urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

niedziela, 9 marca 2014

Co może zmienić łyżka oleju? Prosty trick dla suchych lub wysokoporowatych włosów

Cześć dziewczyny!

   Czy Wy tak samo jak ja uwielbiacie proste rozwiązania w kwestii pielęgnacji włosów? Z jednej strony kombinowanie z półproduktami i tworzenie własnych mixów sprawia mi wielką przyjemność, z drugiej jednak często jestem ograniczona przez czas i szukam właśnie najszybszego i najprostszego a jednocześnie skutecznego rozwiązania. Poza tym nic nie cieszy tak jak mały krok przynoszący wielkie efekty :) Sposób, jaki chciałabym Wam dzisiaj przedstawić jest banalnie prosty, tani i skuteczny a do tego był moim pierwszym zetknięciem się z olejami w przygodzie z pielęgnacją włosów dobre kilka lat temu! O czym mowa? O dodawaniu oleju bezpośrednio do maski lub odżywki stosowanej jako ostatni punkt mycia. Będziecie potrzebowały jedynie większej porcji maski do włosów i łyżki ulubionego oleju w przypadku bardzo wymagających i lubiących oleje włosów lub mniejszej porcji i łyżeczki w przypadku włosów cienkich czy po prostu lubiących oleje w mniejszej ilości.

włosy, dodawanie oleju do maski, olejowanie włosów

   Zazwyczaj oleje w pielęgnacji włosów stosujemy albo przed myciem, albo w bardzo małej ilości na same końcówki po myciu. Czasem możemy spotkać się z radą dotyczącą dodania kilku kropel olejku do gotowej maski, jednak dla moich włosów jest to zdecydowanie za mało i nie widać po takiej ilości żadnej różnicy. Teoretycznie dodawanie oleju do maski w ilości całej łyżki lub łyżeczki bez późniejszego mycia wydaje się być szaleństwem, jednak uwierzcie mi, że nie skończycie z tłustymi włosami. Pierwszy raz zetknęłam się z tym sposobem tylko i wyłącznie dzięki mojej wrodzonej ciekawości. Moje włosy zawsze miały tendencję do przesuszania się i wymagały bardzo treściwej pielęgnacji a jednocześnie mało co było w stanie je przeciążyć. Nie znałam się jeszcze wtedy w ogóle na składach więc nie wiedziałam gdzie i jak znaleźć odpowiednią odżywkę a masek w ogóle jeszcze nie używałam, więc postanowiłam zadziałać na własną rękę i wymieszałam dość dużą porcję odżywki z łyżką oliwy z oliwek. Możecie uznać to jako pierwsze tuningowanie, choć nie miałam wtedy o nim pojęcia :) Od tamtej pory stosowałam ten trick dość często jednak zapomniałam o nim po pewnym czasie, powracając do niego dopiero niedawno. 

   Cały sekret tkwi w zmieszaniu olejów z maską lub odżywką, które praktycznie we wszystkich przypadkach zawierają emulgatory, czyli substancje umożliwiające powstanie emulsji, a w naszym przypadku połączenie oleju z występującą w masce wodą i innymi składnikami w jedno. Gdybyśmy chciały nałożyć łyżkę samego oleju na włosy, na pewno skończyłybyśmy z tłustymi strąkami. Dodatkowo byłoby wręcz niemożliwe, aby nałożyć taką ilość równomiernie na całe włosy. Powstanie emulsji powoduje nie tylko równomierne rozprowadzenie oleju po włosach ale także spłukanie jego nadmiaru razem z maską czy odżywką, co nie mogłoby mieć miejsca w przypadku samego oleju, którego jak wiemy, nie da się zmyć samą wodą. Pamiętajcie jednak, aby taką treściwą mieszankę nakładać jedynie na włosy od ucha w dół, ponieważ dla skalpu może być ona zbyt bogata i powodować szybsze przetłuszczanie. Nadadzą się do tego praktycznie wszystkie maski poza tymi, które już same w sobie są bardzo treściwe i zawierają wiele olejów w składzie. Tak przygotowaną maskę najlepiej zostawić na włosach przynajmniej 20 minut, a następnie zwyczajnie spłukać wodą. Efekty możecie zobaczyć poniżej:

