urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

niedziela, 10 sierpnia 2014

Włosowa Zagwozdka - suche i puszące się włosy mimo pielęgnacji

Cześć dziewczyny!

   Wróciłam już do domu i nadrabiam zaległości :) Dzisiaj mam dla Was dość ciężką do rozwiązania Włosową Zagwozdkę i przyznam się szczerze, że wyjątkowo liczę także tutaj na Wasze rady. Naszą dzisiejszą bohaterką jest Ania, która mimo rocznej świadomej pielęgnacji nie może poradzić sobie ze swoimi suchymi i puszącymi się włosami:

"Witaj!

Od roku świadomie pielęgnuję włosy mimo to ewidentnie robię cos źle, ponieważ wyglądają one zdecydowanie gorzej niż na samym poczatku. Zwracałam się z tym problemem już do wielu włosomaniaczek i słyszałam tylko maski i olejowanie. Ale ja olejuję włosy praktycznie co mycie i nakładam maski regularnie trzy razy w tygodniu, więc na pewno nie w tym rzecz. Sama nie umiem nazwać swojego problemu. Pojawiły się u Ciebie już włosy puszące się u nasady, puszące się na końcach. A ja mam włosy puszące się na całej długości (już nawet prostownica ich nie wygładza, bo specjalnie to sprawdziłam - efekt na pierwszym zdjęciu), do tego wyglądają na skrajnie suche i zupełnie nie układają się w żadną fryzurę, nie wspomnę już o tym, że godzinę od wyczesania mam raczej strączkowy puch niż włosy. Próbowałam już naprawdę wszystkiego, dodawania olejów, żelu lnianego, laminowania, najróżniejszych produktów wciąż jest źle. Zdaję sobie sprawę, że lata rozjaśniania i prostowania oraz kilka farbowań zrobiły swoje, ale z dnia na dzień jest coraz gorzej, a odstawiłam wszystkie czynniki niszczące poza suszarka (choć używam chłodnego nawiewu). Co stosowałam? Prawie wszystko... Szampony z Biovaxu, Babydream, Facell, dodającego objętości z Yves Rocher. Oczyszczam co kilka myć jakimś prostym brzozowym szamponem. Olejowałam lnianym, oliwą, kokosem (który ewidentnie się nie sprawdził), olejem ze słodkich migdałów. Przetestowałam wszystkie maski z Biovaxu, maskę Seri Natur Line z miodem, odżywki Garniera awokado i masło karite oraz goodbye damage, odżywkę John Frieda do włosów blond, balsam aloesowy z Green Pharmacy, odzywki bs z Joanny, do tego mgiełki z Mariona i jedna złoto-czarna z Gliss Kura. Zabezpieczam końcówki jedwabiem z GP albo eliksirem z Biovaxu. Zawsze jest źle... 

Dodam, że mam włosy cienkie, wysokoporowate, które chyba są falowane (wydobycie skrętu daje średni efekt - też załączam zdjęcia po warkoczu i koczku ślimaczku). Domyślam się, że ten problem nie nadaje się na bloga, ale liczę na jakąś Twoją radę na maila, bo już naprawdę opadają mi ręce i mam ochotę obciąć się na krótko... 

Z góry dziękuję za odpowiedź!

Ania ;)"





   Włosy Ani z opisu oraz ze zdjęć wyglądają mi po prostu na modelowe włosy wysokoporowate, ale nie do końca. Wydaje mi się także, że mogą być one suche z natury oraz lekko sztywne. Dodatkowo ich struktura jest na pewno mocno nadwyrężona przez długie rozjaśnianie oraz prostowanie, przez co całość jest pewnie dość krucha. Na zdjęciach widać, że włosy u nasady są nieco bardziej zdyscyplinowane niż długość, która pewnie pamięta jeszcze różne zabiegi, dlatego nie uważam, że dla włosów Ani nie ma nadziei. Trzeba tylko nieco zedytować pielęgnację :) Oczywiście olejowanie i maski to podstawa, jednak w wypadku tak wymagających włosów ja te z dzisiejszego posta jest to zdecydowanie za mało. Oto, co moim zdaniem mogłoby poprawić stan włosów Ani:

