urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

poniedziałek, 15 czerwca 2015

4 dobre nawyki, które odmieniły stan mojej cery

Choć moja cera od zawsze nie była szczególnie problemowa, ponieważ nigdy nie zmagałam się chociażby z trądzikiem, to dopiero od kilku lat jestem z niej faktycznie zupełnie zadowolona. Za jej obecny stan odpowiadają głównie cztery dobre nawyki, które chciałabym Wam dzisiaj przedstawić. Mimo że każdy z nich jest istotny, dopiero razem tworzą całość, która pozwala mi trzymać moją cerę w ryzach :)


CZĘSTE STOSOWANIE PEELINGÓW

Wcale nie mam tutaj na myśli zalecanego stosowania ich raz w tygodniu lub raz na dwa, z którym można spotkać się w wielu miejscach. Osobiście hołduję raczej azjatyckiej zasadzie wykonywania peelingów przynajmniej kilka razy w tygodniu, co w moim przypadku sprawdza się GENIALNIE. Moja skóra ma duże tendencje do zapychania się, a tak często stosowane peelingi w dużym stopniu eliminują ten problem. Oczywiście nie mam tutaj na myśli stosowania w takiej częstotliwości zdzieraków typu korund, ale raczej żeli z drobinkami, delikatnych drobnoziarnistych peelingów czy peelingów enzymatycznych. Peelingi uważam za bardzo niedoceniany w europejskiej pielęgnacji produkt. Ten nawyk poza eliminacją problemu zaskórników i zapychania powoduje także wygładzanie zmarszczek i w dłuższej perspektywie pogrubienie cery.


CAŁKOWITA REZYGNACJA Z SLES I SLS

Będąc nastolatką miałam problem suchych skórek, szczególnie na nosie i czole. Nawilżające kremy na kilogramy ;) nie pomagały, do czasu całkowitej rezygnacji z SLES i SLS w produktach do mycia. Oczyszczanie w inny sposób niż z wodą średnio się u mnie sprawdza, więc żel muszę zawsze mieć pod ręką, jednak obecnie nie ma już żadnego problemu ze znalezieniem takiego bez tych detergentów właśnie. Efekt? Zero suchych skórek, mniej przetłuszczająca i świecąca się cera. O moich ulubionych produktach do mycia pisałam Wam TUTAJ.



BALANS MIĘDZY NAWILŻANIEM I ZŁUSZCZANIEM

Wszędzie atakują nas slogany o konieczności ciągłego i intensywnego nawilżania naszych cer, natomiast ciężko znaleźć łatwo dostępne informacje o tym, jak istotne jest również ich złuszczanie. Moim zdaniem i w mojej pielęgnacji nawilżanie i złuszczanie cery są nierozłączną parą, która dobrze działa tylko razem. Nawilżanie mojej cery bez regularnego złuszczania, do którego należą peelingi i kwasy, dość szybko reaguje pogorszeniem jej stanu, podskórnymi gulkami czy kaszką. Zbyt duże złuszczanie w połączeniu ze zbyt małym nawilżeniem skutkuje za to ściągnięciem cery i przesuszeniem. Balans ten potrafi być krokiem milowym w pielęgnacji, więc zastanówcie się, czy nie macie w swojej za mało złuszczania albo za dużo nawilżania. TUTAJ obecnie trwa promocja na nawilżające kosmetyki z kwasem hialuronowym.


DŁUGI I KILKUSTOPNIOWY DEMAKIJAŻ

Ostatni nawyk również podkradłam z pielęgnacji Azjatek, które w tej kwestii niesamowicie mnie inspirują. O konieczności codziennego demakijażu pewnie nie muszę wspominać, jednak jestem pewna, że wiele z Was nie poświęca mu odpowiedniego czasu i uwagi. Samo zmycie makijażu żelem czy mleczkiem w większości przypadków będzie niewystarczające, szczególnie jeśli używacie podkładów lub kremów z silikonami. Osobiście najpierw nakładam na twarz kilka kropli olejku, którym wykonuję delikatny masaż, a który doskonale rozpuszcza podkład, inne oleje czy silikony właśnie. Następnie myję twarz żelem a oczy dodatkowo oczyszczam mleczkiem za pomocą wacików i patyczków kosmetycznych, aby nie została na nich ani odrobina tuszu. Później wykonuję albo peeling z pierwszego punktu albo przecieram twarz płynem micelarnym, a na koniec spryskuję lub przecieram ją tonikiem

