urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

niedziela, 1 września 2013

Ulubiony lakier w kolorze nude ♥

   Cześć dziewczyny!

   Niestety, jak wszystko, lato się kończy. Ja powoli wyciągam z szafy jesienne botki i grubsze sweterki, ale także zmieniam kolory na paznokciach :) Uważam, że niektóre lakiery, tak samo jak perfumy, pasują najlepiej do pewnego okresu. Bohater dzisiejszego posta idealnie pasuje do zbliżających się chłodniejszych dni z kubkiem herbaty w ręce, a mowa o lakierze nude 010 od Miss Sporty. Udało mi się wykończyć już jedną buteleczkę, więc dzisiaj bez wahania kupiłam następną, chociaż ostatnimi czasy, ze względu na pogodę, tego typu kolory poszły u mnie nieco w odstawkę :)

Miss Sporty 010

   Mimo, że lakiery Miss Sporty nie należą do moich największych ulubieńców, nie mam im nic większego do zarzucenia niż fakt, że niestety dość szybko gęstnieją. Rekompensuje mi to jednak niska cena i łatwa dostępność. Kolor 010 uwielbiam za to, że wygląda bardzo naturalnie i nie kryje całkowicie. Po pokryciu nim paznokci lekko prześwitują końcówki i chociaż wiem, że duża część z Was tego nie lubi, mi akurat podoba się ten efekt przy odcieniach tego typu. Dzięki temu paznokcie wyglądają na zdrowe i zadbane, a z odpowiedniej odległości nawet na niepomalowane :)

Miss Sporty 010

   Nie jest to lakier o wykończeniu mocno kremowym, z czego osobiście się cieszę, ponieważ nie przepadam za takimi. Przy jasnych kolorach i jednocześnie kremowej konsystencji mam wrażenie, że osiągam efekt paznokci pomalowanych farbą czy korektorem :) Niestety, konsystencja przekłada się na ilość warstw, jakie musimy nałożyć, aby uzyskać kolor z buteleczki. Po jednej warstwie paznokcie jedynie nieco rozbielają się, a efekt jest podobny do efektu jaki uzyskamy lakierem bezbarwnym, jednak trzy warstwy wystarczą, aby osiągnąć efekt jak na zdjęciach. 

Miss Sporty 010

   Dajcie mi znać, czy lubicie tego typu kolor i jacy są Wasi ulubieńcy w tej kategorii :)

PS jutro wyjeżdżam na kilka dni, jednak nie zamierzam odciąć się od dostępu do internetu, dlatego dalej będę z Wami w kontakcie. Postaram się nadal regularnie wrzucać posty, wybaczcie mi jednak, jeśli ten tydzień nie będzie tak obfity w posty jak zawsze, albo jeśli nie odpiszę bardzo szybko. :) Pełnowymiarowo widzimy się na pewno w następny weekend, po moim powrocie :) Buziaki!

44 komentarze:

  1. Jeżeli lubisz takie lakiery to polecam Ci numerek 113 z My Secret, dostępne w Naturze ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim ulubieńcem jest lakier Coral nr 162 :) Połączenie nude i kawy z mlekiem. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię takich kolorów na paznokciach. Ogólnie lakiery tej firmy nie przypadły mi do gustu ze względu na konsystencję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jest bardzo ładny, ale ma trochę za słabe krycie jak dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. uroczo wygląda, chociaż nie przepadam za takimi lakierami solo ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. ja właśnie lubię takie kolory,jakby korektotem :p
    podoba mi się...

    OdpowiedzUsuń
  7. ja troszkę nie na temat, właśnie przeglądałam wpis na temat codziennej pielęgnacji Twojej twarzy i mam pytanie. zauważyłam tam krem z filtrem 30 Soraya, używasz go normalnie jako kremu na dzień? :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wybacz, Twój komentarz przypadkiem trafił do spamu :) wtedy używałam go pod makijaż :)

      Usuń
  8. baaardzo lubie takie paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uwielbiam takie pół-prześwitujące, mleczne kolory :-) Mój ulubiony jest ten malutki Miss Selene, kolor jak dobrze pamiętam 110 :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię takie kolory i bardzo długo malowałam paznokcie jedynie lakierami Miss Sporty z serii do frencha. Ten kolor także chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzisiaj zakupiłam identyczny! :D Świetnie się prezentuję:))

    OdpowiedzUsuń
  12. ogromnie uwielbiam nudziaki na paznokciach, bo jak wspomniałaś paznokcie wyglądają wtedy na takie czyste i zdrowe :) no i muszę sie przyznać, ze chyba mnie skusiłaś na ten odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam takie lakiery, na pewno kupię ! :) CUDO

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo podoba mi się wygląd Twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Delikatny i klasyczny. Bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. kolorek bardzo ładny,a le nie przepadam za tą serią lakierów Miss Sporty :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczny kolor, ja właśnie jednak jestem zwolenniczką całego pokrycia płytki paznokcia ;D Tak więc dla mnie jeszcze jedna warstwa i byłoby perfekcyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. jejku i ja kiedys nosiłam takie długie pazurki, ale niestety jak poszlam na studia ich utrzymanie stało sie niemozliwe a teraz juz chyba nie umiala bym sie do takich przyzwyczaic...

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo jasny nudziak, ja preferuje troszke ciemniejsze , ale i tak jest sliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Odcień jest bardzo ładny, ale dla mnie odrobinę zbyt mało kryjący :(

    OdpowiedzUsuń
  21. wygląda ślicznie ;) uwielbiam takie odcienie, bo paznokcie wyglądają bardzo świeżo i delikatnie

    OdpowiedzUsuń
  22. Dawno nie kupowałam żadnego lakieru. Natomiast jakoś nie przepadam za tego typu kolorami u mnie - źle się w nich czuję i źle wyglądam. Ale! Zmieniam się, więc może w tym sezonie będzie lepiej?

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja uwielbiam takie delikatne paznokcie :)Sama mam ten sam lakier i lubię go nawet przy 1-2 warstwach :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny kolor, a blog bardzo fajny;)!
    pozdrawiam, longblond :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Masz rację z tymi kolorami dopasowanymi do pory roku .

    OdpowiedzUsuń
  26. zapraszam Cie na konkurs ! http://modernstrongwoman.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam nude na pazurkach mój faworyt pochodzi od marki Safari

    OdpowiedzUsuń
  28. Witaj! Nominowałam Cię do Liebster Award :) Miłej zabawy! KLIK.

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękny kolor uwielbiam takie :) Albo jasny brąz :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Kolor jest bardzo ładny, ale mam wrażenie, że lakier nie jest mocno kryjący. :p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.