1. Zmiana podejścia do mycia

   Widzę, że Ania sięga głównie po szampony bez silikonów i choć w przypadku większości włosów jest to dobre wyjście, to jednak czasami silikonowe szampony mogą być naprawdę zbawienne. Spróbowałabym tutaj jednak powrócić do silikonów w szamponach. Na pewno odstawiłabym zarówno Facelle jak i Babydream, które przy takich włosach po prostu rzadko się sprawdzają. Spróbowałabym np. szamponów Green Pharmacy, które często są delikatne a jednocześnie zawierają kilka lekkich silikonów. Wartymi sprawdzenia szamponami z silikonami są także np. Nivea Long Repair czy Dove Nourishing Oil Care. Na pewno przetestowałabym także mycie odżywką i to koniecznie. Jeśli taki typ mycia sprawdziłby się u Ani, stosowałabym go tak często, jak to tylko możliwe. W obecnej pielęgnacji oczyszczanie występuje zdecydowanie za często, niepotrzebnie wysuszając delikatne włosy. Nawet po wprowadzeniu mycia odżywką oczyszczanie raz w miesiącu wydaje mi się w tym przypadku odpowiednią częstotliwością. 

2. Bogatsza pielęgnacja

   Choć już teraz Ania stosuje zarówno maski jak i inne dobroci, dodałabym chętnie tutaj coś jeszcze :) Na pewno spróbowałabym kilku metod olejowania, z naciskiem na olejowe serum (olej+woda+odżywka bez silikonów wymieszane w proporcjach 1:1:1) czy olejowanie na mokro. Ania nie wspomniała o tym na jak długo nakłada olej, jednak tutaj także wypróbowałabym zarówno olejowanie na całą noc jak i na godzinę. Szukałabym także bardzo treściwych masek zawierających przewagę emolientów i nieco humektantów, które radziłabym nakładać na 40 minut po każdym myciu. Nie rezygnowałabym także z prób dodawania własnego olejku do maski. Po spłukaniu maski włosom na pewno przyda się jeszcze silikonowo-olejowa odżywka z malutką ilością protein, nałożona na 10-20 minut pod ręcznik. Tutaj na przykład: Gliss Kur Oil Nutritive, Nivea Long Repair, Nivea Intense Repair, Garnier Oleo Repair. Myślę, że w przypadku tych włosów sprawdziłaby się także parafina, czyli np. nafta kosmetyczna czy olejek Amla. Na pewno niezbędne będzie też zakwaszanie włosów po myciu płukankami z hibiskusa, octu lub cytryny. Większość wymienionych przez Anię kosmetyków poleciłabym raczej włosom mniej wymagającym, więc uważam, że nie były po prostu trafione, szczególnie np. Joanny, aloesowy Green Pharmacy, Seri czy Goodbye Damage.

3. Suszenie chłodnym nawiewem

   Włosy puszące się często charakteryzują się tym, że po schnięciu naturalnym puszą się jeszcze bardziej. Jednocześnie suszenie gorącym nawiewem wpływa na nie równie źle, jednak za to chłodny czy nawet zimny nawiew potrafi być dla nich zbawienny i pięknie wygładzać łuski bez jednoczesnego niszczenia włosów. Obecnie można je dorwać dość tanio, więc warto się w taką zaopatrzyć. PS pisząc ten punkt przeoczyłam informację, że Ania używa właśnie chłodnego nawiewu, ale potrafi on być na tyle pomocny, że zostawiam :)

4. Rozczesywanie na odżywkę plus olejek na końce

   Włosy Ani rozczesywałabym jeszcze wtedy, gdy jest na nich ostatnia odżywka. Nie sprawdzą się tutaj raczej żadne szczotki ani nawet Tangle Teezer, sięgnęłabym po zwykły drewniany grzebień z szeroko rozstawionymi zębami. Po spłukaniu włosów chłodną wodą i wysuszeniu ich kierując strumień powietrza w dół starałabym się nie przeczesywać ich zbyt często, aby nie wzmagać puszenia. Na pewno pokusiłabym się także o rezygnację z odżywki b/s na rzecz kilku kropel olejku wcieranych codziennie w długość od szyi w dół. W tym przypadku lepiej nie rezygnować z silikonowego serum, ale stosowanie go jedynie na wilgotne jeszcze włosy po myciu wystarczy, a na co dzień olejek powinien sprawdzić się lepiej. 

