urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

sobota, 7 września 2013

Jak zacząć dbać o włosy? Kilka rad dla początkujących :)

   Cześć dziewczyny!

   Pod ostatnim postem pisałam Wam, że wyjeżdżam na kilka dni. Niestety, z dostępem do internetu w moim hotelu nie było tak wesoło, jak myślałam. Podobnie z moim czasem! :) Mam nadzieję, że wybaczycie mi ten krótki urlop. Pisanie dla Was miałam w planach dopiero na jutro, ze względu na to, że przy wrześniowym, popołudniowym świetle prawdopodobnie nie udałoby mi się zrobić zadowalających mnie jakościowo zdjęć, jednak stęskniłam się za Wami strasznie i postanowiłam już dzisiaj Wam coś naskrobać :) Przychodzę do Was tym razem z odpowiedzią na pytanie, które często mi zadajecie, a mianowicie jak zacząć dbać o włosy? Z komentarzy i maili niektórych z Was wiem, że często ciężko Wam się połapać w natłoku metod pielęgnacji, sprzecznych poglądów, setek polecanych produktów i niezrozumiałych pojęć. Pod spodem zebrałam kilka rad przydatnych na samym początku. :)

jak zacząć dbać o włosy?

1. Określ swoje cele

   Nic tak nie motywuje jak obrane cele i wiara w możliwość ich spełnienia. Jednocześnie ciężko zmotywować się do działania (w naszym przypadku dbania o włosy :)) w momencie, kiedy tak naprawdę nie wiadomo do czego dążyć i od czego zacząć. Cel powinien być konkretny. Jeśli jesteście wzrokowcami, może być zapisany w formie karteczki nad biurkiem, motywującego zdjęcia na tapecie w komputerze czy laptopie lub dokładnego opisu. Nie powinnyście wychodzić z założenia "chcę mieć ładne włosy", ponieważ tak naprawdę nie prowadzi ono do niczego. Dopiero określenie dokładnych, sprecyzowanych celów pomoże uniknąć łapania się wszystkiego, co tylko znajdziecie w internecie i kupowania każdego polecanego produktu. Warto zastanowić się, do czego dążycie. 

2. Rób małe kroki

   Małe dlatego, że łatwiej je zauważyć i jednocześnie trudniej stracić motywację. Każdy mały ale spełniony cel powinien cieszyć, a nie ma przecież co odbierać sobie radości. :) Jeśli zapuszczacie włosy z przykładowej długości do ramion, nie oczekujcie od razu włosów do talii. Warto odhaczać pewne etapy - włosy za ramiona, włosy do biustu, włosy za zapięcie stanika itd. Wybierzcie pasemko kontrolne, np. z grzywki i mierzcie je co miesiąc aby wiedzieć przyrost, ponieważ im dłuższe włosy, tym ciężej go zauważyć. Skupcie się najpierw na jednej lub dwóch rzeczach. Nie ma sensu jednocześnie walczyć o przyrost, powrót do naturalnego koloru, zagęszczenie włosów, wyhodowanie babyhair, nawilżenie włosów, pozbycie się rozdwojonych końcówek (...) Większość tych rzeczy przyjdzie samoistnie wraz z odpowiednią pielęgnacją a skupienie się na wszystkich na raz może jedynie zniechęcić z biegiem czasu. 

3. Poznaj swoje włosy

   Ten punkt może być tak naprawdę najtrudniejszym, ponieważ wymaga wielu prób i błędów i przy nim tak naprawdę najłatwiej się zrazić. Całkiem prawdopodobny jest przecież fakt, że akurat na Waszych włosach nie sprawdzi się jeden z wielu produktów uważanych za hity, jednak w tym przypadku nie warto się poddawać, ale zamiast tego sięgnąć po produkty odmienne składowo. Analizujcie składy, ponieważ dzięki temu będziecie mogły z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, które składniki pasują Waszym włosom. Obserwujcie swoje czupryny! Sprawdzajcie jak reagują na wilgoć, zmiany temperatury, specyficzne składniki, silikony czy różne oleje. Spróbujcie określić ich porowatość, która jest kluczowa.

