urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

środa, 3 września 2014

Moje ulubione aplikacje

   Nie jestem specjalną gadżeciarą czy znawcą technologicznych nowości, ale nie obędę się bez moich trzech sprzętów - laptopa, Kindla oraz telefonu. Dzisiejszym bohaterem będzie pośrednio ten trzeci, czyli telefon, a konkretniej moje ulubione aplikacje, które na co dzień mniej lub bardziej ułatwiają mi życie. Większość z nich to tematyka urodowo-zdrowotna, więc mam nadzieję, że czymś Was zaciekawię. :) Wszystkie z aplikacji są darmowe oraz dostępne dla telefonów z Androidem, ale podejrzewam, że dla iOS także.

moje ulubione aplikacje na androida

1. Hydro - pij wodę
   Aplikacja, którą poleciłam Wam gdzieś tam kiedyś przypadkiem, ale już kilka osób dało mi znać, że sprawdza się o na u nich równie dobrze jak u mnie. Jest banalnie prosta, bo jej jedyna funkcja to przypominanie nam o piciu wody/płynów, co wychodzi jej znakomicie. Co prawda osobiście lubię zwykłą wodę i nie mam nic przeciwko jej smaku, jednak często zdarza mi się zapominać o tym, aby wypijać dziennie jej duże ilości. Mój telefon za pomocą Hydro od dawna już daje mi jednak co godzinę znać o koniecznym nawodnieniu :) Przypomnienia można oczywiście wyłączyć lub ustawić według własnych preferencji. W aplikacji można także dodawać każdą wypitą przez siebie ilość, dzięki czemu możemy kontrolować dokładnie ile wypiliśmy danego dnia.


2. Myfitnesspal






 
   Myfitnesspal to aplikacja dla osób odchudzających się, ale nie tylko. Jeśli interesuje Was to, co zjadacie oraz chcecie mieć zdrową i zbilansowaną dietę, sprawdzi się w Waszym przypadku idealnie. Dla przykładu, mi nie zależy na zrzuceniu wagi, jednak i tak od jakiegoś czasu sumiennie wklepuję praktycznie każdy posiłek do dziennika MFP :) Robię to dlatego, ponieważ aplikacja ogromną bazę poszczególnych produktów, posiłków jak i gotowych przekąsek (także polskich), wraz z wyszczególnionymi wartościami odżywczymi. Po wpisaniu posiłków czy pojedynczych produktów możemy kontrolować ilość spożywanych codziennie i tygodniowo tłuszczy (z podziałem na nasycone, nienasycone i trans), cholesterolu, białka, węglowodanów, minerałów i witamin. Możemy także kontrolować czy aby któregoś z elementów nie ma w naszej diecie zbyt dużo czy zbyt mało, ponieważ aplikacja automatycznie wylicza nasze zapotrzebowanie. W podsumowaniu możemy zobaczyć jak wygląda podział całej diety na poszczególne grupy. Dodawanie produktów do pamiętnika jest banalnie proste, bo wystarczy wpisać nazwę np. warzywa czy potrawy lub zeskanować kod kreskowy z opakowania. Jedynym minusem MFP może być fakt, że aplikacja ta jest jak na razie dostępna jedynie w języku angielskim.


3. Cocoppa







   Aplikacja teoretycznie z tych mniej przydatnych, ale za to jak cieszy oko! :) Cocoppa posiada wielką bazę codziennie aktualizowanych ikonek, którymi możemy zastąpić dowolne, fabrycznie ustawione ikonki każdej aplikacji, nawet systemowych. Niektóre z nich są prześliczne i jest ich tak wiele, że ciężko wybrać! Niestety kolorowe ikonki mogą być ustawione jedynie na głównych pulpitach, w menu figurują już normalne, jednak i tak całość prezentuje się przesłodko. Tak wygląda przykładowy pulpit wykonany za pomocą Cocoppy:



 4. Do it tomorrow

   Wspominałam Wam już nie raz, że należę do osób, które wszystko muszą mieć spisane na listach. W ich tworzeniu pomaga mi oczywiście telefon :) Długo szukałam odpowiedniej aplikacji tego typu. Co prawda jest ich obecnie bardzo dużo, ale żadna nie odpowiadała mi do końca pod względem praktycznym czy wizualnie. Najlepszą, jaką udało mi się znaleźć, jest aplikacja do it tomorrow. Umożliwia ona zapisanie rzeczy do wykonania jedynie dzisiaj lub jutro. Po wykonaniu konkretnego zadania możemy je wykreślić jednym dotknięciem palca lub równie łatwo przerzucić na "jutro". Sprzyja to baaardzo szybkiemu wykonywaniu zadań, ponieważ nic nie sprawia mi większej przyjemności jak wykreślanie ich. Co więcej, po wykonaniu zadań wciąż widzimy je skreślone linią, co jest szalenie motywujące. Zbyt częste przerzucanie na dzień następny powoduje u mnie małe wyrzuty sumienia, dlatego aplikacja ta jest zarówno prosta, funkcjonalna jak i motywująca do działania :)