5. Regularne podcinanie końców

   Jak już wspomniałam wcześniej, włosy na długości pamiętają jeszcze różne niszczące zabiegi, co odpowiada na pewno w dużej mierze za ich obecny stan. W przypadku Ani szczególnie warto poświęcić kilka cm co miesiąc, aby regularnie pozbywać się zniszczeń bez jednoczesnego drastycznego cięcia. Myślę, że centymetr co miesiąc lub dwa co dwa miesiące będą najlepszym wyjściem, które tylko przyspieszy pozytywne efekty. 

Co możecie polecić Ani?

Kliknij TUTAJ, jeśli chcesz wziąć udział w serii Włosowa Zagwozdka


74 komentarze:

  1. Ania napisała już, że używa suszarki z chłodnym nawiewem, małe przeoczenie ;) Z mojej strony mogę polecić suszarkę z jonizacją, fenomenalnie wygładza i u mnie redukuje puszenie.

    D_K

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, ślepiec ze mnie :D zrobię dopisek :)

      Usuń
  2. myślę,że to co wymieniłaś może na prawdę Ani pomóc,bo ja stosuję się do tych rad w większości i włosy wyglądają lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio odkryłam że puszenie fajnie eliminuje u mnie kremowanie włosów. Do tego zabezpieczam je odżywką b/s i dzięki temu są bardziej ujarzmione.

    OdpowiedzUsuń
  4. MÓJ PROBLEM!! w końcu... nie żebym się cieszyła z czyjegoś nieszczęścia ale dobrze wiedzieć że nie tylko ja mam taki problem. Staję na głowie a moje włosy wciaż nie wyglądają tak jak powinny:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S chyba znalazłam swoją włosową siostrę:)

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że coś się zmieni niedługo :)

      Usuń
  5. Mam pytanie czy szampon Nivea Long Repair lub inne z silikonami domyją olej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyją :) Silikony nie mają tutaj wiele do rzeczy.

      Usuń
    2. właśnie moje włosy całkiem fajnie wyglądają po szamponach z silikonami ale są one przedstawiane niemal wszędzie jako najgorsze zło:( czy Twoim zdaniem substancje odżywcze są w stanie dotrzec w głąb włosa przez warstwe silikonów które podobno je oblepiają, interesuje mnie właśnie kwestia szamponów.

      Usuń
    3. Jeśli jest to szampon, który nie zawiera silikonów ciężko zmywalnych a te łatwo i zwyczajnie zmywalne czy lotne to nie widzę większego problemu jeśli ktoś naprawdę ich potrzebuje. W moim przypadku są zbędne więc nie używam, ale czasem nie warto ich demonizować.

      Usuń
    4. Czyli rozumiem że ten z nivea polecasz? Czy możesz podac jeszcze kilka takich szamponów z silikonami lekkimi?

      Usuń
    5. Tak, Dove Oil też jest ok :)

      Usuń
  6. Myślę, że Twoje rady na pewno Jej się przydadzą :) Moje włosy mimo pielęgnacji też były bardzo suche, olejowałam zawsze na całą noc i na suche włosy. Aż coś mnie podkusiło żeby spróbować olejowania na zwilżone włosy i pokryte cienką warstwą odżywki, tylko na godzinę. I w moim przypadku to jest to. Włosy stały się błyszczące, puch zredukowany. :)
    Może Ania powinna powinna zapoznać się też z równowagą protein, emolientów i humekantów w pielęgnacji? A na puch powinno też pomóc dodanie łyżki skrobi ziemniaczanej do maski. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi kochana, że czytałam miliony postów o równowadze i wypróbowałam bardzo wiele opcji ;C skrobi też dodawałam i niestety NIC

      Usuń
  7. Twoje rady przydadzą się także mnie, bo moje włosy też się okropnie puszą i ciężko je doprowadzić do ładu. U mnie sprawdza się mycie odżywką (Mrs. Potters z kolagenem) - włosy są bardziej wygładzone i mają mniejszą tendencję do puszenia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja spróbowałabym z wydobyciem skrętu, ale nie tylko fryzurami, a żelem np. lnianym. Wiem po sobie, że stylizacja może zmienić włosy o 360 stopni. Dużo tego potwierdzeń znajdziemy też na innych blogach, gdzie pokazane są włosy tylko po zmianie stylizacji. Po za tym olejowanie na humektanty - u mnie to najlepszy sposób na maksymalne nawilżenie. Fajny efekt może też dać miód dodany do masek/odżywek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też olejowanie na humektanty się sprawdza :)

      Usuń
    2. w czym są te humektanty? co to wgl jest? :D

      Usuń
    3. wyszukiwarka jest po prawej na dole... http://www.urodaiwlosy.pl/2014/06/czego-szukac-w-skadach-kosmetykow-do_26.html

      Usuń
    4. Nawilżanie i zamykanie wilgoci olejem. Można użyć dwóch odżywek - jedna myjąca i nawilżająca, spłukać, następnie nałożyć drugą z olejkiem (inna opcja mycie maską nawilżającą z cetrimonium chroride, potem maska z olejkami np. Dove). W przypadku takich włosów potrzebna jest maska z każdym myciem.