włosy, dodawanie oleju do maski, olejowanie włosów
Zdjęcie zostało zrobione zaraz po myciu, przy oknie, w świetle dziennym i bez flasha.
   Jeśli macie włosy podobne do moich na pewno wiecie co to znaczy, gdy mało który produkt jest w stanie je dociążyć i sprostać ich wysokim wymaganiom :) Maska z łyżką oleju jest jednym z nich! Włosy są po niej bardzo mięsiste, gładkie i sypkie a przede wszystkim własnie dociążone, dzięki czemu nie straszny im puch. Dodatkowo nabierają fajnego blasku i miękkości oraz są mniej narażone na działanie czynników zewnętrznych ze względu na emolientową otoczkę. Ilość oleju oczywiście możecie dostosować do własnych potrzeb, jednak nie bójcie się przetestować wersji z łyżką lub łyżeczką, ponieważ w połączeniu z maską i jej emulgatorami nie jest to wcale taka ogromna ilość. 

Dajcie znać, czy zdarza Wam się dodawać czegoś do gotowych masek! Jeśli nie, to może skusicie się na ten prosty trick? :)

75 komentarzy:

  1. Pięknie wyglądają Twoje włosy na tych zdjęciach. Ja też stosuję olej do gotowej maski od czasu do czasu, ale nakładając przed myciem z obawy o przeciążenie. Zmywam łagodnym szamponem i jest OK, rezultaty są widoczne.

    OdpowiedzUsuń
  2. O takim sposobie jeszcze nie słyszałam, ale jak najbardziej muszę spróbować, gdyż moje włosy również ciężko obciążyć, a z puchem prawie w ogóle się nie żegnam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie raz tak robię ;-) ale zdarzyło mi się przesadzić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne włosy :D Chyba powinnam wrócić do wzbogacania masek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam olej :D chociaż sama często idę na łatwiznę i zapominam o półproduktach :)

      Usuń
  5. Piękne włosy :) Muszę koniecznie wypróbować ten sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzisiaj wypróbuję Twój pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja często dodawałam olej rycynowy, ale w mniejszych ilościach. W sumie takie dodawanie oleju do maski ,to prosty, a skuteczny sposób, tak wnioskuję po Twoich zdjęciach, chociaż i tak Twoje włosy są piękne, ale postaram się sprawdzić u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam suche włosy, także jutro przetestuję ten sposób :D

    OdpowiedzUsuń
  9. znając moje włosy pewnie bym skończyła na tłustych i posklejanych strąkach

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz piękne włosy,marzę o takiej długości i formie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja właśnie tak traktuję swoje włosy od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak dla mnie bardzo pomocny i przydatny pościk:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też mieszkam maskę z olejami i efekt nieziemski :) polecam w 100% :)

    OdpowiedzUsuń
  14. w moim przypadku oleje zmywa się bardzo bardzo cężko. Nawet czasem maska przed myciem na olej i po myciu nie pomaga i kończę z mega tłustymi włosami ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze! Ale Twoje włosy z tego co mi się wydaje są niskoporowate, prawda? Może tak bardzo, że nie chłoną oleju :) Przy moich często mi się zdarza, że po nałożeniu oleju wieczorem rano praktycznie go nie widać, tak piją :) Więc i łatwo zmyć.

      Usuń
  15. Chyba jednak zostanę przy olejowaniu na maskę przed myciem:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale piękne i wyglądają na takie gęste.Ja muszę jeszcze poczekać aż moje włosy podrosną z 10 cm wtedy zetne cieńkie końcówki i będę mogła w spokoju nakładać maski z dodatkiem olejku, bo teraz zdaża się ,że te cieniutkie końcówki są obciążone to takim połączeniu.

    OdpowiedzUsuń
  17. muszę wypróbować, w ten sposób jeszcze nie eksperymentowałam z olejami :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie kombinowałam z odżywkami ani maskami. Ale chętnie spróbuję dodać trochę oleju, jestem bardzo ciekawa efektów.

