urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

sobota, 16 sierpnia 2014

Włosowa Zagwozdka - puszące i kołtuniące się jedynie jedno pasmo

Cześć dziewczyny!

   Dzisiaj mam dla Was bardzo nietypową Włosową Zagwozdkę, jestem ciekawa, czy uda Wam się wpaść na przyczynę i rozwiązanie problemu Kasi. Bohaterka dzisiejszej WZ sama opisuje swój problem w następujący sposób:

"Cześć, 

   Piszę do Ciebie z dość nietypowym, przynajmniej dla mnie, problemem. Słowem wstępu powiem, że z ogólnego stanu włosów jestem zadowolona. Jest tylko jeden mankament, a mianowicie włosy z lewej strony. Na wysokości ucha zakręcają się i puszą, co na reszcie włosów nie występuje. Ten efekt jest spotęgowany przy wilgotnym powietrzu, ale też tylko po lewej stronie. Początkowymi moimi przypuszczeniami, dlaczego tak się dzieje, bylo to, że na tamtą stronę miałam grzywkę i po prostu końcówki tej grzywki się zakręcały. Jednak teraz zapuściłam ją i problem został, a ponadto to nie wierzchnia warstwa się puszy, tylko ta spod spodu. Dalej myślałam, że za mocno ściskam włosy gumką i w tym miejscu są zniszczone, jednak z prawej strony tego nie ma. Podejrzewałam o to też spanie, ale generalnie śpię dość spokojnie i raczej nie trę nimi o poduszkę. Jeżeli chodzi o moją pielęgnację, to nic wielkiego. Olejuję włosy oliwą z oliwek, a gdy na to nie mam czasu, to myję je metodą OMO. Mój szampon i odżywka to Nivea Long Repair i co do ich działania na moje włosy nie mm zastrzeżeń. Ręcznik zmieniłam na koszulkę bawełnianą. Włosów, co prawda, na noc nie związuję, a to dlatego, że włosy mam raczej proste i nie lubię tego nieładu, który występuje u mnie przy związanych włosach, ale jak już wspomniałam, śpię spokojnie, więc przerzucone za głowę nie cierpią zbyt bardzo. Nie suszę, nie prostuję, nie używam niczego do stylizacji. Szczotkę mam z naturalnego włosia, a mokrych włosów nie czeszę. Nie wiem jakie błędy popełniam, dlatego mam nadzieję, że mi pomożesz. ;) 

   Dołączam kilka zdjęć dla lepszego zobrazowania sprawy (1 - jak to wygląda, 2 , 3 - włosy z lewej strony i dla porównania 4 - włosy z prawej strony. Cenzura pierwsza klasa, ale chodziło mi tylko o pokazanie włosów :p). 

Kasia"





   Dzisiejsza WZ jest na tyle ciekawa, że tak naprawdę przyczyn problemu może być kilka. Sama mam takie właśnie problematyczne pasmo zaraz nad karkiem, jednak winowajcą jest tutaj serduszko na łańcuszku, którego praktycznie nie zdejmuję. Podczas snu włosy czasem zaplątują się w łańcuszek i tworzy się właśnie coś na kształt dziwnego kołtuna. W przypadku Kasi przyczyn może być kilka, choć na pewno wykluczyłabym złą pielęgnację całościowo, bo reszta włosów nie sprawia problemu:

1. Natura

   Jeżeli problematyczne pasmo znajduje się na głowie od zawsze, jest to po prostu wina natury. Czasem, w wyjątkowych przypadkach pewne pasma mogą np. kręcić się, mimo że reszta jest prosta, albo posiadać całkowicie inną porowatość. Może to być też tzw. "wicherek", czyli pasmo włosów, które wyrastają w inną stronę i praktycznie nie da się tego zmienić. Co więcej, miejsca za uszami to właśnie najczęstsze miejsca, w których występują tego typu pasma.

2. Włosy dystroficzne

   Włosy dystroficzne są włosami wyrastającymi ze zniekształconej cebulki. Bardzo łatwo wyczuć ich strukturę pod palcami, ponieważ jest mocno nierówna, sztywna i jakby "pokarbowana". Takie włosy w ilości mniejszej niż 3% może posiadać każdy z nas na całej głowie, problemem jest jedynie ich większa ilość. Czasem posiadamy je od urodzenia, ze względu po prostu na obciążenie genetyczne, a czasem powstają one w ciągu życia a ich konkretna przyczyna nie jest znana, bo złożyć mogą się na nie różne czynniki, takie jak hormony czy dieta. Być może Kasia z jakieś przyczyny posiada akurat wiele włosów dystroficznych w tym miejscu. Włosów dystroficznych nie można się pozbyć, ponieważ winę za ich powstawanie ponosi właśnie zdeformowana cebulka, dlatego jedynym wyjściem jest ich maksymalne wygładzanie np. olejami czy silikonowym serum. Nałożenie ich w większej ilości jedynie na dane miejsce nie przetłuści całej fryzury, a może przynieść spore efekty