4. Bądź cierpliwa

   Jeśli jesteście początkujące, nie odpuszczajcie po tygodniu, dwóch a nawet miesiącu tylko dlatego, że nie widzicie większych efektów. Dbanie o włosy daje ogromne efekty w perspektywie czasu. Możecie być pewne, że prędzej czy później każdy dzień lepszej pielęgnacji opłaci Wam się w postaci piękniejszych włosów, jednak musicie być cierpliwe.

5. Zaprzyjaźnij się z Wizażem

   Mowa tutaj zarówno o forum na wizaż.pl jak i dziale Kosmetyk Wszech Czasów. Dla mnie jest to ogromna skarbnica włosowej i ogólnie kosmetycznej wiedzy. Na forum znajdziecie wiele włosomaniaczek z ogromną wiedzą, które niekoniecznie prowadzą swoje blogi, ale są w stanie odpowiedzieć na wiele pytań i rozwiać równie wiele wątpliwości. Jeśli chodzi o KWC, jest to jedno z miejsc w sieci, od którego jestem uzależniona. Obecnie praktycznie nie kupuję produktów przed sprawdzeniem ich recenzji na owym portalu, posiadam nawet aplikację w telefonie w razie niezaplanowanego wejścia do drogerii :) W ten sposób udaje mi się znaleźć wiele hitów ale przede wszystkim uniknąć bubli.

6. Rób rozważne zakupy

   Nie kupujcie wszystkiego, co tylko się nawinie lub zostało przedstawione na jakimś blogu. To, że kosmetyk sprawdza się przykładowo na moich włosach wcale nie musi oznaczać, że sprawdzi się na Waszych. Po raz kolejny, analizujcie składy! Właśnie ten aspekt ma dla mnie największe znaczenie. O wiele ważniejszy jest dla mnie skład danego kosmetyku niż jego marka, cena czy związany z nim marketing i takie podejście polecam także Wam :) Dodatkowo - nie wierzcie reklamom. Włos mi się jeży na głowie kiedy słyszę, że silikonowe serum scala końcówki a chemiczna farba do włosów odżywia włosy :)


To już wszystkie rady ode mnie dla początkujących włosomaniaczek, dodałybyście coś jeszcze? :)

46 komentarzy:

  1. Ja sobie na początku spisywałam informacje na kartce tzn. szampony delikatne bez sls,te z sls i dobre odżywki. Skupiłam się na produktach drogeryjnych i tylko na ich temat uparcie szukałam inf. bo uznałam,że na początek nie bd nic zamawiać z internetu a już na pewno bawić się z półproduktami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i bardzo dobrze, na początek drogeria na pewno wystarczy :)

      Usuń
  2. Dobrze znaleźć kogoś (blogerkę, a jeszcze lepiej żywą osobę), która ma podobne włosy do naszych, a sobie z nimi radzi i skorzystać z jej rad w kompletowaniu zestawu pielęgnacyjnego :)

    Nowe kosmetyki dobrze też wprowadzać pojedynczo, żeby w razie szkodliwego działania było wiadomo, kogo za nie winić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, masz rację! świetne rady, na pewno bardzo pomocne :)

      Usuń
  3. bardzo przydatny post,ja też popieram testowanie produktów pomału,a nie wszystkie naraz i ustanowić sobie cel,wtedy wiemy o co walczymy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy i przydatny post :) Dobrze, że jestem w takich sprawach cierpliwa, więc mogę próbować różnych sposobów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ogólnie do cierpliwych nie należę, ale jeśli chodzi o kosmetyczne sprawy to tutaj dziwnym trafem jestem i systematyczna i cierpliwa, gdyby to się tylko przekładało także na rzeczy codzienne... :)

      Usuń
  5. ze wszystkim się zgadzam ;)) ja po 4 latach codziennego katowania włosów prosotwnicą doprowadziłam je do okropnego stanu, dlatego już od 2 lat sumiennie o nie dbam , w sumie to stalo się moim ulubionym zajęciem ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wstyd się przyznać, ale ja też prostowałam włosy :)

