urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

poniedziałek, 28 stycznia 2013

TANIE ROZWIĄZANIE - EYELINER WIBO

   Od dłuższego czasu nie wyobrażam sobie dziennego makijażu (wieczorowego w sumie także!) bez czarnego eyelinera. Co prawda zmienia on swoją formę na moich oczach i ewoluuje od klasycznej, cienkiej kreski, przez grube z jaskółkowym zakończeniem do tych pokrytych złotym lub czarnym cieniem, ale używam go praktycznie codziennie. Szczególnie przy tak mocno eksploatowanych produktach uwielbiam tanie rozwiązania. Najbardziej lubię eyelinery płynne, z cienkim pędzelkiem i do takich właśnie należy eyeliner Wibo (Lovely):

eyeliner wibo lovely


eyeliner wibo lovely



Może nie powinnam zdradzać swojej opinii na początku recenzji, ale wiecie, że często nie mogę się powstrzymać. Działa fantastycznie! Jest moim ulubieńcem od ponad dwóch lat i nie zanosi się na to, aby to się zmieniło. Dzięki cieniutkiemu pędzelkowi można nim narysować naprawdę smukłe kreski, ale z grubymi także świetnie sobie radzi. Wytrzymuje na powiekach cały dzień, jest intensywnie czarny, nie kruszy się i nie pęka. Nie odbija się na dolnej powiece ani nie rozmazuje, przy czym jest tani, czego chcieć więcej?

eyeliner wibo lovely

eyeliner wibo lovely


Ok. 6 zł, drogerie Rossmann i pojedyncze stoiska. 

eyeliner wibo lovely


Płynna, ale nie wodnista, szybko zasycha więc robienie nim kresek należy do tych przyjemnych czynności :)

eyeliner wibo lovely


eyeliner wibo lovely

Ze względu na to, że nie zasycha w opakowaniu (co lubi robić większość eyelinerów w płynie) i ma aż 4 ml spokojnie starcza na pół roku i więcej przy codziennym stosowaniu. 

eyeliner wibo lovely


- kolor
- cena
- dostępność 
- trwałość 
- wydajność 
- cienki pędzelek
- nie wysycha
- nie kruszy się

eyeliner wibo lovely










Naprawdę chciałam się do czegoś doczepić... ale nie mogę :)









5/5!


Jakie są Wasze ulubione eyelinery? :)


62 komentarze:

  1. O, szukam eyelinera akurat, zajrzę do Rossmanna:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam go i jest nawet ok, choć intensywność czerni nie jest powalająca :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę kiedyś po niego sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam go, ale niezbyt lubię, czerń jest za mało intensywna jak na mój gust.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana, jeśli możesz polecić mi jakiś intensywniejszy to chętnie się dowiem :)

      Usuń
    2. kocham eyeliner z inglota- jest szczerze najlepszy! czerń, czarna, idealny sztywny pędzelek- cudo!

      Usuń
  5. najlepszy jaki powstal ever! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny jest ten eyeliner. Jednak stroi mi straszne fochy. Czasem w spokojny dzień nie wytrzymuje 4h, a innym razem jest nie do zdarcia. Dodam, że kreska była robiona na tych samych cieniach. Hmm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie dziwne, nie mam pomysłu czemu tak może się dziać :)

      Usuń
  7. bardzo ładna czerń, do tej pory moim ulubionym był Eveline Beauty Celebrities, ale temu na pewno bliżej się przyjrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja również lubię ten eyeliner ;) to jeden z moich ulubionych. Używam też takiego z małej osiedlowej drogerii firmy Diana - kosztuje też 6 zł, robi bardzo ładne kreski i trzyma się cały dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też go mam i uwielbiam- ma wszystkie cechy dobrego eyelinera, a do tego jest łatwo dostępny i w super niskiej cenie- to lubię! Byleby tylko nie zmieniali w nim nic albo nie wycofywali go z oferty tak jak mój ulubiony dawniej Miss Sporty wodoodporny- też był taki fajny. Dobrze, że znalazłam zmiennik w postaci Wibo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętam ten Miss Sporty, też go lubiłam :) kurcze, mam nadzieję, że nie wpadną na taki pomysł, chociaż firmy kosmetyczne lubią wycofywać lubiane produkty :)

