urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

niedziela, 15 marca 2015

Włosy pełne objętości - Dove, spray unoszący włosy u nasady

Pamiętacie mój post o idealnych włosach? Dzisiaj mam Wam do pokazania produkt, który od jakiegoś czasu pomaga mi troszkę oszukać naturę moich włosów. Obecnie są one długie i dość ciężkie, więc same w sobie czasem nie mają zadowalającej mnie objętości. Nie mogę narzekać na nią w przypadku, gdy pozostawię włosy do naturalnego wyschnięcia, bez rozczesywania ich na mokro, jednak nie odpowiada mi wtedy brak gładkości na długości. Wysuszone na szczotce lub rozczesane zaraz po myciu i potraktowane silikonowym serum są proste i gładkie, jednak brak im właśnie objętości. Tutaj z pomocą przychodzi mi bohater dzisiejszego posta, Dove Root Lift Spray z nowej serii Oxygen&Moisture, czyli po prostu spray unoszący włosy u nasady

Dove, spray unoszący włosy u nasady

 Myśląc o kosmetykach dodających włosom objętości, do głowy przychodzą mi od razu dwa typy produktów. Pierwszym są kosmetyki typu suchy szampon Batiste, który dodaje nadaje włosom lekki efekt "volume", ale nie usztywnia ich u nasady, nie skleja, nie sprawia, że stają się tępe, a efekt sam w sobie jest delikatny, ale zauważalny. Batiste właśnie tak działa w moim przypadku, jednak efekt nie utrzymuje się zbyt długo. Poza tym, nieco matowi włosy u nasady. Drugi typ produktów z tej kategorii to te działające jak wszelkiego rodzaju pudry dodające objętości, np. Got2Be, których osobiście mooocno nie lubię. Po ich użyciu włosy co prawda są uniesione, nawet bardzo, ale przypominają jedną, wielką, sklejoną skorupę, w którą ciężko nawet włożyć rękę, nie mówiąc o przeczesaniu włosów palcami. Właśnie ze względu na tego typu kosmetyki z rezerwą podchodziłam do nowości z tej półki, jednak raz po raz natrafiałam na bardzo pozytywne opinie na temat sprayu Dove, który z resztą zbiera bardzo dobre recenzje na kwc. W końcu postanowiłam się skusić i jestem pewna, że po wykończeniu mojej butelki kupię następną. 

Dove, spray unoszący włosy u nasady

Dove naprawdę unosi włosy i nadaje im widocznej, trwałej objętości, ale jednocześnie zupełnie nie wpływa na ich strukturę. Przy użyciu odpowiedniej ilości włosy nie są ani sklejone, ani zmatowione, ani szorstkie i tępe w dotyku. Co więcej, spray nie wpływa również na ich przetłuszczanie, chociaż nie mogę Wam tego zagwarantować, jeśli chciałybyście używać go codziennie. Sama używam go po każdym myciu, czyli co 2-3 dni i efekt utrzymuje się do samego końca, słabnąc jednak nieco z każdym dniem. Włosy lepiej się układają a objętość jest na tyle subtelna, że nie sposób za pomocą tego kosmetyku uzyskać efekt szopy :) Skład prezentuje się następująco:

Dove, spray unoszący włosy u nasady

Co prawda mamy tutaj alkohol izopropylowy, ale w połowie składu, więc nie powinien podrażniać ani wysuszać. Ogólnie skład nie jest na pewno pielęgujący, ale raczej nie zrobi krzywdy. Ja od ponad miesiąca używam go cały czas i nie zauważyłam żadnych zmian w kondycji skóry głowy czy włosów. 

