urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

wtorek, 6 sierpnia 2013

Włosowe cudo, czyli siemię lniane - jak stosować?

    Cześć dziewczyny!

   Przyznam się szczerze, że nie myślałam nad pisaniem o siemieniu w osobnym poście, głównie dlatego, że wiele z Was poruszyło już ten temat :) wspominałam Wam o nim troszkę w niektórych aktualizacjach, jednak dostaję trochę pytań na temat stosowania, dlatego stwierdziłam, że fajnie byłoby zebrać wszystkie informacje w jednym miejscu. Jak pewnie wiecie, siemię lniane to mój włosowy hit prawie na równi z olejowaniem. W zależności od sposobu zastosowania mogę uzyskać nim solidnie nawilżającą maskę, podkreślającą fale lub nadającą efekt śliskich włosów płukankę czy mgiełkę. Dodatkowo, siemię kosztuje mniej więcej 3 złote a cała paczuszka starcza na wieki :)

siemię lniane na włosy jak stosować?

Maska

   Tak naprawdę proporcje w tym wypadku mogą być różne, w zależności od tego, jak gęstą chcemy uzyskać maskę i jak dużo jej potrzebujemy. Ja zalewam dwie płaskie łyżki siemienia niecałą, dużą szklanką lub kubkiem wody i całość gotuję na małym ogniu przez 5-10 minut od czasu do czasu mieszając, ponieważ ziarenka lubią się przykleić do spodu rondelka :) Później całość przelewam przez sitko, aby uzyskać sam glutek bez nasion. Czasem, w zależności od tego na jakim ogniu gotowaliśmy ziarenka oraz jakiej są one firmy, całość może wyjść nieco za gęsta, przez co trudno pozbyć się nasionek. W takim wypadku należy do mieszanki dodać trochę wody, aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji, coś ala kisiel :) Taką maskę nakładam na mokre, umyte włosy i skalp (po nałożeniu odżywki, maski itp. tak jak zawsze, siemię ma być ostatnim produktem) na godzinę pod ręcznik, po czym dokładnie spłukuję. Nie martwię się jednak, że minimalne ilości maski zostaną na włosach, ponieważ siemię nie obciąża i nie przetłuszcza włosów. Po takiej masce włosy są niesamowicie nawilżone, miękkie i bardziej sypkie. O wiele ładniej się układają i nie plączą się!

Płukanka

   W wypadku płukanki postępujemy tak samo jak podczas przygotowywania maski, jednak oddzielony od ziarenek glutek należy rozcieńczyć wodą tak, aby powstało coś w stylu galaretki, która lewo zaczyna tężeć. Ciężko to wytłumaczyć, ale mam na myśli nieco gęstszą wodę :D Całość wykorzystujemy do ostatniego płukania włosów. Do całości oczywiście możecie dodać także różne półprodukty wedle uznania. W ten sposób możemy uzyskać efekt śliskich włosów, a falowane lub kręconowłose na pewno zauważą poprawę skrętu. Po niżej moje włosy bez płukanki (wysuszone letnim nawiewem) i suszone naturalnie po zastosowaniu płukanki z siemienia. Różnica w skręcie widoczna jest gołym okiem :)

siemię lniane na włosy jak stosować?

Mgiełka

   Podstawowa wersja mgiełki jest banalnie prosta. Wystarczy zmieszać glutek z wodą w proporcjach 1:1 i całość przelać do butelki z atomizerem, jednak pamiętajcie o tym, żeby robić małe porcje jeśli nie używacie konserwantu. Tak przygotowana mgiełka świetnie nawilża włosy i wygładza je. Dziewczynom zmagającym się z puchem na pewno przyda się buteleczka w torebce. W tym przypadku także możecie dodać to mgiełki półprodukty, np. glicerynę, keratynę, czy aloes.

Dajcie znać, czy używacie siemienia! Jeśli tak, to w jakiej postaci? Jak działa na Wasze włosy? A może dopiero macie zamiar zacząć? :)



132 komentarze:

  1. Siemię, siemieniem- włosy masz cudowne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się - cudowne masz włoski! :))

      Usuń
    2. Musze koniecznie wyprobowac maske a pozniej reszte kombinacji. Obecnie uzywam maski wax do wlosow ciemnych ale nami suche wlosy po tym.