5. QuizUp
   QuizUp to aplikacja z kategorii "rozrywka", jednak spokojnie może ona posłużyć także za miłą naukę języka angielskiego. Polega na przystępowaniu do quizów z prawdziwymi ludźmi, których aplikacja losuje z całego świata. Wyszukanie "przeciwnika" trwa kilka sekund, jednak można do zabawy wyzwać także swoich znajomych :) Kategorie quizów są niesamowite, bo poza tradycyjnymi, takimi jak fizyka, matematyka czy zwierzęta, możemy sprawdzić swoją znajomość np. seriali, aktorów, piosenek, filmów, bajek Disneya i wielu, wielu innych. Bez problemu możecie odpowiadać na pytania z Pretty Little Liars czy Supernatural :) W każdej kategorii można zdobywać poziomy. Zabawa świetna!


6. Wielojęzyczny słownik polski 
   Ta aplikacja sprawdzi się genialnie u osób, które uczą się więcej niż jednego języka na raz, ale nie tylko. Wielojęzyczny słownik polski mi osobiście wiele razy ratował życie na zajęciach :) Języków jest naprawdę sporo, dodatkowo można ustawić preferowany, który będzie włączał się automatycznie. Ja mam automatycznie ustawiony polsko-rosyjski, jednak w  kilka sekund przełączam go w razie potrzeby na polsko-angielski czy na odwrót - angielsko-polski lub rosyjsko-polski. Żałuję, że nie miałam tej aplikacji w liceum, bo bardzo przydałabym mi się także na lekcjach francuskiego. W wypadku wielu słów możecie po naciśnięciu usłyszeć także wymowę. Słownik ten ma dwie główne cechy, dzięki którym przeważa nad innymi (nie licząc faktu, że jest to słownik wielojęzyczny). Po pierwsze, jest zrobiony porządnie. Jeśli uczycie się jakiegoś języka poza angielskim (z angielskim nie ma raczej takich problemów) na pewno wiecie, jakie kwiatki wymyśla czasem tłumacz google. Kwiatki nie tylko nieprawdziwe, ale także wprowadzające w błąd. Drugim ogromnym plusem jest fakt, że słownik działa offline, czyli nie potrzeba internetu, aby z niego korzystać. Mój must have :)


7. Kosmetyk Wszech Czasów
   Tutaj chyba nie muszę przedstawiać, bo pewnie każda z Was zna KWC, ale nie każda wie, że strona ma także swoją aplikację mobilną. Co prawda ma ona kilka małych minusów (czasem ciężko coś wyszukać), jednak jest bardzo przydatna na zakupach i pozwala uniknąć zakupu bubli. Dzięki aplikacji KWC można łatwo sprawdzić opinie o danym kosmetyku i jego ogólną ocenę. Aplikacja posiada także opcję skanowania kodów kreskowych, co przyspiesza wyszukiwanie.



8. E-food



   Kolejna aplikacja pozwalająca zachować zdrową dietę. W e-food szybko wyszukamy nieznanie dla nas brzmiący składnik danego produktu i przeczytamy o jego właściwościach czy ewentualnej szkodliwości. Aplikacja wyświetli nam także informację, czy warto produkt kupić, czy może niekoniecznie. Tutaj także istnieje opcja skanowania kodów kreskowych, dzięki czemu od razu uzyskamy informacje o całym produkcie, bez konieczności wyszukiwania każdego składnika osobno. Co prawda baza e-food jest jeszcze dość mała (ok. 10 tys. produktów), jednak z tego co wiem, twórcy planują jej poszerzenie a aplikacja ciągle się rozwija.

A jakie są Wasze ulubione aplikacje? Koniecznie dajcie mi znać czy w ogóle z nich korzystacie i jakie sprawdzają się u Was najlepiej.


42 komentarze:

  1. Ciekawe aplikacje, aż z ciekawości otworzyłam google play;)

    OdpowiedzUsuń
  2. wiekszości z tych aplikacji nie znałam ale z pewnością kilka zainstaluje:) co sadzisz o nowej serii do wlosów Dove oxygen and moisture? jak oceniasz skład maski lub odzywki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie umiem znaleźć składu, na stronie jest podany raczej skład szamponu zamiast odżywki, sądząc po składnikach: http://www.dove.us/Products/Hair/Advanced-Hair-Series/Oxygen-Moisture-Conditioner.aspx

      Usuń
  3. słyszałam o niektórych aplikacjach,może na którąś się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jako że jestem maniaczką czytania składów produktów spożywczych a od niedawna i kometyków :-) z pewnością zerknę na tę e-food. Lubię wiedzieć co jem :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z podanych mam tylko KWC :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mam ulubionej, ale spodobała mi się ta druga :)

    OdpowiedzUsuń
  7. muszę ściągnąć kilka :) weydają się super. I ta o piciu- ja ciągle o tym zapominam
    więc się mi przyda :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi strasznie brakuje KWC, bo mam windows phone a na to jeszcze nie zrobili aplikacji. A byłaby niezwykle przydatna :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam tylko nr 7 ale inne też mnie zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
  10. szkoda, że mam windows phone :(