Z całego serca polecam Wam prowadzenie powyższych nawyków w życie, szczególnie, jeśli macie problemy z cerą. Chętnie poczytam również o Waszych nawykach, tych dobrych ale również tych złych, jeśli macie ochotę mi o nich napisać :) Na koniec zostawiam Was z informacją, że od dzisiaj w Lidlu dorwać można trampki i modne w tym sezonie slipony w świetnej cenie: KLIK KLIK aby zobaczyć cenę i inne informacje. Będą również sandałki  :) 


69 komentarzy:

  1. Mam podobne nawyki, peeling enzymatyczny przy cerze naczynkowej (mojej) jest zbawienny! Uwielbiam też glinkę białą.
    Demakijaż u mnie również jest długi i kilkustopniowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piąteczka - ja również walczę enzymatykami :) teraz mam ten z ziaji z serii pro --> rewelacyjna sprawa

      Usuń
  2. bardzo fajny post, na szczęście trzymam się większości punktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. kurcze ja to jestem zbyt leniwa, żeby tyle rzeczy na raz :) ale olejek jest kuszący, dużo osób go poleca :)

    pozdrawiam i zapraszam na małe rozdanie :) :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm ja chyba za rzadko peelinguje a w sumie prawie wcale bo mam zaraz czerwona skóre a jak jeszcze trochę będę peelingiem wycierać to w ogóle jest na maxa podrazniona. Wole enzymatyczne peelingi przynajmniej nie robią mojej skórze krzywdy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Enzymatyczny to też peeling w końcu, więc się liczy :)

      Usuń
  5. U mnie wygląda to podobnie :)
    Chociaż z różnicą taką że na co dzień używam kwasów (obecnie na tapecie migdałowy, który właśnie kończę i będzie grany migdał + odrobina mlekowca) i szczoteczki Foreo Luna więc klasycznych peelingów używam średnio raz na tydzień/ dwa tygodnie :)
    A kilkuetapowy demakijaż to podstawa! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Będę musiała stosować więcej peelingów, bo faktycznie ostatnio moja buzia ma więcej zaskórników.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakiego olejku używasz na początku demakijażu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co mi wpadnie w ręce :) najczęściej kokosowego albo tego Evree ze zdjęcia

      Usuń
  8. U mnie peelingi są stałym bywalcem koszyczka w łazience :) Ja co prawda nie odstawiłam SLSów wszystkich ale skórki wybiłam peelingami :p

    OdpowiedzUsuń
  9. Mamy podobnie. Ja też stosuję peeling częściej (2 razy w tygodniu), a jak nie peeling to szczoteczka soniczna. Jeśli chodzi o rezygnację z SLES I SLS to zrobiłam to już dawno i moja skóra nie jest tak przesuszona jak kiedyś.
    W ciągu dnia stosuję biolaven na dzień, a na noc bandi z kwasem migdałowym, także w dzień nawilżam, na noc złuszczam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja skóra za to jest szczęśliwa jak ograniczam kontakt z wodą;p mam na myśli wieczorem żel do mycia a rano tylko tonik i krem;) Hmm może powinnam wziąć z Ciebie przykład i częściej stosować peelingi;) bo niestety męczy mnie kaszka no ale z drugiej strony trochę się boję bo mam wrażliwą skórę skłonną do zmian alergicznych;/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja długo używałam peeling z fasolki adzuki, właśnie mi się przypomniała, muszę ją odkopać i zmielić i wprowadzić te peelingi. Rano budzę się ostatnio jakaś spuchnięta i chlustam często twarz zimną wodą. Przynosi fajne ukojenie i napina skórę. Używam też specyfiki w płynie - kwas hialuronowy, wit C No i krem z filtrem teraz to podstawa chociaż mnie mocno zapycha wiec wprowadzę ten olejek przed demakijażem, tym bardziej że go mam :-) Tez nocą złuszczam Triacnel (odkryty na Twoim blogu) i Acnederm.
    Ka Gie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może wypróbuj masażu Tanaki? :) na opuchliznę jest świetny