      Usuń
  2. Super dziękuję za przepis na mgiełkę ;);)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja robiłam jedynie jako maskę..fajne włosy są po siemieniu..chyba sobie zrobię mgiełkę, akurat moja własnoróbna się kończy...

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam szczerze że z tych dwóch zdjęć pierwsze podoba mi się dużo bardziej,oczywiście chodzi o włosy :)
    Co do siemienia to nawet nie wiedziałam że ma takie zastosowanie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też, wolę siebie w takiej prostszej wersji :)

      Usuń
  5. może dziś się skuszę na plukankę jak będę miała czas:) zapraszam do siebie http://variouslylegumelife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. masz piękne włosy, w domu mam siemie lniane mielone i w ziarnkach ale jeszcze nie używałam

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam siemię lniane w formie mgiełki do włosów, idealnie odświeża mi skręt na drugi dzień po myciu :) ja go robię troszkę inaczej - zalewam łyżkę ziarenek wrzątkiem, jak przestygnie mieszam i wlewam tą gęstą wodę do atomizera, a ziarenka wrzucam do koktajlu i zjadam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo, to musisz mieć jakąś wyjątkowo fajną buteleczkę :D moje ze ZSK nie działają, kiedy mieszanka jest za gęsta, atomizer nie daje rady :)

      Usuń
    2. właśnie dlatego nie mieszam żelu z wodą a jedynie świeży napar, używam opakowania po mgiełce gliss kura, bo niestety dziwnym trafem te z ZSK zawsze gubię :D

      Usuń
  8. Jak myślisz, czy siemię może wysuszać włosy? Czy raczej doszukiwać się przesuszu w czym innym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie! Ogólnie zioła mogą przesuszać, ale nie siemię lniane, ponieważ zawiera bardzo dużo substancji śluzowych :) to jedno z niewielu ziół, które nie wysusza, ale jak wiadomo od każdej reguły są wyjątki :D jednak jak szukałabym powodu w czymś innym :)

      Usuń
  9. Próbowałam pić siemię lniane, ale niestety nie jest to dla mnie. Spróbuję sobie zrobić maseczkę, w takiej wersji powinnam ją dużo bardziej polubić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też średnio lubię je pić :)

      Usuń
    2. jesli chcecie spozywac siemie to duzo latwiej Wam bedzie zjadac sobie go zmieszanego z jogurtem ( zmielony uprzednio oczywiscie :)

      Usuń
  10. O widzę mówię i mam :D Ja wczoraj zrobiłam sobie i czuję się, jakbym na włosy nałożyła sporo pianki. Co prawda spałam w koczku podpiętym żabką i nic a nic się nie rozwaliło (!) ale chyba na rozpuszczonych włosach słabo by się sprawdziło. Chociaż zrobiłam błąd (chyba) bo na umyte włosy, bez odżywki ani nic dałam właśni tego glutka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne! :D wiesz co a może źle spłukałaś? Bo u mnie nic takiego się nie dzieje po masce, ewentualnie po płukance włosy są nieco bardziej sztywne :)

      Usuń
  11. A czy może być mielone siemię? Leżą mi bezużytecznie dwa pudełeczka :P Jak możesz to odpisz u mnie. Pozdrawiam :)!

    OdpowiedzUsuń
  12. siemie jest bardzo zdrowe, ja jem czasem do kanapki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak też lubię jeść, szczególnie prażone :)

      Usuń
  13. ale Twoje włoski świetnie wyglądają po! :) też pragnę mieć takie loczki.

    OdpowiedzUsuń
  14. O mgiełce jeszcze nie słyszałam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. uparty loczek na środku, ładnie się skręcił po płukance :D a jak ze skrętem po mgiełce? :) podobny jak po płukance? :)

    dawno nie robiłam tej płukanki, muszę do niej wrócić :D no i kusi mnie mgiełka, jeśli oczywiście działa choć w połowie tak jak płukanka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha ten loczek rozśmiesza mnie za każdym razem, kiedy patrzę na to zdjęcie :) po mgiełce skręt jest też ładny, ale jednak trochę mniej zdefiniowany. Pewnie dlatego, że psikam suche włosy i nie mają już okazji podczas schnięcia uformować się w lokofale :D ale spróbuj, Tobie się bardziej kręcą :)