      Usuń
  10. Też lubię czarną kreskę , ale preferuję eyelinery w zelu

    OdpowiedzUsuń
  11. ja mam eyeliner z Virtuala, jednak i tak rzadko go używam, bo jakoś nie wydaje mi się, żeby kreska dobrze pasowała do mojego kształtu oka ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana, jest bardzo wiele możliwości namalowania kresek, pokombinuj z jakimiś niestandardowymi. http://img.zszywka.pl/1/0017/w_5341/pozostale/rodzaje-kresek-eyelinerem.jpg tutaj masz różne :)

      Usuń
  12. ja mam podobny z lovely i tez mimo ceny jest niezly:) preferuje jednak eyelinery w pisaku, tylko ciezko trafic na jakis dobry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurcze, ja właśnie tych w pisaku za bardzo nie lubię, ale wszystkie na jakie do tej pory trafiałam po prostu były kiepskie. Znasz jakieś godne polecenia? :)

      Usuń
  13. Ja w rossmanie troszkę inny kupiłam. ;) Wodoodporny. Jeszcze nie używałam. :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Troszkę za szybko się kończy. Poza tym jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? U mnie jest praktycznie nieskończony :)

      Usuń
  15. Mam go i bardzo lubię! Sprawdza się świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię ten produkt ;) I jadę już chyba drugie opakowanko ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. obecnie mam z GR z drobinkami, ale jak tylko mi się skończy to planuję zakupić ten :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba wiem który, chciałam go mieć :)

      Usuń
  18. Mam go i też go lubię, choć używam zamiennie z kredką:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja używam czasem zamiast niego czarnego cienia lub też kredki, ale rzadko :)

      Usuń
  19. Też go mam-jest świetny! :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę go poszukać w drogerii, bo akurat czaję się na jakiś fajny tani eyeliner :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiepsko wychodziło mi posługiwanie się nim :P Zdecydowanie lepiej sprawdzają się u mnie eyelinery w żelu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciężko się przyznać, ale nigdy nie miałam żadnego w żelu! :)

      Usuń
  22. A kiedyś miałam go w ręku... i teraz zadaje sobie to pytanie: dlaczego go nie wzięlaś?! ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. a ja się z tym panem nie polubiłam :( możliwe, że przez moją nieumiejętność opanowania tego pędzelka. Na razie wciąż trzymam się kredek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też kiedyś wolałam kredki, ale eyeliner jest jak dla mnie szybszy w użyciu i trwalszy :)

      Usuń
  24. również go bardzo lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mam jeden minus!
    Firma Wibo na swoim stendzie ma tak mocna żarówki, że produkty do sprzedaży są ciepłe! Jak tusz, cień, eyeliner stoi w takim ciepełku kilka miesięcy to trwałość nie będzie dobra. Ale do samego eyelinera nie mam się jak przyczepić.

    Kupiłam moje 3 opakowanie, mam tez z innych firm, ale albo pędzelek nie taki, albo znika po 3-4 godzinach, albo się odkrusza. A ten i wytrzyma cały dzień, i łątwo się zmyje na wieczór. Ma idealny pędzelek. I do tego niska cena.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, masz rację, o tym nie pomyślałam! Ja zawsze staram się wyciągać gdzieś z tyłu :)

