urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

piątek, 24 lipca 2015

Efekt 'strobingu' w trzy sekundy bez rozświetlacza? Zdrowa, błyszcząca skóra z utwalaczem makijażu Inglot makeup fixer

Część z Was na pewno słyszała już nowej modzie na tzw. strobing, czyli po prostu ekstremalne rozświetlenie, które niektórzy wprost uwielbiają a inni nienawidzą. Ja sama jestem ogromną fanką cery, jaką najlepiej oddaje określenie 'dewy skin'. Strobing nie jest wszak niczym nowym, bo jest to jedynie nagłe zainteresowanie efektem, który od dawna uwielbiany jest w makijażu rodem z Korei. Chodzi o pełną blasku i "naturalnego" rozświetlenia zdrową cerę, która odbija światło i nie jest zbędnie pudrowa. Jednocześnie wygląda również na idealnie nawilżoną. Królową tego typu efektu jest moim zdaniem makijażystka Ania Milarczyk, więc zerknijcie na jej instagram, jeśli jesteście fankami tego typu wykończenia makijażu. Dziś mam dla Was produkt, którym osiągniecie tego typu efekt w kilka sekund bez względu na to, jakiego podkładu użyjecie oraz bez zastosowania żadnych dodatkowych produktów. Poznajcie utrwalacz makijażu Inglot, makeup fixer.


O mgiełce utrwalającej z Inglota pisałam Wam już na instagramie, gdzie pokazywałam również efekt od razu po zakupie, kiedy to szybko zaczęła skradać moje serce. Kupiłam ją wiedząc, że właśnie tak ma działać - zabierać pudrowość makijażu i pozostawiać cerę ładnie i naturalnie błyszczącą. Na początek powiedzmy sobie jednak szczerze i wyraźnie - produkt ten w żaden sposób nie wpływa na trwałość makijażu. Jest w tej kwestii neutralny, ale utrwalaczem jest kiepskim, więc osoby szukające produktu, który przedłuży trwałość makijażu, raczej się zawiodą. Inglot stworzył zatem idealną mgiełkę wykańczającą makijaż i nadającą mu przepiękny wygląd, ale nie stworzył na pewno utrwalacza na miarę Fix+ Maca czy utrwalacza Kryolanu. 


Jedynego działania utrwalającego można się doszukać w scalaniu warstw makijażu, które normalnie czasem nie do końca chcą się połączyć, szczególnie te bardzo pudrowe. Sama nie mam mu tego jednak zupełnie za złe, gdyż uwielbiam efekt jaki daje i to właśnie na taki efekt liczyłam kupując utrwalacz naszej polskiej marki. Kilka psiknięć po skończeniu całego makijażu zapewnia pozbycie się zbędnej pudrowości, która często potrafi sprawić, że makijaż wygląda nieestetycznie a cera staro i bez blasku. Po użyciu Inglota makijaż wygląda o wiele naturalniej, ale przede wszystkim cera zyskuje przepiękny blask. Wygląda zdrowiej i ładniej, jak prosto z regenerującego i nawilżającego zabiegu u kosmetyczki :) Efekt pokazywałam Wam już na instagramie:
Na zdjęciu mam jedynie podkład, żadnego rozświetlacza. Wygląda pięknie, prawda? Fixer nie przypadnie jednak do gustu każdemu. Raczej nie polubią go dziewczyny z tłustą cerą, którym zależy na macie. Ciężko polubić się z nim również w gorące dni. Nawet w moim przypadku użycie go podczas upałów niespecjalnie się sprawdza. W czasie chłodniejszych dni jest jednak niezastąpiony a efekt jaki daje naprawdę przeszedł moje oczekiwania. Nie mogę doczekać się aż przetestuję go jesienią i wiosną. Dodatkowo produkt ten naprawdę ładnie świeżo i kwiatowo pachnie, a efekt jaki daje utrzymuje się calutki dzień. Skład też jest całkiem ok jak na tego typu produkty, dodatkowo nie zawiera parabenów.