      Usuń
    2. Robię go czasami, zwłaszcza przed jakimś ważnym wyjściem :-) Tylko że mi się nie chce zbyt często.
      Ka Gie

      Usuń
  12. "Będąc nastolatką męczył mnie problem suchych skórek". Problem był nastolatką? :D zmieniasz podmiot w zdaniu przez zastosowanie imiesłowu, częsty błąd. A jeśli chodzi o nawyki to tak samo jak ty często używam peelingow. Nie robię kompleksowego demakijażu, bo nie używam niczego poza tuszem do rzęs, więc wystarczy dokładne zmycie go płynem do demakijażu i umycie całej buzi żelem. Za to balans między zluszczaniem a nawilzeniem to u mnie rowniez podstawa. Nie moglabym zostawić cery nienawilzonej po peelingu, szczególnie na noc. Za to natluszcza sie sama w nocy i to jest fajne, bo ogranicza użycie olejów ;p ogółem na cerę nie narzekam, mimo że daleko jej do ideału. Męczą mnie rozszerzone pory, których nie umiem się pozbyć... I czasem cera ma milion różnych odcieni, ale nie przeszkadza mi to aż tak. I czasem ma dni na wyjątkowe przetłuszczanie się. Ale nikt nie jest idealny ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. dobre nawyki, szczególnie częste peelingi

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja ostatnio tez przekonuje się do peelingów, chociaż wcześniej dermatolog kazała mi ich nie wykonywać :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Też mam tendencje do zaskórników i zapychania ;/ ciekawa jestem, czy jakbym częściej peelingów używała, to czy mnie by coś dało.

    OdpowiedzUsuń
  16. Martuś kiedy mogę doczekać na odpowiedzi na e-mailu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem niestety, bo na razie odpisuję na te zaległe sprzed dawna :)

      Usuń
  17. Bardzo przydatny post :)
    Jak stosujesz effaclar duo i krem nawilżający? Jeden po drugim, czy może jeden rano, drugi wieczorem?

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja zdecydowanie za mało peelinguję cerę .

    OdpowiedzUsuń
  19. Jaki krem nawilzający na noc polecisz? :) na dzien stosuje albo zel ze slimaka albo ziaja spf 20, a na noc po peelingu lubie twarz nawilzyc, kiedys stosowałam ED+, jednak juz mi sie skonczył i szukam czegos nawilzajacego, albo moze doradź mi jaki krem po peelingu by był kojący a jaki na noc. dziekuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.urodaiwlosy.pl/2015/05/co-kupic-w-zwiazku-z-40-na-pielegnacje.html zobacz tutaj :)

      Usuń
  20. Znany hollywoodzki dermatolog dr. Lancer, w książce 'Skóra pełna blasku' poleca metodę codziennego złuszczania naskórka. Nie mam tej książki, ale dziewczyny o niej pisały, jak sobie wygooglasz. Myślę, że to fajna sprawa. Stosowałam peelingi dzień w dzień jakis czas temu. Od jutra do tego wracam, bo skóra była naprawdę niesamowicie fajna. :) Mam 3 rodzaje 'złuszczaczy': korund + alterra emulsja myjąca, peeling enzymatyczny z wyciągiem z papainy, peeling kwasowy - używam ich naprzemiennie i polecam! :)) Oczywiście do tego obowiązkowe nawilżanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie słyszałam, muszę sobie sprawić tę książkę :)

      Usuń
  21. trampki w lidlu są chyba od czwartku a od dziś są sandałki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej, na pewno? bo mi się wydawało, że od dziś :D

