urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

niedziela, 18 listopada 2012

TANIE VS DROGIE - tusze do rzęs



urodaiwlosy.blogspot.com

Dzisiaj subiektywne porównanie czterech tuszów do rzęs z czterech przedziałów cenowych oraz nieunikniona odpowiedź na pytanie...
...czy drogie kosmetyki są zawsze lepsze od tanich? 

tanie i drogie tusze do rzęs urodaiwlosy.blogspot.com

Różnica w cenie najtańszego a najdroższego z nich wynosi ponad 50 zł, ale czy były to dobrze wydane pieniądze? Na pewno już nie raz przekonałyście się, że tanie nie zawsze znaczy gorsze, czasem jednak ciężko znaleźć odpowiednik kultowego, drogiego produktu. Jak jest w przypadku maskar? Czy drogie tusze są lepsze? Jeśli chcecie się przekonać, zapraszam :)

tanie i drogie tusze do rzęs urodaiwlosy.blogspot.com

Tych czterech przystojniaków ustawiłam do zdjęć w kolejności od najtańszego do najdroższego.
 Ceny są następujące:

Wibo, Extreme Lashes Volume Mascara - 8 zł


Rimmel, Glam' Eyes Mascara - 20 zł
Astor, Volume Diva Mascara - 40 zł

Max Factor, False Lash Effect Mascara - 60 zł

tanie i drogie tusze do rzęs urodaiwlosy.blogspot.com

Jeśli chodzi o działanie i spełnione lub niespełnione obietnice producentów:

wibo extreme lashes volume urodaiwlosy.blogspot.com





Wibo to tusz, którego ostatnimi czasy używam najczęściej, praktycznie codziennie rano. Kosztuje grosze, a sprawdza się naprawdę świetnie. Niesamowicie pogrubia rzęsy i wydłuża je, nie sklejając ich przy tym. Nie osypuje się, nie tworzy pandy, szczoteczka jest odpowiednio duża, ale nie za duża, klasyczna, nie gumowa. Jedyne do czego mogę się przyczepić to mało wytrzymałe opakowanie. To już mój któryś tusz Wibo i każdy pękł po pewnym czasie. 

Ocena: 4,5

rimmel glam eyes colour urodaiwlosy.blogspot.com





Ten tusz mam w odcieniu Black Ruby, który jest w rzeczywistości brązowy. Nie używam go często ze względu na to, że jednak wolę czarne rzęsy :) jednak dla osób o jasnej karnacji może być fajny, pasuje też do delikatnych makijaży dziennych, sprawdzi się też na pewno dla młodszych dziewczyn, które nie chcą mocno malować rzęs np. do szkoły. Nie przepadam też za gumowymi szczoteczkami, ponieważ moje naturalne rzęsy nie są spektakularnej długości i grubości, więc potrzebują czegoś więcej. Według producenta, tusz ma pogrubiać rzęsy dziesięciokrotnie i wydłużać je o 80%. Nie powiedziałabym... :) Przeciętny.

Ocena: 3

astor volume diva urodaiwlosy.blogspot.com





Mój drugi w kolei ulubiony tusz po Wibo, lubię go za równo za jego opakowanie (faktycznie dla Divy ;)) i szczoteczkę, która perfekcyjnie rozdziela rzęsy. Jest tylko jeden problem, według producenta jest to tusz pogrubiający, z czym nie radzi sobie za dobrze, za to niesamowicie wydłuża rzęsy. Mógłby dostać piątkę, gdyby nie ta pomyłka marketingowców, bo w końcu wybierając tusz zwracamy uwagę na to, jakie ma (lub w teorii ma) właściwości. Można się na nim mocno zawieść, jeśli szuka się czegoś, co pogrubi rzęsy.

Ocena: 4

max factor false lash effect mascara urodaiwlosy.blogspot.com





Najdroższy z całej czwórki. Tusz sam w sobie jest dobry, mocno czarny, nie osypuje się i nie kruszy, ale szczoteczka... silikonowa, WIELKA! Praktycznie nie da się pomalować nim dolnych rzęs przez ubrudzenia powieki. Co prawda można kombinować i używać do niego innej szczoteczki, ale za taką cenę chce się chyba nieco więcej, prawda?

Ocena: 3,5

Podsumowując, pierwsze miejsce zajmuje najtańszy tusz, czyli Wibo, a najdroższy - Max Factor okazuje się być przeciętniakiem... A jak to jest u Was? Koniecznie napiszcie w komentarzu :)


29 komentarzy:

  1. wow taki Wibo dobry, nie próbowałam. U mnie jednak droższe wygrywają, ale może po prostu nie trafiam z wyborem tanich;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z tych wszystkich używałam tylko Wibo i bardzo go polubiłam :)
    Z tuszami generalnie mam tak, że na moje krókie rzęsy po prostu mało co działa, teraz mam 2000kcal i jest ok ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie szukam nowego tuszu do rzęs. Żadnych z przedstawionych nie miałam, kusi mnie z MF 2000 calorii, ale nie wiem czy nie zaoszczędzę i nie spróbuję tego z Wibo, choć szczoteczka trochę mnie straszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lepsza jest max factor masterpiece.