      Usuń
  26. Bardzo lubię ten lajner, bo jest tani, nie rozmazuje się, długo się trzyma na oku, ma intensywny czarny kolor i fajny aplikator, który łatwo da się opanować ;) Na stale zagościł w mojej kosmetyczce ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. nie lubie tych płynnych, wole we flamastrze lub w kredce;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam taki sam:) Wszystko fajne ale po kilku godzinach pęka i się kruszy. Wszystko na tak, z wyjątkiem wytrzymałości. Dobry na krótka randkę, ale nie do pracy. Szczerze polecam eyeliner miss sporty. Teraz zrobili taki z "gąbeczką" ale ja polecam tradycyjny fabulous glam (http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://wizaz.pl/kosmetyki/foto/19539_250.jpg&imgrefurl=http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt%3D19539&h=250&w=250&sz=4&tbnid=CZhfNlsO-r32HM:&tbnh=90&tbnw=90&zoom=1&usg=__XRCeQDPD9OqrFffUhvHxma-MxHk=&docid=lAz7dtcdmrcj0M&sa=X&ei=FcMIUcLIOIuLswa5w4CgCw&ved=0CFoQ9QEwBg&dur=3000), którego używam od jakiś pięciu, sześciu lat i nigdy mnie nie zawiódł.

    OdpowiedzUsuń
  29. Hej! Zaglądam tu od niedawna, ale myślę, że będę już stałą czytelniczką. ;)) Piszę do Ciebie z poradą. :) Fakt - dość nietypową, jeśli nie zechcesz - nie odpowiadaj. Nie ma problemu. Otóż... Chodzi o moją bardzo niską samoocenę. Jeśli mogłabyś poświęcić którąś z notek na opis "jak poprawić swoją samoocenę" będę wdzięczna. Dokładnie chodzi o mój wygląd. Nie uważam się za bardzo brzydką - mam kilka atutów, jestem szczupła, staram się dbać o siebie. Na razie męczę się z odrostami, jednak na wiosnę planuję nowy kolor włosów. Największy jednak problem stanowi moja cera. Jest na niej mnóstwo wągrów, skóra jest pełna sebum a jednocześnie schodzi z niej naskórek. Wtedy gdy mam wolne dni w ogóle się nie maluję - nie widzę w tym sensu, gdyż podkład nałożony na schodzące skórki nie wygląda korzystnie. Peelingi nic nie dają. Od czasu do czasu pojawiają się wypryski, które bardzo powoli schodzą... Jak poprawić wygląd swojej cery by czuć się świeżo i promiennie? Czuję, że jest tak bardzo zanieczyszczona przez wągry, że nie mogę oddychać. Chcę się poczuć kobieco, jednakże wstydzę się tego, czasami chowam twarz pod szalikiem, by nikt mnie nie widział... Na kosmetyczki mnie nie stać, a po jednym oczyszczaniu skóry nie zobaczę efektów. Musiałabym wydać naprawdę kilka setek by coś ujrzeć. I kolejne pytanie. Co zrobić, by wyglądać doroślej? Mam 18 lat, a wyglądam jak dziecko, robi mi się przykro jak widzę dziewczyny z gimnazjum, które wygladają