      Usuń
  9. A może właśnie Ania potrzebuje rzadziej stosować te wszystkie specyfiki?

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana, pytanie z innej beczki. Malowałam ostatnio paznokcie miętowym lakierem. Dziś zmyłam lakier i na niektórych paznokciach pojawiły mi się żółte plamki. Nie zdarzyło mi się to wcześniej. Jak się tego pozbyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy to są przebarwienia?

      Usuń
    2. chyba tak. są to plamki koloru żółtego jak płatki słonecznika ;)

      Usuń
    3. wymieszaj łyżkę wody z 2,5 łyżki sody oczyszczonej i taką pastę nałóż na paznokcie wmasowując szczoteczką do zębów na kilka minut a potem zmyj :)

      Usuń
  11. Mam identyczne problemy... :-(

    OdpowiedzUsuń
  12. sama mam taki problem odkąd znacznie urosły mi włosy. U mnie nieco pomaga bawełniana koszulka zamiast ręcznika i ogólnie jak najmniejsze dotykanie włosów jak schną

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystkie rady zastosuję do siebie choć jak widzę włosy Ani- chciałabym takie mieć. Moje są w dużo dużo duuużo gorszym stanie wyglądają tak- http://4.bp.blogspot.com/-oep2FlFdtCs/UWgLTzv9AJI/AAAAAAAAHh8/fyA0rV7K-zQ/s1600/DSC_2088.JPG na całej długości. I również robię z nimi wszystko, co drugi dzień myję i co drugi dzień nakładam na nie różne rzeczy. Spróbuję Twoich rad może coś pomogą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie używasz zbyt dużej ilości protein? :)

      Usuń
    2. Myślalam o tym, szczególnie po pierwszym laminowaniu które zrobiłam rok temu, gdzieś na wizażu doczytałam, że brak efektu może być przez przeproteinowanie. A w czym są te wszystkie proteiny? Używam maski z proteinami mlecznymi faktycznie i czasami keratynową. Waxa do farbowanych, olejku kokosowego, oliwki bambino, alterry, dove repair, czasami doleję aloesu. I mnóstwo odzywek w "psikaczach". Może faktycznie?

      Usuń
    3. Tzn rok temu schodziłam z czarnego rozjaśnianiem do jasnego blondu. To je tak strasznie zniszczyło. Teraz te 10 cm odrostów jedynie farbowane a nie rozjasniane są w dużo lepszej kondycji niż reszta. Tylko szkoda, że nic nie pomaga a jeszcze pogarsza :(

      Usuń
    4. może spróbuj pielęgnacje dla włosów szklistych mycie, maska lub odżywka proteinowa a potem emolientowa maska:) Ja też schodziłam z blondu pozbyłam się już włosów rozjaśnianych ale przy twarzy zostało mi kilka pasma które ewidentnie są martwe:( taka pielęgnacja trzyma je w ryzach:)

      Usuń
    5. Pewnie trzeba je podciąć :) Myślę, że maski z proteinami mlecznymi i keratynowa na pewno nie są dobrym wyborem w tym momencie. Olejek kokosowy także :)

      Usuń
    6. Trzeba trzeba i dzisiaj się wybieram żeby to zrobić:)

      Usuń
  14. a może warto także innymi metodami powalczyć o skręt, np. żel+odżywka b/s, żel lniany, stylizatory bez alkoholu? :) moim zdaniem włosy Ani chcą się pokręcić albo pofalować i dają jej o tym znać, pusząc się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam każdej metody ;) czasami myślę, że im bardziej chce wydobyc skręt tym gorzej to wychodzi