      Usuń
  6. na ostatnie dalej zdarza mi się złapać. W końcu ciężko się oprzeć, gdy ktoś wychwala coś pod niebiosa ; )

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki za rady :) Ja wciąż walczę z systematycznością, a w zasadzie jej brakiem. Bywa, że przez miesiąc stosuję jakąś metodę pielęgnacji (np. oleje lub OMO), zaczynam widzieć efekty, a później nagle przestaję być systematyczna (lenistwo?:/) i tyle z tego wychodzi...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ktoś wyżej napisał, że warto znaleźć osobę o włosach podobnych do naszych. Dokładnie tak! :) Nie można też ślepo wbić sobie do głowy, że chce się mieć włosy takie same, jak osoba X czy gwiazda Y. Nasze włosy mogą być zupełnie inne. Trzeba pokochać swoje kudełki, z kręconych wydobywać skręt, z prostych stworzyć taflę wody. A przede wszystkim dbanie o włosy uczyńmy przyzwyczajeniem na długie lata, a nie chwilowe zafascynowanie. Cierpliwości i metoda prób i błędów dziewczyny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) ile ludzi tyle włosów. Mam nadzieję, że w moim przypadku dbanie o włosy będzie takim przyzwyczajeniem na długie lata! :)

      Usuń
    2. Oby! Musi nam to wejść w krew po prostu :)

      Usuń
  9. a co to za aplikacja na telefon? też mi się przyda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nazywa się po prostu KWC :) fajna rzecz, bo można wyszukać szybko jakiś produkt zamiast kupować w ciemno lub dodać coś do ulubionych :)

      Usuń
  10. Fajnie to napisałaś, ja właśnie zapuszczam włosy i walczę z wypadaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj wody brzozowej, niepozorna i tania, ale mi pomogła :)

      Usuń
  11. bardzo trafne rady , tę ostatni chyba najciężej jest przestrzegać ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. "Rób rozważne zakupy" eh nawet po tych dwóch latach włosomaniactwa nie potrafię przestrzegać tej zasady :D
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja właśnie dążę do wszystkich celów, które opisałaś, jednocześnie. I wcale mnie to nie zniechęca :)

    OdpowiedzUsuń
  14. dziękuję Ci za ten post. jestem na początku drogi i rzeczywiście czasem mam ochotę odpuścić. faktycznie dbanie o włosy o długotrwały proces i w dodatku na efekty trzeba czekać, a ja bardzo niecierpliwa jestem;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Post jak najbardziej dla mnie:)
    Niedawno dość drastycznie podcięłam końcówki, a teraz, przez moje niedbalstwo, znowu kwalifikują się do ciachnięcia;( Ale nie dam się tak łatwo!:)

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo przydatny dla mnie post :) bez KWC też nie robię już zakupów, zawsze sprawdzam co i jak najpierw. Ja zabieram się teraz za walkę z przesuszonymi i rozdwojonymi końcami, jak przy okazji urosną to będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja miałam zawsze włosy wysokoporowate i w sumie to od niczego. Po prostu były bardzo przesuszone nawet wtedy kiedy jeszcze nie wiedziałam co to suszarka, ani prostownica. Zaczęłam szukać jakichś informacji w internecie i jakoś po pół roku porowatość włosów zmieniła mi się na średnią :) Dalej raczej w stronę wysokiej, ale to na pewno nie już to samo. Mi czasami zdarza się wyprostować włosy, a grzywkę to już w ogóle zawsze prostuję, ale też systematycznie ją podcinam. Aha no i przed prostowaniem duża ilość jedwabiu na końcówki + spray ochronny, bez tego prostownicy nie ruszę ;)
    No i często przy początku takiego dbania o włosy dużo dziewczyn od razu się naczyta to o SLS, to Silikonach i od razu wszystko daje na 0. Trzeba też stopniowo wszystko zmieniać, a nie rezygnować od razu z każdej rzeczy bo efekt będzie odwrotny do zamierzonego :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fanie przestawiłaś temat:) wydaje mi się, że nie ma co popadać w szaleństwo włosomaniactwa, które niejednokrotnie obserwuję na wielu blogach, tylko obserwować swoje włosy i podchodzić do nich indywidualnie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Plan brzmi dobrze tylko z wykonaniem u mnie byłoby kiepsko ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie najważniejsze chyba we włosomaniactwie okazała się konsekwencja, cierpliwość, miłość do włosów.... i wizaaż:D Bez wizażu i innych blogów ani rusz!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja działam od tygodnia, ale już widzę różnicę! Wczesniej nie mogłam nosić rozpuszczonych wlosow bo mi się strąki na końcahc zrobiły i to zlepione, teraz końcówki są ładne, puszyste i nie ma strąków, w kązdej chwili moge palcami przeczesac włosy bez szarpnięcia na całej długości!!!!! Cieszę się! Naprawdę warto!
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli już widzisz różnicę to pomyśl, jaką zobaczysz po kilku miesiącach czy roku :) Cieszę się również :)

