urodaiwlosy.pl

FBemaillinkTwitterlink

niedziela, 16 września 2012

Podkładowe rozczarowanie...

Kiedy robiłam zdjęcia dopiero co zakupionego podkładu KOBO IDEAL COVER MAKE UP w kolorze 402 nude beige (żebyście miały ładne zdjęcia nowego opakowania, a nie jakiegoś wymazianego :)) miałam wrażenie, że będzie się dobrze spisywał, z resztą słyszałam i czytałam wiele pozytywnych recenzji na jego temat. Niestety, nic z tego. Jedyny jego plus jaki widzę to odpowiedni odcień do mojej karnacji. Coś w sam raz dla bladziochów.

kobo ideal cover make up 402 nude beige






Trwały podkład korygujący, który kryje niedoskonałości i przebarwienia, wygładza i utrzymuje się na skórze wiele godzin. Zawiera naturalne woski roślinne i witaminę E, które nawilżają, odżywiają ją i wygładzają. Innowacyjna formuła podkładu polecana do stosowania zarówno w makijażu fotograficznym wieczorowym jak i codziennym. Idealnie wtapia się w skórę. Kryje niedoskonałości i przebarwienia, wygładza i utrzymuje na skórze przez wiele godzin.
Podkład w kolorze jasnej żółci kryje zaczerwienienia i faktycznie pomaga utrzymać kosmetyki na skórze przetłuszczonej. Podobnie jak kosmetyki mineralne całkiem nieźle wygląda nawet jeśli skóra wyprodukuje sebum. Zapobiega ciemnieniu podkładu (użyty jako baza), lub samodzielnie - daje efekt jasnej, szlachetnej skóry.





W skrócie? Nie działa :) opis brzmi jak jakaś pomyłka, wcale dobrze nie kryje, wygładza może i tak, ale strasznie podkreśla suche skórki. Wysusza. Jest ciężki, bardzo widoczny na twarzy, daje teatralny, przesadzony efekt. Jako korektor spisuje się nawet dobrze, ale podkreśla zmarszczki pod oczami no i tutaj także wysusza.



Dziwna. Z jednej strony satynowa, z drugiej tępa i ciężka. Bardzo źle się go nakłada. O używaniu pędzla nie ma mowy, gąbeczka o dziwo też źle się spisuje, bo jeszcze bardziej podkreśla skórki w duecie z KOBO. Chyba najlepiej wypadają palce, ale żeby nałożyć go w miarę równo i przyzwoicie trzeba się nieźle namęczyć.





Tu w sumie nie mam zastrzeżeń. Dostępny w większości drogerii Natura, w cenie 19 zł, w promocji 11 zł. Cieszę się, że udało mi się go dorwać akurat w cenie 11 zł, ponieważ to zawsze 8 zł mniej wyrzuconych w błoto :)





+ jasny odcień bez pomarańczowych tonów

+ cena

+ dostępność

+ wydajność




- konsystencja

- wysusza

- niesamowicie podkreśla suche skórki

- za ciężki

- trudność w nakładaniu

- widoczny na twarzy












Niestety nie polecam. Sama na pewno go nie skończę, ale jest dosyć tani, więc może warto sprawdzić jak będzie u Was.

2/5 za odcień i cenę

Przy okazji, napiszcie mi proszę jakie są Wasze ulubione podkłady. Wciąż szukam swojego ideału, może mi pomożecie :)

35 komentarzy:

  1. Mam go w innym odcieniu (ciemniejszym) i mam wrażenie, że opisujesz zupełnie inny produkt ;)
    Pędzlem typu Flat Top nakłada mi się go femenalnie! Efekt na buzi też bardzo dobry, choć faktyczne w przypadku posiadania suchych skórek trzeba uważać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam go kiedyś kupić, ale trafiłam na kilka niepochlebnych recenzji, i nie kupiłam. Widzę, że nie warto.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego podkładu z Kobo nie miałam ale mam matujący w takiej plastikowej tubce, pewnie widzialaś w szafie KOBO. Ten mój sprawdza się dobrze, bardzo dobrze matuje, więc gdybyś chciała to popros w Naturze o odlewkę i przetestuj :)

    Od siebie polecam jeszcze Revlon Colorstay, Astor perfect Stay i Astor Mattitude :)

    OdpowiedzUsuń
  4. jego ciemną wersję używam jako bronzer i w tej postaci mi pasuje ; )

    jestem pod wrazeniem, ze dorwałaś taki kolor, bo ja zawsze na półkach zastawałam same pomarańczki.