Produktu możemy używać na dwa sposoby, czyli na mokre włosy i na suche. Oba z nich działają nieco odmiennie. Przy użyciu sprayu na mokro efekt na moich włosach jest delikatniejszy i słabszy, widoczny jeden dzień. Dzięki zastosowaniu kosmetyku na włosy zaraz po myciu, jednak już suche, uzyskuję nieco mocniejszy i przede wszystkim trwalszy efekt. Z drugiej strony nałożenie produktu na mokre włosy a później wysuszenie ich głową w dół skutkuje ogromną objętością, którą raczej trzeba zdyscyplinować szczotką, co nie jest z resztą wcale trudne. Sama stosuję oba te sposoby wymiennie, na mokro gdy zależy mi na dużej objętości jednego dnia, na sucho gdy po prostu chcę unieść włosy na dłużej. Najlepiej wypróbować oba sposoby, bo przykładowo przy cienkich włosach spryskiwanie na mokro powinno sprawdzić się lepiej. Produkt za pomocą kilkunastu psików aplikujemy na przedziałki na całej głowie, a następnie dokładnie masujemy i rozprowadzamy go na całej skórze. Efekt na sucho możecie zobaczyć na zdjęciu niżej.

Dove, spray unoszący włosy u nasady

Spray ma też inną, istotną dla mnie zaletę, a mianowicie zapach, który jest śliczny i utrzymuje się na włosach bardzo długo. Produkt ten pachnie świeżo i fryzjersko, co mi osobiście bardzo odpowiada. Urzeka mnie także design butelki. Delikatne połączenie bieli i niebieskiego faktycznie odzwierciedla lekkie i nie obciążające działanie produktu. Jego cena to około 20 zł za 150 ml, ale bardzo często występuje w promocji, jako że ta seria jest nowa i dość mocno promowana. Ostatnio widziałam je np. za kilkanaście złotych w Tesco. (KLIK KLIK)

Dove, spray unoszący włosy u nasady

Jakie są Wasze patenty na objętość? :)

51 komentarzy:

  1. Oooo chcę :D Ale póki co używam spray z Artego i też działa (jednak jego cena ciut ciut przeraża ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. nie używam takich na co dzień bo z reguły moje włosy są uniesione :) jakiś efekt tam daje ten sprey :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam ze skarbow syberii podobne cudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata, napiszesz coś więcej? Chętnie wypróbowałabym coś takiego, ale niekoniecznie z Dove, a do skarbów syberii mam słabość :)

      Usuń
  4. kosmetyki Dove nigdy mnie nie kusiły

    OdpowiedzUsuń
  5. hmm, mam ochotę go wypróbować, choć moje włosy są dość ciężkie i bardzo...ciężko je odbić od skóry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje do najlżejszych też nie należą :) spróbuj :)

      Usuń
  6. Hej :) Wiem, że ten post nie jest odpowiednim miejscem na to pytanie, ale trudno. Jakiego podkładu używasz i czy mogłabyś go szczerze polecić? :)
    + Masz piękne włoski. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie cechy powinien spełniać Twój podkład? :)

      Usuń
    2. ja używam podkładów mineralnych Annabelle Minerals i Lirene City Matt, ostatnio testuję Bell Illumi, to czy mogę polecić zależy od tego czego szukasz :)

      Usuń
    3. Szukam podkładu do młodej(17 lat), jasnej, bezproblemowej, ale bardzo rumieniącej się cery :) Zależy mi na tym by podkład zakrył drobne niedoskonałości, które zawsze się gdzieś przyplączą, nie wysuszał skóry, zakrył rumieńce, które bardzo mnie denerwują. To właściwie wszystko :) W tym momencie używam właśnie Annabelle Minerals i mimo, że się sprawdzał to chciałabym spróbować czegoś innego :) Minerałki niestety trochę wysuszają i byłam średnio zadowolona z trwałości. Rano było idealni, a po kilku h na twarzy nie było ani widu, ani słychu o podkładzie :)

      Usuń
    4. jeśli nie ma być bardzo kryjący to spróbuj tego Bell Illumi, jest tani i fajny, najjaśniejszy odcień jest faktycznie jasny i przede wszystkim żółtawy więc zneutralizuje rumieńce

      Usuń
    5. A jeśli moja twarz nie ma żółtawych tonów, to czy nie będzie wyglądało to źle? :)

      Usuń
    6. jeśli masz różowawy odcień skóry to będzie :) wtedy zerknij na Lirene City Matt

      Usuń
  7. Pokazująć na instagramie zdjęcie juz mnie zachęciłaś, jak tylko napotkam na promocję to na pewno się skusze, bo 20zł dla mnie za taki produkt to troszkę dużo :) Jak jest z wydajnością? :)
    Może zrobiłabyś post o top produktach które Twoim zdaniem są warte uwagi? Z chęcią bym poczytała co polecasz zarówno do wlosów jak i produkty do makijazu, pielęgnacji :)
    buziaki, Asia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydajność świetna :) u mnie idzie kilkanaście psików na jeden raz :) mam ponad miesiąc a zużyłam może 1/4. Co jakiś czas robię listy z polecanymi kosmetykami z danej kategorii, nie wiem czy widziałaś? :) Na pewno sukcesywnie będą się pojawiać nadal.