      Usuń
    2. tak widzę w gazetce, chciałam je kupić i mi stracha napędziłaś że to od dziś było:D

      Usuń
  22. Musze wypróbować ten olejek do demakijażu, obecnie stosuje go na noc jako serum ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chce zakupic sobie kilka lakierów semilac głownie takie podstawowe kobiece kolorki :) jednak marka semilac ma taki wybór ze nie moge sie zdecydowac jaki odcień wybrać! moze ty masz/podobają ci się jakieś kolorki, poszukuje kobiecej czerwieni, zwykłego nudziaka, jakieś bordo, delikatnej pomarańczki/lososia/brzoskwiniowego oraz modnego połaczenia łososia, czerwieni koralu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzoskwiniowo-różowy mój ulubiony to pink peach milk, nudziak z drobinkami pale peach glow, bordo to classic wine :)

      Usuń
  24. Kurcze - trochę nie na temat, ale w klimacie - jestem szczerze pod wrażeniem postępu Bielendy w ostatnim czasie. Wypuszczają na prawdę wartościowe produkty, widzę że również u Ciebie zagościły :) Na pewno skorzystam z porad, peeling okropnie zaniedbywałam - jeśli na zalecany raz w tygodniu udało mi się załapać to było dobrze. ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo prosze o post z efektami piciu oleju lnianego z Biedronki..czekam na ten post! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w poście o oleju lnianym opisałam efekty :) olej piłam już nie raz i każdy przynosi podobne, więc nie ma sensu się powtarzać, tak myślę:)

      Usuń
  26. Ja do tego dorzucam naturalne maseczki ( glinki, spirulina ) i wycieranie twarzy po myciu wyłącznie jednorazowym ręcznikiem :)
    Mam natomiast pytanie co do peelingu skalpu, czy sprawdzi się w jego przypadku gotowy peeling z korundem? ( np oczyszczający z sylveco ) czy jednak korund może wyrządzić włosom jakąś krzywdę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak dużo korundu jest w tym peelingu niestety :) jeśli nie zdziera jakoś ekstremalnie to raczej się nada. Korund sam w sobie nie, ale do skóry głowy nie używałabym peelingów, które zdzierają w maksymalnym stopniu :)

      Usuń
  27. Zgadzam się ze wszystkim (szczególnie wątek peelingów i łagodnych żeli do mycia twarzy) dodałabym glinki, które moją skórę koją, dobre przy problemach tj. rozszerzone pory i naczynka. I druga rzecz przy mojej mieszanej skórze sprawdziła się pielęgnacja miejscowa, czy punktowa silniejszych peelingów i mocniejszych ruchów używam w strefie T, mocniej nawilżam policzki i okolice wokół ust. Oleju używam w miejscach, które tego najbardziej potrzebują tj. okolice oczu i rzęsy, brwi, suche miejsca na czole. Zrozumiałam, że skóra twarzy nie jest jednością w sensie struktury, poszczególne miejsca różnią się stopnie zrogowacenie i poziomem nawilżenia, poziomem wrażliwości. Jedyna rzecz której nie mogę ogarnąć to ochrona przed słońcem, nie mogę znaleźć złotego środka, pomaga mi masło shea, którego ostatnio używam jako kremu właśnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wciąż szukam ideału w kwestii ochrony przeciwsłonecznej. Najchętniej kupiłabym coś o żelowej konsystencji, a o takie ciężko :)

      Usuń
  28. Ten peeling enzymatyczny z Ziaji sprawdza się u Ciebie? u mnie okazał się totalnym bublem,mega zapchał moją cerę :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Marto, bardzo przydatny post! : ) Powiem Ci, że dzisiaj chodząc po Tesco wstąpiłam do apteki..Patrzę, patrzę i widzę Effeclar Duo+, wzięłam bez zastanowienia i tutaj miłe zaskoczenie przy kasie - zapłaciłam tylko 45 zł (!) + dodatkowo miałam jeszcze żel do mycia twarzy 125ml. Dobrze, że nie zamówiłam wcześniej tego kremu na allegro.
    Proszę, napisz mi - jak stosujesz ED+? Codziennie? Moja cera jest bardzo sucha, trądzikowa i wrażliwa i nie wiem, czy stosować ten krem tylko przez 4 tygodnie 2x dziennie (tak jak większość kremów do skóry trądzikowej), czy mogłabym cały czas? Uwielbiam zapach tego kremu. Mogłabym mieć takie perfumy ;)