3. Włosy w tym miejscu zostały kiedyś mocno uszkodzone

   Kolejną prawdopodobną przyczyną jest fakt, że dane pasmo mogło kiedyś zostać poważnie uszkodzone, np. naderwane czy spalone prostownicą albo lokówką. Teoretycznie Kasia powinna pamiętać taką sytuację, choć niekoniecznie. Konkretne pasemko mogło przeżyć np. zbyt długie przetrzymanie lokówki, przez co włosy w danym miejscu, właśnie za uchem, po prostu się spaliły. Stąd efekt puszenia i wywinięcia, a za teorią o zniszczeniu przemawia wzmożone puszenie w wypadku wilgoci, czyli syndrom np. wysokiej porowatości. W tym wypadku najłatwiej byłoby to właśnie pasemko traktować całkowicie inaczej niż resztę włosów, czyli przykładać większą wagę do jego pielęgnacji. Wcieranie choćby kropelki olejku powinno przynieść efekty, a już na pewno nakładanie porządnej maski z naciskiem właśnie na ten obszar. Tutaj także pomóc może silikonowe serum, nakładane od spodu na dolną warstwę włosów. Drastycznym sposobem byłoby skrócenie części włosów pod spodem, jednak jeśli przyczyną nie jest zniszczenie a np. włosy dystroficzne, to niestety nie przyniesie ono żadnych korzyści.

4. Omijanie obszaru podczas pielęgnacji

   Krok banalny, jednakże część z Was często popełnia ten błąd i nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że może być on przyczyną problemów z konkretnymi pasmami. Sama długo nakładając maski czy odżywki robiłam to zazwyczaj z głową w dół, przez co automatycznie nakładałam większość produktów na tylne i przednie partie włosów, nieświadomie pomijając te najbliżej twarzy. Ten sam problem może tyczyć się szamponu, który jest niedokładnie zmywany z danego pasma, przesuszając je mocno na dłuższą metę. Rozwiązaniem jest po prostu dokładniejsze nakładanie i spłukiwanie kosmetyków, pomóc może także np. rozczesywanie włosów z nałożoną odżywką drewnianym grzebieniem.

5. Zakładanie włosów za ucho

   Większość z nas zakłada włosy tylko za jedno ucho, sama robię to samo :) Mechaniczne powtarzanie tej czynności wiele razy dziennie praktycznie od zawsze w wyjątkowych wypadkach może wpłynąć na puszenie się włosów właśnie w tym miejscu. Włosy Kasi wyglądają nawet na lekko odgniecione od ucha. Być może fakt, że włosy się puszą podwójne wpływa na ich zakładanie, aby ukryć problem. Jeśli Kasia zakłada włosy właśnie za lewe ucho, spróbowałabym na jakiś czas testowo zmienić stronę. :)

Macie jakieś rady dla Kasi? Jak myślicie, co może być powodem takiego niesfornego pasma?

Kliknij TUTAJ, jeśli chcesz wziąć udział w serii Włosowa Zagwozdka


23 komentarze:

  1. Przyznam, że pierwszy raz widzę coś takiego. Przyczyn innych, niż Marta nie znajdę. Ale jeśli te zmiany nie pomogą to możesz zawsze to jedno pasmo potraktować prostownicą albo suszyć na szczotce (o ile to da radę). Chłodny nawiew w wypadku suszarki, termoochrona plus wzmożona pielęgnacja i nie powinno się, aż tak bardzo zniszczyć:)

    OdpowiedzUsuń
  2. pamiętam, że jako nastolatka też miałam podobny problem i co ciekawe również dotyczył pasemka wyrastającego nad uchem tyle tylko, że z prawej strony o.O. Denerwowało mnie to strasznie, bo pasemko lubiło wychodzić spod warstwy reszty gładkich włosów. Pamietam, że pomogło mi wtedy kremowanie tego pasma grubą warstwą kremu nivea. Dziś poleciłabm dziewczynie kupić na allegro buteleczkę 10 ml cocochoco. Nie będę się rozpisywać co to takiego, ciekawskich zachęcam do wygooglowania. Koszt to ok 10 zl, a pozwoli wygładzic pasemko na kilka miesięcy. Buteleczka 10 ml stosowana tylko na to pasemko powinna wystarczyc na kilka razy, więc wydaje mi się ze to najprostsza i najtansza opcja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że to dobry pomysł. Ewentualnie encanto, można kupić samą keratynę. Ja bym pewnie katowała to pasmo prostownicą, bo by mnie irytowało :P

      Usuń
  3. moja siostra ma mega gładkie proste włosy i.. jedno pasmo mega zakręcone i napuszone jak w afro. więc w rozpuszczonych włosach nie chodzi za często ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. nie mam większej wiedzy aby doradzić Kasi ;) to co opisałaś myślę,że jest mega pomocne bo w sumie nawet o pewnych rzeczach pierwszy raz czytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ten sam problem, z grzywką...