    OdpowiedzUsuń
  19. Twoje włosy wyglądają pięknie ;) Ja nadal nie wiem czy mam wysoko czy nisko porowe wlosy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a próbowałaś robić jakieś testy? :)

      Usuń
  20. Łyżka oleju jojoba dodana do maski Gloria to mój sposób na zimowy przesusz włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Całkiem przydatny pomysł, dzisiaj wypróbuje na pewno. ;3 Zazdroszczę Ci włosów. ;* Świetny blog.

    OdpowiedzUsuń
  22. moje włosy są grube i łatwo je obciążyć, ale i tak myje codziennie, więc może spróbuje łyżeczkę oleju dodać ; )

    OdpowiedzUsuń
  23. Teraz przez marzec stosuję serum olejowe, mam nadzieje na widoczne efekty :). Piękne masz włosiska :)

    OdpowiedzUsuń
  24. słyszałam o tym, byc moze dodam sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudowny kolor! Aj, i w ogóle całe włosy cudowne. Ja codziennie nakładam olej przed myciem na suche włosy, a w dni, w które robię maseczkę - dolewam olej do maski. Efekty rzeczywiście widoczne gołym okiem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Twoje włosy wyglądają pięknie :) jakoś nigdy nie nakładałam oleju już po myciu..

    OdpowiedzUsuń
  27. Cudne włosy *.* z chęcią wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja stosowałam podobny sposób w nieco zmienionej formie-nakładłam odżywkę/maskę na włosy a następnie rozcierałam olejek w dłoniach i wgniatałam w pukle. Ale teraz na pewno zastosuję Twoją metodę i zwiększę ilość olejku. Wczoraj pierwszy raz olejowałam na mokro włosy i są zdecydowanie ładniejsze niż po suchym olejowaniu. Niby jeden i ten sam produkt a takie inne działanie:)) Dziękuje za radę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę, na taki sposób nie wpadłam :)

      Usuń
    2. Właśnie dziś wypróbowałam Twojej metody i jestem bardzo zadowolona:) Myślę, że będę ją stosować wtedy, gdy nie będe olejować włosów przed myciem bo chyba oba zabiegi na raz obciążą moje włosy. Ale dziękuję, super się sprawdza!:)) Włosy są miękkie, błyszczące, mają ochronną otoczkę olejku:))

      Usuń
  29. Czytałam o tym parę razy, ale zawsze myślałam, że taki eksperyment skończy się właśnie tłustymi włosami. Myślę, że jednak wypróbuję ten patent :) Jak sądzisz emulsja do włosów Gloria oraz odżywka z Isany ta niebieska do włosów suchych/zniszczonych sprawdzi się przy takiej metodzie pielęgnacji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej :) Myślę, że Twoje grube włosy polubią ten sposób :)

      Usuń
    2. Wypróbowałam wczoraj ten sposób i jestem zachwycona! Wymieszałam łyżeczkę oleju lnianego z odżywką z Isany o której pisałam wyżej i nałożyłam tą mieszankę na niecałe 15min. Włosy są mega gładkie, błyszczące, sypie i wyglądają i zachowują się jakby były niskoporowate, bo nie da się ich związać w kucyka, bo gumka do włosów z nich zjeżdża :D Teraz jestem ciekawa czy taki efekt będę osiągać tylko w takim połączeniu (moje włosy lubią zarówno tą odżywkę jak i olej lniany) czy inne oleje i odżywki też się sprawdzą :)

      Usuń
    3. ooo super, muszę wypróbować konkretnie to połączenie na moich włosach :)

      Usuń
  30. Do tej pory do masek dodawalam siemie lniane, mleczko pszczele i wlasnie olej, ale jedynie w postaci kilku malych kropel ;) Moje wlosy rowniez ciezko dociazyc i lubia sie puszyc, wiec zdecydowanie sprobuje tej metody :) Ostatnio pisalam o masce NS sauna&spa, ktora jako pierwsza byla w stanie obciazyc moje klaczki ;) Cudowne wlosy :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak mleczko się sprawuje? zaraz zerknę na maskę :)

      Usuń
  31. wypróbuję to jutro! :D nigdy nic nie dodawałam do gotowej maski

    OdpowiedzUsuń
  32. ja tak robię ale przed myciem jak mi się nie chce samego oleju nakładać. może jutro skusze się na Twoją wersję :) Myślisz że maska malwa albo któraś ziaji się nada?

