :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podpisuję się pod tym :D Robisz świetną reklamę tym błyszczykom i zdecydowanie mam ochotę pójść i zobaczyć inne kolory ;)

      Usuń
  17. Jaka cudowna tafla! Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  18. cera piękna i kolorki piękne !

    OdpowiedzUsuń
  19. Woow, masz cudowną cerę <3 Mam pytanie używasz kwasów tylko zimą czy np jak jest wiosna też? polecasz jakiś filtr na twarz żeby nie zapychał? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cały rok, ale z filtrami albo na wieczór albo ewentualnie takich, które nie powodują przebarwień na słońcu :) vichy matujący :)

      Usuń
    2. dziękuję za odpowiedź :)

      Usuń
  20. Błyszczyków nie lubię, "spływają" albo po jakimś czasie zostaje mi po nich osad. Za to balsamy używam codziennie po tysiąc razy, co najmniej 2x w miesiącu muszę kupić nowy balsam do ust.
    Szminki mam tylko dwie, niestety z nimi mam taki problem, że zostawiają również taki osad jakby na ustach po przypuścmy 30 minutach... Wygląda to baardzo brzydko :( I nie wiem czy któraś szminka sobie z tym radzi? :(
    Poza tym aby nałożyć taką szminkę muszę 5minut wcześniej nasmarować usta balsamem bo bez tego szminka się nie rozprowadza i również ani jej nie widać i też zostawia osad. Ze szminkami mam wieczny problem...
    I z kolorem też, bo naturalnie mam usta ciemnego koloru(ciemny róż) i jasne nie pasują bo wygląda to bardzo brzydko, za to ciemnie nie pigmentują mi ust. + osad.

    Może ty doradzisz mi jakąś w miarę tanią szminkę która nie ma tych wad ? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może powinnaś spróbować bardziej nawilżających produktów, jak masła-szminki z Revlonu właśnie? :) Spróbuj też szminek z Rimmela.

      Usuń
  21. Piękne kolory, na ustach błyszczyk wygląda obłędnie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kolory wyglądają bajecznie, bardzo mi się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  23. Hej,
    Piszę z prośbą a może już gdzieś jest taki post na ten temat i ja nie wiem:) Ale czy mogłabyś zrobić oddzielny wpis o tym jak pielęgnujesz swoją cerę. Jakich kwasów używasz, gdzie można je znaleźć i w jakiej cenie? Jakie mieszanki robisz na swoją cerę z dokładną recepturą? czego używasz na usta, czy robisz jakieś pilingi, że są, że tak powiem takie jędrne i nawilżone :) Opisać jak Twoja cera zmieniła się po korzystaniu z kwasów i wstawić zdjęcia jak prezentuje się bez makijażu lub przeróbek fotoshop. Czy używasz kremu cały rok z filtrem i jakich? Czyli jak dbasz o swoją cerę od A do Z. Wiem, że większość to zasługa genów i nie ma się co oszukiwać w tej kwestii Ale naprawdę masz tak piękną cerę, że nie mogę się napatrzeć i ogólnie jesteś śliczną kobitką:) Sama chciałabym wypróbować przygodę z kwasami może by mi to w jakimś stopniu pomogło co prawda nie mam jakoś problematycznej cery ale mam problem głównie z moimi zaskórniakami na nosie i otwartymi porami :( A nie chciałabym zrobić sobie jakieś krzywdy przy używaniu kwasów bo jestem w tym zupełnie zielona...
    Przepraszam za moją nieskładnie...;)

    SERDECZNIE POZDRAWIAM :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) planuję post o kwasach w domowych warunkach :) w kwestii mojej dokładnej pielegnacji, co jakiś czas pojawia się spis kosmetyków, których używam, za jakiś czas pewnie będzie aktualizacja :) robię peeling ust szczoteczką do zębów i to tyle, ich stan zawdzięczam temu, że prawie zawsze mam na nich jakiś balsam (tisane, carmex, pomadka nivea) :)

      Usuń
  24. Narobiłaś mi chęci na ten błyszczyk... ślicznie wygląda na ustach :)
    Mam pytanie nie związane z tematem :P wspominałaś kiedyś, że masz cerę naczynkową. Czy może znasz i mogłabyś polecić jakiś dobry produkt/serum łagodzący rumień i chroniący naczynka? Może byś nawet trochę z wyższej półki, jestem gotowa zainwestować w swoją twarz byleby widać było jakiś efekt. Ciągle próbuję coraz to nowych preparatów ale to nic nie zmienia... Chyba przez zimę mam teraz taki problem z naczynkami, mimo że używałam serum Bandi przeciw zaczerwienieniom ale kompletnie nic nie dało...
    Będę wdzięczna za pomoc :)
    Pozdrawiam,
    Galia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam dwie rzeczy, które naprawdę działają, a są to kwas laktobionowy (filmik o jego wpływie na naczynka: https://www.youtube.com/watch?v=OVNOQ8atU7s) oraz hydrolat z kocanki. :)

      Usuń
  25. Cudne kolory, nie używam błyszczyków, ale te kuszą:).
    Dzisiaj byłam u fryzjera i podcięłam włosy, dość znacznie, bo ok 10cm, więc aktualna długość to 57cm, ale za to jakie ciężkie mi się teraz wydają;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziękuję:). Z początku byłam trochę przerażona, ale teraz mi się podobają:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też ostatnio łącznie sporo podcięłam, ale to zawsze wychodzi na dobre :) zwłaszcza, że niedługo wiosna i lato, czyli pory, w których włosy rosną najszybciej :)

      Usuń
    2. Nie mogę się doczekać tych wszystkich owocowych witamin!:) Mogę spytać o długość Twoich włosów? Nie musi być dokładnie, z miarą, tak mniej więcej;)

      Usuń
    3. jak znajdę miarkę to napiszę :)

      Usuń
    4. Nie musi być dokładnie, co prawda Twoich włosów to się naoglądałam i nie mam dosyć, ale ciężko znaleźć punkt odniesienia:). Wzrost też robi swoje, pamiętam, że jesteś dość wysoka, chyba trochę wyższa ode mnie, bo ja mam ok 171:).

      Usuń
  27. Przepiękny :D Jeśli będziesz mieć inne kolory, koniecznie pokaż, jak na Tobie wyglądają. Narobiłaś mi na niego ogromną ochotę, tylko naturalny kolor moich ust jest dużo ciemniejszy od Twoich i nie wiem jak będzie na nich wyglądać. Muszę odwiedzić Douglasa w najbliższym czasie ;).
    Mam też do Ciebie pytanie dotyczące podkładu Annabelle Minerals: chciałabym wiedzieć, jak go nakładasz (na sucho czy na mokro) i czego używasz pod spód?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na sucho pędzlem flat topem, zwyczajnego kremu jak zawsze :)

      Usuń
  28. nie lubię błyszczyków, zawsze takie lepkie i płynne :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Powinnaś reklamować błyszczyki i pomadki! Zazdroszczę ust! Ja używam albo poltransparentne błyszczyki albo pomadki ochronne :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam takie kolory. Jako maniaczka błyszczyków nie muszę być długo namawiana do zakupu. Te z Nyx niebawem zagoszczą i u mnie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.