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie prawa strona się kręci - lewa nie :P

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam ten sam problem z cieniowanymi i krotszymi wlosami, mimo ze pielegnuje je tak samo zawsze sa skoltunione, spuszone albo poplatane...

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mam podobny problem, ale tylko po umyciu głowy. nie ważne jakiego szamponu użyję, jak wysuszę włosy, zawsze po lewej stronie, delikatnie nad uchem robi mi się wielki kołtun. pomaga tylko nakładanie odżywki na kilka sekund po umyciu włosów szamponem.

    OdpowiedzUsuń
  9. też tak kiedyś miałam przez własną głupotę , strasznie zniszczyłam sobie pasmo prostownicą , ale uczę się na błędach ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja pierwsza myśl, jak tylko przeczytałam o tym pasemku - śpi dziewczyna na pewno na lewej stronie. Trudno poradzić coś więcej niż to,co już zostało napisane, może tylko przywiązałabym większą wagę do pielęgnacji tego obszaru, traktowałabym przed każdym myciem olejem ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cześć kochana! Pytałam się ostatnio o konserwant do wcierki. Czy mogę użyć np. gliceryny lub wody brzozowej? Jeżeli tak to w jakich proporcjach i czy dodać jeżeli już kozieradka z wodą będą chłodne czy jak są gorące? Zanim kupię konserwant to chciałam z takich dostępnych w aptece specyfików spróbować, chyba, że doradzasz od razu konserwant typu FEOG.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jako konserwant chcesz je dodać? :) Gliceryna na pewno nie zakonserwuje, bo nie ma takiego działania. Woda brzozowa jest na alkoholu, ale już rozcieńczona więc jeśli dodasz ją do kozieradki to jeszcze bardziej rozcieńczysz, więc ewentualnie minimalnie zakonserwuje, ale rozcieńczy właściwości kozieradki :)

      Usuń
  12. Dzisiaj mam ten sam problem aż miałam chęć wyprostować to pasmo ale jednak jakoś przeczekam: pp

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie natura też obdażyła takim kołtuniącym się pasem z tyłu głowy :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Hmm stawiam na jakiś uraz mechaniczny. Może jakieś zbliznowacenie z dzieciństwa czy przebieg jakiejś choroby pozostawił ten fragment skóry głowy w takim dziwnym stanie? Albo jakieś chemikalia? Bardzo nietypowy przypadek, faktycznie:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Znam pewną osobę, która ma taki sam problem odkąd pamięta. Nie pomaga jej wyprostowanie włosów. Też nie wie jakie są tego przyczyny. Może to właśnie natura obdarzyła ją tym puszącym się pasmem włosów.

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja zapytalabym właścicielkę owego pasma czy może używa na codzień perfum? Ja sama miałam kiedyś problem z włosami tylko po jednej stronie i tylko w okolicy ucha. Męczyłam się i wyszukiwalam mnóstwo informacji , również znalazłam info o zniszczonych cebulkach i juz tracilam nadzieje, ze pozbędne sie kiedykolwiek problemu , aż na jakimś blogu w czynnikach niesprzyjających włosom zauważyłam punkt "używanie perfum które maja bezpośredni kontakt z wlosami".oczywiście chodzi tu o wyruszający alkohol zawarty w tego typu produktach. Uświadomiłam sobie ze nieraz zdarzy mi się psiknac perfumem wprost na włosy w okolicy ucha właśnie po tej jednej stronie (na włosach zapach zawsze dłużej się utrzymywal) lub nawet gdy stosowałam perfum prosto na szyję to tez z reguły rozcieralam go kolo ucha no i włosy również miały w tym miejscu kontakt z alkoholem. Głupia sprawa ale odkąd zaczęłam zwracać na to uwagę to kondycja włosów o niebo się poprawiła i takie sytuacje juz praktycznie się nie zdarzają :) może tutaj tkwi problem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O racja :) nie wpadłam na to bo sama nie używam perfum na włosy, dzięki! :)

      Usuń
  17. Moim zdaniem to wina porowatosci, lub nie do końca dobranej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  18. mam ten sam problem, nawet chciałam się do Ciebie z nim zgłosić ;) obwiniałam za to głównie poduszkę, ale jak widzę przyczyn może być wiele, dzięki za porady :)
    Ilona

    OdpowiedzUsuń
  19. może spanie tylko na jednym boku

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.