    OdpowiedzUsuń
  33. też tak robię i faktycznie jest to świetny sposób.

    OdpowiedzUsuń
  34. Twoje sposoby są świetne, już któryś raz uratowałaś moje wysokoporowatki przed puchem ^^
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  35. Ostatnio zaczęłam tak robić. Kilka kropel to faktycznie nic, być może na małą porcję odżywki czy maski i na cienkich włosach to się sprawdza, ale u mnie nie ma żadnej różnicy. Łyżka czy półtorej to już coś :)

    OdpowiedzUsuń
  36. jaki masz podkład tutaj? :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja dodaję jeszcze Brahmi z półproduktów do zwykłych masek, świetnie unosi włosy przy skalpie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajny pomysł, tylko ja rzadko kiedy nakładam maski na skalp :)

      Usuń
  38. To całkiem fajny sposób, tym bardziej, że samego oleju zdarzało mi się nie domyć a z takimi mieszankami nie miałam problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Biję pokłony za podpowiedź. Jeszcze nie wyschły mi do końca włosy, ale już widzę, że puch jest przynajmniej 3 razy mniejszy. Dziękuję dziękuję dziękuje, od dzisiaj będzie to mój rytuał ratujący od efektu siennika!

    OdpowiedzUsuń
  40. a ja mam takie pytanie z innej beczki :D myję włosy codziennie, czasem raz na dwa dni, ale dużo lepiej się czuję, jak mam umyte. zawsze robię to pod prysznicem. i mam takie pytanie, skoro mówisz, że myjesz włosy co kilka dni, to co robisz z nimi w trakcie kąpieli w pozostałe? jak nie chcę myć włosów i spinam je w trakcie prysznica, to potem mam na głowie jeden wielki puch

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spinam w kok :) Nie korzystam z prysznica prawie w ogóle, należę do osób wolących wannę :P więc nie mam problemu z puchem po kąpieli :)

      Usuń
  41. Dałabym się pokroić za takie włosy! Wypróbuję twoją radę, może coś zdziała na mój puch...

    OdpowiedzUsuń
  42. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  43. Cudoooooowne włosy, zazdroszczę :))
    Jak ograniczasz ich przetłuszczanie? :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Na jaka ilość maski ma byc łyżka oleju? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dość dużą, ok 6 łyżek maski :)

      Usuń
  45. Jak na razie nie mam doświadczenia w czytaniu składów, więc chciałabym zapytać, czy nada się do tego odżywka Garnier Ultra Doux z olejkiem z awokado i masłem karite? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nada się :) Tylko uważaj, żeby nie przesadzić z olejkiem, bo ona już ma je w składzie, ale się nada :)

      Usuń
  46. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  47. Mmm, piękne masz te włoski:)
    Widzę, ze mamy nawet podobną długość;)
    W kwestii olejowania to ostatnio eksperymentuję z odżywianiem "na bogato" przed myciem tj maska na olej (a propos komentarza powyżej, ostatnio stosowałam ta właśnie maskę i moje włosy ładnie ją "zjadły" xD:) i tutaj zauważam zdecydowanie lepsze efekty niż tylko emulgowanie oleju zwykłą odzywką myjącą. Chodziło mi nie tyle o ciekawość bo moje włosy, mimo że jest ich sporo to są raczej cienkie i bardzo łatwo je obciążyć, jeden fałszywy ruch z odżywką po myciu i wiadomo, przyklap:/
    I tak się teraz zastanawiam nad Twoim patentem...Bo włosy mam wysokoporowate i suche z natury, puszące się.
    Kusi mnie takie ekspresowe olejowanie i może spróbuję z małą ilością oleju..(?)
    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  48. Może wie Pani coś o turbanie termalnym hair spa?? Jestem blondynką o mocno przesuszonych włosach, mam Turban i polecam go to świetne wsparcie przy terapiach olejami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem wiem :) jak natrafię na fajną ofertę to kupię :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.