    PS. Czy wąchałaś kiedykolwiek BVLGARI - Omnia - Indian Garnet? Kiedyś dostałam próbkę, powąchałam i wrzuciłam do szuflady. Stwierdziłam, że śmierdzi.. Po paru tygodniach coś mnie tknęło i postanowiłam, że powącham znowu - zakochałam się, poważnie. Nie mogłam uwolnić się od tego zapachu - i nadal nie mogę. Doszło do tego, że narzeczony mojej kuzynki, kupił te perfumy kuzynce, mamie, siostrze, bo zwariował : D Jeśli masz ochotę, zapisz gdzieś sobie na karteczce nazwę i powąchaj kiedy będziesz w perfumerii - pomyślałam, że może Ci się spodobać :)
    Buziak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ostatnio kupiłam w takiej samej promocji! :) Ja stosuję w ten sposób, że gdy widzę, że moja cera ma jakieś problemy, robię jej kurację 2tygodniową codziennie. Później używam tylko co kilka dni. Na początku jednak stosowałam Effaclar codziennie przez pół roku :) Nie zauważyłam żadnego przesuszenia przez te 6 miesięcy a również mam suchą cerę. Jeśli używasz poza nim czegokolwiek innego to nie powinno być problemu.

      Co do zapachu to nie znam, ale na pewno zobaczę, dziękuję :)

      Usuń
  30. Marto, czy znalazłaś może link do tych pięknych butów (espadryli), które zamieściłaś na swoim instagramie? :) Pozdrawiam:) uwielbiam Cię ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.czasnabuty.pl/product-pol-7760-KORONKOWE-TOMSY-LB-1BE-S3-41P.html tu ale są niedostępne :) możesz sobie kliknąć, żeby powiadomili Cię, gdy znów będą. Na allegro jest coś podobnego, choć to bardziej baleriny http://allegro.pl/lb4630-biale-balerinki-azurowe-koronkowe-36-41-i5347324195.html http://allegro.pl/hit-balerinki-koronkowe-biale-38-39-40-i5432993184.html W new yorkerze tez widziałam coś podobnego za 54 zł :)

      Usuń
    2. dziękuję Ci bardzo za pomoc i odpowiedź :) czy są wygodne i nie spadają?
      są na prawdę bardzo ładne :)

      Usuń
    3. Te moje są suuuper wygodne! Nie spadają zupełnie. Noszę do nich skarpetki jak do balerinek :)

      Usuń
  31. hej :) wraz z rozjasniaczem załączona była ceramidowa odzywka do wlosów, rozjasniacz nie jest dla mnie nastomiast została mi odzywka, czy bez obaw moge ją uzyc na moich brązowych włosach? :) marka delia:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam pytanie, czy zamiast olejku to mogę do demakijażu użyć oliwki o dobrym składzie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne :) chodzi po prostu o tłusty produkt, który dobrze rozpuści silikony i inne oleje.

      Usuń
  33. Czy peeling z płatków owsianych nadałby się do częstego (albo i codziennego) oczyszczania?:)

    OdpowiedzUsuń
  34. O tak, solidne oczyszczanie to absolutna podstawa. Zwłaszcza przy problematycznej cerze, jak moja, również demakijaż musi być wieloetapowy, z tym że, w roli głównego środka myjącego stosuję mydełka, żele w ogóle się u mnie nie sprawdzają :( Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetny post! Cóż tu więcej komentować: świeta prawda :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Marto, czy serię Bielenda Kasztan można znaleźć w Ross?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sugerując się stroną Rossmanna to nie, ale na 99% wydaje mi się, że krem do mycia jest dostępny :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.