urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

czwartek, 16 sierpnia 2012

Czerń i złoto na paznokciach... czyli reanimacja beznadziejnego lakieru

Ostatnio pisałam Wam o moim uwielbieniu dla połączenia czerni i złota w makijażu przy okazji tutorialuKLIK. Ten duet lubię także na paznokciach, jednak początkowo moje pazurki miały być dzisiaj klasycznie czarne.

Z niewiadomego powodu nie mam jednak w swojej, dość dużej, lakierowej kolekcji porządnego, czarnego lakieru. Jedyne, co udało mi się wygrzebać to czerń za 2 zł firmy Maxima z Natury, niestety bardzo, ale to bardzo złej jakości. Każdorazowe podejście do niego kończyło się w moim przypadku raczej ciemną szarością na paznokciach i okropnymi prześwitami, nie mówiąc już o odpryskiwaniu po kilkudziesięciu minutach. W związku z tym, że nadawał on się raczej do niczego i nie było mi go żal, postanowiłam trochę pokombinować...



W ruch poszedł brokat w fiolce, kupiony przed Sylwestrem za kilka złotych w papierniczym. Do normalnego lakieru bałabym się wsypać brokat, ale tak jak pisałam wcześniej, tego nie było mi szkoda. O dziwo, po kilkakrotnym wymieszaniu wyszedł z tej mieszanki całkiem ładny lakier.


Brokat trochę go zagęścił, przez co nie widać już takich prześwitów. Oczywiście nadal mam zastrzeżenia do jego jakości, ale myślę, ze to fajny sposób na reanimację starego albo nielubianego lakieru. :)

Co sądzicie o tym pomyśle? :) lubicie czarne paznokcie?


49 komentarzy:

  1. świetne.;D
    podoba mi się.;)
    uwielbiam czarne paznokcie <3

    http://free-to-be-myself-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie wyszedł;-) Mam podobny z Essence;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. swietny ! ja tez lubie kombinowac ze starymi lakierami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie jest to jakieś sensowne rozwiązanie:) Wyszło całkiem ładnie:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam teraz na sobie czerwony z brokatem chciałam z połączyć z czarnym ale mi się skończył -.-

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne. W ten sposób można też zrobić właśnie brokatowe miksy, które trudno dostać na sklepowych pólkach albo ich ceny są kosmiczne.

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny pomysł, efekt bardzo podoba mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne :)

    Zapraszam do mnie poczujsiejakpowietrze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam czarne paznokcie :) W połączeniu z brokatem ciekawie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  10. zawsze podobala mi sie czern ale nie jako sama a w duecie ze zlotem badz jakims zlotym wzorkiem

    OdpowiedzUsuń
  11. Genialny pomysł, a efekt nieziemski!

    OdpowiedzUsuń
  12. Też tak czasem robię gdy lakier jest już beznadziejny, albo po prostu jego kolor już mnie tak nie satysfakcjonuje jak wcześniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wolowine jem bardzo sporadycznie, a zazwyczaj wtedy jak umieram z glodu i nie mam prawa wyboru. Na codzien wolowiny tez nie jem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię u siebie czarne paznokcie:) W sumie dawno nie miałam pomalowanych na czarno, ale latem staram się używać energetycznych kolorów :) A pomysł z brokatem jest świetny, mam kilka takich brokatów do zdobienia paznokci w domu, może też je kiedyś wykorzystam w ten sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ohohooho! Genialne!
    Boże daj mi talent aby tak pomalować pazury! Poważnie! zazdroszczę ci tego 'talentu'
    Pozdrawiam
    Majorka

    OdpowiedzUsuń
  16. Super wygląda :)
    Też myślałam, żeby zmieszać, ale bezbarwny z dodatkami :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię czarne paznokcie, a ten lakier po wymieszaniu z brokatem wygląda naprawdę ciekawie;)

    OdpowiedzUsuń
  18. A wiesz kilka dni temu miałam dwa te kolorki na paznokciach. Mojej szefowej bardzo się spodobały. Wyglądają super.

    OdpowiedzUsuń
  19. ja osobiście bardzo lubię czarne paznokcie. jest to chyba mój ulubiony kolor ;) aktualnie mam w swojej kolekcji tylko czarny matowy, ale wystarczy położyć na niego nabłyszczacz lub utwardzacz i już jest świecący.
    bardzo dobry pomysł z wymieszaniem, efekt jak najbardziej na tak :)

    OdpowiedzUsuń
  20. fajny pomysł i efekt :). Musze spróbować, bo zwykle jak chce połączyć lakier i brokat to jestem cała upaćkana :P

    OdpowiedzUsuń
  21. No i super ten Twój zreanimowany lakier :) bardzo fajnie wygląda i wydaje mi się, że brokat może przedłużyć jego trwałość :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam to połączenie! Chyba sama trochę poeksperymentuję ;)

    liloddiette.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Ładne, chociaż takie połączenie nosiłam x lat wstecz ;) Teraz nie wiem, czym bym się skusiła ^^

    OdpowiedzUsuń
  24. hah fajnie wyszlo! ja lubie czern,ale zimą :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Naprawdę fajny sposób na odświeżenie lakieru, który pozornie wydaje się już do niczego :) a na pazurkach wygląda prześwietnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. oo ja lubie czarne panzokcie ;)) i w ogole efekt niesamowity ;))

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja muszę coś skomponować zaraz na swoich paznokciach ,ale jeszcze nie mam pomysłu na kolor :p Świetnie wyszła Ci ta reanimacja he
    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  28. dobry sposób, nieźle to wykombinowałaś :) / http://murphose.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Looks very good.:-)
    Would you like to follow each other???
    My Blog

    OdpowiedzUsuń
  30. Thank you so much for the follow.^^
    Follow you back on gfc. Have a nice day.;-)

    OdpowiedzUsuń
  31. swietny pomysł z tym wsypaniem brokatu.. kurcze niby takie banalne, ale nie wpadłabym na to :D obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Naprawdę fajny pomysł z tym lakierem ;) Bardzo ciekawy blog ;) Obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  33. love this! great post! followed you, hope you can follow back! http://xxxloveisbeautyxxx.blogspot.ie/

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja trafiłam tylko do jednej takiej fryzjerki, ale dopóki nie ruszyłam do siostry kolegi, która czesała mnie na komers myślałam że tamta fryzjerka jest fajna, ale teraz chodzę albo właśnie do siostry kumpla albo do cioci - im ufam :D

    http://vanilias.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo sympatycznie tu u Ciebie, ladne masz wlosy!

    http://trendymamablog.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.