urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

czwartek, 28 grudnia 2017

Co zamiast kremu? Lekkie i nietłuste produkty nawilżające

Choć moja cera należy raczej do tych suchych, niespecjalnie przepadam za kosmetykami o bardzo tłustej konsystencji, szczególnie jeśli zostawiają na twarzy tłustą warstwę. Co może Was zdziwić, kremów nie używam wcale każdego dnia, bo od dawna moja pielęgnacja opiera się na kilku filarach, a na co dzień wolę stosować np. nawilżające żele, esencje, serum czy wszelkiego rodzaju mgiełki. Uwielbiam żelowe, lekkie konsystencje, które szybko się wchłaniają, a jednocześnie baaardzo dobrze nawilżają. Dzisiaj przygotowałam więc dla Was listę lekkich i nietłustych produktów nawilżających, których możecie użyć zamiast kremu i osiągnąć takie same, jak nie lepsze efekty!

Lekkie i nietłuste produkty nawilżające

Lekkie i nietłuste produkty nawilżające


Gdy chcemy zadbać o cerę, krem wydaje się zazwyczaj tym jedynym słusznym wyborem. Okazuje się jednak, że wcale nie musi tak być, a lista genialnych produktów jest znacznie szersza, niż drogeryjna półka z kremami dopasowanymi do konkretnego wieku. Co więcej, często produkty o lekkich, żelowych lub płynnych konsystencjach mają znacznie lepsze działanie ze względu na skoncentrowanie składników, bez zapychania składu neutralną bazą kremową, co często występuje w kremach niebazujących na olejach. Sięgnięcie po inne konsystencje wcale nie musi wiązać się z niedostatecznym nawilżeniem, a wręcz przeciwnie. Słynące z pięknych cer Azjatki to fanki właśnie wszelkich konsystencji żelowych i płynnych, niekoniecznie kremowych! Zapraszam na moje ukochane lekkie i nietłuste produkty, które musicie znać! :)

Lekkie i nietłuste produkty nawilżające

1. Holika Holika, Honey Sleeping Pack Acerola - to moja ulubiona maska całonocna azjatyckiej marki Holika Holika. Całonocna, bo jak sama nazwa wskazuje nakłada się ją na całą noc, a rano zmywa ewentualne pozostałości. Działa właściwie jak krem, jednak ma bardzo lekką, żelową konsystencję, która nieco przypomina faktycznie miód i taki posiada również zapach. Acerola to moim zdaniem najlepsza wersja z całej serii - KLIK. Maska cudownie nawilża! Stosuję ją raz, dwa razy w tygodniu i za każdym razem moja cera wygląda rano jak po photoshopie. :)

2. Mizon, Snail Recovery Gel - stosowałam kilka żeli ze ślimaka, jednak mimo wszystko najbardziej polecam uniwersalny Mizon, choć Tony Moly jest również bardzo wart uwagi. Ten żel ma bardzo  lekką konsystencję i cudownie nawilża, a dodatkowo wpływa pozytywnie na trądzik, niedoskonałości oraz przebarwienia i blizny - KLIK.

3. It's Skin serum z witaminą C - to serum poza właściwościami rozjaśniającymi i przeciwzmarszczkowymi dodatkowo świetnie nawilża i pozostawia cerę bardzo miękką i gładką w dotyku. KLIK

4. Lierac Hydragenist mgiełka nawilżająca - idealna dla zabieganych albo tych z Was, które nie przepadają za czasochłonnym nakładaniem. Tę mgiełkę wystarczy rozpylić na skórze twarzy i dekoltu oraz wklepać opuszkami palców. Ma wodnistą, lekko żelową formułę i świetnie nawilża! KLIK

5. Paese, potrójny kwas hialuronowy - kwas hialuronowy polecam tym z Was, które szukają naturalnego produktu nawilżającego o jak najprostszym składzie. Będzie świetny również dla cer wrażliwych i alergicznych, a dodatkowo wedle uznania można nakładać go solo, lub mieszkać z kremem czy olejkiem. KLIK

6. BingoSpa, kolagen z kwasem hialuronowym - ta opcja to nawilżające i przeciwzmarszczkowe połączenie kwasu hialuronowego z kolagenem. Dwa w jednym dla tych z Was, które doceniają szybkie rozwiązania.

