urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

sobota, 12 października 2013

Moja pielęgnacja twarzy - aktualizacja :)

Cześć dziewczyny!

   Dzisiaj przychodzę do Was z aktualną pielęgnacją twarzy, ponieważ często pytacie mnie o poszczególne produkty. Postanowiłam zatem, że fajnie byłoby zebrać wszystko czego aktualnie używam w jednym miejscu. :) Co prawda rzadko zdarza mi się używać kilkukrotnie tych samych produktów, ponieważ lubię testować nowości, ale obecna pielęgnacja utrzymuje się jak na razie dość długo! :) O niektórych produktach pisałam Wam już w osobnych postach, do których linki znajdziecie przy poszczególnych numerkach, ale wszystkich bohaterów dzisiejszego posta mogę polecić Wam z ręką na sercu! 

moja pielęgnacja twarzy

1. Apis, serum do twarzy z wit. C i białymi winogronami, o którym wszystko napisałam Wam TUTAJ. W skrócie? Genialne serum, którego z powodzeniem używam praktycznie co wieczór. Świetny zapach, genialny skład, duża pojemność i stosunkowo niska cena, a do tego świetne działanie. 

2. La roche-posay, Effaclar Duo, czyli krem, który pomógł uporać mi się z nieznośnymi zaskórnikami w strefie T. Używam go codziennie wieczorem od kilku tygodni, ale nie na całą twarz, a tylko na problematyczne miejsca czyli czoło i okolice brody. Nie zauważyłam ani tymczasowego pogorszenia się stanu skóry, ani przesuszenia, nadmiernego złuszczania, czy suchych skórek, ale zauważyłam za to obiecane działanie, czyli brak zaskórników i oczyszczone pory :)

3. Mizon, Snail Recovery Gel Cream - żel azjatyckiej marki, którego skład to w 74% filtrat śluzu ślimaka. Więcej możecie przeczytać o nim TUTAJ. Genialny, genialny, genialny nawilżacz o świetnej konsystencji, którą uwielbiam. Niesamowicie szybko się wchłania, jest świetny także pod makijaż a dodatkowo pielęgnuje cerę. To moja druga tubka, która jak widać jest już mocno wymęczona. Pierwszą zamówiłam w Asian Store, jednak polecam Wam polować na niego na ebayu, ponieważ jest tam o ponad połowę tańszy (nieco ponad 20 zł)

4. Wałdajska błękitna glinka - więcej TUTAJ. Bardzo ją lubię, ponieważ świetnie działa, oczyszcza, jest tania i niesamowicie wydajna. Na pewno powrócę do niej jeszcze nie raz.

5. Bingo Spa, średni peeling błotny do twarzy z kwasem mlekowym i kwasami owocowymi. Mam to szczęście, że produkty Bingo Spa mogę bez problemu dostać w Lewiatanie niedaleko mojego domu :) Uwielbiam kwasy w pielęgnacji twarzy, dlatego jak możecie się domyślić, bardzo lubię ten peeling. Nie jest to typowy zdzieracz, ale osobiście nie używam tego typu peelingów ze względu na płytko unaczynioną cerę. Dzięki zawartości kwasów pięknie złuszcza i wygładza skórę twarzy, a do tego jego skład opiera się na błotku :)

6. Bingo Spa, maska do twarzy proteiny kaszmiru i jedwab - bardzo przyjemna maseczka, jedna z moich ulubionych. Posiada kolagen na samym początku składu, świetnie wygładza i nawilża. Godna polecenia :)

7. Olejek z drzewa herbacianego, który jest takim moim lekarstwem na wszystko :) Świetnie sprawdza się w walce z zaskórnikami, działa silnie przeciwbakteryjnie, działa na bakterie, wirusy i grzyby, łagodzi wszelkie podrażnienia, alergie czy zaczerwienienia. Jest bardzo wielofunkcyjny, dlatego od jakiegoś czasu zawsze mam w łazience. Mała buteleczka kosztuje około 10 zł.

8. Alverde, olejek do twarzy z dzikiej róży. Tzw. love-hate relationship, o którym pisałam Wam więcej w poście o olejowaniu twarzy o TUTAJ - bardzo ciekawy i dobrze działający produkt, który z drugiej strony może powodować niemiłe skutki, jeśli się z nim przesadzi. Nie mniej jednak ogólnie zasługuje na moją sympatię :)

9. Witamina C, czyli kolejny produkt (czy raczej pół produkt) znajdujący się w mojej toaletce zawsze. Dodaję go do kremów, maseczek czy serum. Bardzo silny przeciwutleniacz :)