Inglot nie należy do najtańszych. 50 ml to koszt około 21 zł a 150 ml to około 42 zł. Mgiełka jest jednak bardzo wydajna. Wiem, że podobny produkt ma również w swojej ofercie NYX dostępny w Douglasie. Warto sprawdzać na bieżąco promocje i wyprzedaże KLIK KLIK (polecam) gdyż to właśnie tam kupimy NYXa w wersji rozświetlającej i matującej, ale również Inglota oraz Fix+ Maca, który już oferuje solidne utrwalenie. Utrwalacz Inglota dostaniecie jednak przede wszystkim w sklepach firmowych i wysepkach.

29 komentarzy:

  1. Faktycznie ! Twarz wygląda świeżo i zdrowo. Jeżeli mam być szczera, to średnio podoba mi się efekt strobingu. Jak dla mnie zbyt mocne rozświetlenie. Tutaj wszystko jest okej :)
    zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uuuu nawet nie miałam pojęcia o takim produkcie, bardzo mnie nim zainteresowałaś, muszę go spróbować bo nie lubię efektu pudernicy :-) U Ciebie wygląda bosko.
    Ka Gie

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja uwielbiam efekt z użyciem rozświetlacza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojeju, muszę go mieć! Ostatnio mam fioła na punkcie rozświetlania twarzy. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy to cudo nie zapycha? Zastanawiam się jak często można tego używać- czy tylko na specjalne okazje czy może na co dzień?

    BTW, kilka mcy temu odkryłam Twojego bloga i od tej pory zaglądam tu bardzo regularnie, masz przepiękne włosy, genialną cerę, ogólnie Twoje posty są dla mnie bardzo pomocne zwłaszcza że sama jako zapracowana Matka-Polka nie mam za bardzo czasu i weny do buszowania w drogeriach - dzięki Tobie mam wszystko podane na talerzu ;) Dzięki i pozdrawiam. Iza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powinno zapychać :) mnie nie zapycha i nie ma nic też takiego w składzie, można na co dzień :) Dziękuję, bardzo mi miło :)

      Usuń
  6. kurcze, cos bardzo fajnego na imprezy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Twój efekt bardzo mi się podoba :) Makijaże Ani Milarczyk są moim zdaniem przerysowane, nawet jeśli koncentrujemy się tylko na rozświetleniu. Ale wiadomo, że sesje rządzą się jednymi prawami a np. zwykła praca czy szkoła całkiem innymi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na żywo pewnie tak :) ale wygląda to bosko na zdjęciach :)

      Usuń
  8. Marto, skąd są kolczyki z tego zdjęcia? Są piękne! Od razu rzuciły mi się w oczy, mimo że są malutkie :) Czy są złote? Jeśli kupiłaś je w internecie, bardzo prosiłabym o link. Szukam właśnie takich malutkich, delikatnych złotych kolczyków, w których będę mogła bez problemu spać i nosić cały czas. Tak poza tym, jaką biżuterię lubisz? Masz jakieś swoje 'must have', jeśli chodzi o biżuterię? Bardzo zawiodłam się np. na kolczykach z Apartu. Ponosiłam je parę dni i pewnego dnia wygiął mi się sztyft i aktualnie nadają się do kosza, ale schowałam na pamiątkę do pudełeczka. Moja kuzynka już 3 razy oddawała bransoletkę na reklamację, aż teraz, za 4 razem poszła do zwykłego jubilera i przetopiła wszystkie złoto jakie miała na pierścionek ;) Pochwalę jedynie bransoletkę z grupą krwi zaprojektowaną przez Zienia, o te: http://www.apart.pl/pl/srebro,c,kolekcje,grupy%20krwi , bo naprawdę dobrze się trzyma, czasami zapominam zdjąć, ale ogólnie też obchodzę się jak z jajkiem, żeby nie było..;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozłacane :) http://yes.pl/53482-yes-promise-srebrne-kolczyki-ab-s-000-zlo-akcl451 Ja je właśnie noszę cały czas i również w nich śpię. Na prawym uchu noszę kilka kolczyków i mam zamiar kupić jeszcze parę do dodatkowych dziurek :) Jeśli chodzi o biżuterię, to ja noszę głównie małe kolczyki wkrętki, które lubię kupować u małych jubilerów, wyjątkiem są te z yes :) staram się nie nosić w ogóle biżuterii z sieciówek, wolę tę od jubilerów właśnie, nawet taką w niższych cenach jak te kolczyki. Lubię najbardziej delikatne rzeczy, cienkie, krótkie łańcuszki i bransoletki. Wyjątki są dwa - bransoletki z koralików z kamieni naturalnych oraz duże naszyjniki, które noszę do gładkich tshirtów http://40.media.tumblr.com/4288418b5a1a2a63958b1b2117c947e4/tumblr_njzxdg2ZTH1u1f983o1_500.jpg