      Usuń
  15. Może potrzebują humektantów wiecej? Gliceryna pod olej albo mocno humektantową maskę, np. NaturVital, wymieszaj z jakąś emitentową.koniecznie zostaw po myciu na 30-40 minut. Zabezpiecz jakąś odżywką bs z silikonami. Aa, i pamiętaj, że mamy teraz upały i wiele z nas boryka się obecnie z puchem :) i nie zapominaj o proteinach raz na jakiś czas (np. Maska z żółtkiem). To też wygładza włosy, jeżeli się odpowiednio zastosuje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod olej stosowałam długi czas glicerynową mgiełkę ;) Pamiętam też o proteinach ;)

      Usuń
  16. Z tego co widzę po długości naturalnych odrostów Ania mimo bogatej pielęgnacji chyba nadal rozjaśnia włosy, ważne by rozjaśniała TYLKO odrosty, a poza tym nie jest tak źle, fajne włoski, myślę że potrzebują tez czasu ale już jest super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie! przez ciągłe farbowanie, włosów już farbowanych lub przedtem rozjaśnianych nie potrzebnie wypalamy włosa. Po kilku myciach od aplikacji farby pigment się wypłukuję i zostają smutne strąki z rozchylonymi łuskami.

      Usuń
    2. Od roku nie rozjaśniam ;) Od 4 miesięcy nie farbuję i nie zamierzam ;) Spokojnie

      Usuń
    3. a odstawiłam wszystkie czynniki niszczące.... nie dodałaś że od 4 m-cy dopiero nie farbujesz włosów tutaj widzę, jak na włosy nie farbowane od 4-ech m-cy jest git!

      Usuń
  17. Mam bardzo podobne włosy, również nieładnie się puszyły. Efekt 'wow' miałam po zastosowaniu odżywki wygładzającej i serum wygładzającego z Yves Rocher z wyciągiem z nasion gombo. Niedawno dokupiłam szampon i u mnie cała seria działa cuda! Może warto wypróbować?

    OdpowiedzUsuń
  18. A według mnie włosy wcale nie wyglądają tak źle jak je opisano! Uważam, że bogata pielęgnacja i przemyślane kosmetyki mogą dużo zdziałać. Spróbuj z mocno emolientowymi maskami i nie bój się silikonów w odżywkach oraz maskach. :)
    Wydobycie skrętu też dużo może zdziałać. Widać, że pokręcone włosy u Ani wyglądają zdecydowanie lepiej niż proste.

    Ze swojej strony mogę jeszcze dodać, że na miejscu Ani szukałabym zdecydowanie idealnego oleju. Z własnej autopsji wiem, że olej ze słodkich migdałów, kokosowy i oliwa nie sprawdzają się tak dobrze na wysokoporowatych włosach jak lniany albo olej z awokado. Może spróbuj poeksperymentować też z olejami :)
    Może też poszukaj jakiegoś dobrego czesadła. Czym czeszesz swoje włosy? Może szczotka z włosa dzika by je ujarzmiła?
    Na pewno potrzeba też czasu. Skoro włosy Ani przez lata były niszczone, rozjaśniane, prostowane, to rok pielęgnacji nie będzie wystarczający, aby to wszystko odbudować. Cierpliwości :) I powodzenia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za rady ;) Najczęściej używam właśnie oleju lnianego. Szczotka z włosia dzika niestety powoduje u mnie jeszcze większy puch ;c

      Usuń
  19. Mi się włosy strasznie puszyły jak używałam nieodpowiedniego olejku do olejowania. Puszenie też znacznie się zmniejszyło gdy zamieniłam zwykły ręcznik na turban z mikrofibry ( kosztują kilka zł na allegro - warto) :)

    OdpowiedzUsuń
  20. mi się pusza końcówki, bo są rozjaśniane po ombre. między nimi a reszta włosów jest ogromna różnica w puszeniu sie. pomagaja mi olejowe sera do włosów, olejek arganowy oraz silikony w odzywkach i maskach, ktore nakladam na końce i trzymam 30min.
    J.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mialam podobne wlosy, tzn. cienkie i rozjasniane, teraz mam juz odrost do polowy karku ktory jest slniacy i gladki ale jeszcze spora czesc wlosow tych rozjasnianych potrzebuje specjalnej pielegnacji. Wlosy cienkie sa szczegolne w pielegnacji: szybciej sie przetluszczaja i latwiej je obciazyc, wiec na poczatku moich eksperymentow mialam albo puch albo tluste straki. Mycie calych wlosow odzywka sie u mnie nie sprawdza, za to mycie skalpu lagodnm szamponem a reszte odzywka, a przy zmywaniu olei odzywka z niewielka iloscia szamponu. Po myciu wlosy z wierzchu wygladzam mieszanka emolientowej maski/odzywki z dodatkiem wody i klka kropel serum silikonowego