Z niewiadomych przyczyn na zdjęciu zapomniałam ująć żelu pod oczy Flos Lek, ale jest to produkt tak znany, że na pewno większość z Was o nim słyszała :)

Dziewczyny, dajcie mi znać, jak wygląda Wasza pielęgnacja! Może używacie czegoś z mojej listy lub coś szczególnie chciałybyście przetestować? :)

49 komentarzy:

  1. Effaclar u mnie rownież bardzo się spisuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuję, że tak późno po niego sięgnęłam :)

      Usuń
  2. ja do twarzy to używam własnoróbek, nie pamiętam kiedy kupiłam ostatnio jakiś krem drogeryjny..a jak nie chce mi się robić kremów bo nie mam weny to najprościej jak tylko można używam oleje+HA lub oleje+NMF, mam za to kilka glinek i maskę bingo błotną do twarzy. Coraz bardziej kuszą mnie drogeryjne mieszanki olei, które ostatnio widzę, że mnożą się na potęgę;) aa i jeszcze pokochałam Mydło z Marokańską Glinką do Włosów i do Ciała Planeta Organica bardzo ładnie oczyszcza buzię i nie tylko (muszę w końcu o nim napisać)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię mieszkać oleje z kwasem hialuronowym, ale akurat skończył mi się zapas :)

      Usuń
  3. Szukam u siebie w mieście kosmetyki BingoSpa i nie mogę ich dostać. Musze zajrzeć do Lewiatna :) Bardzo zainteresował mnie La roche-posay. Ja robię swojej twarzy rewolucję (bo mi się zbuntowała) kosmetyczna : stosuję tonik z kozieradki i chcę przetestować metodę OCM.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz coś więcej na temat witaminy C w Twojej pielęgnacji - zaciekawiłaś mnie niesamowicie :)

      Usuń
    2. O, zapomniałam w ogóle o możliwości zrobienia toniku z kozieradki. Chyba tak ją wykorzystam, bo do włosów w moim przypadku nie sprawdziła się przez zapach. :) Co tu dużo mówić! :) Dodaję po prostu dwie kropelki do porcji serum, mieszam i nakładam w ten sposób na twarz. To samo robię z maseczkami. Nie codziennie, ale co kilka dni :) Dodaję ją też do kosmetyków samorobionych, ale to już inna bajka :)

      Usuń
  4. bardzo duzo tego ;D i nic nie mialam ;DDDD kusi mnie serum ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. używałam effaclara duo na całą twarz od stycznia chyba i dopiero niedawno mi się skończył, miałam z nim przerwę chyba tylko przez miesiąc, półtora, fajny produkt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szalenie wydajny jest, to prawda :) Ja będę mieć tą tubkę chyba z dwa lata, w związku z tym, że nie używam go na całą twarz :)

      Usuń
  6. ja ostatnio do pielegnacji twarzy uzywam tylko olejku arganowego

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziewczyny, moze bedziecie wiedzialy jak mi pomoc. Mam bardzo problematyczna cere, wiecznie sie swiece, mam pelno wagrow, na policzkach tzw. "kaszke", a w dodatku co chwile wyskakuja mi ogromne syfki wulkany. Juz nie wiem co robic, masci od dermatologow tylko strasznie przesuszaly mi cere. Ostatnio zaczelam uzywac kosmetykow mineralnych i kremu Alterra dla wrazliwcow. Do tego pije olej lniany. Myje twarz mydelkiem antybakteryjnym z nanosrebrem. Czasami funduje sobie maske bingospa cynkowa albo blotna, reszte ograniczylam do minimun. Moglybyscie cos polecic? Moze ktoras ma podobny problem? Plakac mi sie chce jak patrze w lustro...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może Twoje problemy z cerą mają inne podłoże niż pielęgnacja, np. hormonalne lub związane z dietą? Od siebie mogę Ci polecić właśnie Effaclar Duo i olejek herbaciany :)

      Usuń
    2. staram się zdrowo odżywiać, a jeśli chodzi o hormony - mam niedoczynność tarczycy, ale od kilku lat pod kontrolą.

      Usuń
    3. a jakich kosmetyków mineralnych używasz? może coś Cię zapycha, stąd ta kaszka.

      Usuń
    4. korektor i podklad Annabelle Minerals, a kaszka, a raczej male biale podskorne zlosliwce sa odkad pamietam.