czasem na 18. i więcej. Dodatkowo chodzą na "sesje" zdjęciowe, zdjęcia na których są, są naprawdę piękne. Ja wstydzę się aparatu, bo uważam, że wyglądam brzydko i nieatrakcyjnie, choć bardzo bym chciała przed nim stanąc.Chcialabym dobrze wyglądać dla swojego mężczyzny, ale czasami denerwuję się przez to, że nie mogę się nawet pomalować i spotykam się z nim niepomalowana, nieogarnięta i wstyd mi za siebie. Proszę, pomóż jeśli potrafisz...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, poważnie pomyślę nad taką notką :) po pierwsze, to każda z nas wygląda czasem tak, że szkoda w ogóle patrzeć w lustro. :) ja też aktualnie męczę się z odrostami, bo chcę wrócić do naturalnego koloru bez niszczenia włosów, więc jesteśmy w tym razem :) śmieję się, że za pół roku będę mieć naturalne ombre, więc znalazłam ich plus! Jeśli chodzi o Twoją cerę, powinnaś spróbować toniku z kwasem laktobionowym ze strony zrób sobie krem, jeśli zadziała na Ciebie tak jak na mnie, to naprawdę będziesz zadowolona, podczas jego stosowania cera wygląda milion razy lepiej, niespodzianki pojawiają się rzadko, zmniejszają się suche skórki (z którymi też mam problem, szczególnie na nosie), delikatnie złuszczany jest naskórek, pomaga na wągry i ogólny stan skóry poprawia się. Jego koszt w podstawowej wersji wraz z buteleczką, pipetką itd. to ok 20 zł a wykonanie nie jest w cale bardzo trudne, jeśli będziesz miała ochotę, napisz mi tutaj swojego maila albo napisz do mnie: zivitfrihauf@gmail.com a ja rozpiszę Ci czego potrzeba oraz całe wykonanie krok po kroku. Jeśli nie to, to może warto pomyśleć o kuracji hormonalnej, pod warunkiem, że Twoja cera naprawdę wygląda źle. Zrobienie badań jest jednorazowe a koszty tabletek to ok 20 zł miesięcznie, jednak z tym musiałabyś się udać do dermatologa/ginekologa. Co do wieku i wyglądania na swój wiek, pewnie słyszałaś to nie raz, ale jeszcze będziesz się cieszyć, że wyglądasz młodziej a zdjęcia z sesji zdjęciowych są mocno przerabiane, wiem po sobie, bo zdarzało mi się brać w takich udział. :) Nie wiem jaką masz teraz fryzurę, ale jeśli koniecznie chcesz wyglądać starzej, może spróbuj jakiegoś klasycznego cięcia, np. boba? Zrezygnuj z grzywki, jeśli taką masz, spróbuj powoli i sukcesywnie zmieniać swój styl kupując tylko klasyczne rzeczy w klasycznych kolorach. Twoim mężczyzną się nie przejmuj, skoro jest z Tobą, to znaczy, że kocha Cię taką jaką jesteś, przecież nikt go nie zmusza, więc sam podjął taką decyzję i na pewno jesteś dla niego piękna. Jeśli masz jakieś pytania, pisz śmiało :) buziaki

