urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

piątek, 22 sierpnia 2014

Małe cudeńko - bronzer Sephora, Poudre de Soleil

   Jako, że kilka bronzerów w mojej kolekcji powoli dobija dna, pozwoliłam sobie na zakup nowego cudeńka, które od jakiegoś czasu codziennie gości na mojej twarzy. Zakup nowego bronzera był także niesamowicie konieczny (oczywiście :)) ze względu na to, że tego lata opaliłam się nieco mocniej niż zazwyczaj. Nie dotyczy to jednak twarzy, która ze względu na sumienne stosowanie spf 50 nieco odznacza się od reszty ciała, dlatego sztuczne przybrązowienie jej jest konieczne :) Po przestudiowaniu ocen na wizażu oraz wielu pozytywnych słów usłyszanych na temat bronzerów Sephory, postanowiłam skusić się na Poudre de Soleil właśnie tej firmy. Wybrałam odcień medium, który chciałabym Wam dzisiaj nieco przybliżyć.

bronzer Sephora, Poudre de Soleil

   W Sephorze zazwyczaj goszczę stacjonarnie, ale że ze względu na wakacje przebywam głównie w moim rodzinnym mieście, musiałam zadowolić się zakupami online, które... nie będą na pewno ostatnimi! Jestem szczerze oczarowana sposobem pakowania i darmowymi próbkami perfum, którym Sephora kupiła mnie jako perfumomaniaczkę :) Dodatkowo udało mi się złożyć zamówienie z darmową wysyłką, dzięki rabatowi znalezionemu na alerabat.com, dokładnie w tym miejscu. Dzięki temu za bronzer zapłaciłam tyle samo co w sklepie stacjonarnym, czyli 55 zł. Nie jest to może najmniej w porównaniu z bronzerami małych, polskich firm, jednak tego typu produkty są szalenie wydajne. Rzadko kiedy uda mi się zużyć produkty w kamieniu czy prasowane przed końcem przydatności.
bronzer Sephora, Poudre de Soleil
   Poudre de Soleil zamknięty jest w prześlicznym, klasycznym pudełeczku z solidnego plastiku. Zamknięcie jest porządne i nie powinno się wyłamywać, w środku znajduje się także małe lusterko. Wybrałam kolor medium z dwóch powodów. Po pierwsze, przeglądając swatche w internecie wydał mi się on nieco chłodniejszy niż najjaśniejszy kolor, a po drugie jestem zdecydowaną fanką bronzerów, więc lubię nieco wyraźniejszy efekt :) W przeciwieństwie do róży, które czasem sobie odpuszczam, bronzer jest moim codziennym niezbędnikiem. Używam go nawet czasem bez podkładu, cera od razu wygląda zdrowiej! Sephora Poudre de Soleil w kolorze medium wpada lekko w ciepłe tony, jednak zdecydowanie nie jest pomarańczowy. Jest też zupełnie matowy, nie posiada żadnych drobinek ani nawet satynowego wykończenia. Z tego powodu nada się zarówno do nadania twarzy lekkiej opalenizny jak i do konturowania. Tak wygląda na twarzy w towarzystwie hourglass beige w roli rozświetlacza:

bronzer Sephora, Poudre de Soleil

    Jest też mocno napigmentowany, choć nie należy do tego typu kosmetyków, które nawet po najdelikatniejszym muśnięciu pędzlem tworzą od razu bardzo widoczny efekt. Nie jest także bardzo delikatny, ze względu na swoją nieco kremową konsystencję. Pochwalić się może także wybitną trwałością, bo całodniową lub całonocną, jak kto woli :) Pachnie ładnie, słodko, lecz nieco aptecznie, ale nie jest to nieprzyjemny zapach. Osobiście nie widzę w nim żadnych minusów, choć wydaje mi się, że nie sprawdziłby się u osób z ekstremalnie chłodną karnacją lub u tych bardzo bladych. Bladolice zdecydowanie powinny sięgnąć po najjaśniejszy kolor a osoby w typie śnieżki po coś nieco chłodniejszego, choć dla karnacji mojego typu jego odcień jest idealny.

bronzer Sephora, Poudre de Soleil
 
   Niżej możecie zobaczyć jak prezentuje się w porównaniu z dwoma innymi bronzerami z mojej kolekcji, czyli mineralnym różem Annabelle Minerals w kolorze honey, który moim zdaniem jest zdecydowanie bronzerem, a także z tańszą opcją, czyli pudrem brązującym Lovely, Sunny Powder.