7. Holika Holika, żel aloesowy - czy ta lista mogłaby istnieć bez mojego ulubieńca wszech czasów? Oczywiście, że nie! Żel aloesowy to mój niezbędnik, który stosuję na co dzień, zarówno pod makijaż oraz jako jeden z kroków pielęgnacji wieczornej. Mój ulubiony to właśnie ten azjatyckiej marki - KLIK

8. Ava, kolagen morski - serum z kolagenu morskiego to dobry wybór dla cer dojrzałych lub tych z Was, których cera zaczęła zwalniać już produkcję kolagenu, czyli mniej więcej po 25 roku życia, kiedy to jego produkcja spada o 1% rocznie. :) Nawilża i dba o prewencję przeciwzmarszczkową - KLIK. PS najlepiej nakładać je na zwilżoną wodą termalną cerę.

Lekkie i nietłuste produkty nawilżające

***
Jaką preferujecie konsystencję produktów do pielęgnacji twarzy? Tłustą, czy może lekką, albo żelową?


28 komentarzy:

  1. Również lubię lekką, żelową konsystencję. Aloes to cudowna sprawa. Od jakiegoś czasu jestem ciekawa tego serum z witaminą C. Np. widziałam je u Radzki, która mówiła, że daje efekt wypoczętej, rozświetlonej świeżej cery, który to mi się przeogromnie podoba. Póki co jednak muszę uważać na wszystko, bo jestem na kuracji dermatologicznej, a czekają mnie niestety w bliskim czasie retinoidy. Mam obecnie takie leki zewnętrzne, gdzie po wchłonięciu się można spokojnie nakładać kosmetyki nawilżające i żel aloesowy bardzo tu polecam - ani razu nie zdarzyło mi się podrażnienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy retinoidach lepiej odpuścić witaminę C :) Ale np. taki żel z aloesu czy ślimaka spokojnie

      Usuń
  2. Uzywam 2 i 7 i moge polecic!

    OdpowiedzUsuń
  3. A co sądzisz o olejku z czarnuszki z bioelixire do stosowania na włosy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na końcówki tak, bo to serum silikonowe, a nie naturalny olejek :)

      Usuń
  4. mam tak samo, wolę lekkie żelowe, wodne nawilżenie, ostatnio odkryłam lekki kremik DermoFuture ze śluzem ślimaka i sobie chwalę. Żel z Holika to podstawa u mnie, oczywiście odkryłam go u Ciebie :)
    Ka Gie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo, nie wiedziałam, że taki mają! :)

      Usuń
  5. Bardzo fajne zestawienie i musze przyznać, że zainteresowałaś mnie niektórymi kosmetykami

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziś to Martusia Cię zhejtuję, choć lubię generalnie Twoje pisanie. Wodne roztwory na buzi podczas zimy to zły pomysł. Olejowe ok.
    Ps Niepotrzebnie dodałaś zdjęcia, gdzie masz grubiutką idealną warstwę podkładu (odrobinkę za ciemny jak na polską aurę, chyba że mieszkasz aktualnie na Hawajach to zwracam honor). Chciałabym tak idealnie wyglądać, heh. Pozdr!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam podkładu na tych zdjęciach :) Jest coś takiego jak samoopalacz, polecam kropelki Bielenda jeśli chcesz idealnie wyglądać, plus cały wrzesień i pół października spędziłam w Hiszpanii na plaży, gdzie było po 25 stopni do końca października, więc wyjątkowo w tym roku nie jestem blada. Plus... serio? Mamy zimę na plusie, jak zaszkodzi wodny roztwór w takiej sytuacji? :) Poza tym ja generalnie głównie nakładam je wieczorem, we własnym łóżku nic się nie stanie, a i unikanie wodnych kremów to mit, chyba że minutę przed wyjściem na mróz. Woda wyparuje, nie utrzymuje się w skórze :)

      Usuń
    2. Aaa, no to wiele wyjaśnia. Ja kontrastowo po prostu mam bardzo nieidealny koloryt twarzy i trudno mi uwierzyć, że może być inaczej. Sprawdzę czym są te kropelki Bielendy.
      Masz rację, mrozów nie ma póki co !