      Usuń
  8. Marto jakie sklepy internetowe polecasz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buty , ubrania itp. Obojetnie jaki :-)

      Usuń
    2. Dużo tego :) Z ulubionych to:

      Markowe buty/ciuchy:

      eastend.pl
      answear.com
      zalando.pl

      Buty:

      czasnabuty.pl
      deezee.pl

      kosmetyki:

      mintishop.p

      Ciuchy zamawiam ze sklepów online sieciówek :) najczęściej bershki, stradivariusa, pull&bear albo zary :)

      Usuń
    3. Dzieki :-)

      Usuń
  9. Oo, zapowiada się ciekawy produkt;). Myślę, że mogę się na niego skusić, bo moje włosy też mają tendencję do przyklapywania i wtedy nie wyglądają już tak świeżo mimo, że nie są przetłuszczone. Moimi patentami na objętość są:czesanie włosów z głową w dół, wspomniany szampon Batiste i koczek na czubku głowy:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie koczek działał perfekcyjnie gdy miałam jeszcze większą porowatość, teraz już nie ;(

      Usuń
  10. U mnie odpada - Isopropyl Alkohol wysusza mi włosy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam o nim już sporo dobrego, chyba się skuszę i wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Marto możesz coś doradzić w takiej sytuacji: Posiadam włosy suche, wysokoporowate. Nie farbuje ich, nie stylizuję. Włosy zaraz po myciu wyglądają NAJGORZEJ tzn wyglądają jak siano miej więcej od wysokości ucha, a końcówki wyglądają jakbym je przeproteinowała. Na drugi dzień po umyciu na długości są MIĘKKIE przestaje być puch ale się strączkują, z tym że na drugi dzień zaczynają się przetłuszczać więc wygląda to nie estetycznie Czy to może być wina pielęgnacji??? Planuje iść do fryzjera i podciąć włosy ok 8 cm ale boję się może mam złą pielęgnację i nawet po podcięciu szybko mi się zniszczą. Czy może być to wina zbyt częstego olejowania (co dwa dni) i nakładania za dużo oleju (olej śliwkowy)? Czy dla moich włosów sprawdzą się maski humektantowe i proteinowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero widzę teraz, że dwa razy dodałam komentarz :) Włosy wysokoporowate nie zawsze lubią duże ilości humektantów i protein. Spróbuj zamiast olejowania dodać pół łyżki do porcji maski innego oleju, najlepiej np. oliwy i zobacz reakcję włosów :)

      Usuń
  13. kiedyś się na niego skuszę, zaciekawił mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Marto może doradzisz. Moje wysokoporowate włosy po umyciu wyglądają STRASZNIE,fakt się odbite od nasady ale na długości to siano. Dodam że nie są zniszczone bo ich nie susze, nie farbuje, nie prostuje. Zawsze po myciu maska, przed olejowanie. I tutaj zaczyna się problem, jak mówiłam po umyciu siano, natomiast na drugi dzień na długości przestają się puszyć a zaczynają się zbijać w straczki, ale znowu przy skórze głowy zaczynają być tłuste. Co robię źle? Myję je szamponami bez sls. Czy nakładam za dużo oleju i zbyt często ( co 2 dni)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe, że za dużo oleju i może być źle dobrany, tak mi to wygląda, a jakiej maski używasz? Oczyść też włosy slsesm :)