Jaki jest Wasz ulubiony bronzer? Jesteście tak jak ja zwolenniczkami bardziej bronzerów, czy może na co dzień sięgacie częściej po róż?re

46 komentarzy:

  1. Ale masz ładną cerę :) chyba też skorzystam z tego kodu na darmową wysyłkę, bo będę chyba zamawiać na dniach aqua brow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też myślałam nad aqua brow :) ale zobacz sobie też inne kody, bo może będzie Ci się bardziej opłacać wykorzystać jakąś zniżkę w % :)

      Usuń
  2. aż wstyd się przyznać, lecz nie posiadam bronzera, nawet nie potrafię odpowiednio posłużyć się nim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może jakiś fajny kiedyś wpadnie Ci w oko :) albo w ręce!

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. prawda ;(

      Usuń
    2. dziękuję, ale idealna nie jest :)

      Usuń
    3. idealna nie jest? to spojrz na moją, wyslalam ci zdj na emailu.. tradzik, przebarwienia i blizny..... nigdy nie bede miala takiej jak ty.. :(

      Usuń
  4. Ślicznie się prezentuje, no i cena bardzo ładna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moim ulubieńcem do tej pory był Honolulu z W7, ale odłożyłam go na rzecz pudru HD z Inglota w odcieniu 505 :D

    OdpowiedzUsuń
  6. obecnie mam jedynie ten z Annabelle i dokładnie honey, ale uważam że jest odrobinę za ciepły jak dla mnie, jednak nawet nie mam teraz porządnego pędzla więc zniechęcam się do eksperymentów z bronzerami a u Ciebie wygląda ślicznie ten sephora

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może kupisz sobie pędzel z Essence, jest mięciutki i daje radę :)

      Usuń
  7. ja poszukuję bronzera,który byłby dobry na początek mojej przygody z makijażem ;) i rozmyślam nad czekoladką z Bourjouis ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odradzam, bardzo łatwo jest dorobić się efektu "marchewki" na twarzy, co nie wygląda dobrze a już na pewno nie naturalnie.. :)

      Usuń
    2. No proszę, a też o nim myślałam.

      Usuń
  8. Piękna cera :-) Ja lubię Bahama Mama, ale ostatnio króluje u mnie Duo z Mac :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja mam jeden brazer w kremie z rimmel'a, który okazał się bublem, przez co sięgnęłam po sunny powder lovely, o którym kiedyś napisałaś post. jest ok, ale trzeba uważać, bo świecące drobinki mogą odwrócić efekt od zamierzonego...
    J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mają też wersję bez drobinek :))

      Usuń
    2. No właśnie taką kupiłam xD na opakowaniu pisze "matowy", ale też ma drobinki, mniej ale jednak :) mimo wszystko lubię go, bo jest mega wydajny i przy rozświetlającym kremie BB lub podkładzie trworzą fajny duet.
      J.

      Usuń
  10. tylko mi wydaje sie ze nałozylas go za uzo na tym zdjeciu z policzkiem?
    uzywasz brazu i rozu? czy zamiennie?

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak mnie zachęciłaś, że chyba się na niego skuszę :) Szczególnie, że moje Honolulu sięga dna ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na mojej skórze właśnie takie nie do końca chłodne odcienie wyglądają korzystnie :-) Pomyślę nad zakupem gdy skończę mojego obecnego ulubieńca - bronzer z My Secret :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. No muszę przyznać, że piękny ma kolor ten bronzer i jak tylko zobaczę na żywo "z czym go się je" to być może zakupię :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja zazwyczaj sięgam po róże :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mój ulubiony to - oryginalnie nie będzie - Bahama Mama, a po niej róż NYX taupe który ma rzadko spotykany odcień, idealny do konturowania bladych twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj, może nie na temat ale bardzo spodobały mi się Twoje paznokcie pod poprzednim postem, może napiszesz taki szczegółowy post o tym jak dbasz o paznokcie i skórki, czego używasz, jakie akcesoria, w jaki sposób je piłujesz? Byłabym bardzo wdzięczna:)
    Dziękuje i pozdrawiam
    Binka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 90% stanu moich paznokci to olejowanie: http://www.urodaiwlosy.pl/2013/07/efekty-po-miesiacu-olejowania-paznokci.html a 10% to piłowanie pilniczkiem papierowym zawsze w jedną stronę, tzn. krótkimi pociągnięciami a nie tam i z powrotem :) później wygładzam jeszcze krawędzie bloczkiem, sporadycznie używam odżywki Nail Tek Foundation II i to w sumie wszystko :)