      Usuń
    2. zachęciłaś mnie! :D dziś wieczorem testy! :D

      Usuń
  16. Masz piękne włosy :) Ja się muszę zabrać za regularne jego picie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) do mnie picie jakoś nie przemawia :D próbowałam, ale nie dałam rady pić dłużej :)

      Usuń
  17. bardzo lubię maseczkę z glutka z siemienia lnianego
    rewelacyjnie nawilża moje włosy

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę wypróbować takiej mgiełki jeśli ogranicza puszenie się :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę wypróbować , na wielu bloga czytałam o zbawiennym wpływie siemia lnianego na włoski . ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nie robiłam jeszcze "glutka", ale muszę wypróbować maskę :) I mam zamiar jeść siemię codziennie z jogurtem :)
    A Twoje włosy są piękne! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Bez żelu lnianego nie wyobrażam już sobie mojego "rytuału pielęgnacyjnego", poza tym dodaję też surowe nasiona do koktajli i kanapek :)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  22. a ja wolę i tak stosować wewnętrznie

    OdpowiedzUsuń
  23. dziękuje ci za ten post !! wszystko świetnie wytłumaczone a przyda mi się taka maseczka na moje włosy ... zazdroszczę ci twoich bo są przepiękne;))

    OdpowiedzUsuń
  24. Moje włosy nie lubią ani maski z siemienia, ani płukanki czy mgiełki :( O dziwo są po nim spuszone, bardziej sztywne, a nawilżenia nie widać w ogóle.. Myślę, żeby spróbować wymieszać np jakąś maskę z siemieniem i może wtedy coś z tego wyjdzie :) Bo siemię solo nie nadaję się dla moich włosów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze, to jesteś wyjątkiem :) spróbuj wymieszać, to dobry pomysł :) albo może dodaj kilka kropel oleju?

      Usuń
    2. Nie pomyślałam o dodaniu oleju :D Koniecznie jutro wypróbuję taką mieszankę :)

      Usuń
    3. Ja też mam po siemieniu spuszone włosy... Szkoda :-P D.

      Usuń
  25. simie tylko i wyłącznie spożywam z owsianką, nie próbowałam w formie maski itp.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie wiem kiedy w końcu zmobilizuję się do zrobienia płukanki z siemienia :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Muszę zakupić koniecznie, bo tyle się już nasłuchałam dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetnie zebrane wszystkie informacje w jednym poście. Natchnęłaś mnie, dzisiaj zrobię maskę! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Muszę wypróbować tę maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. U mnie zalega te siemię, muszę je w końcu wykorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, szczególnie jak masz je już w domu, bo to żaden wysiłek :)

      Usuń
  31. Siemię uwielbiam w każdej postaci i pod każdym względem, ale o mgiełce nie słyszałam. Muszę wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Też bardzo lubię siemię lniane zarówno jako maskę na włosy jak spożywać podprażone na patelni z dodatkiem soli na kanapki:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ta płukanka nie jest koloryzująca ? I jak jej używać ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest koloryzująca, używać tak jak napisane w poście, można po każdym myciu albo np. 2-3 razy w tygodniu :) Po prostu spłukujemy nią jako ostatnią wypłukane już z produktów włosy.

      Usuń
    2. Okej, dzięki na pewno wypróbuję płukankę. I ... może maskę ;)

      Usuń
  34. jak byłam mała musiałam je pić. do dzisiaj mam uraz do tego gluta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha oj biedna! może się przekonasz w wersji zewnętrznej? :D

      Usuń
  35. płukanka z siemienia jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Szczerze, nie wiem jak to się stało, że jeszcze nie wypróbowałam maski :D Zaraz skoczę do sklepu po ziarenka i testuję :D

    OdpowiedzUsuń
  37. U mnie siemię lniane sprawdza się tylko od wewnątrz. Z zewnątrz niesamowicie puszy włosy mi :(

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja siemię dodaje do koktajlów, ciastek owsianych itp, ale nigdy nie stosowałam go jako płukanki, czy maski. Muszę wypróbować :))

    OdpowiedzUsuń
  39. Świetny pomysł:) Myślę, że wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja osobiście żelu lnianego nie używam jako stylizatora, bo sprawia, że moje włosy są dziwnie posklejane. Używam go natomiast jako maski po myciu bez spłukiwania przed rozczesaniem, bo sprawia, że włosy są idealnie gładkie.