      Usuń
  7. Hej, jak wchodzi się na Twojego bloga z telefonu, to wyskakuje cała masa reklam :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dziwne, ja mam tylko jedną :(

      Usuń
    2. To prawda, za każdym razem włączają się reklamy

      Usuń
    3. To fakt. Jedyny blog, na którym coś takiego się dzieję. Mimo wszystko czytam ;)

      Usuń
  8. Serum It'S skin chodzi za mną już od dawna, ale cena mnie trochę przeraża :/ żel holila holika uwielbiam do stosowania na włosy pod olej :) Czy wiesz, że maska miodowa z acerolą pojawiła się w hebe ? :D Kiedyś pisałaś, że zamawiasz tą maskę na ebay-u. Nadal to praktykujesz ? Czy raczej kupujesz stacjonarnie ? Jest duża różnica w cenie ? I jeszcze jedno pytanie. Co robisz, aby po imprezie, nieprzespanej nocy wyglądać dobrze ? Moje wesele zbliża się wielkimi krokami i boje się, że na poprawinach będę wyglądać jak zombie ;p
    Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ebayu da się to serum dorwać za 30 zł :) No co Ty?! Czad :) Jeśli nie mogę dostać czegoś w Polsce, albo jest 100% droższe (zazwyczaj tak jest przy azjatyckich produktach) to zamawiam :) Płacę w większości przypadków połowę mniej. Nakładam tonę korektora :D (MUFE Full Cover, Mac ProLongwear, sprawdzony podkład kryjący (Revlon Colorstay) a wcześniej nakładam płatki pod oczy i maskę w płachcie :) A wieczorem bardzo dokładnie zmywam makijaż choćby nie wiem co i wypijam przynajmniej dwie szklanki wody przed pójściem spać. Zostawiam sobie przy łóżku gotowe, czesto już z aspiryną :P

      Usuń
    2. Dzięki za podpowiedź :) Przed nami sylwester, więc z pewnością wypróbuje Twoje sposoby :D

      Usuń
  9. Hej! Czy mogłabyś napisać, który żel aloesowy jest według Ciebie najlepszy? Ten z Holika Holika? :) Używałam tylko z Gorvity, a jednak Holika Holika nie jest zbyt tani. Czy jest o wiele lepszy od tego z Gorvity lub z AlterMedici?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię najbardziej Holikę, ale nie aż na tyyyyyyle, żeby nie polecić Gorvitę, bo ją też lubię :) Tak samo jak AlterMedicę. Holika ma po prostu dodatkowo w składzie wyciągi roślinne i to przemawia na jej korzyść.

      Usuń
  10. Wiem, że lubisz kremy Miya (sama wypróbowałam je z powodu Twoich entuzjastycznych opinii i bardzo je sobie chwalę), więc zastanawiam się, czy próbowałaś już ich esencji w mgiełce? Coś takiego: https://www.miyacosmetics.com/produkt/coco-beautyjuice/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie sobie testuję! :) Będzie coś o nich na blogu pewnie, ale jestem bardzo pozytywnie nastawiona. Przypominają mi azjatyckie esencje i mają super składy :)

      Usuń
  11. używałaś jakiejś lokówki stożkowej? jak wrażenia? możesz jakąś polecić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam parę razy czyjąś, swojej nie mam, więc jako tako nie polecę. Jak coś to podeślij te, nad którymi się zastanawiasz :) Ogólnie polecam.

      Usuń
    2. Dziękuję, za odpowiedź. Już wybrałam, zamówiłam i jest w drodze do mnie <3 więc jeszcze skorzystam i zapytam co polecasz do termoochrony? Szkoda byłoby mi zniszczyć kondycję w jakiej są teraz moje włosy, więc tej lokówki będę sporadycznie używać, ale z pewnością i tak coś się przyda :)

      Usuń
  12. Ja stawiam na lekkie konsystencje bo mam jednak cerę tłustą - trądzikową ;)
    Żel aloesowy sprawdza się u mnie tak sobie, choć może dam mu jeszcze szansę na lato.
    Ubóstwiam jednak śluz ślimaka i swego czasu byłam zakochana właśnie w żelu Mizona. Teraz jednak troszkę bardziej zaszalałam i postawiłam na lotion od Benton ;) Zobaczymy jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.

Komentarze zawierające spam, lokowanie produktów i linki reklamowe do innych stron nie będą publikowane.