      Usuń
    2. możesz mi też napisać jakich kosmetyków używasz, spróbujemy coś wymyślić :)

      Usuń
    3. kurcze, przepraszam, że nie umieściłam komentarza w odpowiedzi. ;)

      Usuń
  30. Dziękuję bardzo za wyczerpującą odpowiedź! :) Też właśnie mówiłam o naturalnym ombre, ale myślę, że jednak dam się skusić farbowaniu - kolor zbliżony do naturalnego, i zostawię włosy w spokoju. Niestety, włosy przez głupotę w gimnazjum(myślę, że wiele dziewczyn przez to przechodziło - drastyczne cięcie, cieniowanie, prostowanie, kręcenie itp.) bardzo zniszczyłam sobie włosy. U mnie najpierw było cięcie, później prostowanie. Zostałam z bardzo cienkimi, łamiącymi się włosami i z dwoma łysymi plackami na głowie... Na szczęście włosy już odrastają w tych miejscach, także jest ok, zmieniłam pielęgnację na całkiem naturalną, wniosłam siemię lniane przede wszystkim do pielęgnacji i inne magiczne składniki - już widzę poprawę, włosy są zdrowsze, rosną własnym tempem, staram się co jakiś czas podcinać końcówki aby wyrównać cieniowanie. Myślę, że jakoś uda mi się zawalczyć o piękne włosy, bo to też był mój kompleks. W tej chwili niestety muszę doczepiać włosy na spinki, gdyż źle się czuję w krótkich, uważam, że krótka fryzura jeszcze bardziej mnie odmładza. :( Dlatego - cięcie na boba na pewno odpada, grzywki na szczęście nie mam, więc jest ok. :) Doczepiam włosy, dzięki temu nie muszę prostować, ani nic robić ze swoimi, one żyją po prostu własnym życiem i sobie rosną. Dobra, dość o włosach, bo się rozpisałam niepotrzebnie. ;)
    Kuracja hormonalna raczej odpada, myślę, że nie odważyłabym się na nią, ale skusił mnie ten tonik. :) Nie wiem, czy masz mniejsze problemy z wągrami niż ja, ale może warto spróbować. Jeśli będę go zamawiała to do Ciebie napiszę. :) Znalazłam również inny tonik z Biochemii Urody. Nie wiem czy jest mocniejszy, chyba tak, ale boję się, że mój naskórek tego aż tak nie wytrzyma i skóra będzie się okropnie łuszczyć. Co myślisz o nim? Podaję link: http://www.biochemiaurody.com/sklep/tonikaha-bha.html . W twojej opinii co by mogło być skuteczniejsze na wągry?
    Jakich kosmetyków używam? W sumie to nic specjalnego, codziennie oczyszczam skórę najpierw mleczkiem do demakijażu, przerzucę się chyba jednak na płyn micelarny, gdyż lepiej u mnie się sprawdzał. Potem przemywam twarz żelem do mycia przeciw wypryskom z kwasem salicylowym 2%. Jeśli skończe opakowanie, co mogłabyś mi polecić? Dodatkowo od czasu do czasu robię maseczki z glinki, albo też naturalne maseczki, peelingi, które znajdę w internecie. ;) Po każdym myciu nawilżam skórę delikatnym kremem nie zatykającym porów z wyciągu z rumianka. A wypryski smaruję pastą cynkową. Jak widać nic specjalnego, dlatego mam z tym trochę większy problem. :)
    jeszcze raz serdecznie dziękuję za odpowiedź, wydajesz się naprawdę sympatyczną i przemiłą osóbką, z chęcią czytam Twoje notki - sprawia mi to przyjemność. Wyczekuję kolejnego posta! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, zaproponowałam Ci tonik z kwasem PHA bo to najłagodniejsze kwasy, ale tonik z BHA i AHA na pewno będzie skuteczniejszy ze względu na to, że jest mocniejszy, ja nie mogłabym takiego używać, ponieważ mam cerę naczynkową, a do takiej nadają się tylko PHA :) warto spróbować, może na początek co drugi dzień, żeby zobaczyć, czy mimo zapewnień biochemii nie przesusza, jeśli coś byłoby nie tak to po prostu przerzucisz się na PHA. Z tego co piszesz jestem na 99% pewna, że suche skórki na Twojej twarzy to wina tego żelu z kwasem salicylowym. Pewnie poza kwasem w składzie ma jeszcze kilka silnych detergentów w stylu sles. Kwas salicylowy jest mocno złuszczający i prawdopodobnie cera nie nadąża się odnawiać, to też może powodować (o ironio) większą ilość wyprysków ponieważ wysuszana codziennie cera mocniej się przetłuszcza :) ja ogromnych problemów nie mam, ale używając żeli z sles od razu mam suche skórki po bokach twarzy, na nosie i na czole. Na Twoim miejscu odstawiłabym ten żel na rzecz jakiegoś delikatniejszego (jeśli zaczniesz używać toniku z kwasami to już w ogóle!) ja używam tego: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=41986 ma delikatniejszy skład niż większość ale dobrze oczyszcza :) odstawiłabym też peelingi, na pewno ich nie potrzebujesz, skoro używasz żelu z kwasem salicylowym :) spróbuj na jakiś czas zrezygnować z tych dwóch produktów, podejrzewam, że zauważysz poprawę :) warto spróbować! :)

      Usuń
  31. a jaki ma pędzelek? miękki?
    ja lubię z catrice ze sztywną końcówką, kreski precyzyjne i łatwo się je maluje ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Lubiłam go choć teraz przeszłam na żelowe:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wibo to zdecydowanie jeden z najlepszych linerów, jakich używałam!!!

    Aktualnie pracuję na linerach EVELINE celebrities (brąz i czerń), które są REWELACYJNE!!!

    Jakbym miała wybierać, to jednak wygrywa u mnie EVELINE... ale tylko dlatego, że pędzelek jest cieńszy - mega precyzyjny!

    Mam w kuferku cały czas Wibo (stare złoto) i wielbię go bardzo... do dzienniaków! ;)

    <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mam eye liner WIBO . Korzystna cena i dobra jakość. Polecam!

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.