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie w telefonie obowiązkowy jest Instagram, Endomodo i zakładka banku, tylko tyle xD ooo jeszcze INSTAsize co by zdjęcia nie trzeba było przycinać kiedy chcę wrzucić na instagran :p

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo ciekawe aplikacje :)
    ja korzystam z takiego samego słownika :)

    OdpowiedzUsuń
  13. KWC mam od dawna, koniecznie muszę zainstalować tą Cocoppy - te ikonki są przeurocze! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. cocoppy juz nie jest platne ? ;d bo tak kojarze, ze mialam kiedys ale tylko dwie takie ikonki moglam sobie sciagnac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nie wiem nie wydaje mi się, ja wciąż mam cały pulpit :)

      Usuń
  15. Pamiętam jak kiedyś wpadłam w szał aplikacji, zainstalowałam kilkanaście a teraz na nie patrze i nie wiem do czego służą :p
    Jedyne których częęsto używam to... Milionerzy :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Też nie jestem gadżeciarą ale lubię mieć takie gadżety które naprawdę mi się przydadzą. A kindle jak Ci służy? polecasz? i jaki masz typ? poważnie zastanawiam się nad kupnem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, nie wiem jak żyłam bez niego wcześniej :) Mam Kindle Classic :) bardzo polecam.

      Usuń
    2. A tak w skrócie to czym różnią się te wszystkie kindle? warto zainwestować w najlepszy model?

      Usuń
    3. Ja polecam tylko Kindle Classic albo Kindle Paperwhite. Kindle Fire to już bardziej półtablet. Classic i Paperwhite są po prostu jak książki. Ekran wygląda jak książka, czyta się jak książkę, nie odbija się światło w ogóle tak jak np. w telefonie, po prostu wygląda jak kartka papieru. Classic ma kartki lekko szarawe, a Paperwhite całkowicie białe plus bateria jest chyba nieco trwalsza. Osobiście nie uważam, żeby warto było inwestować w coś poza Classic, ale kup najnowszy model Classica po prostu jak coś :)

      Usuń
    4. Dziękuję bardzo za rady, mi właśnie chodzi o to żeby czytało się jak normalną książkę, wygoda przede wszystkim bo mam słaby wzrok i nie chcę go męczyć, nie zależy mi na bajerach i wypasionych funkcjach.

      Usuń
    5. A lepiej czyta się na classicu czy paperwhite? chodzi mi o kolor tych kartek.

      Usuń
    6. a nie powiem Ci tego bo nie mam paperwhite :)

      Usuń
  17. OOOOOOO kochana!
    Dzięki tobie odnowiłam swój telefon fajnymi ikonkami, tego mu było trzeba :)
    Jeszcze zastanawiam się nad tym czy nie ma jakiejś fajnej aplikacji o włosach... takiej może z kalkulatorem ich wzrostu, celami, motywacjami :D fajnie by było....

    OdpowiedzUsuń
  18. oprócz tych oczywistych aplikacji jak pogoda czy tv mam np. sleep as android ( monitoruje sen i budzi wtedy kiedy jesteśmy w jego płytkiej fazie,do tego są statystyki snu i ogólnie mnóstwo innych bajerów :P ), mindroid, soundhound, cashdroid,latarka, listonic, jakdojade - tyle mi się przypomniało :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam sleep as android ale chyba jest później płatna, prawda? :)

      Usuń
    2. tak, ale chyba poświecę te 10 zł, no chyba że mi się znudzi do tego czasu :D chociaż rzeczywiście wydaje mi się że działa...a może to efekt placebo, nie wiem:P

      Usuń
    3. a używasz launchery? ja jakoś nie umiem trafić na naprawdę fajny:(

      Usuń
    4. dopiero teraz wygooglowałam cóż to! :)

      Usuń
    5. można sobie wygląd tel zmieniać i też foldery robić :P ale jest ich mnóstwo i ciężko wybrać ideał;)

      Usuń
    6. Ale przez go launcher potem strasznie zacina się telefon...odinstalowałam i chodził płynnie jak po maśle ;)

      Usuń
    7. ja mam everything me i nic się nie zacina ;)

      Usuń
  19. Znam tylko KWC - bardzo przydatna apka ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. oooo przyda mi się apka Hydro! Codziennie piję wodę, czasem oczywiście zapominam i pod koniec dnia nie mam pojęcia czy wypiłam szklankę czy cały litr....
    J.

    OdpowiedzUsuń
  21. Z żadnej wymienionej nie korzystam, ale są ciekawe. Najbardziej spodobała mi się apka Hydro, bo też czasem zapominam o wodzie. Sama nie mam jakiś ulubionych aplikacji, więc raczej nie mam czego polecić. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kosmetyk Wszech Czasów już się i instaluje ;p

    OdpowiedzUsuń
  23. O super, kilka nowych aplikacji na telefonie zdecydowanie mi się przyda :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Aplikacje Hydro wypróbuję koniecznie, co do Do it tomorrow kiedyś testowałem, ale nie przypadła mi do gustu, dużo bardziej pasuje mi Any.do :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.