      Usuń
  8. Mam do Ciebie pytanie: jakiego podkładu/ pudru obecnie używasz? na zdj profilowym bardzo ładnie wyglądasz :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) używam od dłuższego czasu niezmiennie podkładu mineralnego Annabelle Minerals :)

      Usuń
  9. cebion jest ok ale ma krotką date przydatnosci z tego co pamietam od otwarcia - zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. wypróbowałabym z wielką chęcią to serum do twarzy i olejek:) ale mnie wszystko zapycha, to jest straszne:/ od pół roku zdrowo się odżywiam, piję dużo wody, ćwiczę, dużo się ruszam, spaceruję, zrezygnowałam też z większości chemicznych kosmetyków, prowadzę bardzo naturalną pielęgnację.. stawiam na hormony, nie wiem co innego może mi dolegać. i tu mam pytanie. czy potrafisz mi odpowiedzieć, czy sama mogę jakoś im pomóc się uregulować, czy po prostu hmm czekać aż się uspokoją? niestety nie powinnam przyjmować żadnych tabletek hormonalnych, niby z moją cerą jest troszkę lepiej ale kaszka na caałej strefie T doprowadza mnie do szału:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz spróbować uregulować gospodarkę hormonalną ziołami, które mają takie właściwości :) Z tych które znam są to między innymi werbena, czarna malwa i arcydzięgiel, lub gotowe mieszanki np. na uregulowanie cyklu. Nie polecam Ci jednak robienia mieszanek ziół według własnego uznania, lepiej pić jedno lub kupić specjalnie przygotowaną mieszankę przez zielarza :) Ja często się ratuję ziołami w różnych sytuacjach (taka ze mnie czarownica :D) więc polecam Ci spróbować :)

      Usuń
    2. Dodatkowo werbena jest najmniej przyjemna w smaku :)

      Usuń
    3. w takim razie zaopatrzę się w werbenę przy najbliższej okazji, bardzo bardzo dziękuję:))

      Usuń
  11. Kiedyś czytałam o tym serum Apis z witaminą C, ale zupełnie o nim zapomniałam. Trafia na moją listę zakupów :)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  12. a u mnie niestety Effaclar Duo się nie sprawdził:) nie pogorszył stanu cery, ale też w żaden sposób nie pomógł.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja o mojej pielęgnacji pisałam wczoraj, możesz zerknać. Też lubię kwasy, wlasnie zaczynam znowu kurację. A uzywasz kremów z filtrem po effaclarze? Gdzie kupić serum Apis?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz zerknę chętnie! Używam kremu z filtrem prawie zawsze :) Poza tym używam podkładu mineralnego, który sam w sobie zawiera filtr. Na wszelki wypadek kwasów reagujących z promieniami słonecznymi używam jedynie jesienią i zimą :) Latem używam kwasu laktobionowego.

      Usuń
  14. Przyznam się, że żadnego z wyżej wymienionych produktów nie używałam, oprócz olejku z drzewa herbacianego który miałam na twarzy dwa razy, zapach dla mnie jest tak okropny i mocny, że nie byłam w stanie wytrzymać z nim nawet minuty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie zaliczyłabym go do moich ulubionych zapachów, ale jakoś daję radę :P

      Usuń
  15. Ja akurat Effaclar Duo nie cierpię, ale cieszę się, że u Ciebie się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten peeling błotny całkiem fajnie wygląda :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam straszne problemy z twarzą w strefie t tłusta a policzki mocno unaczynione i wrażliwe :( do tego ostatnio ciągle wychodzą mi krostki ;( zamieniłam już żel do twarzy na aa i zakupiłam płyn miceralny , muszę jeszcze pomyśleć nad kremami.. obecnie używam loreal nutri gold silky ale średnio się sprawdza:( Twoje propozycje sa bardzo ciekawe szczególnie ciekawi mnie serum do twarzy, żel z la roche-posay i maska z bingo spa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może pomyślisz też nad pielęgnacją od wewnątrz, też miałam problemy tego typu, zaczęłam łykać wiesiołek i zawitałam do pani dermatolog i jest lepiej ! :)

      Usuń
    2. Odwiedzilam panią ďermatolog i dostalam antybiotyki do lykania oraz poleciła mi kremy iwostinu i jest juz trochę lepiej

      Usuń
  18. La Roche-Posay Effaclar Duo kusi mnie od dawna, boje się jednak że może mnie wysypać po nim

    OdpowiedzUsuń
  19. Oojejku, ile wspaniałości!! Przypomniałas mi o effaclarze i o tym, jak bardzo się u mnie sprawdził i jak bardzo za nim tęsknię!!

    OdpowiedzUsuń
  20. korci mnie ta glinka od jakiegos czasu, ale mimo to jakos nie mogę się zebrac w sobie i ja kupic;) ale teraz po twojej recenzji chyba wreszcie się zdecyduje:)

    OdpowiedzUsuń
  21. A jak stosujesz olejek z drzewa herbacianego - rozcienczasz go czy nakładasz "prosto z buteleczki" na twarz?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko punktowo nierozcienczony :)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.