      Usuń
  4. mam ten max factor i go uwielbiam właśnie za tą szczoteczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie poszukuję tuszu do rzęs a że u mnie wibo nie uraczę to musze wypróbować te inne tusze a szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tych 4 masacar miałam tylko Max Factor False Lash Effect, ale nie w wersji Fusion tylko klasycznej i wg mnie jest to najlepszy tusz, jaki kiedykolwiek używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja drogich tuszy nie kupuję ;) Uważam, że można kupić całkiem niezłe za niższą cenę. Moim ulubionym jest Colosalka Maybelline, najlepsza maskara jaką miałam w życiu :) Te z Essence też są bardzo dobre a kosztują tylko 10zł! Z Rimmela miałam kilka i wszystkie były bardzo słabe :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam żadnej z tych mascar, ale Wibo miałam zieloną i była bardzo dobra mimo, że kosztuję grosze ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo lubię max factora, ale kupuję tylko jak jest na promocjach :) generalnie nie używam drogich tuszy bo nie mam jakiś specjalnych potrzeb "rzęsowych",te tanie dobrze się spisują :) wolę więcej wydac na podkład czy korektor:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim tuszowym ideałem jest obecnie Dior Iconic, nic tańszego nie dało u mnie takiego efektu (dał stary Inimitable, nowy nie jest już taki dobry). Jak Dior się kończy a do wizyty na bezcłówce daleko używam 2000kcal od MF albo Wondera od Oriflame i obydwa są całkiem niezłe :) Przerobiłam wiele tuszy ale niestety inne nie dają u mnie pożądanego efektu :(

    OdpowiedzUsuń
  11. z tych tańszzych u mnie np świetnie sprawdził się tusz essence. Ładnie pogrubiał i wydłużał a do tego cena to około 10 zl

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam tusze z Max Factor, żaden mnie nie zawiódł
    teraz moim numer jeden jest tusz Kobo pogrubiający i Rimmel Day&Night ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. duzo osob sobie chwali tusz Wibo, musze sama wyprobowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam serdecznie! Zapraszam Cię na mój blog gdzie trwa Nepalski Tydzień Mydlany. Przez siedem dni, codziennie, możesz wygrać mydła wytwarzane ręcznie w Nepalu. Dodatkowo masz szansę na wygranie nagrody głównej 300 zł i 2 x po 100 zł. Szczegóły u mnie na blogu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Chętnie zobaczyłabym efekt tych maskar na powiekach :)
    U mnie efekt nie zależy od ceny tuszu... Miałam Chanel- była kiszka. Ale Wibo też się u mnie nie sprawdza, choć wiele osób bardzo go zachwala. Teraz najlepiej radzi sobie u mnie Max Factor 2000 Calorie i Yves Rocher Sexy Pulp.

    OdpowiedzUsuń
  16. Tuszy Rimmela nie lubię, a co do Wibo to mam Growing Lashes i jestem zachwycona :) Aczkolwiek kusi mnie Clinique High Impact...

    OdpowiedzUsuń
  17. ... dla mnie numer 1 obecnie to Spectra Lash Mascara, Avon :)

    OdpowiedzUsuń
  18. czasem droższe nie znaczy lepsze..;)
    muszę wypróbować ten tusz z wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  19. zielony tusz z wibo to obecnie moje największe odkrycie - uwielbiam i naprawdę polecam !:)

    OdpowiedzUsuń
  20. ja uzywam obecnie tuszu z wibo, tego zielonego i jest on cudowny

    OdpowiedzUsuń
  21. widzę, że ten z Astora ma zwykłą szczoteczkę :) może się nie niego skuszę, nie osypuje się w ciągu dnia ?

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy żadnego nie miałam ale chyba spróbuję ;) Wyróżniłam Cię http://pintandomisunas.blogspot.com/2012/11/liebster-blog.html

    OdpowiedzUsuń
  23. kocham różowy tusz z wibo! mam już 5 opakowanie:) może wykupię kilka sztuk, b zawsze jak coś jest dobre to wycofują:P

    OdpowiedzUsuń
  24. Cześć :) Jakiś czas temu wspominałam u siebie na blogu o akcji Szlachetna Paczka.. Teraz juz mamy wybraną rodzine, któej dokładnie możemy pomóc! Wszystkie szczegóły i informacje oraz lista najpotrzebniejszych rzeczy znajduję się u mnie w najnowszej notce ;) http://making-myself-beauty.blogspot.com/2012/11/b-jak-bloger-i-bohater-wybralismy.html
    Zapraszam do przyłączenia się, a także o podzielenie się akcją u siebie na blogu, aby jak najwięcej osób mogło się o niej dowiedzieć i pomóć! ;))
    Bardzo przepraszam za spam.. ale po prostu bardzo mi zależy na tym aby rodzina otrzymała pomoc ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam tusze do rzęs marki Maybeline,są super,a i cena nie zwala z nóg,ale uważam,że tańsze nie kiedy są lepsze od tych drogich jak np.Loreal

    OdpowiedzUsuń
  26. Najlepszy Wibo ten z zielonym opakowaniu i taki tani!!!!!! Kocham go!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. testowałam też różne maskary i najlepszy dla mnie to tusz pump up lovely za 9 zł ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wibo - no cóż. Przez pierwsze pół godziny, ale potem cały mam pod okiem, a nie na rzęsach. Max Factor - to prawda, gruba, wielka szczoteczka - tez byłam przerażona, ale postanowiłam wypróbować. Okazało się, że tylko tą szczotką potrafię pomalować dolne rzęsy. W dodatku utrzymuje się cały dzień.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.