urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

sobota, 16 listopada 2013

Bomba emolientowa czyli Revlon Hydra Rescue Brilliant Elixir

Cześć dziewczyny!

   Dzisiaj dla odmiany nic ani niskopółkowego ani drogeryjnego, ale kosmetyk typowo fryzjerski. Znacie ten efekt po wyjściu prosto od fryzjera, prawda? Gładkie, śliskie i dociążone włosy, które w takiej formie wytrzymują maksymalnie do pierwszego mycia lub pierwszego deszczu. Jak wiecie, pielęgnacja moich włosów jest dość rozbudowana, jednak jakiś czas temu zapragnęłam mieć w swojej kolekcji coś typowo fryzjerskiego, niemającego na celu głębokiej pielęgnacji, ale nadawania efektu wow. Kosmetyk, o którym chcę Wam dzisiaj opowiedzieć, według producenta przeznaczony jest do sprzedaży tylko w salonach fryzjerskich, jednak można go także dostać w sklepach internetowych. Mój pochodzi właśnie z jednego z nich, Epelo.pl. Poznajcie Revlon - Brilliant Hydra Eliksir czyli wygładzający koncentrat regenerujący :)

Revlon Brilliant Hydra Eliksir wygładzający koncentrat regenerujący

   Moje włosy kochają emolienty, zarówno te naturalne, czyli np. oleje, jak i te syntetyczne, czyli przykładowo silikony, które stosuję jednak tylko i wyłącznie na długość od ucha w dół. Bez emolientów puszą się, elektryzują i ogólnie są niesforne. Po Eliksirze od Revlonu spodziewałam się składu typowego dla silikonowego serum, kierując się oczywiście charakterystycznym dla mnie sceptyzmem :) Produkt ten jednak zaskoczył mnie w pewnym sensie zarówno składem, jak i działaniem oraz konsystencją a nawet zapachem. W skrócie - jest to kosmetyk, z jakim jeszcze nigdy do tej pory się nie spotkałam. 







   Zdaniem producenta, ma być to produkt anty-frizz, regenerujący, wzmacniający strukturę włosa, chroniący przed czynnikami zewnętrznymi i uszkodzeniami, zapobiegający łamaniu się włosów, wygładzający, nadający blask i... naprawiający rozdwojone końcówki. Trudno nie zgodzić się z opisem, gdyby nie te nieszczęsne rozdwojone końcówki. Pamiętajcie dziewczyny, rozdwojonych końcówek nie da się ani naprawić, ani magicznie skleić a co więcej - należy je jak najszybciej ściąć :) Jednak z mojej strony ukłon w stronę Revlonu, ponieważ poza fragmentem o naprawianiu rozdwojonych końców, producent naprawdę wywiązuje się ze swoich obietnic. Produkt faktycznie maksymalnie wygładza włosy i nadaje blask. W moim przypadku daje efekt sypkich, lejących się i bardzo dobrze dociążonych włosów a za sprawą silikonu w składzie chroni przed czynnikami zewnętrznymi i zapobiega uszkodzeniom. Można go używać zarówno na suche, jak i na mokre włosy.

   Poza tym, ma bardzo ciekawą konsystencję, ponieważ jest raczej wodnisty i tylko lekko oleisty w odczuciu. Po nałożeniu produktu na włosy najpierw wydają się one lekko mokre, jednak efekt ten znika po minucie a włosy wyglądają świetnie! Do uzyskania genialnego efektu przy mojej długości wystarczają mi dwie lub trzy krople, co sprawia, że produkt jest niesamowicie wydajny.  Na początku jego cena (40 zł aktualnie w promocji, 80 zł w regularnej cenie) wydawała mi się bardzo wysoka, jednak biorąc pod uwagę wydajność i pojemność (125 ml) kwotowo całość wychodzi dość podobnie do zwykłych silikonowych serum. Przykładowo, serum wzmacniające z L'biotici kosztuje 12 zł za 15 ml. Łatwo policzyć więc, że 15 ml Eliksiru Revlonu kosztuje nas niecałe 5 zł w promocyjnej cenie lub niecałe 10 w regularnej :)









Analiza: emolient suchy, silikon lotny, emolient, emolient suchy, emolient, emolient, olej jojoba, przeciwutleniacz, pochodna retinolu (pochodna witaminy A, w kosmetykach do włosów pełni rolę przeciwutleniacza a także reguluje tworzenie keratyny), składniki kompozycji zapachowych, konserwant, konserwant.

Szczerze mówiąc, w składzie nie ma niczego, do czego mogłabym się przyczepić :)









- wygładza
- nabłyszcza
- chroni przed czynnikami zewnętrznymi i uszkodzeniami
- zapobiega rozdwajaniu się końcówek
- zapobiega łamaniu się włosów
- daje efekt sypkich, lejących się i dociążonych włosów
- lekka konsystencja
- baaaardzo wydajny
- zapach niczym Baby Powder od Yankee Candle :)








- teoretycznie cena, jednak jak pisałam Wam wyżej, w przeliczeniu na mililitry cenowo wychodzi tak samo jak w przykładowym porównaniu z serum L'biotici
- niedostępny w drogeriach


Co sądzicie o tym produkcie i jego składzie? :) Jaki macie stosunek do kosmetyków fryzjerskich?



24 komentarze:

  1. a jak go nakładasz? tak jak zwykły jedwab/serum tylko na końcówki? czy na całe włosy od ucha w dół? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tym produkcie - ba, nawet nie wiedziałam, że Revlon ma rzeczy do włosów! :) Bardzo ciekawy produkt, będę o nim pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. dobrze się dowiedzieć o czymś nowym,nigdy nie słyszałam o tym produkcie

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz się z nim spotykam, ale przyznam, że efekt jest kuszący ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o takim produkcie, ale szkoda, że nie jest dostępny w drogeriach

    OdpowiedzUsuń
  6. Niby stosunek ceny do wydajności jest niezły, ale jednak taka ilość jest minusem bo trudno zużyć tyle kosmetyku tego typu.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja bardzo bym chciała zobaczyć zdjęcie porównawcze włosów po nałożeniu tego produktu i przed. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się wrzucić takie porównanie przy okazji aktualizacji :)

      Usuń
    2. Też czekam na takie :) jestem ciekawa.

      Usuń
  8. Recenzja wysoce kuszaca ;) Juz chyba wiem, co znajdzie sie u mnie pod choinka, zwlaszcza ze jest dostepny na Ebayu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. wygładza i nabłyszcza- zdecydowanie dla mnie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. właśnie czegoś takiego szukam !
    pozdrawiam,
    Fuksja

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda że nie jest dostępny w drogeriach :/
    Pierwszy raz słyszę o nim, ale bardzo mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zainteresowałaś mnie :) Chciała bym tylko zobaczyć jeszcze efekty, także czekamy na zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  13. lubię kosmetyki fryzjerskie, miałam mythic oil jakieś pół roku wcześniej niz był boom na blogsferze dzięki mojemu fryzjerowi, w tej chwili zastąpiłam o połowę tańszym serum ducastela flexible argan czy jakoś tak :)
    napewno jak będę miała okazje to kupię, bo brzmi świetnie + wydajność i zapach!
    pytanie: jest ok na codzień czy raczej od czasu do czasu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stosuję po każdym myciu, czyli dwa razy w tygodniu, ale w ciągu dnia czasem też reaplikuję :)

      Usuń
  14. Ciekawa sprawa. Czekamy na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. nie umiem uchwycić ich aparatem :( przy nowej aktualizacji włosy są po eliksirze, ale mam wrażenie, że nic nie widać :(

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.