    OdpowiedzUsuń
  41. Mam pytanko: Ile taka mgiełka wytrzyma? Może stać cały tydzień, czy już po kilku dniach trzeba ją wywalić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tygodnia można ją przechowywać w lodówce, poza lodówką tylko kilka dni :) z konserwantem nawet miesiąc i więcej.

      Usuń
  42. Dzisiaj wypróbuję siemię lniane jako maskę na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Aga# Dziewczyny, drugi raz zrobiłam maskę, pod ręcznik, potem spłukałam i efekt jest makabryczny: włosy w dotyku jak sznurek (szczotka do prania dywanów jest bardziej miękka). Przed położeniem maski umyłam włosy, nałożyłam odżywkę, spłukałam i dopiero "gluta" z siemienia. Niestety dopóki włosy są mokre to aż niemiło je dotknąć. Może robię coś nie tak???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj nakładać najpierw siemię a później odżywkę :)

      Usuń
  44. u mnie mega nawilzenie, wlosy prawie jak nowe (a mialam mocno zniszczone, spalone od rozjasniania) po 2ch zastosowaniach i wszystko byloby super gdyby nie obciazylo to moich "czterech" kłaczków, teraz po ostatnim nalozeniu tego specyfiku mylam wlosy juz z 5razy i wciaz nie moge zmyc tego co mam wrazenie pokrywa moje wlosy, jakbym z 5kg odzywki wciaz na nich miala:) gdybym miala gesta czupryne, na pewno byloby to fajne ale nie przy moich piórkach, które zreszta zawsze sie puszyly, co w sumie dawalo im troche objetosci, teraz jedna wielka klapa, a i szybciej sie u mnie przetluszczaja, nastepnym razem po prostu nie bede nakladac na skalp i powinno byc lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Hej,
    czy odżywkę z siemienia można stosować codziennie? bo nigdzie nie umiem znaleźć tej informacji a jestem tak zachwycona włosami po użyciu tej odżywki, że chciałabym nakładać ją każdego dnia albo prawie każdego, ale nie wiem czy wtedy nie uzyskam odwrotnego efektu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można, jeśli włosy przestaną wyglądać dobrze to po prostu przestań stosować ją codziennie :)

      Usuń
  46. Ja robiłam płukanke, a moje włosy raczej stały się sztywne i proste

    OdpowiedzUsuń
  47. Czy mam to sienie spłukać z włosów wodą czy po prostu poczekać aż wyschnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nakładasz jako maskę to spłukać, a jeśli jako płukankę lub mgiełkę to zostawić :)

      Usuń
  48. Co drugi dzień prostuję włosy a właściwie końce co sprawia że po dwuch miesiacach wysychają na pieprz i tylko podcięcie ratuje fryzurę. Zrobiłam maskę i zastosowałam się do wskazówek. No cóż. Chyba w tym miesiącu nie pójdę do fryzjera. Po wyprostowaniu przelewają się jak jedwab. Nie mogę przestać się głaskać ha ha..

    OdpowiedzUsuń
  49. wydaje się ciekawe ; ) zaraz idę zrobić sobie maskę i godzinka w turbanie ; ) zapraszam również na mojego bloga ; ) sopiero zaczynam i mało co jest, ale to początek ; )

    OdpowiedzUsuń
  50. Może i ja spróbuje bo fajnie się czyta wasze komentarze;-) Pozdrawia

    OdpowiedzUsuń
  51. a gdzie można kupić to siemie lniane ? bo chciałabym wypróbować . :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Ile razy w tygodniu można to stosować, po każdym umyciu?Ładne włoski :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można po każdym, ale w przypadku maski wystarczy dwa-trzy razy w tygodniu, płukankę można stosować codziennie :)

      Usuń
  53. Jak często stosujesz maskę z siemienia lnianego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sięgam po nią wtedy kiedy widzę, że włosy potrzebują nawilżenia :) czasem dwa razy w tygodniu, czasem raz na miesiąc, różnie!