    OdpowiedzUsuń
  22. Zmagam się z podobnym problemem od kilku miesięcy (chyba temperatura :() i nie znalazłam metody idealnej jeszcze, ale taką bliską ideału owszem :). Gdy myję włosy w sposób, jaki zaraz opiszę, to są całkiem przyjemnie nawilżone i miękkie i mam nadzieję, że będzie tylko lepiej:

    1. Na suche włosy nakładam mocno humektantową maskę (w moim wypadku jest to aloesowa Equilibra) i całość pokrywam olejem - taką mieszankę trzymam na włosach przez 30-60 minut bez zegarka w ręku.

    2. Emulguję odżywką już pod prysznicem, po czym myję włosy szamponem Biovax Naturalne Oleje (przy suchych włosach dobór szamponu jest BARDZO ważny i chyba ten mocno olejowy szampon jest dla mnie najistotniejszym punktem tej całej metody)

    3. Nakładam emolientową odżywkę (u mnie dobrze sprawdza się np. Timotei Precious Oils)

    4. Na wilgotne włosy nakładam serum (Biovax A+E albo Naturalne Oleje)

    Między 2. i 3. można dodać jakąś maskę, jeśli nie boisz się obciążenia :) (ale raczej nie proteinową). Ogólnie ja mam włosy średnioporowate i mi bardzo służą produkty z olejem arganowym mimo że czysty olej arganowy nigdy u mnie efektu 'wow' nie wywołał :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Hej. Ja swoje włosy ujarzmiłam częściowo przez mycie włosów odżywka wymieszaną z olejkiem arganowym i mąką ziemniaczaną. Włosy mam po tym mazidle baerdziej proste, bardziej ujarzmione i mniej puszace się. Nawet nie przetłuszczają się tak szybko. Nie wiem jak się sprawdzi w przypadku włosów bardziej kręconych. Może to być kwestia doboru odżywki. Ja jestem z efektu b. zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam taki sam problem jak moja imienniczka ;)
    Moje włosy schna naturalnie , może spróbuje suszyć je chłodnym nawiewem ale boję się że je pozbawie blasku i będą matowe ; (
    Na pewno wrócę do szamponów silikonowych ;) MAM PYTANIE :D
    Czym zabezpieczać włosy przed suszenie tych ładnym nawiewem ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *chłodnym (nie nawidze tego słownika w tel ; D

      Usuń
    2. Chłodny nawiew nie niszczy, gdzieś czytałam, że dopiero temperatura ok 44 stopni zaczyna niszczyć, a zatem o ile nie będziesz ich energicznie czesać szczotką albo coś takiego podczas suszenia, to nic się nie niszczy.

      Usuń
    3. Tak jak mówi Anonim :) Chłodny nawiew nie niszczy, ale możesz zabezpieczać włosy silikonowy serum bo pewnie będziesz je czesać itd.

      Usuń
  25. Dla moich puszących się włosów odstawienie silikonów było gwoździem do trumny... Szampony i odżywki to za mało dla tak wymagających włosów, przyda się sylikonowe-olejowe serum jak te z Hebe, ja jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie to dokładnie serum?

      Usuń
  26. Post idealny dla mnie. Tez mam spuszone włosy a gdy pada na zewnątrz robi mi się baran wokół twarzy. Zaczęłam dbać o włosy około 6 miesięcy temu i mam wrażenie ze jest gorzej a nie lepiej :-( wkoncu zdecydowałam się zbadać włosa żeby na podstawie tego dobrac odpowiednią pielęgnacja. Wynik pokazał że mam niskoporowate włosy. Podejrzewam że chyba zaszła jakaś pomyłka bo skąd ten puch!? Nie potrafię dobrac odpowiedniej pielęgnacji i przez to tracę chęci. Czy jest możliwy puch przy niskoporach? Juz nie wiem co robię zle:-\

    OdpowiedzUsuń
  27. A może masz niską w kierunku średniej ? ;) bo przy średniej tez puszą się włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja bym na takie włosy nałożyla bezbarwną hennę. U mnie henna sprawdza się zawsze, poprawiając na długo stan i zdyscyplinowanie włosa. Kolor włosów tu jest raczej ciepły, więc cassia krzywdy nie zrobi. Co do myjadeł to poza silikonowcami dołożyłabym emolientowe mydła Babuszki Agafii np mydło cedrowe ma sporo olejków.