      Usuń
  22. Tak właśnie myślę! Tylko musze pofarbować, użyję henny w proszku według Twojego przepisu, koniec z farbami chemicznymi :-)
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  23. Cześć ! :)
    Bardzo uwielbiam twojego bloga, z zainteresowaniem czytam kazdego posta. Ostatnio sie o nim dowiedziałam a juz czytam posty wstecz co cieakwego sie tam pojawiło :) Widze wiele wskazówek, pomysłów ale i tak niewiem jak sie do tego zabrac :d Ale nurtuje mnie ciagl ejedno pytanie : Jak myje głowe szamponem np. nivea to gdy są mokre, to juz w dotyku są takie "śliskie" i przyjemne ( mydło całe spłukane) , a jak myje innej firmy z dodatkiem jedwabiu to włosy bedąc mokre, czuje ze są szorstkie i tak jakby skołtunione cos jakby było suche. I moje pytanie jest takie, jakie powinny byc po umyciu gdy są mokre? czy to ma jakis zwiazek z ich pielęgnacją ?
    z góry dziękuje za odpowiedz :)
    Pozdrawiam
    Ania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma to związek z ich pielęgnacją, efekt śliskich włosów po szamponie osiągasz dzięki silikonom zawartym w niektórych szamponach Nivei i innych. Włosy są szorstkie, kiedy używasz szamponu bez silikonów lub o mocniejszym składzie z większą ilością detergentów. Trudno powiedzieć, jakie powinny być włosy po umyciu szamponem, ponieważ wszystko zależy od samego szamponu. Teoretycznie powinny być gładkie i śliskie, jednak szampony bez silikonów są lepszym wyborem w większości przypadków a i te bardziej oczyszczające są przydatne. Efekt szorstkich włosów niweluje przecież odżywka nałożona po :)

      Usuń
    2. PS używaj tych szamponów, które lepiej służą Twoim włosom :)

      Usuń
    3. Kurcze az zzdroszcze ci ze tyle wiesz :D
      no włąsnie zauwazyłam ze po odzywce jest juz lepiej. uzywam równiez maski panteen taka zielona i moge polecic. przy pierwszych uzyciach widziałam juz efekt.
      dziekuje za pomoc, napewno bede sie jeszcze odzywac :3

      Usuń
  24. Cześć ;) już od jakiegoś czasu czytam Twojego bloga. Mam do Ciebie pytanie jak opanowałaś czytanie składów ? Czy masz na to jakieś sposoby czy raczej uczyłaś się co który składnik oznacza na pamięć ? Kompletnie nie wiem jak się za to zabrać, wiec liczę na Twoją pomoc ;)
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. hej, jezeli chodzi o moje rady, to a) delikatne wycieranie, b) dobre maski na wlosy, bez parabenow i mocnych konserwantow. osobiscie uzywam szamponu i maski biovax i bardzo polecam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Dzięki za rady! a co sadzisz o produktach biovax? w internecie slyszalam same dobre opinie, u mnie ich maski sprawdzily sie bdb;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.