      Usuń
    2. Już znalazłam odpowiedź. ;)

      Usuń
    3. Dzięki ;)

      Usuń
  54. Jeśli chodzi o płukankę z siemienia lnianego trzeba później płukać włosy wodą po tym glutku :P ? Czy te glutki mogą zostać na włosach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko muszą być rozcieńczone wodą :)

      Usuń
  55. Właśnie zrobiłam maskę.. ciekawe jak podziała na moje włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. Hmm właśnie siedzę z maską a głowie, a z pozostałości zrobiłam mgiełkę, wycisnęłam trochę świeżego aloesu, ale zastanawiam się ile takie mgiełka może postać jeśli nie dodaje konserwantu :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do tygodnia najlepiej w lodówce :)

      Usuń
  57. a czy włosy po nałożeniu maski nie będą śmierdzieć, bądź wydzielać innego zapachu? (chodzi mi o zapach siemienia)

    OdpowiedzUsuń
  58. Czy takie coś pomoże na skręt włosów jak ma sie naturalnie bardzo proste?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak masz proste jak druty to wątpię, bo siemię lniane pomaga wydobyć skręt ale możesz spróbować, może akurat uzyskasz lekkie fale :) szczególnie, jeśli zrobisz płukankę lub nałożysz żel na mokre włosy i będziesz ugniatać.

      Usuń
  59. Muszę koniecznie wypróbować, jestem na etapie wyszczuplania swojego portfela na różnorodne maski, spraye, pianki i inne cuda, żeby włosy przestały wypadać, zaczęły rosnąć i odrobinę odbiły się od głowy, ponieważ objętość widziały tylko w reklamach. Mam nadzieje, że Twoje sposoby pomogą. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Bardzo ładne masz włosy :) niestety na moje len nie działa... są szorstkie, matowe i plączą się. Do tego ten zapach.... ale czego się nie robi dla urody :) Wypróbuje len jako maseczkę na buzie, podobno rozjaśnia cerę, co przy moich bliznach trądzikowych podobno pomaga. :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Bardzo ładne masz włosy :) niestety na moje len nie działa... są szorstkie, matowe i plączą się. Do tego ten zapach.... ale czego się nie robi dla urody :) Wypróbuje len jako maseczkę na buzie, podobno rozjaśnia cerę, co przy moich bliznach trądzikowych podobno pomaga. :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Bardzo ładne masz włosy :) niestety na moje len nie działa... są szorstkie, matowe i plączą się. Do tego ten zapach.... ale czego się nie robi dla urody :) Wypróbuje len jako maseczkę na buzie, podobno rozjaśnia cerę, co przy moich bliznach trądzikowych podobno pomaga. :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Czy jest coś co można dodać do mgiełki aby ładniej pachniała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. możesz dodać kilka kropel olejki eterycznego :)

      Usuń
  64. koniecznie muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  65. A czy po zrobieniu tej maseczki na włosy siemienie, które zostało można spożywać czy trzeba je wyrzucić?

    OdpowiedzUsuń
  66. Ale masz cudowne wlosy!! tez bym chciala takie miec :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Zdjęcie po lewej- cud !<3

    OdpowiedzUsuń
  68. Próbowałam zrobić maskę na włosy ale ten glutek jest bardzo śliski i nie chce trzymać się na włosach i wszystko mi zjeżdża z włosów. Czy macie jakieś sposoby na nakładanie tej maski żeby się to trzymało na włosach???? Dodam że mam krótkie włosy. stenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. użyj mniej wody to będzie gęstsza :)

      Usuń
    2. tak też robię i wychodzi mi jedna bryła śliskiej galaretki i zanim to wmasuję we włosy to wszystko razem się ześlizguje. I jest nie do złapania! stenia

      Usuń
    3. Strasznie dziwne, nie spotkałam się z tym jeszcze :) Masz niskoporowate włosy? Spróbowałabym dodać czegoś do mieszanki, odrobinę gotowej odżywki albo łyżkę mąki ziemniaczanej.

      Usuń
    4. Dziękuję za radę na pewno spróbuję. A jeżeli chodzi o porowatość włosów to nie mam pojęcia jakie są. W każdym razie kisiel z siemienia się nie trzyma:)

      Usuń
  69. Łykam len mielony z propolisem Gal, bo tych glucików nie jestem w stanie przełknąć. Robię tak już od blisko roku i poprawa stanu włosów i skóry jest naprawdę zauważalna. Każdemu polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Włosy obłędne. Co to za kolor? tez chcę taki!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.