      Usuń
  15. Ciekawa jestem, jak sprawdziłby się na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. hej :) pisze totalnie nie w temacie ale już totalnie świruje od wszystkich informacji jakie wyczytałam w internecie na temat henny Khadi i mam pytanie... czy rzeczywiscie nie jest możliwe uzyskanie chłodnego odcienia? nigdy nie farbowałam włosów a mój naturalny kolor to taki mysi brąz ze złotymi refleksami. Kupiłam henne w kolorze orzechowy brąz poniewaz pisało ze można uzyskać odcien chłodny. A z kolei u Ciebie przeczytałam gdzieś ze henną nie da sie uzyskać chłodnego odcienia... rzeczywiscie nie ma jakiegoś sposobu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mojego doświadczenia wynika, że nie, nie jest to możliwe w przypadku mieszanek. Jedyną opcją jest stosowanie czystego indygo, którym uzyskasz kolor czarny. Wynika to z tego, że w każdej mieszance jest domieszka ziół o ciepłych kolorach, rudych bądź czerwonych i to właśnie one niestety wybijają po czasie, po hennie zawsze będzie ciepły poblask w słońcu. A nie ma czegoś takiego jak brązowa henna nie w mieszance :)

      Usuń
    2. bardzo dziekuje za odpowiedz :) a jeszcze jedno pytanie jeśli mogę.. czy jest opcja że ona sie całkowicie wypłucze? i po jakim mniej wiecej czasie? bo ponoć jest całkiem trwała. Przepraszam za zawracanie głowy ale mam strasznego stresa przed pierwszym farbowaniem :P

      Usuń
    3. Tutaj masz tekst z najczęstszymi pytaniami dotyczącymi henny, w tym z Twoim :) http://www.urodaiwlosy.pl/2013/10/farbowanie-henna-najczestsze-pytania.html

      Usuń
    4. taka opcja jest, szczególnie przy pierwszym farbowaniu, z czasem barwnik się utrwala.

      Usuń
    5. ooo! dziekuje bardzo :D

      Usuń
  17. Gdzie i w jakiej cenie mozna zamowic/kupic henne do farbowania wlosow?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jakiej firmy chcesz, w sklepach zielarskich stacjonarnie Khadi ok 30 zł albo na helfach, allegro http://www.helfy.pl/kosmetyki/wlosy/farby-do-wlosow

      Usuń
  18. Hej, mam problem :) Stwierdziłam, że chce poeksperymentować z szamponem koloryzujacym. Padło na palette. Nie czytając opini, kupiłam. Włosy zaczęły mi się kruszyc, wypadac, kolor wyszedł rudy, nie chce zejść. Nie wiem, co robi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrzebuję więcej info, a mianowicie dokładną nazwę farby i numer, najlepiej foto opakowania :) i jaki był Twój kolor przed nałożeniem, kiedy farbowałaś?

      Usuń
    2. palette color shampoo orzechowy blond 317. Ciemny brąz :)
      https://www.google.pl/search?q=palette+orzechowy+blond+317&es_sm=93&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=xmsIVdWuNI3hauu1gtAC&ved=0CAcQ_AUoAQ&biw=1242&bih=619#imgdii=_&imgrc=5Mx-ep4JBU0A8M%253A%3BtQCyCbNtVPjhnM%3Bhttp%253A%252F%252Fjasminsklep.pl%252F6368%252Fpalette-color-shampoo-317-orzechowy-blond.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fjasminsklep.pl%252Fszampony-koloryzujace%252F5413-palette-color-shampoo-317-orzechowy-blond-3838824173061.html%3B280%3B450

      Usuń
    3. masz dwie opcje, albo zostawić tak jak jest i mocno dbać o włosy albo przykryć brązem i również zostawić w spokoju :)

      Usuń
  19. Mogłabys mi podać link tych butów z instagrama? :) Są super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne :) http://www.czasnabuty.pl/product-pol-20240-WSUWANE-TRAMPKI-SLIP-ON.html

      Usuń
  20. Oj, niestety nie ma mojego rozmiaru :/ Orientujesz się może, czy są dodawane, co jakiś czas? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że tak :) w tym samym sklepie są też inne panterkowe, różnią się detalami czy nasyceniem kolorów :)

      Usuń
  21. Bardzo lubię odżywkę z tej serii. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. A chcialam go kupic ostatnio, jutro wroce po niego i chetnie wyprobuje, z maski i odzywki z tej serii jestem mega zadowolona, rewelacja! ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.