      Usuń
    2. Gdybyś miała jeszcze pytania lub potrzebowała bardziej szczegółowych instrukcji to mogę opisać to w poście :)

      Usuń
    3. Bardzo dziękuję za odpowiedź:) W takim razie zabieram się za olejowanie paznokci!
      Pozdrawiam
      Binka

      Usuń
  17. Ślicznie masz nałożony ten bronzer, ja na sobie niestety nie umiem uzyskać takiego efektu :(

    OdpowiedzUsuń
  18. ładne te rzęsy :-) na bronzer sie nie skuszę, jestem za chuda i wygladam jak kosciotrup po nałożeniu różu więc pewnie i po bronzerze by tak było, ale pomyślę nad rozświetlaczem :-)
    Kasia Gie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale pięknie prezentuje się na policzku :) ślicznie :) a mogę wiedzieć co masz na powiece, że tak ślicznie rozjaśnia powiekę? dziękuję :) piękną masz cerę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.urodaiwlosy.pl/2014/05/prasowany-pigment-loreal-infaillible_19.html ten cień :)

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. http://www.urodaiwlosy.pl/2014/05/prasowany-pigment-loreal-infaillible_19.html :)

      Usuń
  21. Kochana napisze do Ciebie na gmailu mam nadzieje ze odpiszesz :* odnosnie fluidu :* + zdjecia

    OdpowiedzUsuń
  22. Dołączam się do podziwów nad cerą:). Jest piękna, zresztą jak i właścicielka:). Bronzer też niczego sobie, ale nie kupię, bo nie używam;).
    Coś dziwnego się z moimi włosami stało. Kiedyś bardzo nie lubiły protein, a teraz po dwóch latach olejowania to się zmieniło. Być może dlatego, że udało mi się trochę obniżyć porowatość. Po długim czasie używania odżywek z keratyną (na przemian z olejowymi i aloesowymi/miodowymi) postanowiłam zrobić moim włosom bombę proteinową. Trochę się bałam, ale na pierwszy ogień poszła żelatyna z glutkiem z siemienia spłukana wodą - efekt bardzo ładny, włosy zdyscyplinowane i mniej puszyste. Po 3 dniach (!) postanowiłam wypróbować jajeczne i dałam dwa żółtka, z odrobiną odżywki aloesowej i z olejem BDFM, trzymałam pod czepkiem dwie godziny i zmyłam szamponem. Efekt - szok! Od miesięcy nie miałam takich ładnych włosów. Wyprostowały się, wygładziły, są sypkie, a nawilżone, sprężyste i ten blask! Nawet znajomi niepytani mówią, że mi się włosy bardzo błyszczą:D. Bałam się przeproteinowania, a właśnie tego moje włosy potrzebowały. Nikogo nie namawiam do tego, bo wiadomo, że każdy włos inny i moje jeszcze z rok temu albo więcej na takie zabiegi zareagowałyby puszeniem i zmatowieniem, a tu proszę, niespodzianka:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno udało Ci się zredukować porowatość zatem :)

      Usuń
    2. Tak, olejowanie dużo daje;). Kiedyś po prostu szampon i odżywka z tej samej bądź innej serii i tyle:). To samo zauważyłam z olejem kokosowym. Kiedyś puch, teraz ładnie błyszczą:). Dążę do takich jak Twoje, zdrowych, błyszczących, nawilżonych, ale nie przyklapniętych:). Także dbajcie o włosy dziewczyny:).

      Usuń
  23. Jakiego pędzla używasz do tego bronzera ja z polecenia Maxi kupiłąm teraz golden rose terracotta powder w odcieniu 04 i muszę kupić jakiś niedrogi pędzel do niego aby mi się do dobrze nakładało :) co polecasz najlepiej coś w miarę latwodostępnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Essence? A jaki ma on kształt ? Nie wiem czy jest u mnie w naturze bo zmniejszali ostatnio szafę essence ... Jak by nie było to za jakim innym się rozglądać

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.