    OdpowiedzUsuń
  29. hej Marta jaki szampon polecasz dla włosow mieszanych? tzn przy skorze szybko sie przetluszczaja ale sa dlugie i na koncach troche suche? pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babuszki Agafii na brzozowym propolisie :)

      Usuń
  30. mi w ograniczeniu puchu pomogło zmienienie ręcznika na koszulkę bawełnianą :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Moja pielęgnacja wygląda tak, jak radzisz a i tak włosy puszą się i puszą....

    OdpowiedzUsuń
  32. Jak patrzę na pierwsze zdjęcie, to mam wrażenie, że patrzę na swoje włosy, tylko blond a nie rudobrązowe ;)
    Moje włosy wydają się mniej spuszone gdy poleżą jakiś czas w jakimś warkoczu/koku po umyciu, jak potem je rozpuszczę są zdecydowanie ładniejsze i błyszczące (chociaż nie rozumiem dlaczego). Minusem jest to, że mam potem fale, które niekoniecznie wyglądają w porządku. Ale to i tak lepsze niż puch.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja o swoje włosy dbam w sposób świadomy już od prawie 2 lat. Ostatnimi czasy dostawałam z nimi szału. Puch pojawiał się w mniejszym lub większym stopniu, ale po każdym myciu. Już nie wiedziałam jak sobie z tym poradzić. Aż uświadomiłam sobie, że chyba moje włosy stały się przenawilżone, bo często olejowałam i stosowałam raczej same maski i odżywki emolientowe, dodawałam do nich także kilku kropli oleju. Postawiłam zafundować włosom laminowanie żelatyną i to jest to! Włosy wygładziły się na całej długości, puch zniknął i nawet mimo dotykania i przebywania na powietrzu, nie pojawił się. Do dziś efekt się utrzymuje (jak na razie 3 dzień), pomimo mycia, więc myślę, że będę stosowała laminowanie żelatyną raz na tydzień lub dwa, w zależności od tego jak będą reagowały włosy.
    Także polecam wszystkim! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja ujarzmiłam myciem odżywką, np. z awokado Timotei, bo żadne szampony, nawet z olejkami nie pomagały. To kwestia doboru odżywki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie akurat awokado nie pomogło. Za bardzo osadza się na włosach, a olej musi wnikać do wnętrza. Myślę, że porowate włosy wolą oleje z grupy omega 6, które wnikają do wnętrza i dociążają włosy (olejk kukurydziany, sojowy, słonecznikowy, winogronowy, z orzechów włoskich), a omega 9 bardziej na łusce się osadzają i mogą wzmagać puch na włosach zbyt lekkich.

      Usuń
  35. Odstaw wszystkie proteiny i zioła. Wszystkie twoje kosmetyki mają jakieś proteiny, a to właśnie one są winne. Ja proponuję: szampon z olejkiem, odżywka z olejkiem (i żadnych protein w składzie: w tym wszystkie gliss kur, maska dove ma keratynę), odżywka b/s lub jakieś serum bez protein, alkoholi, ziół, tylko tez z olejkiem na wilgotne włosy. Maska proteinowa raz na tydzień, dwa wg potrzeb, ale niekoniecznie. Zostawić olejowanie i używać np. na zmianę szamponu z sls z tym bez sls. Jeśli pojawi się gumowatość, to być może wina leży po stronie braku sls, bo sls jest przeznaczony do zmywania olei, silikonów, parafiny. Dzięki temu wyjdziesz z błędnego koła.

    OdpowiedzUsuń
  36. Radzisz by regularnie podcinac co miesiąc kilka cm. Jesli włosy rosną cm na miesiąc to po roku będzie miec Ania włosy krótkie do ramion. Bzdura. Raz na poł roku podciąć teź wystarczy jesli koncowki są pielegnowane. Co za głupia porada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naucz się czytać. "Myślę, że centymetr co miesiąc lub dwa co dwa miesiące będą najlepszym wyjściem, które tylko przyspieszy pozytywne efekty."

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.