    OdpowiedzUsuń
  5. dzięki za recenzję..
    nie miałam tego podkładu i nie zamierzam kupować ;)

    http://free-to-be-myself-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda,że taka lipa,ale mimo wszystko dobrze,że akurat w promocji go kupiłaś

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że się nie sprawdził, ostatnio na niego patrzyłam w drogerii..
    Co do kremu - serdecznie polecam, naprawdę fajny kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
  8. słabo :(
    u mnie do wygrania bransoletki od Biżuterianki, zapraszam: http://madame-chocolate.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. ja go używam bardziej punktowo jako korektora i jest ok

    OdpowiedzUsuń
  10. dla mnei podklad w takiej formie to niestety nic zachecajacego. mam wrazenie ze wlasnie ta ciezkosc od razu go przekresli. ale wiem ze mozna ciemniejszych odcieni uzywac do konturowania

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też szukam idealnego :D i trudno coś mi dopasować :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Moim ulubieńcem stał się ostatnio podkład z Catrice :) niedługo napiszę jego recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  13. macałam ten podkład bo najciemniejszy odcień miał być zastępcą bazy brązującej chanel, ale dla mnie konsystencja nie do przyjęcia, nie cierpię takich tępych.

    OdpowiedzUsuń
  14. mam go, używam tylko jako korektora .... tra ge dia

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj, jeśli podkład jest ciężki, to odpada jak dla mnie.
    Ja teraz bardzo polubiłam matujący z Under 20- ma piękny zapach, jest lekki, w miarę dobrze kryje i ładnie zachowuje się na skórze.
    Lubię też BB krem- BRTC Blemish Recover Balm, ale to już kosmetyk, który kryje jak gładź szpachlowa :P No i jest dość jasny, więc jeśli się latem opaliłaś, to odpada ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. Za zimę lubię Bourjois Healthy Mix :)

      Usuń
  16. Mam go od niedawna, ale kupiłam go z zamiarem ukrycia moich okropnych cieni pod oczami, na które nic już nie dawało rady.
    On daje, ale martwi mnie to, że jest taki ciężki, słyszalam, że dobrze jest rozrobić go duraline'm z Inglota. Muszę spróbować, może będzie się lepiej spisywał. Na całą twarz nie nakładałam, więc nie mam pojęcia jak się będzie spisywał.

    OdpowiedzUsuń
  17. A tyle razy chciałam go kupić ale zawsze cos mnie odpychało :P chyba po twojej recenzji zrezygnuje z całkowitego zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. mi z Kobo jakoś nic nie odpowiada nawet ich lakiery ;p

    OdpowiedzUsuń
  19. odpowiem Ci tutaj :) nie są bardzo gorące, nie tak żeby się nimi poparzyć. Są po prostu ciepłe, wydaje mi się, że taką temperaturą dużej szkody włosom nie wyrządzą :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ostatnio używam Bell skin matte control i jak na razie jest moim ulubieńcem - matuje na długie godziny, nie wysusza twarzy, przyjemnie się go nakłada i aktualnie w biedronce kosztuje tylko 5,50 i jak najbardziej Ci go polecam;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam go w ciemniejszym odcieniu i stosowałam jako bronzer. Wyglądał dobrze, ale mnie wysypało po nim:(

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja lubię podkłady Golden Rose:) Mają jasne odcienie, są tanie i dobre jakościowo:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo się napracowałaś nad tą notką!:) Doceniam to, bardzo mi się podoba:)

    Czy mogłabyś wziąć udział w konkursie u mnie na blogu? Byłabym wdzięczna, ponieważ to bardzo mi pomoże w rozwinięciu bloga;). Mam nadzieję, że jako blogerka mnie zrozumiesz.
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja bym poleciła revlon color stay:))))))

    OdpowiedzUsuń
  25. meeega wstyd sie przyznac, ale nie mialam jeszcze nic z kobo :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo lubię podkład Manhattan do cery tłustej i trądzikowej, świetnie matuje i dobrze kryje, a to jest coś co cenię;)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja mam z miss sporty i jest ok :) ale dobrze wiedzieć że to jest wielki bubel. Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie miałam, a teraz też go nie kupię...
    Ostatnio testuje podkład balansujący z marizy :) I jestem z niego zadowolona:)


    Obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Polecam, naprawdę polecam podkład z Mac Pro Longwear. Kosztuje dużo, ale jak człowiek chce to i oszczędny się zrobi a podkład starczy na pół roku. ;p naprawdę, od kiedy go używam wszyscy chwalą mnie za promienny wygląd. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. ja używam obecnie podkładu revlon colorstay do cery tłustej i mieszanej i jest to bez wątpienia mój ulubiony podkład, nie muszę już szukać i wyrzucać pieniędzy w błoto ;) jest jeszcze wersja dla skóry suchej i normalnej, a jak ktoś nie lubi płynnych podkładów to jest też sypki :) wybór kolorów też jest duży, więc na pewno każdy znajdzie coś dla siebie :) i cena jest w miarę okej, można go kupić od 25 do 70zł (najlepiej kupować w internecie lub czekać na jakąś promocję)

    OdpowiedzUsuń
  31. w sumie dobrze że była ta promocja - wiele osób się przekonało że nie dal nich

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam najciemniejszą wersję do konturowania :) Jak an razie czekam na pędzle do nakładania, bo palcem dość opornie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. szkoda, że taki słaby, bo chciałam kupić jeden odcień do konturowania twarzy...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. :) Staram się odpowiadać na wszystkie pytania. Jeśli Twoje pominęłam, zadaj je raz jeszcze, bo czasem część mi umyka.