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za odpowiedź, jesteś kochana! W takim razie w poniedziałek biegnę do YES i kupuję :) Mogłabyś mi jeszcze napisać, czy te kolczyki mają długie sztyfty? Moje z Apartu miały bardzo długie, podczas snu wbijały mi się w głowę, co nie było wygodne :( Czy leżąc wbijają Ci się w głowę, czy ich nie czujesz? :)

      Usuń
    3. Raczej standardowe, nie czuję ich :)

      Usuń
  9. Świetny efekt i bardzo naturalny. Cera zaraz zdrowiej wygląda i promiennie, ale nie jest to efekt latarni morskiej i nikt nie będzie zakładał okularów przeciwsłonecznych na nasz widok;). Motywujesz mnie do dbania o cerę. Ciekawe czy powstaną ceromaniaczki? A może już są?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są, są, jak wpiszesz hasło w google wyskoczą Ci blogi :) Dziewczyny nawet się spotykają i dość blisko współpracują :)

      Usuń
  10. Super recenzja ;). Jeszcze nie miałam kosmetyków utrwalacjących w formie mgiełki.;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na jakim etapie jestes w emailach? Bo ja wciaz czekam cierpliwie na odpowiedz :)

    OdpowiedzUsuń
  12. a co myślisz o tym? http://www.mintishop.pl/product-pol-6003-Tinkle-profesjonalny-nozyk-do-wlosow-3-kolory.html i czy jeżeli nałożę AM rozświetlający a na to puder transparentny wykończeniowy, to to rozświetlenie będzie nadal widoczne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca rozumiem jak ten nożyk miałby działać. A rozświetlenie będzie, ale mniejsze i przytłumione.

      Usuń
  13. Hej. :) co polecisz na puszenie się włosów? Dziś np u mnie okropna pogoda, deszcz, burze, parno niesamowicie, powietrze gęste a moje włosy spuszone, dostają każdy włos w inną stronę... co na to najlepiej użyć??.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest o tym osobny wpis :) http://www.urodaiwlosy.pl/2014/11/jak-ograniczyc-puszenie-sie-wosow.html

      Usuń
    2. Okej,dziękuję :) A jaką odżywkę bez spłukiwania byś poleciła?

      Usuń
    3. Ja lubię Joanny, Yves Rocher zieloną oraz Balea mango :)

      Usuń
  14. bardzo ciekawy efekt końcowy, szczerze mówiąc bardzo podoba mi się moda na rozświetlenie, tylko że ja nie stosuje tej metody na tak dużą skalę ponieważ posiadam cerę tłustą

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo podoba mi się takie rozświetlenie, piękny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  16. świetny efekt, na Twojej twarzy sprawdził się wyśmienicie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie wypróbuję, bo moja skóra pije podkład jak szalona i przyda mi się takie wykończenie w makijażu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.